Macierzyństwo

Nie tylko szyba pęka na milion kawałków…

Matka prawie zona
Matka prawie zona
23 maja 2016
 

Piękny słoneczny dzień, zapowiada się naprawdę gorąco. Temperatura tak wysoka jak w środku lata , a ono się jeszcze nawet nie zaczęło. Gorąco , wszyscy chowają się do cienia. Dom , szkoła , sklep , byle gdzie …byle było chłodniej. Wychodzi bo musi…

Idzie z nimi do sklepu, byle cieniem, byle chłodniej…

Osiedlowy mini market… parking… z daleka już widać…. karetka, policja… wypadek, pewnie znowu jakiś małolat szalał i kogoś potrącił….

Młoda kobieta klęczy po środku parkingu, trzyma coś w rękach…. dziecko…. na oko dwulatek…. pewnie potrącili….krzyczy, płacze….. zabierze ją policja…. po co…to Jej wina – słyszy z każdej strony….

Przyjechała na zakupy, to miała być chwila…. minutka… po co go wyciągać z auta… nie ma sensu…wytrzyma….będzie się darł, będzie biegał a ona młoda matka nie ma dzisiaj nastroju na takie harce w sklepie…chłopczyk , wiadomo, dwulatek, nie usiądzie na miejscu…zostaje w samochodzie….

Poszła, miały być dwie rzeczy na szybko…. jest więcej… nie może się zdecydować… promocja…już nie tak szybko….koszyk się wypełnia a minuty lecą… kolejne regały…spotkała koleżankę… czas leci a ona stoi i gada… wszystko nagrywa monitoring… 5…   10…. kasa….15 minut…. wychodzi….jakieś zamieszanie na parkingu, ludzie krzyczą, już jest policja a w dali słychać karetkę…. Boże… przecież to jej samochód… biegnie… powybijane szyby…. on leży na ziemi….policja reanimuje…mokry , nie oddycha….bierze go w ramiona…próbuje sama…nic już się nie da zrobić…umarł…. szyby rozbite na milion kawałeczków….jej serce też….zabiła…. nieświadomie ale zabiła….15 minut… do końca życia będzie pamiętać te 15 minut….

Jest przerażony….bał się już gdy został sam w samochodzie , ale teraz jest już przerażony… bezbronny….niema Mamy , która mogłaby mu pomóc…. brakuje mu tchu…. Mamo gdzie jesteś??? Mamusiu…jestem tu…jest mi bardzo gorąco….jego serduszko coraz szybciej bije….z przerażenia, i nie tylko …jego organizm próbuje walczyć….próbuje się ratować…. płacze…histeria ostatkami sił….Mamo ….mamusiu…pomóż mi….

5 minut…. ona wybiera, nie może się zdecydować ….  a on poci się… coraz bardziej…..     10 minut…. ona rozmawia z koleżanką….on płacze , coraz ciszej bo traci siły …temperatura ciała coraz bardziej się podnosi… brakuje tchu….             15 minut….ona już płaci…. jego wyciągają z samochodu przez wybite szyby… ciało się przegrzało….nastąpiły liczne urazy mózgu i nerek… można powiedzieć, że się ugotował… śmierć nie nastąpiła szybko, umarł w nie wyobrażalnych dla nas dorosłych męczarniach….

Przerażające prawda ?? To tylko reklama, przerażająca reklama, wyświetlona miliony razy, lecz też miliony razy zignorowana… Lato się jeszcze nie zaczęło a rodzice już przestają myśleć….

Dziecko nie jest robotem, który wszystko przetrwa… to mała , krucha , bezbronna istotka, o którą zobowiązaliśmy się dbać , chronić i pilnować aby nie stała jej się najmniejsza krzywda.

Zapominacie o tym, krzywdzicie, zabijacie. 15 minut ma bardzo duże znaczenie, 5 minut w tak rozgrzanym samochodzie już czyni spustoszenie w tak małym organizmie  a co dopiero 10 czy to straszne 15 minut które zabija.

Pamiętajcie o tym aby nie zostawiać dzieci samych w samochodzie. Nie ważne , że to jeszcze nie jest lato, temperatury już są bardzo wysokie, dziś posypała się pierwsza szyba… udało się…ta cudna mała dziewczynka nie była długo w samochodzie, może 5 minut, żyje, pojechała na badania…szybka reakcja . Ale ile dzieci nie dostanie pomocy w ciągu tych 15 minut ?? Czy chęć zrobienia zakupów w spokoju warta jest takiego widoku???


Macierzyństwo

A co byś zrobiła gdybym Ci powiedziała, ze jesteś beznadziejną matką ??

Matka prawie zona
Matka prawie zona
4 czerwca 2016
 

Nie bądź idealną Matką bo takie nie istnieją, a jeśli istnieją bo myślą, że istnieją to są beznadziejne.

Przyznaj, że nie jesteś idealna, ale nie przed samą sobą lecz przed wszystkimi, bo nad sobą płaczesz, że taka nie jesteś. A to wielki błąd, ciesz się ze swojej nie idealności, ciesz się z tego, że popełniasz błędy.

Chciałabyś być idealna ??? Zapytaj siebie po co chciałabyś taka być, co by Ci to dało…

Czy byłabyś szczęśliwa ?? Czy jesteś szczęśliwa będąc matką idealną ?? Jakie w tym jest szczęście ???

Czym jest dla mnie Matka beznadziejnie idealna: wstajesz rano, przed wszystkimi, szykujesz przepysznie idealnie zdrowe śniadanie, idealnie dobrane ubrania, starannie się malujesz. Mąż do pracy a Ty w domu, trzeba dokończyć swój idealny dzień… sprzątanie, zakupy, spacer, gotowanie, sprzątanie, spacer, spacer, gotowanie, sprzątanie, usługiwanie.

Widzę Cię codziennie, kiedyś też chciałam taka być, mijam Cię w sklepie i na spacerze, patrzę Ci w oczy i szukam szczęścia, lecz go tam nie znajduję. Widzę smutek, żal, bezsilność, jest Ci ciężko. Chciałabyś prosić o pomoc ale się wstydzisz bo przecież chcesz być idealna. Nikt nie może widzieć Twojej słabości, ale ja widzę, jest mi przykro ,bo wiem, że któregoś dnia pękniesz, dlatego proszę Cię nie bądź już idealna.

Bądź sobą, nie bądź idealna, uśmiechnij się do mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Wyśpij się, na śniadanie ugotuj parówki lub zrób jajecznicę. Ubierz dres i podkreśl szybko to piękne swoje oko. Obiad zjedz na mieście i przyłącz się do mnie na placu zabaw. Dziecko musi poznawać świat i nie z wysokości swojego wózka, musi dotknąć, poczuć. Bakterie z piaskownicy jej nie zjedzą a dzieci nie pobiją i ograbią z jej wspaniałych nowych zabawek. Daj temu dziecku wolność, daj mu się pobrudzić, zdejmij jej buty by poczuła jak jej delikatne stópki gilgocze świeżo skoszona trawa. Schowaj te marchewki i daj jej tego chrupka, o którego tak prosiła w sklepie. Daj jej poczuć, że jest dzieckiem, nie idealnym bo takie są najwspanialsze, najszczersze. Wracając do domu wejdź jeszcze raz do tego sklepu i weź te ogromne lody nad którymi tak się zastanawiałaś. Odpuść, nie bądź sztywna, przypomnij sobie jaka byłaś kiedyś i bądź taka teraz.

Mąż Ci wybaczy, gdy zobaczy szczęście w Waszych oczach. Bo przecież szczęście też jest najważniejsze.

Nie bądź idealna… bądź idealnie nie idealna…. chcę zobaczyć szczęście w Twoich pięknych oczach…


Macierzyństwo

To co męskie…nie jest złe

Matka prawie zona
Matka prawie zona
20 maja 2016

Koraliki, kokardki, różowe sukienki i lalki… to nie dla mnie… ja wolę samochody, motocykle i galę boksu… i co mi zrobisz???

Pamiętam… jak byłam mała zawsze bawiłam się z chłopakami, bo z nimi fajnie było… samochody, baza, skakanie z daszku śmietnika na piasek. Z dziewczynkami też się bawiłam ale takiej frajdy już nie miałam… lalki, kokardki i zabawa w dom, niby fajne ale zawsze ciągnęło mnie do chłopaków. Później jak trochę podrosłam pomagałam wujkowi kiedy naprawiał samochód, podawałam mu klucze i inne pierdoły. Wbijałam gwoździe w deseczki, rozkręcałam zegarki, bawiłam się w koparce mojego ojczyma, który pracował na takim ciężkim sprzęcie i marzyłam, żeby zostać mechanikiem samochodowym a mama pozwalała zarwać noc, żeby obejrzeć walki Andrzeja Gołoty.

Jako nastolatka wybierająca sobie szkołę po gimnazjum, widziałam się w szkole pełnej chłopców jako „rodzynek”. Ale usłyszałam wtedy, że dziewczyna jako mechanik samochodowy to wstyd… jak to… piękne dłonie wysmarowane smarem??? Sami chłopcy a Ty jedna??? Mechanik to facet, brudny, upaćkany a nie dziewczyna, która ma wyglądać pięknie, ma być zadbana. I PUFFFF… marzenie pękło jak bańka mydlana.

Lecz zamiłowania nie odeszły, w szkole dalej zadawałam się z chłopkami, samochody i motocykle dalej kochałam i kocham a gali boksu czy MMA sobie nie odpuszczę.

Patrząc na moją córkę , która również bawi się z chłopcami, skacze po drzewach i wskakuje na stół kiedy słyszy motocykl za oknem, tylko po to żeby go zobaczyć, wiem , że nie mogę jej tego zabrać. Wiem, że pasja zaszczepiona od małego jest bardzo ważna. Wiem ,że moja córka będzie taką księżniczką z pazurem i to bardzo mocnym pazurem. I gdy będzie chciała zostać mechanikiem czy modelką to jej tego nie zabronię, nie powiem jej, że to wstyd. Popchnę ją, będę ją wspierać i będę stać obok kibicując z całych sił. Bo to będzie jej życie i to będą jej decyzje nie moje. Pasji w człowieku zabić nie można a co dopiero w dziecku. Zabijając pasję , zabijamy cząstkę osobowości, cząstkę charakteru.

Będę wspierać jej pasje… mechanik, modelka, zawodniczka MMA, lekarka, kierowca rajdowy czy prawnik … co za różnica i tak zawsze będzie moją małą córeczką. Wspierać będę…. nie ważne ile ten Harley będzie kosztował….