Macierzyństwo

Nauka popełniania błędów. Lekcja i dźwignia rozwoju czy porażka i strach?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
16 lutego 2021
Fot. iStock
 

W świecie, w którym perfekcjonizm w każdej dziedzinie jest bardzo pożądany, błędy postrzegane są jako oznaka słabości lub brak umiejętności. Czy słusznie? Przecież zdarzają się każdemu. Co więcej są nieodłącznym elementem rozwoju zarówno dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Jak więc nauczyć popełniać błędy dziecko i siebie, zaakceptować je i użyć jako trampoliny do samorozwoju młodego człowieka? Jak samemu wyzbyć się strachu, wstydu i niezdrowego perfekcjonizmu?

Błędy a samoocena

Tak bardzo boimy się je popełniać… Dlaczego? Co złego może się wydarzyć gdy je popełnimy? Zazwyczaj nic. Nie jesteśmy przecież saperami rozbrajającymi bombę w walce o losy świata. Co więc w nas wyzwala ten strach przed błądzeniem?

Fot. Materiały prasowe

OPINIE. Opinie innych o nas. To one niestety często kształtują sposób w jaki postrzegamy siebie. To one wpływają na naszą samoocenę. Gdy więc popełnimy błąd wydaje się nam, że wszyscy jego świadkowie zobaczą nas w wybrakowanej odsłonie, nie w pełni przygotowanych, słabszych, niedoskonałych. Tak nam się wydaje… I w związku z tym nasza samoocena w obliczu pomyłki zaczyna gwałtownie pikować w dół. Często czujemy się bezbronni, bezwartościowi i rozczarowani sobą, wątpimy w nasze kompetencje, czujemy się winni a nawet popadamy w apatię. Jak widać nasze myślenie o błędzie, a raczej o tym co pomyślą inni o nim, pociąga za sobą szereg nieprzyjemnych następstw. Jak więc zmienić to błędne podejście do błędu? I jak nie przekazywać go w spadku dzieciom?

Błędne podejście w spadku

Dzieci ze swej natury nie dopuszczają do siebie porażki, a tym bardziej ośmieszenia z powodu błędu. Niestety nasze zachowania względem błędów kształtują również zachowania dzieci. Możemy tu mówić o swoistym dziedziczeniu podejścia. Żeby nie przekazywać balastu błędów powinniśmy przyjrzeć się wnikliwie własnemu postrzeganiu porażek – swoich i naszych podopiecznych. Możemy to zrobić poprzez odpowiedzenie sobie na kilka pytań.

Jaki masz osobisty stosunek do przegranych?
Jak czujesz się kiedy popełnisz w życiu błąd?
Co czujesz, jak twoje dziecko przegrywa lub popełnia błąd?
Jak się czujesz w tej sytuacji względem innych?
Co jesteś w stanie zrobić, żeby uniknęło takiej sytuacji?
Czy uważasz, że to jest dla niego dobre?
Czy jesteś w stanie dopuścić do porażki dziecka, widząc, że może do tego dojść?

Fot. Materiały prasowe

To często nasza potrzeba kontroli, nadmierna troska lub pragnienie ułatwienia drogi potomstwu, sprawiają, że nie pozwalamy czy też nie dopuszczamy do popełnienia błędów przez nasze dzieci. Ucząc je, że tylko to co bezbłędne jest dobre. Robimy to na różne sposoby, np. poprzez ciągłe umożliwianie dziecku wygranej lub też odwrotnie poprzez ciągłe poprawianie i strofowanie. Żadna z tych dróg nie jest właściwa, gdyż prowadzi albo do sztucznego przekonania o niezawodności albo do stresu i strachu przed porażką. Pomyłki są obecne w życiu każdego człowieka i nie da się ich uniknąć. Zmieniając nasze podejście i dostrzegając pozytywy wynikające z ich pojawiania się możemy sprawić, że nie tylko nasze życie ale również następnego pokolenia będzie szczęśliwsze, pełne akceptacji i zdecydowanie bardziej na luzie.

Działać ponad obawami

Jak więc nauczyć młodego człowieka i siebie działać ponad obawami przed popełnieniem błędów?

Michał Zawadka ekspert relacji z młodzieżą – W pierwszej kolejności popracujmy nad swoim nastawieniem względem błędów. Najpierw pozwólmy sobie na ich popełnianie. Zrozummy, że są naturalnym etapem jakiegokolwiek rozwoju i wróćmy do czasów, zanim ktoś powiedział nam, że błędy są złe i, że trzeba się za nie wstydzić. To fundament do budowania radości z ich popełniania, a raczej do świadomego rozwoju. Następnie zadbajmy, żeby własnym dzieciom pozwolić na doświadczanie i popełnianie błędów. Unikajmy wyręczania, krytykowania i zakazywania popełniania błędów w imię bezpieczeństwa i szczęścia. Niestety, takie postawy doprowadzą do wyuczonej bezradności i strachu przed działaniem, rozwojem, samym sobą. W każdym z obszarów – zarówno popełniania błędów przez nas dorosłych, jak i nasze dzieci, pomocne będzie odcięcie się od obaw przed społecznym idealizmem. Bardzo często naginamy swoje wartości, działania, decyzje nie ze względu na strach przed błędem, a w obawie przed tym „co powiedzą inni”. To największy „błąd” naszego rozwoju.

Fot. Materiały prasowe

A jak działać i jak rozmawiać z dziećmi by błędy stawały się dźwignią rozwoju, a nie porażką?

Michał Zawadka – W sytuacji popełnienia błędu, doświadczania trudnych konsekwencji, obserwowania przegranej przede wszystkim nadal bądźmy wsparciem dla naszych dzieci. Błędów z założenia nikt nie robi z intencji, z chęci zrobienia sobie lub innym krzywdy czy ściągnięcia na siebie niemiłych emocji czy relacji. Taka postawa pozwoli nam porozmawiać z dzieckiem zamiast oceniać je – „co ty narobiłeś”, „a nie mówiłem”, „jak śmiałeś…” W momencie popełniania błędu młodzi ludzie nie potrzebują od bliskich rozliczania tylko wsparcia. Kiedy tak podejdziemy do sprawy, to my dorośli damy sobie szansę opanowania emocji i rozpoznania sytuacji, natomiast młody człowiek otrzyma spokój i wsparcie – „możesz na mnie liczyć”. Taka relacja nie bagatelizuje błędów czy problemów, natomiast daje przestrzeń do pracy z nimi. Wyraźmy zrozumienie i zaprośmy młodego człowieka do analizy i rozmowy o błędzie. Zapytajmy co jego zdaniem się wydarzyło, czego zabrakło, jak mógłby inaczej to rozwiązać żeby nie doszło do obecnej sytuacji. Okaże się, że kiedy dopuszczamy spokój, zaczynamy się uczyć z sytuacji, a przy okazji budujemy zaufanie. Potem jako koronne wykończenie tematu, zapytajmy czego ta sytuacja nauczyła nasze dziecko i jak postąpi następnym razem. Taka narracja pozwoli uczyć nasze dziecko, że z każdym problemem może do nas przyjść, że może nam zaufać, a sam będzie postrzegać błędy jako etap rozwoju i nauki.

Gdy popełnimy dorosły błąd…

Michał Zawadka – Zakładając, że już mamy przepracowaną akceptację samego popełniania błędu, to podstawowe jest odcięcie się od jakiegokolwiek obwiniania się. Pompowanie poczucia winy odbiera sprawczość działania. Tak jak z dzieckiem przegadajmy całą sytuację ze sobą. Zastanówmy się co to dla mnie oznacza, czy emocje są adekwatne, czy miałem na coś wpływ, czy słowa które słyszę są prawdziwe, jak to mogę naprawić? A potem… a potem zamiast użalania się „jaki jestem beznadziejny” weźmy odpowiedzialność i wszelkie odpowiedzi wprowadźmy w życie. I pamiętajmy, żaden błąd czy niekorzystny wynik nie mówi, że jesteśmy beznadziejnym człowiekiem, tylko że użyliśmy nieodpowiedniej techniki, mieliśmy nieodpowiednią wiedzę. A nad tym możemy pracować!

Każdego dnia pracujmy nad swoim nastawieniem do błędów. Zamieniajmy bezwartościowość i poczucie winy na szacunek do siebie, apatię i lenistwo na proaktywność, żal do innych na kreatywność i witalność oraz strach na poradzę sobie, a rozczarowanie na akceptację.

Błądzę więc się rozwijam

Każdy błąd to szansa na rozwój. Pod warunkiem, że zechcemy mu się przyjrzeć dokładniej i przepracować emocje, które mu towarzyszą. Kryje się za nim możliwość rozwoju własnych kompetencji, wyciągania wniosków i wychodzenia ze schematów. Do tego nauka dystansu do siebie ale również pokory, gdyż błędów nie powinno się wypierać czy ignorować a dostrzegać, akceptować i uczyć się na nich. Błędy to również ogromna dawka motywacji. Przecież warto spojrzeć na swoje pomyłki jak na wyzwania, które tylko czekają, by stawić im czoło.

Pamiętajmy, że w życiu nie ma ideałów. Jesteśmy tu po to, by się cały czas rozwijać, a każdy rozwój wymaga treningu okupionego pewnym wysiłkiem i potknięciami. Nie bójmy się ich – są jak zaproszenie do następnego poziomu.

Tekst powstał we współpracy z Michałem Zawadką – mówcą, trenerem i autorem bestsellerowych książek z zakresu rozwoju osobistego i społecznego dzieci oraz młodzieży, takich jak „Chcę być kimś” i „Uśmiechologia. Pozytywna strona myślenia”.



Macierzyństwo

Rak wątroby – podstępna choroba, która często daje o sobie znać zbyt późno. Co trzeba o niej wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2021
Rak wątroby - przyczyny, objawy, leczenie, rokowania
Fot. iStock

Rak wątroby jest podstępną chorobą, która najczęściej wykrywana jest za późno. Dzieje się tak, ponieważ objawy pojawiają się najczęściej wtedy, gdy nowotwór jest już zaawansowany. Warto wiedzieć, jak rozwija się rak wątroby, w jaki sposób można go wykryć, oraz na czym polega leczenie i jakie daje rokowania?

Rak wątroby — co to jest?

Wątroba jest niezwykle ważnym organem, który odpowiada za wiele kluczowych dla organizmu funkcji. W dużym skrócie można wymienić przede wszystkim jej rolę w procesie metabolizowania substancji wchłanianych z układu pokarmowego, oczyszczanie organizmu z toksyn, a także magazynowania glikogenu, będącego źródłem energii. To nie wszystkie jej role, zatem nie dziwi, że człowiek nie jest w stanie dobrze  funkcjonować bez zdrowej wątroby. Tymczasem, obok marskości wątroby, mogą pojawiać się inne, zagrażające życiu choroby wątroby. Do jednym z najgroźniejszych należy rak wątroby.

Rak wątroby - przyczyny, objawy, leczenie, rokowania

Fot. iStock/Rak wątroby

Rak wątroby może być pochodzenia pierwotnego (pochodzić z tkanek znajdujących się w wątrobie) lub rozwinąć się w efekcie przerzutów z innych narządów, w których rozwinął się nowotwór. Przerzuty do wątroby są częstsze niż rak pierwotny, z powodu jej bogatego ukrwienia, które ułatwia komórkom nowotworowym rozsiewanie. Większość guzów pierwotnych rozwija się w wątrobie marskiej, bardzo rzadko natomiast w zdrowej wątrobie (wyjątkiem jest tu niezwykle rzadko występujący rak włóknistoblaszkowy, dotykający głównie młode osoby).

Wśród pierwotnych nowotworów wątroby najczęściej spotykamy dwa jego rodzaje:

  • rak wątrobowokomórkowy (ok. 90%) — rozwija się on z hepatocytów (tworzą główną masę miąższu wątroby), jako lity, unaczyniony guz, otoczony łącznotkankową torebką;
  • rak wewnątrzwątrobowych dróg żółciowych — pochodzi z błony śluzowej dróg żółciowych. Zazwyczaj występuje u osób powyżej 60 roku życia, częściej u kobiet niż u mężczyzn.

W Polsce rocznie diagnozuje się około 2000-3000 nowych przypadków raka wątroby.

Rak wątroby — przyczyny rozwoju choroby 

Rak wątroby może mieć różne przyczyny rozwoju. W większości przypadków za rozwój nowotworów wątroby odpowiada aż w ok. 80% marskość wątroby. Do marskości dochodzi zazwyczaj w efekcie przewlekłego zapalenia wątroby, których przyczyną są infekcje wirusami zapalenia wątroby typu B i C, lub niszczenie wątroby na skutek wieloletniego nadużywania alkoholu. Gdy rozwija się marskość, zdrowy miąższ zastępowany jest nieprawidłowymi komórkami rozwijającymi się w wątrobie.

Rak wątroby - przyczyny, objawy, leczenie, rokowania

Fot. iStock

Do innych przyczyn raka wątroby należą:

  • nadużywanie alkoholu;
  • palenie papierosów;
  • dieta sprzyjająca rozwojowi cukrzycy, insuliooporności, otyłości, stłuszczeniowej choroby wątroby;
  • spożywanie produktów z pleśnią (zawierają szkodliwe dla wątroby aflatoksyny, substancje wytwarzane przez grzyby);
  • nadmiar żelaza w organizmie;
  • przyjmowanie hormonów sterydowych lub terapii hormonalnej opierającej się na estrogenach.

Rak wątroby — objawy

Rak wątroby objawy daje dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Dzieje się tak, ponieważ wątroba posiada możliwość regeneracji, a nawet uszkodzona, dopóki może, podtrzymuje swoje funkcje. Wczesne wykrycie raka wątroby zdarza się bardzo rzadko, najczęściej podczas diagnozowana zupełnie innych chorób. Gdy pojawiają się pierwsze objawy, rak wątroby zazwyczaj rozwija się już od dłuższego czasu w organizmie.

Rak wątroby — objawy choroby:

  • żółtaczka;
  • nudności;
  • bóle brzucha;
  • wzdęcia;
  • spadek masy ciała;
  • ogólne zmęczenie;
  • ból w prawym podżebrzu;
  • guz wyczuwalny przez skórę pod prawym łukiem żebrowym;

W przypadku zaawansowanego raka wątroby mogą pojawiać się smoliste stolce i wymioty przypominające fusy, które są wynikiem krwawienia do górnego odcinka przewodu pokarmowego. U pacjentów można zaobserwować także zaburzenia krzepliwości krwi, hipoglikemię (obniżony poziom glukozy we krwi), zmniejszenie ilości albuminy we krwi, lub zaburzenia hormonalne.

Fot. iStock

Rak wątroby — diagnozowanie i leczenie

Jeśli u pacjenta pojawią się objawy, które może powodować rak wątroby, konieczna jest szczegółowa diagnostyka. W tym przypadku lekarze mają do dyspozycji zarówno badania obrazowe, jak i badania laboratoryjne. Do badań obrazowych zalicza się: badanie USG jamy brzusznej, a dla uzyskania pełnego rozpoznania, pacjent kierowany jest na tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny. Lekarze mają do dyspozycji także badanie PET, które może wykazać, czy poza wątrobą obecne są guzy lub przerzuty.

Badania wykonane z krwi uzupełniają obraz choroby. Należą do nich: oznaczenie poziomu enzymów wątrobowych (ALT, ASPAT, bilirubiny, fosfatazy alkalicznej), stężenia albumin i protrombiny. Dodatkowym badaniem u osób z podejrzeniem złośliwego guza wątroby, jest badanie stężenia α-fetoproteiny (AFP), które jest zwiększone u części chorych na raka wątrobowokomórkowego. W niektórych przypadkach może być konieczna biopsja wątroby.

Leczenie raka wątroby 

Podstawę leczenia stanowi chirurgiczne usunięcie guza, co możliwe jest jedynie u pacjentów we wczesnym stadium choroby. Według statystyk jedynie 30% pacjentów kwalifikuje się do operacyjnego usunięcia guza. U nielicznych pacjentów chorych na raka wątrobowokomórkowego można przeprowadzić przeszczepienie wątroby. Jeśli u pacjenta zmiany w wątrobie są mniejsze niż 2 cm, można zastosować radioablację, jako metodę alternatywną dla operacji. Istnieje także kilka innych metod leczenia raka wątroby (m.in.: chemioterapia, radioterapia, wstrzyknięcie alkoholu do guza), jednak ich zastosowanie jest uzależnione od stadium choroby.

Rak wątroby a rokowania

Ponieważ zaawansowany rak wątroby daje częste przerzuty do węzłów chłonnych, nerek, płuc, mózgu, czy kości, efekty leczenia bywają niedostateczne. Najlepsze efekty przynosi leczenie pacjentów w początkowym stadium. Przeżywalność minimum 5 lat w tym przypadku osiąga ponad 90% chorych. U chorych w stadium zaawansowanym, z przerzutami, przeżywalność wynosi ok. 10 miesięcy.


źródło:  www.mp.pl,zwrotnikraka.pl,szpitalnaklinach.pl

Zobacz także

Smaczny sen niemowlaka. Co zrobić aby dziecko spało długo i spokojnie?

Witaj chorobo – matka na zwolnieniu lekarskim. Jak zadbać o zdrowie dziecka?

Dzieci mogą dziedziczyć skłonność do depresji i lęków. Geny i temperament mają duże znaczenie