Psychologia Zdrowie

20 afirmacji na trudny czas. Powtarzaj je sobie codziennie, ale przede wszystkim uwierz w ich moc

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 kwietnia 2020
Fot. iStock / gpointstudio
 

Pozytywne afirmacje dotyczące zdrowia (zarówno psychicznego jak i fizycznego) to świetny sposób na walkę ze stresem i paraliżującym strachem, który odczuwa wielu z nas. Niepokój i lęk przed nieznanym powodują bardzo realne problemy, takie jak bezsenność, stany depresyjne, ogólne poczucie rozbicia. Warto więc uwierzyć w moc pozytywnego myślenia i medytacji, które pozwolą nam wrócić do psychicznej równowagi.

Codziennie powtarzaj sobie:

1. Z każdym oddechem uwalniam niepokój i coraz bardziej się uspokajam. Wdech – wydech.

2. Zastąpię uczucie przytłoczenia i niepokoju wiarą, że wszystko się ułoży. Wierzę w to.

3. Uwalniam wszystkie irracjonalne uczucia strachu, oceniam napływające informacje z dystansem.

4. Zastąpię uczucie bycia ofiarą tej sytuacji całkowitą odpowiedzialnością za swoje czyny. Na pewne rzeczy nie mam wpływu, na inne – tak.

5. Doceniam wszystko, co dobre i pozytywne wokół mnie. Jest tego mnóstwo!

6. Dotarłam aż tutaj i nadal będę iść do przodu. Życie toczy się dalej.

7. Wybaczam sobie za to, że zawsze „przerysowywałam” powagę moich problemów.

8. Mam ochronę – jest nią miłość.

9. Jestem odpowiedzialna za mój oddech. Mogę go spowolnić, uspokoić.

10. Nie pozwolę, aby moje niespokojne myśli  sprawowały nade mną władzę.

11. Mam umiejętność radzenia sobie z każdym wyzwaniem, które napotykam, z siłą i odwagą.

12. Chociaż rzeczy wokół mnie mogą być niepewne, ja jestem pewna, że mi się uda.

13. Jestem odpowiedzialna za to, jak się dzisiaj czuję. Dziś wybieram szczęście.

14. Każdego dnia jestem wdzięczna za to, jak bardzo jestem kochana i za wielu ludzi, którzy się o mnie troszczą.

15. Ta sytuacja jest tylko tymczasowa. Najlepsze dopiero przed nami.

16. Jestem spokojna i skoncentrowana. Kontroluję moje emocje.

17. Potrafię jasno myśleć i rozwiązywać problemy. Jestem zdyscyplinowana, myślę o „tu i teraz”.

18. Jestem wdzięczna za przeszłe możliwości, wiem, że nadejdzie dobry czas. Teraz żyję tak, by dobrze i w spokoju przetrwać każdy dzień.

19. Jestem wystarczająco zdolna, kreatywna i odważna, by przetrwać ten czas.

20. Nie waham się prosić o pomoc. Są momenty, gdy potrzebuję wsparcia bliskich.

 

 


Na podstawie: www.weny.com

 

 


Psychologia Zdrowie

Bushcraft – instynkt przetrwania w lesie dla twardzieli

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
3 kwietnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Mimo że chętniej wybieramy wygodne życie w wielkomiejskiej aglomeracji, w głębi duszy marzymy o obcowaniu z dziką przyrodą. Miłośników zdobywania umiejętności radzenia sobie w “dzikich okolicznościach” przybywa, o czym świadczą coraz liczniejsze szkoły i stowarzyszenia bushcraftowe. Czym jest rzeczony bushcraft i jak się go “robi”?

O ile “survival” to słowo, które już mocno się osłuchało, o tyle “bushcraft” brzmi trochę tajemniczo. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że pochodzi od dwóch angielskich rzeczowników: krzaki i rzemiosło.

Definicja i geneza bushcraftu

Teoretycznie, bushcraft wpisany jest w historię człowieka, ma jednak swojego pełnoprawnego ojca. Za pomysłodawcę idei bushcraftu uważa się Kanadyjczyka polskiego pochodzenia, Morsa Kochańskiego.

Ten propagator aktywności na świeżym powietrzu, współpracownik kanadyjskiego Departamentu Obrony Narodowej, miłośnik natury i aktywności fizycznej napisał w latach 70. XX w. poradnik o tym, jak przetrwać w lasach Kanady, niezwykle surowych.

Książka otrzymała tytuł “Northern Bushcraft” (późniejsze wydania mają skrócony tytuł “Bushcraft”) i z miejsca stała się bestsellerem. Choć poza tytułem w książce Kochańskiego termin “bushcraft” nie pada, to jemu przypisuje się wprowadzenie tego pojęcia do obiegu. Słowo bushcraft prawdopodobnie miało swoje początki w XIX w. na terenach Australii i Południowej Afryki.

Językoznawcy uważają, że nie pochodzi ono od angielskiego słowa “bush”, oznaczającego krzaki, a zaadaptowanego z niderlandzkiego rzeczownika “boscha”, którym Holendrzy określali w swoich australijskich koloniach lasy i wsie ukryte pośród drzew. W koloniach w Afryce Południowej Holendrzy używali pojęcia “boschjesman”, aby nazwać rdzennych mieszkańców buszu.

W Ameryce Północnej, gdzie również Holendrzy dokonali znacznej kolonizacji, pojawiało się niderlandzkie “bosch-wachter”, które znaczy tyle, co “leśnik” lub “leśniczy”.

Bushcraft vs. survival

Prawdą jest, że termin “bushcraft” najmocniej zakorzenił się w Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii (tam uznawany jest za coś w rodzaju sportu narodowego). Jego propagatorem w świecie w ostatnich latach był australijski weteran wojenny, Les Hiddins, autor programu  “Bush Tucker Man”. W Europie orędownikiem bushcraftu jest brytyjski leśniczy, biznesmen i prezenter telewizyjny, Ray Mears.

Skoro już nawet źródłosłów bushcraftu krąży wokół lasu i życia w nim, to czym bushcraft różni się od survivalu? Różnica między tymi pojęciami jest mniej więcej taka, jak między kwadratami i prostokątami. W bushcrafcie zawiera się survival, ale w drugą stronę to już tak nie działa. Obydwa te określenia oznaczają umiejętność przetrwania w naturze, ale każde zawiera w sobie nieco inną filozofię.

Fot. Materiały prasowe

Survival to szkoła przetrwania za wszelką cenę i z wykorzystaniem techniki. Bushcraft jest staromodny, nie sięga po nowinki i jest nie tyle koncepcją przetrwania w lesie, na pustyni czy w górach, co dopasowania się do najokrutniejszych warunków przyrodniczych.

Survivalowca można porównać do myśliwego zaopatrzonego w doskonałą broń z elektronicznymi celownikami. Bushcrafter to bardziej łowca, który przekracza próg lasu uzbrojony w łuk.

Bushcraft to w pewnym sensie sposób na przetrwanie w zgodzie z przyrodą. Zaczynając swoją przygodę z bushcraftem, trzeba przyswoić wiedzę z wielu różnych dziedzin: wędkarstwa, stolarstwa, gotowania, trekkingu, leśnictwa, geografii czy biologii. Bushcraft to taka zabawa w amerykańskich traperów czy pierwszych osadników z Australii.

Aktor i vloger Paweł Dudziński ze Stowarzyszeń Artystycznych “Ale Wiocha”, znany z nagrania “Z obozowiska Łowcy Mamutów”, uważa, że bushcraft to wyższa forma survivalu, czyli sztuki przetrwania.

Podstawy bushcraftu

Być może pamiętacie siostrzeńców Kaczora Donalda, którzy w czasie różnych przygód na łonie natury sięgali po “Poradnik Młodego Skauta”, by dowiedzieć się, jak zachować się w danej sytuacji. Można nieco żartobliwie powiedzieć, że prawdziwy bushcrafter ma taki poradnik w głowie i sam jest w stanie dopisywać do niego kolejne wersy.

Fan bushcraftu czerpie w pewnym sensie ze źródeł i bazuje na instynkcie przetrwania. Sięga po bardziej pierwotne techniki survivalowe.

Ogień rozpala za pomocą krzesiwa lub pocierając kawałkiem drewna o drewno. Nie sięga po jedzenie z puszki czy liofilizowane obiady, tylko przyrządza je na ognisku czy samodzielnie wykonanym ruszcie lub kamieniu. Często je to, co uda mu się zdobyć – grzyby, ryby, owoce. Potrafi orientować się w terenie bez kompasu i nie musi mieć zegarka, by wiedzieć, która jest godzina.

Fot. Materiały prasowe

Rezygnacja z nowoczesnych technik pociąga za sobą także korzystane z o wiele bardziej “ograniczonego” sprzętu. W zasadzie na wyposażeniu bushcraftera znajduje się tylko kilka, dobrej jakości przedmiotów, wykonanych tradycyjnymi metodami.

Nie może zabraknąć porządnego plecaka (skórzanego lub z mocnej tkaniny), sprawdzonych siekiery i noża. Zwolennicy bushcraftu nieprzychylnie patrzą też na nowoczesne materiały, dlatego raczej nie zakładają na siebie przeciwdeszczowych i przeciwwiatrowych kurtek z membranami i wodoodpornymi powłokami.

Ich odzież zwykle uszyta jest z bawełny lub innych naturalnych tkanin, które impregnują woskiem. W ramach drugiej i trzeciej warstwy odzieży bushcrafterzy korzystają z wełnianych swetrów i anoraków. W odróżnieniu od innych fanów aktywności outdoorowych wolą wełnę z rodzimych gatunków owiec niż osławione merynosy.

Fot. Materiały prasowe

Raczej nie używają śpiworów i na noc otulają się kocem. Na nogi wkładają klasyczne, skórzane trapery – obuwie z goretexu czy inne “nowinki” nie wchodzą w grę.

Podążanie za instynktem

Kiedy bushcrafterzy potrzebują jakiegoś narzędzia, po prostu robią je sami przy użyciu noża czy siekiery z tego, co mają pod ręką. Budulcem mogą być gałęzie, kości zwierząt, poroże, kamienie, kora czy trawy.

Bushcrafterzy są jak cowboye z opowieści Karola Maya: śpią pod gwiazdami, świetnie rozpoznają tropy zwierząt, potrafią bez zapałek rozpalić ognisko nawet z mokrego drewna, a bawełniana bandanka jest dla nich “maską” przeciwpylną, kompresem, kapeluszem, temblakiem i elementem wiaty.

Bushcrafter nie usiłuje zapanować nad przyrodą, ale wsłuchuje się w jej odgłosy i podąża za instynktem. Wie, jak korzystać z dóbr naturalnych i ma do nich ogromny szacunek.

Bushcraft w Polsce

Bushcraft pojawił się nad Wisłą kilka lat temu, ale całkiem nieźle się rozwija. Lasy Państwowe szacują, że w Polsce bushcraftem interesuje się około 40 tysięcy osób, a liczba ta co roku się zwiększa. W tej niemałej grupie nie uwzględniono harcerzy (Związek Harcerstwa Polskiego to ponad 100000 osób), a oni też uczą się bushcraftowych zasad i wprowadzają je w życie m.in. w czasie obozów.

Przez lata głównym problemem osób, które chciały praktykować sztukę przetrwania, był brak przestrzeni, w której mogły robić to legalnie. Na przeszkodzie “włóczenia” się po dzikich ostępach stała ustawa o lasach z 1991 r., która w art. 30 zabrania biwakowania poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Ściśle określone obszary kłóciły się z ideą “szkoły przetrwania”, dlatego często dochodziło do niesnasek i tarć między bushcrafterami czy survivalowcami a leśniczymi.

Fot. Materiały prasowe

Punktem zapalnym między służbami leśnymi a bushcrafterami były także przepisy dotyczące używania w lesie ognia i ścinania gałęzi. Na szczęście udało się znaleźć porozumienie. W 2019 r. Lasy Państwowe wyznaczyły 43 obszary na terenie 15 z 17 regionalnych dyrekcji, w sumie obejmujące ponad 65 tys. ha lasów, w których można uprawiać bushcrafting. Najmniejszy z nich liczy 224 ha, największy 5371 ha.

Na całej powierzchni tych obszarów bushcrafterzy mogą uprawiać najważniejsze dla nich aktywności zgodnie z ustalonym regulaminem. Wystarczy jedynie wcześniej skontaktować się z danym nadleśnictwem i poinformować o swoim pobycie. Według regulaminu, w jednym miejscu (nie dłużej niż 2 noce pod rząd) mogą nocować maksymalnie 4 osoby.

Nie można także rozpalać ognia w dowolnym miejscu. Przez wzgląd na wysokie zagrożenie pożarami, można robić to tylko w wyznaczonych wiatach.

Jak rozpocząć przygodę z bushcraftem?

Nie każdy lubi i jest w stanie spędzić dobę na łonie natury, będąc kompletnie odizolowanym od nowoczesności. Lepiej nie rzucać się od razu na głęboką wodę i nie zaszywać się w głuszy, mając z sobą tylko nóż. O wiele lepsza i bezpieczniejsza będzie technika małych kroków.

Warto wybrać się na biwak na zorganizowanym polu namiotowym, a w czasie pobytu “wyłączać” poszczególne udogodnienia. Jeżeli biwak bez latarki, zapałek i kuchenki gazowej dalej się podoba, można spróbować bushcraftu w mniej kontrolowanych warunkach. Bushcraft to wyzwanie rzucone sobie, ale nie naturze. Kształtuje charakter i pozwala sprawdzić się w trudnych dla człowieka XXI w. warunkach.

Materiał prasowy Travelduck


Psychologia Zdrowie

Jestem kobietą! Jestem ogromnie za to wdzięczna. Akcja #Jestem Kobietą

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 kwietnia 2020
Fot. iStock

Mam 19 lat. Jestem siostrą i córką. Mam stosunkowo niewiele lat, jednak śmiało mogę powiedzieć, że cieszę się z bycia kobietą. Dla większości słowo „kobiecość” opiera się wyłącznie na seksapilu, kuszeniu mężczyzny czy noszeniu szpilek. Jednak dla mnie kobiecość jest zbiorem każdej cechy płci pięknej. Bo przecież każda z nas jest inna co nie oznacza, że jedna z nas jest kobieca, a druga nie. Różnimy się wyglądem i charakterem.  Dlatego nie możemy dokładnie zdefiniować znaczenia tego wyrazu i przyporządkować mu tylko wybrane cechy. Słowo „kobiecość” nie może ograniczyć się do wyimaginowanego obrazu kobiety. Noszenie trampek zamiast butów na wysokim obcasie, koszuli i spodni zamiast sukienki podkreślającej nasze atuty nie sprawia, że przestajemy być kobiece! Nawet nałóg nie odbiera nam naszej atrakcyjności. Przykładem jest Beata Tyszkiewicz, która sama mówi: „Prawdziwa dama pije, pali i przeklina. I naturalnie ogląda się za mężczyznami.” Bycie nieśmiałą i skromną dziewczyną również nie odbiera nam naszego piękna! A wręcz przeciwnie. Nie ma nic wspanialszego, jeśli jesteśmy sobą pod warunkiem, że jest się świadomym swoich zalet i wad.

W dzisiejszym świecie zawsze znajdzie się ktoś kto będzie negował nasze postępowanie, ktoś kto będzie chciał zrobić z nas idealną wersję, abyśmy spełniali czyjeś potrzeby, zachcianki i oczekiwania, zapominając tym samym o naszym dobru. Być może pojawi się także ktoś, kto będzie nas ograniczał lub zazdrościł naszej determinacji. Nikt nie jest idealny, ale nikt nie powinien nam mówić jak mamy żyć, jak mamy wyglądać i ubierać się. Żaden facet nie powinien stawać nam na przeszkodzie, kiedy dążymy do stworzenia doskonałej wersji siebie (naszego szczęścia). Pamiętajmy, że robimy to wyłącznie dla siebie. A my, kobiety, powinnyśmy trzymać się razem, być asertywne i świadome tego co robimy. Każdy popełnia błędy, czasem poddaje się, przeżywa gorszy okres. Sytuacje życiowe z przeszłości pozostawiają po sobie ślad, jednak ten ślad jest świadectwem walki.

Mam 19 lat. Jestem kobietą. Za mną cztery operacje. Kiedy moja mama mnie urodziła, po jakimś czasie została poinformowana, że nie będę chodzić. Po wielu miesiącach w szpitalu, jakimś cudem zaczęłam ruszać nogami. Pojawiły się potem komplikacje z tym związane, ale wszystko było już na dobrej drodze. Zawsze kiedy opowiada mi co przeżyła, w jakim była szoku, jak płakała i modliła się o mnie, czułam do niej ogromny szacunek i wdzięczność. Miałam szczęście, które nie zawsze potrafiłam docenić. W wieku dojrzewanie miałam przeróżne kompleksy. Głównie dotyczyły one mojego wyglądu (blizny na nogach, czułam że jestem gruba i brzydka) Każde słowo, które czasem żartobliwie, czasem złośliwie wypowiedziane na mój temat, bardzo mnie bolało. Jednak praca nad sobą pozwoliła mi to przezwyciężyć. Oczywiście nadal widzę pewne mankamenty, dlatego ćwiczę i staram się myśleć pozytywnie. To przynosi naprawdę ogromne efekty. Ćwiczenia są dla mnie chwilą relaksu, to czas tylko dla mnie, wiem po co to robię. Bieganie oraz spacery z moimi psami dają mi poczucie wolności, to moment na moje refleksje i podsumowanie efektów mojej pracy, które nie działają wyłącznie na moje ciało, ale także umysł. Kiedy spojrzę na przebytą przeze mnie drogę widzę ogromny progres. Powoli zaprzyjaźniam się z moimi kompleksami, a same blizny nie są już dla mnie obciachem!

Jestem kobietą! Jestem ogromnie za to wdzięczna. Kocham siebie! Kocham moich bliskich, przyjaciół i znajomych!
Jestem kobietą! Dam radę ze wszystkim!
Jestem kobietą! Byłam, jestem i zawsze będę piękna. Nie potrzebuję słyszeć tych słów od innych, ja sama to wiem, a to jest najważniejsze.
Każda kobieta jest piękna, a będzie ona przeszczęśliwa jeśli to w końcu zauważy i w siebie uwierzy. Punktem kulminacyjnym naszego życia jest pokochanie siebie, a wszystko inne wtedy jest kilkucentymetrową poprzeczką. Pokochanie siebie nie jest samolubne. To wstęp do pokochania innych ludzi, a przede wszystkim życia. Pozytywna energia, wiara i upór to ważne elementy w dążeniu do celu. Pamiętaj, że potrzeba także czasu. Nie da się osiągnąć sukcesu w 3 sekundy. Pracować nad sobą trzeba latami.
Jestem kobietą! Jestem z tego dumna!

Natalia 🦋

 

O AKCJI

Napisz swoją historię. Napisz o sobie, o swojej kobiecości, o tym, co bycie kobietą dla ciebie oznacza lub czego byś sobie życzyła. O jakim świecie marzysz – dla siebie, dla nas, dla naszych córek.
Dzisiejszy świat na pozór nowoczesny i równy jest światem wyjątkowo trudnym, pełnym wybojów. Jedno jest pewne, my kobiety powinnyśmy się teraz trzymać razem. Bo nikt nie da ci tyle, co druga kobieta. Właśnie dlatego, i w tym roku nie będziemy czekać na goździka z okazji Dnia Kobiet.

Piszcie do nas, anonimowo, jeśli chcecie. Wybrane listy opublikujemy, a niektóre z nich nagrodzimy. Pokażmy światu, jak pięknie się różnimy, jak wiele barw ma kobiecość. I jak bardzo swoją kobiecość kochamy. Bądźmy razem!

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Jestem kobietą” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:


5 x zestaw książek autorstwa Agnieszki Janiszewskiej, składający się z:

  • “Kuzynka Marie” I i II tom

Zimą 1914 roku Marie Boratyńska postanawia odwiedzić po raz pierwszy Korbielowo – posiadłość, w której urodził się i wychował jej nieżyjący już ojciec. Rodzinne animozje sprawiły, że krewni z jego strony byli do tej pory obcymi dla niej ludźmi. Teraz jednak nadarza się okazja, by to zmienić: Marie odpowiada na zaproszenie Emilii, swojej kuzynki i nowej właścicielki Korbielowa, chcąc zburzyć narosły przez lata mur rodzinnych nieporozumień i pretensji. Czy kobietom uda się zbliżyć do siebie i zaprzyjaźnić? Czy będą w stanie zaakceptować zaskakującą prawdę o swoich bliskich, którą niebawem odkryją?Tom I 

Nawiązanie szczerej relacji może okazać się trudniejsze, niż z początku przewidywały, a dynamiczne wydarzenia polityczne pierwszej połowy XX wieku sprawią, że wiele ważnych spraw trzeba będzie odłożyć na później…

Tom II 

Wielka Wojna w Europie spowodowała, że to, co wcześniej spędzało sen z powiek Marie Boratyńskiej, nagle straciło na znaczeniu. Wszystkie rodzinne nieporozumienia, tęsknoty, uczucia zostały przyćmione przez dramatyczne wydarzenia związane z wojenną zawieruchą. Młoda kobieta rzuca się w wir pracy w szpitalu, gdzie dniem i nocą dogląda rannych, próbuje ulżyć w bólu konającym żołnierzom oraz pokonać własne, narastające z każdym dniem, zmęczenie. Wkrótce nadchodzi wiadomość z frontu, która przewartościuje całe jej dotychczasowe życie…

  • “Podróż do Carcassonne” I i II tom – autorstwa

„Podróż do Carcassonne” to poruszająca historia jednej rodziny, której członkowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi konsekwencjami swoich decyzji, zawalczyć o marzenia i nauczyć się przebaczać. A w tle – odmalowane z pietyzmem i czułością Warszawa i Kraków z okresu międzywojnia, okupacji i pierwszych lat powojennych.

www.novaeres.pl
www.zaczytani.pl

NovaeRes

wydawnictwo_novaeres


5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Cudowna, pełna humoru i wzruszeń opowieść inspirowana prawdziwą przyjaźnią. Film pełen dobrej energii i muzycznych przebojów, w reżyserii twórcy komediowego hitu „Goło i wesoło” – Petera Cattaneo. Dystrybutor filmu „Pojedynek na głosy” zaprasza do udziału w akcji oraz do kin.

 Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Ikony XX wieku
  • Powrót Bena
  • Loveling
  • Młynarski
  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x zestaw rajstop z najnowszej wiosennej kolekcji Gatta

Rajstopy ozdobione subtelnymi nowoczesnymi wzorami podkreślą piękno twoich nóg.
Zdobienia na rajstopach niech będą dla Ciebie inspiracją do skomponowania całej stylizacji zarówno do pracy jak i na czas po pracy. Tej wiosny baw się moda z Gattą.

W skład zestawu wchodzi 6 par rajstop prezentowanych poniżej modeli, w wybranym przez Laureata rozmiarze.

 

www.gatta.pl

GattaOfficial

gattaofficial

1 x Puf Barrel (Kod tkaniny: 142-43)

1 x Obraz na płótnie Expression Pink II1 x Komplet 2 zasłon na taśmie marszczącej  (Kolekcja: Velvet, Kod tkaniny: 704-18)

1 x Komplet 2 poszewek welwetowych pikowanych Kinga, (kolor 704-30)

1 x Pufa- fotel (Kod tkaniny: 705-04)

www.dekoria.pl

Dekoriapl

dekoriapl

Akcja trwa 02.03.2020 od 31.03.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 14.04.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Zobacz także

Co sobie ludzie pomyślą... to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów

Co sobie ludzie pomyślą… to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów

5 wielkich mitów psychologii popularnej. Wiara w nie to absurd!

5 wielkich mitów psychologii popularnej. Wiara w nie to absurd!

6 rzeczy, które musisz wiedzieć o empatii