Lifestyle

Warszawscy maturzyści zatańczyli Poloneza Równości. Miłość nie wyklucza

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 lutego 2019
Fot. Screen z YouTube
 

Brawa dla maturzystów, brawa dla nauczycieli. Na tegorocznej studniówce w liceum na Bednarskiej uczniowie zatańczyli wyjątkowego poloneza.

Na znak solidarności z koleżankami i kolegami LGBT+ symboliczny polonez został zatańczony w parach jednopłciowych. Po prostu obejrzyjcie.

„Polonez symbolizuje marsz ku przyszłości. Chcemy wmaszerować w lepszą przyszłość, lepszą dla Polski i dla nas, gdzie będziemy darzyć się tolerancją, będziemy darzyć się miłością, będziemy na siebie wrażliwi. Każdy ma prawo kochać kogo chce.” Film powstał podczas studniówki 1SLO Bednarska 19.01.2019 roku.

Jeśli to sprzeczne z waszymi poglądami, zanim powiecie: że to promowanie homoseksualizmu, weźcie głęboki oddech. I zrozumcie, że ci licealiści pokazali jedną bardzo ważną rzecz. Ten polonez mówi: to nie jest ważne. „Miłość nie wyklucza”.


Lifestyle

Jeśli wystarczy ci odwagi, obejrzyj „Czworo do poprawki”- nowy spektakl Fundacji Garnizon Sztuki

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 lutego 2019
Fot. Materiały prasowe / Teatr IMKA
 

Czy miłość może trwać całe życie? Odpowiedź znajdziesz w teatrze. Tak, a dokładnie w Teatrze IMKA w Warszawie i bardzo się zdziwisz – poza tym będziesz się świetnie bawić.

Powodów, żeby wybrać się do teatru zawsze jest wiele, ale od dziś możecie do nich dodać nowy tytuł, który pojawił się na afiszu Teatru IMKA w Warszawie. Sztuka autorstwa Cezarego Harasimowicza jest  zagrana wyśmienicie i oprawiona zaskakująco. Najlepszym dowodem na to, były dostawiane na premierze dodatkowe rzędy miejsc…

Katarzyna Herman (Lucyna) i Piotr Machalica (Olgierd), jako „podstarzałe” małżeństwo z długim stażem, to już wystarczający powód by zakupić bilet. Jest śmiesznie, życiowo i wzruszająco – słowem znajdziecie w tej sztuce wszystko to, co znaleźć się  w niej powinno. To oczywiście nie koniec dobrej zabawy, bo jak sam tytuł wskazuje, do poprawki nadaje się aż czworo bohaterów. Drugi duet Ewy i Adama, w których role wcielili się Agnieszka Sienkiewicz i Marcin Korcz, to młode małżeństwo konfrontujące się dopiero z rzeczywistością.

Gdy ta czwórka spotka się w hotelu na wakacjach, zadzieje się całkiem sporo. Nadmiar lukru zderzy się z silikonem, botoksem i szklaneczką whisky, a 30-letni staż małżeński zmiecie z powierzchni ziemi świeżutkie pantoflarstwo.

Spotykają się w pensjonacie: starsze, przeżyte małżeństwo, by podjąć ostatnią próbę ratowania ich rozpadającego się związku oraz pełna emocji i namiętności młoda para, by na łonie natury począć dziecko, które ostatecznie scementuje ich związek. Każda z tych par ma inne problemy, jednym i drugim trudno się ze sobą porozumieć. Jaki będzie finał tego spotkania? Gdy stare skrzyżuje się z młodym? Czy starsi będą się kochać jak dawniej? A młodzi? Może… jak nigdy dotąd?

Jeśli nie brakuje wam odwagi, żeby zobaczyć jak słodcy i zołzowaci w swoich związkach bywamy – rezerwujcie bilety na spektakl.

Radości ale i wzruszeń nie zabraknie, ponieważ oprócz wspaniałego spektaklu, na jego koniec, przygotowana została filmowa niespodzianka z udziałem prawdziwych małżeństw, którzy spędzili ze sobą ponad 70 lat! Oni znają przepis na wieczną miłość

Bilety kupicie na stronie Teatru IMKA.

Sztuka jest częścią kampanii #POKOCHAJMYSIĘ

Henryk i Barbara


PROJEKT Z MISJĄ!

CZWORO DO POPRAWKI to komediodramat o tym, że zawsze jest szansa, by na nowo zakochać się we własnej żonie albo we własnym mężu. W ramach projektu planowana jest szeroko zakrojona akcja społeczna o wieloznacznym i uniwersalnym tytule #POKOCHAJMYSIE, która powstaje we współpracy z Onet Kobieta. Pragniemy wywołać szeroką dyskusję na temat: „Czy miłość może trwać całe życie?”. Żyjemy w czasach, w których nie pracujemy nad relacjami w związku, w czasach, w których gdy pojawiają się nieuchronne problemy, zniechęceni szybko podejmujemy decyzję o rozstaniu. Czy kiedyś było inaczej? Inaczej, czyli jak?

Do kampanii #POKOCHAJMYSIE zaprosiliśmy pary, które mają 50, 60, a nawet 70 lat małżeńskiego stażu. Przed kamerą opowiedziały o sobie, o wspólnym życiu i tak powstał najpiękniejszy film wszech czasów o miłości, którego premiera będzie miała miejsce niebawem na łamach portalu Onet.pl. Podejmiemy także szereg innych działań promujących ideę kampanii. Spróbujemy wywołać jak najwięcej pozytywnych emocji, myśli, gestów, słów… To ważne, by w dobie tak wielkich podziałów i wszechobecnego hejtu przywołać ciepłe uczucia, uśmiech, wzruszenie i refleksję. Pokazać, że czasem to te najdrobniejsze gesty i słowa, najprostsze i pozornie banalne sprawy budują to, co w życiu najpiękniejsze i najważniejsze.


Lifestyle

Dlaczego nie powinnaś śledzić byłego partnera na portalach społecznościowych, czyli kim do cholery jest ten facet?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
13 lutego 2019
Fot. iStock/SaulHerrera

Twoje małżeństwo się skończyło. Można powiedzieć, że nic was już ze sobą nie łączy. No, prawie nic, bo są jeszcze dzieci, cztery półki książek oraz kilka wspólnych lat, których wymazać z pamięci się nie da. I właściwie nie trzeba. Wystarczy, że poradzisz sobie z emocjami, że przeżyjesz swoją żałobę po tym związku i po tej miłości. Że zdasz sobie sprawę z toksycznych mechanizmów. I niech cię nie kusi, żeby śledzić nowe życie twojego byłego na portalach społecznościowych. A dokładniej mówiąc to, co on tam publikuje. Bo możesz się zdziwić jak bardzo swoim odejściem wpłynęłaś na jego życie.

Przede wszystkim, odkryjesz ze zdumieniem, że facet, którego wydawało ci się, znasz jak nikt, jest z przekonania (i czynu) feministą. Kocha i wspiera kobiety oraz wszelkie inicjatywy promujące równość płci. Tak, ten sam mężczyzna, który wydzielał ci kasę, który mówił ci, że jesteś idiotką, który wyrzucał cię z domu bez butów, teraz walczy z przemocą i publikuje artykuły o tym, że słowa mogą ranić. Aż ci się łezka zakręciła w oku, prawda? Odkryłaś właśnie pokłady wrażliwości i empatii w kimś, kto nie okazywał ci jej przez kilka lat.

Poza tym okaże się, że twój były jest wielkim miłośnikiem zwierząt. Czemu się dziwisz? To, że będąc z tobą umierał na astmę za każdym razem, gdy wracałaś od koleżanki, która ma kota („Natychmiast zdejmij wszystkie ciuchy i wsadz je do pralki, bo umrę”) i kategorycznie sprzeciwiał się  psom w waszym domu („ja z nim wychodził nie będę”), teraz ma wolontariat w schronisku dla zwierząt i prowadzi zbiórki pieniędzy na karmę dla bezdomnych czworonogów. Wzruszyłaś się.

Jest wysportowany. Tak, ten sam facet, który wracał z pracy i kładł się na kanapie, ten, który w weekendy leżał w łóżku żądając ciszy i zrozumienia i oświadczał ci, że na spacer z dziećmi o tobą nie pójdzie, bo musi odpoczywać, najlepiej oglądając wszystkie odcinki nowego serialu na Netflixie. Teraz biega maratony, chodzi na siłownie i ćwiczy pilates. Chyba w końcu ma czas, by o siebie zadbać. Przy tobie i dzieciach to było po prostu niemożliwe. Jednym słowem, wziął się za siebie. Podziwiasz go.

Twój były mąż to teraz dusza towarzystwa. Pamiętasz, jak nie mogłaś go namówić na spotkanie ze znajomymi, wieczór w towarzystwie bliskich ci osób? Dziś wszędzie go pełno. Okazuje się też, że myliłaś się sądząc, że nie interesuje go sport w telewizji. Obecnie jest zażartym kibicem i wszelkie sportowe wydarzenia ogląda w gronie przyjaciół.

Całe szczęście, że kiedy już myślisz, że mogłabyś się w nim znowu zakochać, odbierasz od niego telefon. Odbierasz i słyszysz, że wobec ciebie jest nadal tym samym dupkiem. I to cię ratuje. Bo może kilka jego nowych znajomych („Kim u licha jest ta długonoga brunetka, której zdjęcia on w kółko „lajkuje”? Chyba właśnie skończyła liceum”) da się nabrać na wizerunek kochającego dzieci, roślinki i zwierzątka wrażliwca, ale ty już oprzytomniałaś po pierwszym szoku. Ufff.

Cóż oczywiście bywa, że ludzie się zmieniają. Przyjmij do wiadomości, że być może rozstanie z tobą uczyniło go lepszym człowiekiem. Właściwie powinien ci podziękować za to, jak bardzo otworzyłaś mu oczy. I pamiętaj, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. W tym wypadku dosłownie.


Zobacz także

Wege znaczy smacznie. Przewodnik początkującego weganina

Słonecznie, kolorowo i energetycznie tak w Polsce obchodzono Międzynarodowy Dzień Jogi

Czas – to najcenniejsze, co możemy sobie podarować. Zrób sobie prezent i spotkaj się z nami podczas „Oh!Mamo – jestem kobietą”