Listy do redakcji

„Znajdźcie CZAS! Miłość to spotkania, które czasem trwają zbyt krótko…”. Akcja „Miłość to spotkania”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
10 września 2016
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros
 

Chciałabym opowiedzieć Wam wyjątkową historię spotkania z drugim człowiekiem. Spotkania, które trwało aż i TYLKO 19 lat…

Nie pamiętam, kiedy spotkałyśmy się pierwszy raz – ONA pamiętała to pewnie doskonale.

Pamiętam za to jaka była dla mnie ważna – Ona, spotkania z nią, rozmowa, jej uśmiech.

Lubiłam ją odwiedzać, na jej stole zawsze stała szklanka z paluszkami, półmisek pełen przepysznych cukierków i woda poziomkowa – wiedziała, że ją uwielbiam, kupowała ją tylko dla mnie 🙂 Zawsze miała CZAS, zawsze słuchała co mam do powiedzenia.

Uwielbiała rozwiązywać krzyżówki, znała odpowiedź na każde hasło – podziwiałam ją. Miała cierpliwość, którą okazywała mi rozwiązując ze mną setny raz to samo zadanie z matematyki. Robiła najlepsze gołąbki na świecie. 🙂

Kiedy byłam w liceum, spędzałam z nią naprawdę dużo czasu. Po szkole jadłyśmy razem obiad, oglądałyśmy telewizję, spacerowałyśmy, rozwiązywałyśmy Jej ulubione krzyżówki i rozmawiałyśmy o głupotach. Była moją przyjaciółką, traktowała mnie jak dorosłą osobę, zawsze służyła dobrą radą.

Aż w końcu zaczęły się wakacje… Wyjechałam do koleżanki i świetnie się bawiłam . Pewnego dnia wróciłam i dowiedziałam się, że to rak. Rak, który chce mi Ją odebrać, byłam zła na cały świat, zła na Boga, zastanawiałam się DLACZEGO?

Przyszedł czas, kiedy postanowiłam Ją odwiedzić, było mi trudno. Weszłam do szpitalnej sali i…nie poznałam JEJ. Przestraszyłam się, za każdym razem kiedy Ją odwiedzałam musiałam odwrócić głowę, wyjąć chusteczki i uciekać… Mówiła mi, żebym nie płakała, że będzie dobrze…

Po każdym spotkaniu ryczałam w poduszkę całą noc. Nadeszły Jej 64 urodziny, upiekłyśmy tort – cieszyła się, żałowała że nie mogła zjeść go w domu, musiała być w hospicjum, lekarz nie pozwolił jej zabrać nawet na godzinę. Kilka dni później chciałam do Niej jechać, ale nie miałam CZASU… Następnego poranka odeszła… Odeszła w dzień dziecka, który powinnyśmy spędzić razem.

Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że to było za krótkie spotkanie, jeszcze tyle miałyśmy sobie do powiedzenia…

Zdałam maturę, dostałam się na studia, mam narzeczonego – zawsze chciała poznać mojego chłopaka. JESZCZE TYLE MIAŁAM CI DO POWIEDZENIA .

Ale cieszę się, że było mi dane Ją spotkać 🙂 Nauczyła mnie pokory, empatii i pokazała jak odważnie wkraczać w życie. Jestem wdzięczna za każdą minutę i za każdą lekcję. Dbajcie o swoich bliskich, bo nie znacie dnia ani godziny, nie bójcie się – tak jak ja. Znajdźcie CZAS ! Miłość to spotkania, które czasem trwają zbyt krótko…

Kocham Cię Babciu, chroń Nas ;*

Klaudia

linia 2px

Akcja „Miłość to spotkania” ♥

Zadanie konkursowe: Prześlij do nas historię twojego wyjątkowego spotkania z drugim człowiekiem. Spotkania, które na zawsze zapadło w twojej pamięci i wpisuje się w hasło naszej akcji, że miłość to spotkania. To dzięki spotkaniom z drugim człowiekiem odkrywamy najpiękniejsze emocje i uczucia, doświadczamy silnych wzruszeń i wyciągamy lekcję na całe życie.

List przesyłajcie na adres [email protected] z dopiskiem „Miłość to spotkania”.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Wyłonimy 10 lauretów naszej akcji, którzy otrzymają następujące nagrody:

Nagrody:

3 x zestaw od marki AVENE

1) zestaw Xera Calm A.D baume, Xera Calm A.D  Olejek + woda termalna

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2) zestaw kosmetyków z linii PhysioLift (emulsja na dzień, balsam na noc oraz preparat pod oczy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3) zestaw Triacneal Expert, żel Cleanance do mycia, płyn micelarny Cleanane

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

AVENE NOWE LOGO 2016

1 x voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL*

f6e076_ec56b491f4584131a954dfc9ce8e4670

domz basensem głowne

Za najciekawszą i najpiękniej opowiedzianą historię spotkania: 1 x voucher r o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Od marki Gynauxil 3 x zestaw składający się z: Plusssz Kobieta, Witamina D3, Elektrolity, Magnez

Gynauxil

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x zestaw PROVAG składający się ze skórzanej kosmetyczki, żelu, emulsji i ręcznika do higieny intymnej

PR_08012016_bwizualizacja_provag_ręcznik

1 x piękna torba O bag viola

logo O bag 2016 (1)

obag viola

Fot. Materiały prasowe

Czas trwania akcji od 15 sierpnia 2016 roku do 15 września 2016 roku.

REGULAMIN AKCJI znajdziecie TUTAJ.


*Voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Szczegóły: Nagroda może zostać zrealizowana w ramach jednej rezerwacji, z terminem wyjazdu, którego koniec przypada najpóźniej na dzień 31.12.2017. Nagroda nie obejmuje nie wliczonych w cenę najmu kosztów dodatkowych oraz dojazdu na miejsce i nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.


Listy do redakcji

„Pięknie się słuchało. Bo czyż w miłości nie chodzi o to, aby słuchać?”. Akcja „Miłość to spotkania”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
10 września 2016
Fot. iStock / Dubravko Grakalic
 
Dla każdego miłość wygląda zupełnie inaczej, przyjmuje zupełnie inny obraz. Jest co najmniej kilka obrazów miłość, miłość do Mężczyzny/Kobiety, miłość do Dziecka, miłość do zwierzęcia. Ale jest też inny obraz miłości… Ten, którym pragnę się podzielić, to obraz pełen szacunku, wdzięczności, uznania. Moja miłość pojawiła się zupełnie przypadkiem, zabieram Was do mojej historii, na spotkanie z Człowiekiem niezwykłym. Na spotkanie z Człowiekiem, który zawsze będzie w mojej pamięci…

Po chodniku sunie pochylony, starszy, nienagannie wyglądający Pan. W jednej ręce laska w drugiej ciągnie za sobą wyładowaną torbę na kółkach. Mijając mnie siedzącą na ławce, pyta czy nie będzie mi przeszkadzało, jak przysiądzie, odparłam, że nie. Podziękował i usiadł. Chwilę porozmawialiśmy o Jance (moja niespełna półrocznej Córka). Zaczął się zbierać. Więc powiedziałam, że pomogę mu zanieść torbę. Najpierw stanowczo zaprzeczał, że to nie przystoi, aby Kobieta z wózkiem prowadziła Starca i Jego torbę. Po krótkiej negocjacji zgodził się, niestety Janka po chwili zaczęła marudzić. Napatoczył się Chłopak, w koszulce z symbolem POLSKI WALCZĄCEJ widocznym ze znacznej odległości, grzecznie zapytałam, czy by nie pomógł Panu a ten: charytatywnie? chyba żart i poszedł.

Starszy Pan, aby uspokoić Jankę powiedział: Panno Janko, proszę posłuchać, zaczął śpiewać WARSZAWSKIE DZIECI, po całym ciele przeszły mi ciarki, Janka słuchała jak zahipnotyzowana. Pod blokiem powiedział: „widziała Pani nie o noszenie koszulek w tym wszystkim chodzi. Miałem 12 lat gdy wybuchło Powstanie Warszawskie. Kiedyś Młodzież była inna”. CAŁUJĄC mnie w rękę podziękował za pomoc.

 Wracając do domu w mojej głowie kłębiło się wiele myśli jedna z nich: Byłby to na pewno fantastyczny, przyszywany dziadek – skarbnica wiedzy o przedwojennej Warszawie, człowiek z przedwojenną kindersztubą, ceniący te prawdziwe wartości. Zwłaszcza, jeśli to człowiek samotny.  
Chodząc z Janką często zahaczałam o ów blok w nadziei, że może spotkam znów tego niezwykłego Człowieka i tak się też stało. Tym razem to ja zapytałam czy to My możemy Mu towarzyszyć z nieskrywaną radością zgodził się o to kilka fragmentów Jego niesamowitych opowieści: „Wie Pani każdy z Nas by napisał taką książkę 800 stron. Tylko po pierwsze nie każdy ma talent, a po drugie nie wszystkim się chce. To prawda ja miałem ciekawe życie, niewątpliwie. Byłem na wszystkich kontynentach poza Antarktydą, tam się nie wybrałem i już się nie wybiorę. Ale to nic nie znaczy bo świat jest teraz taki mały, że jak się przelatuje samolotem z miejsca na miejsce to człowiek nie ma poczucia takiej przestrzeni ogromnej. Jak leciałem pierwszy raz do Afryki do Libii to po 1.5 h zobaczyłem Włochy, łatwo poznać Włochy z 10 km, charakterystyczny kształt, poza tym taka przejrzystość powietrza była, piłkarze grali mecz, ja widziałem kolor ich koszulek z tych 10 km, prawda że nielegalnie miałem lornetkę, tego nie wolno było wtedy mieć. Ale za chwilę 15-20 minut Sycylia i 20 minut i Libia, no to co to za odległości a tymczasem okazuje się, że to śmiertelne odległości, tygodniami żeglarze pływali tamtędy. Przecież z Kartaginy do Syrakuz na Sycylię starożytni żeglarze płynęli trzy doby przez Morze Śródziemne”/tu już wkracza kolejna opowieść/. Na koniec usłyszałam „że też chce Pani słuchać Starca opowieści”.
„Strasznie lubię ten swój telefon i tak się przyzwyczaiłem do niego, że nie chce zmieniać na nic innego tym bardziej jeśli każą mi płacić za to. Ale jacy bezczelni, chcą mi podwyższyć abonament o 20 zł przez dwa lata zapłacę 480 zł po to tylko żebym miał smartfona będą lepsze zdjęcia (…) bo ja mam jeszcze, znaczy mam kilka aparatów 6 czy 8, jak zwykle przez całe życie człowiek zbiera rupiecie ale ja nie wrzucam. Mam taki mały szpiegowski aparacik typu Minolta, malutki który robi 72 zdjęcia, taśm już nie ma. Natomiast mam też aparat unikalny, który w tej chwili jest co raz droższy, bo to jest z nielimitowanej serii, wyprodukowano 2 tyś sztuk i ani jedna nie trafiła do Polski”. „(…)gazem trzeba było regulować obroty żeby bieg w ogóle wszedł 1,2, 3 lub wsteczny, wsteczny żeby miał to w ogóle cud. Przecież wcześniejsze samochody o kilka lat nie miały wstecznego i biegu i to frontowy samochód jeszcze z II wojny światowej, jeździł po polu oranym, myśmy nim jeździli, tylko instruktor kopał Nas w kostki, mieliśmy sine kostki od tego, jak tylko błąd koniak. Nic człowiekowi lepiej błędów nie przypomina.”
Pięknie się słuchało.  Bo czyż w miłości nie chodzi o to, aby słuchać? Czyż w miłości nie chodzi o to aby czekać? Tak jak teraz czekam na kolejne, piękne spotkanie. Wszystkim życzę takich spotkań, takiego czasu z takimi Ludźmi. Oblicza miłości są różne i to jest w Niej najpiękniejsze.

Ewelina
linia 2px

Akcja „Miłość to spotkania” ♥

Zadanie konkursowe: Prześlij do nas historię twojego wyjątkowego spotkania z drugim człowiekiem. Spotkania, które na zawsze zapadło w twojej pamięci i wpisuje się w hasło naszej akcji, że miłość to spotkania. To dzięki spotkaniom z drugim człowiekiem odkrywamy najpiękniejsze emocje i uczucia, doświadczamy silnych wzruszeń i wyciągamy lekcję na całe życie.

List przesyłajcie na adres [email protected] z dopiskiem „Miłość to spotkania”.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Wyłonimy 10 lauretów naszej akcji, którzy otrzymają następujące nagrody:

Nagrody:

3 x zestaw od marki AVENE

1) zestaw Xera Calm A.D baume, Xera Calm A.D  Olejek + woda termalna

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2) zestaw kosmetyków z linii PhysioLift (emulsja na dzień, balsam na noc oraz preparat pod oczy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3) zestaw Triacneal Expert, żel Cleanance do mycia, płyn micelarny Cleanane

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

AVENE NOWE LOGO 2016

1 x voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL*

f6e076_ec56b491f4584131a954dfc9ce8e4670

domz basensem głowne

Za najciekawszą i najpiękniej opowiedzianą historię spotkania: 1 x voucher r o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Od marki Gynauxil 3 x zestaw składający się z: Plusssz Kobieta, Witamina D3, Elektrolity, Magnez

Gynauxil

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x zestaw PROVAG składający się ze skórzanej kosmetyczki, żelu, emulsji i ręcznika do higieny intymnej

PR_08012016_bwizualizacja_provag_ręcznik

1 x piękna torba O bag viola

logo O bag 2016 (1)

obag viola

Fot. Materiały prasowe

Czas trwania akcji od 15 sierpnia 2016 roku do 15 września 2016 roku.

REGULAMIN AKCJI znajdziecie TUTAJ.


*Voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Szczegóły: Nagroda może zostać zrealizowana w ramach jednej rezerwacji, z terminem wyjazdu, którego koniec przypada najpóźniej na dzień 31.12.2017. Nagroda nie obejmuje nie wliczonych w cenę najmu kosztów dodatkowych oraz dojazdu na miejsce i nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.


Listy do redakcji

„Miłość to spotkania, wystarczyło wtedy tylko jedno…”. Akcja „Miłość to spotkania”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
10 września 2016
Fot. iStock / AleksandarNakic

Gdybym tak mogła cofnąć się wstecz o parę ładnych lat, czy chociażby o dwa lata do tyłu mogłabym być matką, żoną mogłabym zmienić wiele, jeśli tylko bym się zdecydowała, jeśli tylko bym się odważyła, jeśli właśnie, jeśli tylko doprowadziłabym do tego spotkania. Miłość to spotkania.

Było piękne lato rok 2005, czas beztroski, wakacji i pełnej swobody. Nowe znajomości, nowe otoczenie, inne życie oddalone od Warszawy jakieś 80 kilometrów. Miałam lat 15 i wakacje spędzałam na działce z dala od miasta, pola, łąki, lasy, rzeka, ech wtedy nic mi więcej do szczęścia nie brakowało. Jak to w takich mniejszych miejscowościach bywa wnuczki przyjeżdżają do dziadków na wakacje, kuzyni odwiedzają rodziny, siostra odwiedza brata, więc dużo nowych osób się poznaje.
Ja większość upalnych dni spędzałam u swojej dobrej koleżanki, wspólne wycieczki rowerowe, kąpiele w pobliskiej rzece, pływanie na kajakach czy przesiadywanie pod sklepem jej rodziców z oranżadą w butelce w ręku i wymyślanie, kogo zaprosić na wieczorne ognisko to było to, co zazwyczaj robiłyśmy.

Lato trwało w pełni aż w końcu pojawił się ON, Pan R. młodszy ode mnie o trzy miesiące (wtedy myślałam, że to sporo) kuzyn mojej koleżanki przyjechał do ich wspólnych dziadków na wakacje, czyli chcąc czy nie moja koleżanka musiała się zaopiekować młodszym kuzynem i wszędzie go ze sobą zabierać żeby mu się nie nudziło. Tak, więc spędzaliśmy dużo czasu we trójkę razem.
Jak to mówią pierwsze spotkanie, pierwsze wrażenie jest najważniejsze, no, ale od samego początku miałam go za kurdupla. No jak by nie było ja już miałam prawie 16 lat, więc to poważny wiek, interesowali mnie starsi koledzy, a nie tam jakiś R. z małopolskiego. Wtedy Kraków to był dla mnie kawał drogi stąd teraz mogłabym śmiało wydeptać ścieżkę na drodze Warszawa-Kraków, no, ale to było wtedy.

Czyli najbliższy miesiąc spędzaliśmy razem i zaczęły się tak zwane końskie zaloty. Może jeszcze powinnam nadmienić, że za R. oglądały się wszystkie moje koleżanki, bo jak by nie było przyjezdni są bardziej interesujący niż miejscowi, co później i ja zauważyłam.

Wszystko zaczęło się na ognisku i dyskotece zorganizowanej przez strażaków w pobliskiej remizie, prosiłam rodziców tydzień żeby tylko mnie puścili, udało się i poszłam. Na ognisku było bardzo dużo znajomych, nocowałam u koleżanki, więc cała noc była dla nas. Całą noc z R. przetańczyliśmy, przegadaliśmy i ogólnie było bardzo miło i wtedy tez poczułam, że on mi się bardzo podoba i też uświadomiłam sobie, że mieszka tak daleko, więc szansy na spotkanie już może nigdy nie być.
Po ognisku unikałam go, bałam się, że im bardziej się zaangażuje wtedy bardziej i głośniej będę płakać jak będzie koniec wakacji i każdy wróci do siebie, do swojego życia. Po porostu unikałam z nim spotkań, on wręcz przeciwnie.

Kiedy w końcu przyszedł nieunikniony ostatni dzień wakacji, R. odjeżdżał do domu, przyjechał do mnie na działkę i wtedy na pożegnanie pierwszy raz mnie pocałował, na pożegnanie obiecał, że za rok przyjedzie znów do dziadków na wakacje, oj długoooo płakałam, długo cierpiałam jak już go nie było. Jak by to powiedzieć, złe kilometry nas oddzieliły.

Na kolejny rok jak obiecał tak zrobił, przyjechał na krótko, bo tylko na dwa tygodnie, ale lepsze to niż nic, ważne, że był wtedy już była miłość pełną parą. Po prostu się zakochałam, to była moja pierwsza miłość, cały rok szkolny pisaliśmy, dzwoniliśmy do siebie, non stop był kontakt, od 1 września wykreślałam dni w kalendarzu, oby tylko szybko do wakacji zleciało.

Kolejne wakacje się skończyły i było psychicznie coraz trudniej, zaczęła się kolejna jesień czas mijał a ja zwyczajnie stwierdziłam, że to nie ma sensu, że on jest tak daleko ja tu, że to się nie uda, że młodzi jesteśmy, że każdy pozna kogoś bliżej i powoli nagle kontakt się uciął.

Minęło trochę czasu, powoli zapomniałam i zaczęłam żyć swoim życiem warszawskim nie krakowskim, a nawet bym powiedziała sporo w erze Facebooka, Skype i innych udogodnień przypadkiem spotkałam go na Facebooku, oczywiście zaczęły się rozmowy, takie naturalne przyjacielskie, wspominaliśmy minione lata, bo trochę ich minęło miałam już 25 lat nie 15. Czyli dorośli ludzie z planami i celami na przyszłość, choć oboje nadal samotni. Rozmowy do późna w nocy na skype to już była norma. Po jakimś czasie padło hasło, że fajnie by było się spotkać po tylu latach.
R. miał również ciocie w Warszawie i młodszego kuzyna, tak, więc zaplanował urlop i przyjechał do Warszawy na tydzień do rodziny a przede wszystkim przyjechał zobaczyć się ze mną.

Minęło 10 lat od tamtej pory, dorośliśmy zmieniliśmy się fizycznie i osobowościowo. Pamiętam ten moment do dziś jak stałam na Wilanowskiej czekając na PolskiegoBusa, nogi miałam jak z waty, cała się trzęsłam i zastanawiałam się jak to będzie. Kiedy wysiadł i go zobaczyłam to było naturalne rzuciłam mu się na szyje i byłam megaaa szczęśliwa, że znów go widzę, że jest tu i stoi obok mnie po tylu latach, on ten sam Pan R.

Ten czas dokładnie to było 10 dni spędziliśmy razem, ja niestety nie mogłam wziąć urlopu w pracy, więc w tygodniu w pracy siedziałam jak poparzona, chciałam jak najszybciej wyjść i zobaczyć go, bo był tak blisko, oczywiście wytłumaczyłam R. gdzie pracuje i codziennie po mnie przyjeżdżał, całe popołudnia spędzaliśmy razem, na weekend nawet pojechaliśmy na wieś, na działkę tam już w ogóle wspomnienia wróciły te miejsca, ta okolica tam nic się nie zmieniło. Tym razem już byliśmy tylko u mnie, na działkę do mnie zjechała się rodzina, był grill i byliśmy my, moi rodzice go poznali, rodzina, każdy nas podziwiał, że bije od nas na kilometr ten żar i jest między nami ta iskra.

Aż w końcu przyszła ta nieszczęsna niedziela, kiedy R. musiał wrócić do siebie, ja od poniedziałku zaczynałam urlop, miałam jechać do niego na kolejny weekend, aż łezka mi się w oku kręci jak to teraz piszę.

Nie pojechałam! Wtedy mogłam zmienić wszystko, teraz już nic.

Obecnie R. ma żonę, a kilka dni temu został tatą.

„Miłość to spotkania” wystarczyło wtedy tylko jedno.

Justyna Bzdak

linia 2px

Akcja „Miłość to spotkania” ♥

Zadanie konkursowe: Prześlij do nas historię twojego wyjątkowego spotkania z drugim człowiekiem. Spotkania, które na zawsze zapadło w twojej pamięci i wpisuje się w hasło naszej akcji, że miłość to spotkania. To dzięki spotkaniom z drugim człowiekiem odkrywamy najpiękniejsze emocje i uczucia, doświadczamy silnych wzruszeń i wyciągamy lekcję na całe życie.

List przesyłajcie na adres [email protected] z dopiskiem „Miłość to spotkania”.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Wyłonimy 10 lauretów naszej akcji, którzy otrzymają następujące nagrody:

Nagrody:

3 x zestaw od marki AVENE

1) zestaw Xera Calm A.D baume, Xera Calm A.D  Olejek + woda termalna

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

2) zestaw kosmetyków z linii PhysioLift (emulsja na dzień, balsam na noc oraz preparat pod oczy)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3) zestaw Triacneal Expert, żel Cleanance do mycia, płyn micelarny Cleanane

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

AVENE NOWE LOGO 2016

1 x voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL*

f6e076_ec56b491f4584131a954dfc9ce8e4670

domz basensem głowne

Za najciekawszą i najpiękniej opowiedzianą historię spotkania: 1 x voucher r o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Od marki Gynauxil 3 x zestaw składający się z: Plusssz Kobieta, Witamina D3, Elektrolity, Magnez

Gynauxil

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x zestaw PROVAG składający się ze skórzanej kosmetyczki, żelu, emulsji i ręcznika do higieny intymnej

PR_08012016_bwizualizacja_provag_ręcznik

1 x piękna torba O bag viola

logo O bag 2016 (1)

obag viola

Fot. Materiały prasowe

Czas trwania akcji od 15 sierpnia 2016 roku do 15 września 2016 roku.

REGULAMIN AKCJI znajdziecie TUTAJ.


*Voucher o wartości 1.000 PLN do zrealizowania na poczet rezerwacji domu wakacyjnego z oferty NOVASOL do końca 2017 roku.

Szczegóły: Nagroda może zostać zrealizowana w ramach jednej rezerwacji, z terminem wyjazdu, którego koniec przypada najpóźniej na dzień 31.12.2017. Nagroda nie obejmuje nie wliczonych w cenę najmu kosztów dodatkowych oraz dojazdu na miejsce i nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.

 


Zobacz także

„Najpiękniejsza muzyka dla nas, to ta, którą śpiewa nam osoba, którą kochamy”. Akcja „List do dziecka”

Akcja #Niewysłany List

Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny. Nie wracaj nigdy więcej. Akcja #Niewysłany List

Rodzinny alfabet. Rodzina to najlepszy prezent