Lifestyle Macierzyństwo

Jaki powinien być tata dla swojej córki? Te rysunki mówią wszystko!

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 kwietnia 2016
Fot. Screen z Facebooka / Thatscoop
 

Więź miedzy ojcem a córką może być czymś szczególnym. Pamietacie jakieś szczególne momenty tej relacji z waszego dzieciństwa? Rysowniczka Snezhana Soosh uchwyciła te najpiękniejsze…

Nawet całkiem spory tata…

… może stać się malutki dla swojej córeczki

 

I zawsze znajdzie dla niej czas…

 

Dobry tata wie jak się bawić z córką

 

 

Dobry tata poczeka aż zaśniesz

 

 

Źródło: Instagram


Lifestyle Macierzyństwo

10 cech dojrzałości w związku. A czy ty jesteś już dojrzałą kobietą, taką która…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 kwietnia 2016
10 cech dojrzałości w związku. A czy ty jesteś już dojrzałą kobietą, taką która...
Fot. iStock / RyanJLane
 

Przepychamy się, kłócimy, pełno w nas pretensji o niespełnione obietnice. Długoletni związek wymaga bardzo dużo pracy, jeśli chcemy, by obie strony pozostawały w nim szczęśliwe i spełnione. To nie jest proste. Mało znam par, których małżeństwo nie składałoby się z odpływów i przypływów. Jednak im jesteśmy dłużej razem, im więcej wiemy o sobie, tym łatwiej nam zachować równowagę między tym co dobre, a tym, co niekoniecznie nam odpowiada w związku.

To się nazywa dojrzałość. Są tacy, którzy boją się tego słowa, przez całe życie zachowując się jak rozkapryszone dzieci.

A czy ty jesteś już dojrzałą kobietą, taką która:

– w związku dba o relacje z innymi

Nie fokusuje się tylko na związku, nie uwiesza się na partnerze całym swoim ciężarem. Oczywiście pomijając pierwsze miesiące, czy nawet rok – dwa związku, po jakimś czasie potrafi znaleźć równowagę między relacją ze swoimi partnerem, a relacją z przyjaciółmi i rodziną. A ty nie zaniedbujesz kontaktów z bliskimi ci osobami?

– jest niezależna finansowo w związku

Bez znaczenia jest, ile zarabia jej partner. Posiadasz finansową niezależność? Będąc przez wiele lat w związku z tym samym mężczyzną warto pamiętać, żeby zadbać o siebie w tym obszarze życia, chociażby by po to, żeby móc sobie kupić coś, na co masz ochotę, a nie prosić o wszystko męża.

– nie rezygnuje ze swoich marzeń

Po kilku latach związku nie zrezygnowałaś ze swoich marzeń? Czy pozwoliłaś, by związek ograniczył cię w dążeniu do realizacji własnych celów i pragnień? Dojrzała kobieta wie, że związek dla niej powinien być jak trampolina, która pozwoli jej sięgnąć największych marzeń i wzmocnić w ich spełnianiu, a nie ograniczać. To także droga do samorealizacji, a nie leżąca na niej przeszkoda.

– nie skupia się na wadach partnera

Te już zna i akceptuje pewnie w mniejszym lub większym stopniu, bo przede wszystkim zna jego dobre i mocne strony i to na nic się skupia, to je docenia. Pewnie dlatego, jego wady schodzą na plan dalszy nie drażnią, tak jak na początku związku.

– wie, że szczęście niejedno ma imię

I nie próbuje na siłę uszczęśliwić swojego partnera. Jeśli on nie lubi chodzić po górach, to już go tam nie ciągnie, tylko jedzie sama. Jeśli on kocha grać w tenisa, to nie robi mu wymówek, gdy wychodzi na trening. Rozumie, że nawet w związku każdemu co innego może dawać szczęście i nie stanowi to dla niej problemu.

– nie pozwala sobie na brak szacunku

Dojrzała kobieta nawet po kilkunastu latach nie pozwoli, by partner wypowiadał się o niej w sposób protekcjonalny. Ona szanuje siebie i tego szacunku bezustannie i nieprzerwanie wymaga od mężczyzny, z którym żyje.

– nie wymaga od partnera nieustannej uwagi

Nie robi mu wyrzutów, gdy nie wyśle jej wciągu dnia SMS-a, albo nie zadzwoni. Ona ma też swoje życie, które toczy się własnym trybem i nie ma w tym nic złego. Dojrzała kobieta nie potrzebuje nieustannych zapewnień, że jej partner przy niej jest, myśli o niej, ona po prostu w związku czuje się bezpiecznie.

– dba o swoją przestrzeń

Szanuje swój czas i bez problemu potrafi zadbać o własne potrzeby. Nie ma problemu ze swoim własnym zdrowym egoizmem, który podpowiada jej, że chce pobyć sama, że ma ochotę poczytać książkę, czy wyjść na basen. Dba o siebie bez wyrzutów sumienia i poczucia winy, że zaniedbuje partnera.

– wspólnie podejmuje decyzje

Nie oddaje pola decydowania o życiowych wyborach partnerowi, a nawet o tych mniejszych, jak choćby, co zjedzą na kolację, gdzie wyjdą. Dojrzała kobieta potrafi jasno wyrazić swoje zdanie, ale nie upierać się sztywno przy nim tylko wspólnie z partnerem wypracować kompromis. Taka sytuacja powinna oczywiście działać w związku w dwie strony.

– wie, kiedy odejść

To też ważne. Dojrzała kobieta wie, kiedy już nie może dać szczęścia swojemu partnerowi, kiedy tego szczęścia nie ma już w związku. Ona wie, że to partner powinien być integralną częścią jej szczęścia, jeśli tak nie jest, zdecyduje się na rozstanie, by każde z nich mogło sobie ułożyć jeszcze szczęśliwie życie.


Lifestyle Macierzyństwo

Dzień dobry, kocham się… Jak poprawić sobie nastrój w parę minut

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 kwietnia 2016
Fot. Kaboompics / Public Domain

Wstałam. Brawo ja. Niestety szybko dociera do mnie, że na tym mój udawany entuzjazm się kończy. Bo przecież jak tu mieć dobry dzień, o siódmej rano?

Są tacy, którzy mają. Ale są i tacy, którzy mają zły (od kilku lat 😉 ). Górka z kołdry na łóżku zaczyna emitować nieprzyjemny dźwięk, to budzą się dzieci. Nie wiedzieć dlaczego, nie biegną codziennie spod tej kołdry wesołe niby ptaszyny. Aaaaaa – jak żyć? Jedyne, co pozostaje, żeby nie odgryźć sobie głowy w taki dzień – obojętnie czy szubieniczny humor spowodowany jest godziną, rodziną, szefem, wizytą teściowej czy przymusowym spotkaniem w panią/panem toksycznym, to wziąć się w garść i obrócić to pasmo nieszczęść w dobry humor. Jak?

Jest co najmniej kilka sposobów na to, że poprawić swój nastrój w kilka minut.

1. Przytul się

Przytulanie i pocałunki pomagają wyzwolić hormonalne szczęście. Taka  miłosna pigułka na zły humor. 20 sekundowe przytulenie podnosi poziom oksytocyny. Nawet tak krótki przytulas pozwala podnieść poziom szczęścia do poziomu odczuwalnego od razu. Masz zły dzień? Przytul się do ukochanego!

2. Pooddychaj metodą 3-3-6

Czyli jak? Wdech przez 3 sekundy, przytrzymaj powietrze przez 3 sekundy, wydech przez 6 sekund. Według psychoterapeutki Darlene Mininni, to doskonały trik, aby nieco oszukać nasz mózg. Takie oddychanie daje tlenowego kopa, co pozwala aktywować przywspółczulny układ nerwowy. Zwalnia tętno, uspokajamy się i nasz mózg dostaje sygnał, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, więc czym się tu martwić.

3. Odpuść i zrób sobie dobrze

Dopieść się po prostu. Zamiast biegać w panice lub wlec od kuchni do łazienki – zrób sobie dobrze! Spokojnie wypita kawa, makijaż nie w 5 minut, coś wyjątkowego i soczystego zamiast szarej marynarki? Te wszystkie szczegóły pozwalają nam poczuć się lepiej. Zwyczajnie zatroszcz się o siebie.

4. Pomedytuj

Umiejętność wyciszenia umysłu – a co za tym idzie odcięcia się od „złego”, to genialny sposób na złe samopoczucie. Regularne medytowanie pozwala na efekty błyskawiczne. Jednak, żeby nauczyć się tak „zatrzymać” w trybie natychmiastowym, trzeba trochę poćwiczyć. Nie martwcie się medytowanie jest dobre również na inne troski.

5. Odwróć uwagę

Wstałaś lewą nogą. STOP. Przewiń taśmę, połóż się na chwilę w bezruchu, pooddychaj, pomyśl o czymś miłym. Wyzeruj swój umysł do stanu NIC. Daj sobie chwilę odprężenia. Stres, pośpiech po takim restarcie nie wracają już w tak silnym natężeniu. Lepiej? To teraz wstań, bo to będzie całkiem udany dzień. Według niektórych psychologów taki stan łaski i 5 minut ze sobą sam na sam pomaga złapać równowagę i się odprężyć. Co szkodzi spróbować.

6. Poruszaj się

Wiemy, rano nie masz czasu. Bieganie czy fitness, to wstawanie jeszcze wcześniej (zgroza, przynajmniej dla mnie), ALE… Ruch wyzwala endorfiny, nawet jedna krótka seria jakiegoś ćwiczenia pomoże ci rozjaśnić nieco umysł. a to przecież 5-10 minut. Dorzuć do tego relaks pod prysznicem i zły humor znika jak ręką odjął. A dzień spędzisz z miłym poczuciem zwycięstwa nad swoim lenistwem. Do boju!

PS: Jeżeli na myśl o ruchu włączył się w twojej głowie dyżurny pesymista (Oesu, tak, na pewno. Mam tyle czasu, że przecież będę teraz jeszcze szukać jakiegoś ćwiczenia, mhm jasne…”), zachowaj spokój, nie myśl – po prostu wybierz jedno krótkie ćwiczenie z naszej listy: Ćwiczenie na dziś.

7. Naobiecuj sobie na zapas 😉

A co, kto nam zabroni. Ale nie oszukuj się, obiecaj sobie coś miłego. Np. szybką wizytę w kawiarni na wynos przed pracą (już czujesz ten zapach i widzisz podwójną piankę w swoim kubku?). Prawda, że miła perspektywa? Teraz skupisz się na tym, żeby dotrzeć do tego punktu – a gdy czeka nagroda trudno zły nastrój.

A najlepiej włącz radio i posłuchaj czegoś miłego, dodaj sobie energii zamiast snuć się w bamboszach bez końca. Miłego dnia!


Zobacz także

Jak odpuścić sobie perfekcjonizm, gdy nie umiesz odpuszczać. Lepiej być dla siebie dobrym, niż doskonałym

Świat według lalek. Jeśli nie Barbie, to co?

Mężczyzna nie jest gruboskórny. STOP – mitom i stereotypom. Dobrze przytulić się do miękkiego faceta