Listy do redakcji

„Naucz się mówić kocham – czynami”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
31 maja 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochana córeczko,

Teraz kiedy jesteś już,bo płynących prosto z serca.Zakopałam je na 25 lat a teraz chcę Ci ofiarować na nowa dorosła i za chwilę sama staniesz się Mamą przyjmij ode mnie te kilka słów. Dla mnie najważniejszych droge życia.

Na początku chciałabym Ci powiedziec że kocham Cię najmocniej na świecie . Nosiłam Cię pod sercem całe 41 tygodni, pielęgnowałam i biegałam po ogórki kiszone o północy jeśli miałas na to ochotę. To były piękne czasy. Ja i Twój Taatuś –młodzi studenci,pęłni wiary nadziei i miłości. Razem z dyplomem odebraliśmy największy tytuł wszechczasów mgr.Rodzic! Naszego ślubu nie pamiętasz, bo cały przespałaś i dwa dni wesela.A szkoda ,bo zabawa była przednia. Mam nadzieję, że przenigdy na świecie nie będziesz nam miała za złe, że najpierw zdecydowaliśmy się na Ciebie, a potem na formalności. A właściwie to Ty się na nas zdecydowałaś…dziękujemy Ci za to!Od pierwszej chwili,jak minął szok, bardzo się cieszyliśmy. Do tej pory każdej nocy dziękuję Bogu ,że mi Cię zesłał. Pamiętaj, życie to największy dar, największy cud ,jakiego człowiek może doświadczyć. Szanuj je!

Macierzyństwo to ciężki kawałek chleba. Zawsze powtarzałam, że wolałabym być twoim ojcem, ta rola jest znacznie łatwiejsza. Poród to piękne przeżycie. Dajesz cząstke siebie temu światu. Chwila czasu, kilka parć i już małe komóreczki zlepione miłością lądują na Twej piersi patrząc niebieskimi oczami. Ciąża to tylko 9 miesięcy,więc pamiętaj żeby dbac o siebie w wyjątkowy sposób. Dobrze się odżywiaj,łykaj witaminki i nie rezygnuj z ruchu, ze sportu. I pamiętaj ciążowe kilogramy szybko znikają,gdy masz tuzin obowiązków z noworodkiem.  Pierwszy ząbek,pierwsze kroczki,pierwsze :”MAMA”,nie strać tego. Żadna praca nie da tyle satysfakcji co chwile spędzone z dzieckiem. Chociaż bywało ciężko, niedomyta, niedospana, niedożywiona –lecz zawsze uśmiechnięta witałam Cię porannym uśmiechem!Ale pamiętaj, dziecko jest ważne ale Ty jestes równie ważna. Nie rezygnuj z siebie.Ze swoich planów,z marzeń. Zorganizuj sobie tak życie ,żebys nigdy niczego nie żałowała. Żebyś chodziła z głowa podniesiona do góry,dumna i spełniona.

Pewnie masz teraz więcej udogodnień niż my.Może pampersy zmieniają się same,a noworodki od razu sapek english!Ale pamiętaj : dawaj z siebie wszystko.Zawsze na 100%. Dawaj tyle miłości ile twoje dziecko da rade unieśc. Dawaj poczucie bezpieczeństwa, swój czas, szacunek i rozwijaj wyobraźnię. Nie kupuj zabawek a zobaczysz jak dziecko będzie je samo tworzyło z liścia i patyka. A poza tym od rozpieszczania wnuków jestem Ja-Babcia.

Naucz się czerpać radość z małych chwil. Naucz się mówić kocham – czynami. Naucz swój dziecko życia.Naucz kochać i wybaczać. Dawaj dobry przykład. Bądź krok za nim,ale pozwól mu iśc własną drogą. Zachęcaj, motywuj, dawaj kij a nie wędkę. Pozwól popełniac błędy. A ja, Twoja Mama, będę zawsze przy Tobie, choćby mnie na tym świecie już nie było. I będę cię kochała całym sercem. Wybacz mi wszystkie moje niedociągnięcia, wiem, że idealną mama nie jestem. Wybacz mi moje słabości, zaniedbania. Pamiętaj tylko dobre chwile. I wiedz tylko jedno…nikt ani nic na tym świeci nie dało mi tyle szczęścia ile Ty mi ofarowałaś. Dziękuje córeczko! Dziękuję…że jesteś!

Karolina ,mama Julki

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

„Chciałabym byś kiedyś mogła na mnie popatrzeć i nie mieć do mnie żalu, że czegoś nie dopilnowałam”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
31 maja 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 
Świat mnie tak przeraża, a tak kocham żyć.
Boję się niektórych zachowań, ale kocham ludzi.
Chcę byś poznała świat i ludzi ze wszystkimi jego blaskami i cieniami i byś zakochała się w życiu z wzajemnością.
…Życzę sobie, bym nie przesadzała, bym sobą nie przysłoniła Ci tego świata. Bym Cię nie wyręczała, nie zagłaskała, nie zrobiła z Ciebie cielaka bez polotu i fantazji.

Hanko moja – miej odwagę zawsze by żyć.
Bądź kreatorką i wizjonerką, planuj i buduj, walcz i zdobywaj!
Pomogę Ci być bardziej otwartą niż ja byłam, pomogę Ci dać więcej możliwości i narzędzi, byś mogła żyć tak jak chcesz. Rozwijaj się każdego dnia, bo tylko ciągły ruch, aspiracje, pasja życia i żyłka poszukiwacza da Ci rozkosz życia.
Chciałabym byś kiedyś mogła na mnie popatrzeć i nie mieć do mnie żalu, że czegoś nie dopilnowałam, czegoś miałaś za dużo, coś robiłam źle.
Życzę Ci byś była wojowniczką, która nawet gdy upada, to wstaje – bo zawsze widzi przed sobą sens.
Nie trać nigdy wiary w siebie!
Kocham…
Twój Mamitek

„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

Współczesne dzieci nic nie cieszy. Dziś wycieczka, jutro człowiek…

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
31 maja 2016
Fot. iStock / Nadezhda1906

„Z powodu braku chętnych na wycieczkę, z przykrością muszę odwołać planowany wyjazd”- taki SMS przychodzi do nas przed weekendem. Nie rozumiem. Rodzice się nie zgadzają? Za duży koszt? Sprawdzam, dzwonię do wychowawczyni. I co słyszę? Dzieciom nie chce się jechać. Zgłosiło się 10 osób na 25. Wolą zostać w domu.

Albo czegoś nie rozumiem, albo jestem już bardzo stara i wszystko się zmieniło. Wycieczka w moich czasach szkolnych to było coś, na co czekaliśmy cały rok. Ba, pracowaliśmy ciężko, by dobrym zachowaniem na nią zasłużyć. To było coś, co powodowało, że noc wcześniej nie spało się z wrażenia. Pożyczaliśmy aparat fotograficzny od sąsiadki, śpiwór od dziadka ze strychu, z dwóch dostępnych pidżam brało się tę najmniej spraną. Puszki, chleb, sok do rozcieńczania – w autokarze już zaczynała się impreza. „Autokar? – słyszę w szóstej klasie – 5 godzin? Co za nuda!”. Nie wierzę.

I tak sobie myślę, jak mało cieszy nasze dzieci. Przypominam sobie te wszystkie sytuacje, gdy przecieram oczy ze zdumienia, że nie ma entuzjazmu na ich buziach. To nawet nie rozczarowanie, że nie jest tak, jak oczekiwali. To raczej obojętność. Taka pustka, która wypełnia ich rzeczywistość.

Wystarczy przypomnieć sobie święta Bożego Narodzenia. Choinka, Mikołaj, cała ta magia czekania na prezenty cały rok. Piski przy otwieraniu pudełek. Jedno pudełko albo dwa, nie więcej. Rozmawianie w szkole potem, co kto dostał. A teraz? Rozszarpany papier i kolejny. Kolejny. Kolejny. „Mamo, możemy już iść na górę?”. „A weźmiecie prezenty?”. „Poootem”.

Urodziny, imieniny, Komunia, Dzień Dziecka. Jak sprawić radość, gdy brak marzeń? Telefon ma, komputer ma, rower też (dostają tak bez okazji, bo trzeba na czymś jeździć). „Może kolumny do kompa?”. „Fajny prezent, Mamo, na pytanie, co dostałem na komunię, odpowiem, że dwie kolumny”. Rodzice dopytują się wzajemnie, czy ktoś ma jakiś pomysł.

Spacer, lody, pizzeria. Czasami. Wyjazd do Babci na wakacje. Nie, nuda. Zlizywanie z łyżki resztek ciasta. Fuj, co to? Jazda metrem, pociągiem, nawet samolotem – dla wielu dzieci to po prostu podróż, którą trzeba odbyć. Zabawa na podwórku? Gdy prąd wyłączą w domu albo kable znikną z pokoju. Niedzielny obiad u cioci lub kuzyna? „I co ja tam będę robił, siedział tak przy stole jak baran?” Wyjazd zagranicę. Może. Obóz? Czasami i nie wszędzie, raczej tematyczny i starannie wybrany z oferty. Albo po prostu: „Ja nie jadę. To co będziesz robił? Nic”. Gra w karty? Po długich namowach „spróbuj” – nawet fajnie. Chleb z cukrem? HAHAHA.

Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy rodzice wrócili z długiej podróży w Stanach. Spędziłam całe wakacje u Babci układając pasjanse. Marzyłam tylko o tym, by mieć pluszowego psa. Żeby miał takie duże uszy i oczy jak cocker spaniel. Powiedziałam kiedyś o tym mamie. I oni mi tego psa  z Ameryki przywieźli. Popłakałam się ze wzruszenia. Czy ktoś dziś widział, aby jakieś dziecko płakało z radości, że dostało pluszaka?

Nie mówię, że mieliśmy lepiej. Wielu rzeczy nie mieliśmy. Nasi rodzice wychowywali nas intuicyjnie, czasami brakowało im wiedzy. Niektórzy pili, inni krzyczeli, byli i tacy, którzy bili. Więcej było takich rodziców i więcej patologii, na którą przymykało się oczy. Ale bawiliśmy się, graliśmy, rozmawialiśmy, planowaliśmy, czekaliśmy. Mieliśmy trawę, podwórko, kolegów i marzenia. Bardzo wiele marzeń. Będąc biedni, byliśmy bogaci.

Wszystkie dzieci na świecie są do siebie podobne. Czy rodzą się w bogatym kraju czy biednym, czy ich rodzice mieszkają w mieście czy na wsi, czy jest siedemnasty czy dwudziesty pierwszy wiek. Dzieci są z natury ciekawe. Szukają czegoś, na czym zafiksują wzrok, potem uwagę, dalej emocje. Mając zbyt wiele wokół, nie wiedzą gdzie się zatrzymać. Błądzą oczami, uszami, sercem. Są wiecznymi wędrowcami. Nie znajdują spokoju.

Niestety dziś chodzi o wycieczkę, zabawkę, prezent. Jutro może chodzić o drugiego człowieka. Czy wychowując je w ten sposób, nie skazujemy ich na wieczną samotność?


Zobacz także

Akcja #BeMumSelf

„Może kiedyś, gdzieś tam daleko spotkamy się i wtedy przytulę się mocno, bardzo mocno i powiem – Kocham Cię Mamo️”. Akcja #BeMumSelf

„Nieśmiały erotyk”. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

„Chciałabym podziękować Ci mamo, że pocieszałaś – kiedy płakałam, że mnie słuchałaś – do późnej nocy…”. Akcja „List do mamy”