Listy do redakcji

„Superwrobel”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
18 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

 

Kochany Mateuszku. Jesteś jeszcze tak malutki że nie zrozumiałbyś tego co chcę Ci powiedzieć. Jesteś dla mnie całym światem i oddał bym wszystko żebyś tylko był zdrowy. Ale nawet jeżeli choroba nas pokona to będę Ciebie kochał jeszcze mocniej. Nie poddawaj się i walcz!  


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

„Jak mu powiedzieć, żeby mi dobrze zrobił ustami?”, czyli seks nasz powszedni

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 czerwca 2016
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Seks w związku – odwieczny temat do dyskusji. Oczywiście najczęściej nie między nami – w związku, ale ze znajomymi, przyjaciółkami, czy nieznajomymi w Internecie. 

Ile na forach można znaleźć pytań dotyczących seksu?

„Mój mąż nie chce seksu, co robić?”

„Kochamy się raz w tygodniu, czy to nie za rzadko?”

„Mój mąż nie ma erekcji, czy to moja wina?”

„Jakie są wasze fantazje seksualne?”

„Jak mu powiedzieć, żeby mi dobrze zrobił ustami?”

Tematów można by mnożyć. I to nie tylko z dyskusji dotyczących stricte seksu. Seks jest dla nas tak powszedni, że właściwie możemy o nim rozmawiać na każdym poziomie. Czy to o męskich, czy damskich, czy związkowych problemach. Tyle, że właśnie – rozmawiamy o nim z kimś obcym. Zawsze się zastanawiam znajdując w Internecie tego typu pytania, dlaczego ten facet nie spyta po prostu swojej żony, dlaczego nie chce się z nim kochać, albo czemu kobieta nie powie swojemu facetowi o czym marzy w łóżku, żeby robił jej częściej dobrze tymi ustami, bo właśnie to sprawia jej przyjemność? Przecież seks to integralna część naszego związku. Rozmawiamy o tym, gdzie pojedziemy na wakacje, a nie umiemy pogadać o seksie.

No dobra, – ręka do góry, kto rozmawia, kto mówi: co go złości, co się podoba, a co nie, co sobie tam w głowie knuje i czego chciałby spróbować?

Kiedyś seksuolog powiedział mi: „No co ty, rozmawiamy często o seksie, ale o seksie innych”. Coś w tym jest, prawda? Zostaliśmy wychowani zaściankowo, a do głowy wbijano nam wiele kłamstw z seksem związanych. A raczej nic nam nie wbijano, bo nikt o seksie z nami rozmawiać nie chciał. Więc za pewnik bierzemy to co powtarzane, wyczytane. Może zrozumienie, że nie wszystko, co samI sobie w głowie zakodowaliśmy lub co nam zakodowano, jest prawdą, pozwoli ten nasz seks upowszednić.  Jest klika kłamstw na temat seksu powtarzanych do dzisiaj…

Kłamstwo 1.

O seksie się nie rozmawia, seks się uprawia

Bzdura. Wyobraź sobie sytuację. Jesteś  z facetem od kilkunastu lat. Nienawidzisz jak on miętoli twoje piersi, wiesz, że zupełnie co innego sprawiłoby ci przyjemność. Wiesz, bo poznałaś już swoje ciało, bo może miałaś kochanka, który inaczej cię dotykał. Tymczasem ty zamiast powiedzieć: „Kochanie, proszę nie sprawia mi to przyjemności, spróbuj mocniej/inaczej”, czy pokazać, jak ci jest lepiej, przez 15 lat zaciskasz zęby myśląc: „Dobra chwila, zaraz skończy, przejdzie do następnego etapu”. Halooo. No bez sensu. Gdzie tu radość z seksu, bliskość i zaufanie. W drugą stronę działa tak samo. Kiedy kobieta dostaje wskazówkę, co jej facetowi sprawia przyjemność, to uwierzcie panowie – nie obrazi się, nie strzeli focha, a wręcz przeciwnie, wasz seks może być jeszcze lepszy. Ale trzeba sobie mówić: „mocniej”, „wolniej”, „chciałabym/chciałbym”. Nie da się inaczej. Każdy z nas jest inny i ma inne potrzeby. Chcecie mieć świetny seks – rozmawiajcie!

Kłamstwo 2.

Hormony są odpowiedzialne za kobiece libido

„Nie mam ochoty na seks przez pigułki”, „Po ciąży coś mi się stało z hormonami, seks mógłby dla mnie nie istnieć”. Ile razy to słyszałyście, a ile razy same mówiłyście. Panuje przekonanie, że nasze – kobiecie, libido zależne jest od poziomu hormonów w naszym organizmie. Kochane, ale zastanówcie się (czysto teoretycznie), że gdyby chodziło o seks z tym przystojnym nowym kumplem waszego męża? Nie musicie odpowiadać głośno. Posłuchajcie waszego ciała. Libido to nie tylko hormony, to coś znacznie bardziej skomplikowanego. To nasza psychika, nasze potrzeby i uczucia. Seksuolodzy mówią, że jeśli nie masz ochoty na seks, przyjrzyj się swojemu związkowi, relacji z partnerem. To tam ukryty jest problem, a nie w twoich hormonach. Nie wierzysz? Pomyśl jeszcze raz o tym przystojnym koledze i seksie z nim.

Kłamstwo 3.

Bliskość emocjonalna gwarancją dobrego seksu

„Kocham go, ale seks, jest kiepski”, „Jest mi najbliższą osobą, ale w seksie mamy katastrofę”. Bywa i tak. Kiedy naprawdę kochamy, kiedy czujemy tę wyjątkową więź, kiedy jesteście nie tylko parą, ale też przyjaciółmi. Ale jest jeden ZONK. Na myśl o kolejnej nocy łapiesz doła, bo to przewidywalny schemat. Łóżko, najpierw się całujecie, później on smyra cię po plecach, jego ręka na twojej pupie, twoja na jego i wszystko jak zwykle. A przecież patrząc jak sobie jesteście bliscy, to powinien być seks pełen uniesień. Tyle, że kochani bliskość emocjonalna niekoniecznie przenosi się na zrozumiałość i potrzeby naszych ciał. Bo wiecie, o czym zapominamy? Że seks to też zabawa. Nie musi z założenia być poważny, pełen głębokich i wyjątkowych doznań. Hej, seksem można się świetnie bawić, śmiać się i żartować. Odczarować trochę tę jego powagę i wydumaną atmosferę. Seks w lesie? Na łące? W samochodzie? Seks to nie są świecie, olejki, zapachy i romantyczna muzyka. Oczywiście, że też, ale nie tylko. Czasami trzeba odpuścić ten nadmuchany klimat, który – może się okazać, w ogóle wam nie sprzyja. Czemu miewamy świetny seks z kimś, kogo dopiero co poznaliśmy? Bo nie traktujemy tego seksu zbyt poważnie, nie spinamy się, ot po prostu – fajnie, że jest, niech będzie przyjemnie. I o to czasami chodzi.

Kłamstwo 4.

Najlepszym sposobem na naprawienie związku jest seks

Jeśli ktoś próbuje wam to wmówić, to ja bardzo przepraszam – bzdura. Podobnie jak seks na zgodę.  Czy wiecie, że teraz w terapii osobno podchodzi się do problemów małżeńskich – tych na poziomie codziennej relacji, emocjonalności, a osobno sfery seksualnej? Nie bez kozery te dwa obszary się oddziela. Bo przecież często spotyka się pary, które non stop się kłócą, awantura goni awanturę, a seks jest doskonały. Wtedy pytając: „czemu ty z nim jesteś”, słyszysz: „bo jest świetny w łóżku”. I nie ma to nic wspólnego z tym, że seks jest dla nich sposobem na pogodzenie się. Oni po prostu bardzo dobrze rozumieją się w łóżku, kompletnie nie radząc sobie we wspólnym życiu. I odwrotnie. Pary, które wydają się być idealne, zamknięte w sypialni, przy zgaszonym świetle przeżywają katusze. Nie, że te seksualne, które mają im sprawić przyjemność, katusze są wynikiem braku seksu. Nie wiedzieć czemu, skoro tak świetnie się rozumieją.

Podobno seks to lustro naszego związku. Mówiąc o tym jaki mamy seks, możemy określić, jaki jest nasz związek. Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Może warto dziś z partnerem o tym pogadać, niż pisać na kolejnym forum, co zrobić, żeby mieć orgazm z mężem.


Listy do redakcji

Czy umiesz być asertywnym? Przekonaj się odpowiadając na 20 prostych pytań

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 czerwca 2016
Fot. iStock/Johnny Greig

Asertywność to dla wielu z nas niedościgniony cel. „Jestem za mało asertywna” – często powtarzamy plując sobie w brodę, że znowu pozwoliliśmy wejść sobie na głowę. O asertywności napisano już naprawdę wiele. Ale nikt jej samej nas wprost nie uczy, nikt nie określa, czy jesteśmy wystarczająco asertywni, czy powinniśmy jednak nad sobą popracować.

Spróbuj odpowiedzieć szczerze sama przed sobą na poniższe pytania

 

  1. Czy zwracasz uwagę osobie, która wepchnęła się przed ciebie w kolejkę do kasy – czy to sklepowej, kinowej, czy jakiekolwiek innej?

  2. Czy zawsze wymieniasz towar, który po zakupie okazał się wadliwy?

  3. Czy potrafisz przeprosić, kiedy dostrzeżesz swoją rzeczywistą winę?

  4. Kiedy jesteś zła na swoich rodziców, umiesz im o tym powiedzieć?

  5. Gdy znajomy pożycza od ciebie pieniądze i wygląda, że zapomniał ci oddać, potrafi mu o tym przypomnieć?

  6. Czy czujesz się komfortowo prosząc przyjaciela o pomoc?

  7. Jeśli nie smakuje ci zamówione w restauracji jedzenie, czy mówisz o tym obsłudze lokalu?

  8. Czy potrafisz powiedzieć znajomemu, który wpada do ciebie z niezapowiedzianą wizytą gdy ty jesteś bardzo zajęta, żeby przyszedł kiedy indziej?

  9. Czy bez problemu dzielisz się swoimi opiniami z innymi?

  10. Kiedy ktoś wyraża swój pogląd, z którym całkowicie się nie zgadzasz, czy masz odwagę wyrazić swoje własny punkt widzenia?

  11. Jeśli bliska osoba zirytowała cię, czy nie masz problemu z zakomunikowaniem jej tego?

  12. Jeśli przyjaciel składa ci propozycję, którą uważasz za nierozsądną – potrafisz mu odmówić?

  13. Jeśli ktoś jest dla ciebie wyraźnie niesprawiedliwy, mówisz mu o tym?

  14. Czy potrafisz wyrazić swoje rozczarowanie, gdy przyjaciel zdradza twoje zaufanie?

  15. Gdyby zaistniała taka konieczność, poprosisz przyjaciela o pożyczenie niewielkiej sumy pieniędzy?

  16. Gdy czyjeś uwagi w stosunku do ciebie przestają być zabawne, a zaczynają cię ranić, czy potrafisz tej osobie zwrócić uwagę>

  17. Kiedy ktoś przerywa ci twoją wypowiedź w połowie, czy potrafisz zwrócić uwagę, by tak nie robił i że jeszcze nie skończyłaś?

  18. Kiedy ktoś bezpodstawnie cię krytykuje, czy umiesz wyrazić swoje zdanie na temat te krytyki?

  19. Czy czujesz się komfortowo upominając się o swoje prawa?

  20. Kiedy spóźniasz się na ważne spotkanie, czy jesteś w stanie usiąść w widocznym miejscu, by podkreślić swoją obecność?

Jeśli na większość tych pytań udało ci się odpowiedzieć „tak”, to brawo. Oznacza to, że potrafisz być asertywnym, że tę cechę potrafisz wykorzystać w różnych sytuacjach.

Dlaczego asertywność jest taka ważna? Ponieważ pozwala nam zadbać o nasze uczucia, uczy komunikowania własnych potrzeby. Asertywność sprawia, że nie postępujemy wbrew sobie, nie konfliktujemy się sami ze sobą, co jest niezwykle istotne w naszym życiu.

Warto pamiętać, że brak asertywności bywa wynikiem braku pomysłu na rozwiązanie jakiegoś konfliktu. Warto też przyjrzeć się, czy w naszym otoczeniu są osoby, wobec których nie potrafimy być asertywni i z czego to wynika? Odpowiadając sobie też na te pytania dostrzeżemy, przy kim czujemy się komfortowo, do kogo mamy zaufanie i pewność, że nasze uczucia i poglądy zostaną zaakceptowane i zrozumiane.


Zobacz także

„Powiedział, że nie wytrzymam bez niego nawet jednego dnia… Ale wie pan co? Ja wytrzymałam ten jeden cholerny dzień… Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

„Jeśli kiedyś odejdę…” O tym dlaczego kobieta przestaje kochać

„Ja wiem jedno – jesteś jedyny w swoim rodzaju, wymarzony i nieskazitelny”. Akcja „List do dziecka”