Go to content

Wylewasz wodę po gotowaniu ziemniaków? Ja nie. Jest wyjątkowo cenna

Fot. iStock/esseffe

Każda gospodyni ma jakieś swoje triki. Jedna wie, co zrobić, żeby sernik nie opadł, druga potrafi w mgnieniu oka wywabić każdą plamę, jeszcze inna specjalizuje się w sprzątaniu domu bez użycia chemii. Ja natomiast jestem prawdziwą mistrzynią nietypowego wykorzystywania różnych produktów i odpadów. Dzięki niektórym pomysłom udaje mi się nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale także produkować mniej śmieci i dbać o swoje zdrowie. Zainteresowane?

Jedną z pierwszych rewolucji, jakie przeprowadziłam na stałe już kilka lat temu, to umiejętne wykorzystanie wody po gotowaniu ziemniaków. Większość z was zapewne wylewa ją do zlewu? Ja też tak robiłam, zanim zdałam sobie sprawę, że jest to drogocenny płyn, bogaty w potas, fosfor, żelazo, magnez, skrobię, błonnik oraz takie witaminy jak: A, B, K czy E. Aby jednak móc go wykorzystać, trzeba pamiętać o jednej zasadzie! Nie wolno posolić wody, w której gotujemy ziemniaki. Wiem, wiem, brzmi strasznie. Warto jednak podkreślić, że nadmiar soli w diecie szkodzi. Jeśli jednak nie potraficie z niej zrezygnować (polecam chociaż spróbować), ziemniaki można posolić dopiero na talerzu – będą równie smaczne.

Wodę wykorzystuję z reguły na 4 sposoby:

  1. Przede wszystkim służy mi do podlewania roślin doniczkowych. Minerały korzystnie wpływają na ich kondycję i wzrost.
  2. Raz w tygodniu stosuję płukankę na włosy z wody po ziemniakach. Są dzięki temu lśniące i nieco ciemniejsze niż moje naturalne.
  3. Co kilka tygodni z jej pomocą odkamieniam czajnik elektryczny. Kiedyś wykorzystywałam do tego celu ocet, jednak woda po ziemniakach w mojej ocenie działa lepiej. Wystarczy wlać ją do zbiornika na wodę i zagotować, a następnie umyć i przepłukać czajnik.
  4. Woda z ziemniaków jest też idealną bazą do zup i sosów. Będzie nieco gęstsza dzięki zawartości skrobi, a także bardziej odżywcza i smaczniejsza, ze względu na minerały i aromat ziemniaków. No i ten błonnik! To właśnie on sprzyja utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Aż żal nie skorzystać.

Jestem przekonana, że zastanowisz się dwa razy, zanim kolejny raz wylejesz wodę po ziemniakach do zlewu.

Chcesz więcej takich treści?
Zapisz się do mojego newslettera i otrzymuj najnowsze artykuły z ohme.pl.