Listy do redakcji

List do Teściowej. Akcja #KobieceSpotkania

Listy do redakcji
Listy do redakcji
18 marca 2019
Akcja #KobieceSpotkania
 

Mamo, bo chyba tak najbardziej lubię do Ciebie się zwracać.

Nie każda synowa dogaduję się ze swoją teściową. Przyznaję, że na początku nie do końca Ci ufałam i nie do końca wierzyłam, że będziemy miały ze sobą dobry kontakt. A dziś jest super. Mogę na Tobie polegać i wiem, że mnie nie zawiedziesz, zawsze pomożesz i wspierasz. Kiedy mój mąż, a Twój syn, coś przeskrobie i nabroi, to nie stajesz po jego stronie a zawsze po mojej. Rozumiesz mnie jak nikt inny (choc to pewnie dla niektórych dziwne ale śmiało mogę Cie nazwać przyjaciółką). Lubimy się i dobrze rozumiemy. Wspólnie spędzamy czas na zakupach, przy dobrej herbacie i na rozmowie. Dziękuję Ci za Twoją obecność w moim życiu, za dobre rady, za konstruktywną krytykę. Mam nadzieję, że nasza przyjaźń będzie trwała dalej.

Kaja

List bierze udział w konkursie w ramach akcji #KobieceSpotkania

Weź udział w konkursie

 

 


Listy do redakcji

Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu

Redakcja
Redakcja
18 marca 2019
Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu
Fot. iStock – Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu
 

Wracając do domu z pracy lub szkoły mobilizujemy się do ugotowania obiadu, jednak ostatnią rzeczą, na jaką mamy ochotę po męczącym dniu jest zmywanie góry naczyń. Znamy ten ból, dlatego proponujemy przepisy na sycące, aromatyczne dania, które przygotujesz zaledwie w jednym garnku! Dodaj do nich garść orzechów, pestek lub suszonych owoców – podkręcą smak obiadu, a przy okazji dodadzą ci energii na resztę dnia! Wypróbuj pomysły na jednogarnkowy obiad w okamgnieniu.

Jednogarnkowy obiad w okamgnieniu

Krem dyniowo-jabłkowy z nasionami

Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu - Krem dyniowo-jabłkowy z nasionami

Fot. Materiały prasowe | Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu – Krem dyniowo-jabłkowy z nasionami

Składniki:

  • 1 kg dyni piżmowej
  • 3 jabłka
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • 100 g Słonecznika łuskanego Bakalland
  • 100 g Pestek dyni Bakalland
  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek selera
  • korzeń pietruszki
  • biała część pora
  • łyżeczka curry
  • łyżeczka chilli
  • sól, pieprz
  • masło

Jak zrobić krem dyniowo-jabłkowy z nasionami:

Pół szklanki łuskanego słonecznika zalewamy wrzątkiem. Pokrojoną w kostkę cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek smażymy na maśle do zeszklenia. Dodajemy obraną i pokrojoną w kawałki dynię, podobnie marchew, pietruszkę, seler i por. Obieramy jabłka, kroimy w cząstki i dodajemy do warzyw. Często mieszamy do momentu, aż jabłko zacznie się rozpadać. Dodajemy bulion warzywny, doprawiamy solą, pieprzem, curry oraz chilli i gotujemy wszystko do miękkości. Odlewamy wodę z pestek słonecznika i dodajemy je do garnka. Całość blendujemy na gładko. Podajemy w półmiskach przyozdabiając śmietaną, pestkami dyni i słonecznika oraz natką pietruszki.

Orzechowe chilli con carne

Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu - Orzechowe chilli con carne

Fot. Materiały prasowe | Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu – Orzechowe chilli con carne

Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego
  • 100 g Orzechów nerkowca Bakalland
  • 1 czerwona papryka
  • 2 puszki pomidorów w kawałkach
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka fasoli czerwonej
  • mały koncentrat pomidorowy
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 3 łyżeczki papryki słodkiej
  • liść laurowy
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • łyżeczka ziół prowansalskich
  • łyżeczka chilli
  • olej

Jak zrobić orzechowe chili con carne:

W garnku na rozgrzanym oleju podsmażamy mięso mielone. Paprykę, cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do mięsa i smażymy razem często mieszając. Czerwoną fasolę oraz kukurydzę przesypujemy na sito i płuczemy pod bieżącą wodą. Umieszczamy w garnku wraz z pomidorami i koncentratem. Dosypujemy posiekane orzechy nerkowca. Dolewamy bulion warzywny i dosypujemy przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, zioła prowansalskie, paprykę słodką oraz chilli. Gotujemy jeszcze przez 15 minut. Podajemy na półmisku.

Włoska caponata z orzechami pinii

Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu - Włoska caponata z orzechami pinii

Fot. Materiały prasowe | Zdrowy, jednogarnkowy obiad w okamgnieniu – Włoska caponata z orzechami pinii

Składniki:

  • 2 duże bakłażany
  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • 1 cebula
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 100 g Rodzynek sułtańskich Bakalland
  • 75 g Orzechów pinii Bakalland
  • 15 wydrylowanych zielonych oliwek
  • mały słoik kaparów
  • ocet winny
  • 1 łyżka cukru
  • oliwa z oliwek
  • zioła prowansalskie
  • sól, pieprz

Jak zrobić włoską caponatę z orzechami pinii:

Bakłażana kroimy w kostkę, wkładamy do miski i posypujemy dużą szczyptą soli. Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie papierowym ręcznikiem odsączamy wodę, która zebrała się na kawałkach warzywa. Cebulę kroimy w drobną kostkę, gałązki selera w plasterki, a oliwki w połówki. Rozgrzewamy garnek i prażymy sporą garść orzeszków pinii. Po ich zarumienieniu odkładamy orzechy na bok. Do garnka wlewamy oliwę i wkładamy cebulę oraz selera. Smażymy aż do zeszklenia cebuli i zarumienienia selera. Dodajemy bakłażana i smażymy na małym ogniu do momentu, aż warzywo zmięknie – ok. 10 minut. Dodajemy 2 łyżki octu winnego i dokładnie mieszamy. Po dwóch minutach do warzyw dodajemy pomidory z puszek, dosypujemy cukier, pieprz i szczyptę soli. Gotujemy pod przykryciem przez ok. 10 minut. Na koniec dodajemy garść rodzynek, kapary bez zalewy, połówki oliwek i zioła prowansalskie. Gotowe danie posypujemy orzeszkami pinii. Podajemy ze świeżym pieczywem.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Listy do redakcji

Czy wiesz, czego naprawdę potrzebujesz, żeby poczuć się bezpiecznie w związku?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 marca 2019
fot. istock / Pekic

Jak często wysyłasz SMS-y do partnera? Sprawdzasz, co robi, gdzie jest, zerkasz w jego maile, wiadomości na Facebooku, wszystko dlatego, że czujesz się niepewnie, brak ci poczucia bezpieczeństwa. I to nie znaczy, że tkwisz w jakieś niezdrowej relacji, twój związek może być fantastyczny, ale problem tkwi w tobie, bo nie umiesz zaufać. Nie, nie jesteś kimś złym, z deficytem i niemożliwością życia w związku. Nad wszystkim można popracować, warto tylko przyjrzeć się problemowi, stanąć z nim twarzą w twarz.

Pochodzenie niepewności

Wyobraź sobie świat, w którym każdy trzyma w rękach pewną ilość paliwa. W tym samym czasie w ich sercu płonie ogień, który potrzebuje ciągłego tankowania, by nie zgasnąć. Często źródła tego paliwa szukamy w innych – w rodzinie, przyjaciołach, kimś bardzo nam bliskim, oni jednak nie zawsze są skłonni nam pomóc, dać nam poczucie bezpieczeństwa.

Zastanów się, jak wyglądała relacja z twoimi rodzicami, gdy byłaś dzieckiem. Nasz rozwój w dużej mierze zależy od zdolności do nawiązania silnej relacji z rodzicem, fachowo w psychologii nazywanego opiekunem. Dlatego tak ważna jest jego bliskość od pierwszych godzin naszego życia. Jeśli dorastamy w nieuwadze naszego rodzica, rodzica znikającego, zajętego, który budzi w nas ciągłą niepewność, że za chwile go zabraknie, że musimy się bardziej postarać, żeby był dla nas, mamy w dorosłym życiu problemy z zaufaniem innym. Czując się nieustannie opuszczanym jako dziecko, możemy nawet wątpić we własną wartość i odczuwać silny lęk przed byciem niechcianym.

Bywa też tak, że bycie odrzuconym lub zdradzonym przez przyjaciela lub partnera sprawia, że czujemy się niechciani, zranieni, brak nam pewności i wiary siebie. Nasz ogień, dający bezpieczeństwo, przygasa.

W takiej sytuacji za każdym razem, gdy będziemy wchodzić w nowy związek, będziemy wymagać od partnera, by dał nam poczucie bezpieczeństwa, to on będzie musiał zaspokajać deficyt, który jest w nas. Warto wówczas dostrzec, że brak bezpieczeństwa nie jest wynikiem błędów partnera, ale naszego wewnętrznego lęku przed byciem opuszczonym, niekochanym i niedocenianym.

Gdzie szukać bezpieczeństwa

Z pewnością nie możesz oczekiwać, że druga osoba, ktoś, kogo pokochałaś zapewni ci stuprocentowe poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zależy ono od kogoś innego, twój strach przed odrzuceniem każe ci nieustannie kontrolować wasz związek, sprawdzać, czy on się od ciebie nie oddala, czy cię kocha, czy myśli o tobie wystarczająco. To nie jest dobre dla żadnego związku.

Przede wszystkim musisz popracować nad sobą.

Być może czułaś się odrzucona w dzieciństwie lub w jednym ze związków ten, kogo kochałaś, sprawił, że poczułaś się nieważna i nieszanowana?

Kiedy czujesz się niepewnie, często koncentrujesz się na czymś, czego ci brakuje. To nie jest dobra droga. Zamiast tego, zrób coś, aby poczuć się dobrze i bezpiecznie, nie będziesz potrzebować czynników zewnętrznych, by to potwierdzić. Skup się na tym, w czym jesteś dobra, znajdź swoje mocne strony, wykorzystaj je, znajdź w sobie pasję, ciekawość do odkrywania własnych zdolności. Nie chodzi o to, że teraz masz się zapisać na wszystkie możliwe kursy. Z nikim się nie ścigasz, daj sobie czas, małymi kroczkami buduj swoją pewność i odkrywaj własną wartość bez potrzeby szukania aprobaty u drugiej osoby.

To jedno. Po drugie nawet jeśli jesteś w związku, ważne jest, abyś zachowała niezależność. Każdy dobry związek składa się z dwóch zdrowych osób. Zbytnie uwikłanie się w związek może prowadzić do źle zdefiniowanych granic, do rozproszenia własnych potrzeb.

Niezależność w związku daje ci pewność na co dzień. Niezwykle istotne jest zachowanie własnej tożsamości, nazywanie swoich potrzeb. Jeśli masz jakieś hobby, nie rezygnuj z niego, jeśli lubisz robić coś, za czym nie przepada twój partner, nie zapominaj o tym, kontynuuj. Posiadanie własnego życia poza związkiem sprawia, że jesteś ciągle atrakcyjna dla partnera, a przy tym możesz się rozwijać.

Przestań cedować na partnera odpowiedzialność za twoje poczucie bezpieczeństwa. Musisz zbudować je najpierw w sobie, jeśli tego nie zrobisz, nigdy w żadnej relacji nie obdarzysz drugiej osoby zaufaniem, a przecież ono jest fundamentem każdego związku.

źródło: lifehack

 


Zobacz także

Drogie Kobietki! Zamiast wylewać wiadro pomyj na tę inną, której czegoś zazdrościcie… zastanówcie się dwa razy

„Wiem, że Twoje życie toczy się inaczej ale jeżeli jesteś szczęśliwy to niech tak będzie”. Akcja „List do dziecka”

„Wierzę, ze znowu kiedyś pójdziemy na wyprawę PrzedSiebie, a Tobie znowu nie będzie się zamykać buzia”. Akcja #matko i córko