Włosy

Long bob – fryzura, która nigdy nie wyjdzie z mody. Warto zdecydować się na to lekkie i kobiece cięcie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 maja 2020
long bob - lob, blond, z grzywką
Fot. iStock
 

Long bob (w skrócie lob) to dłuższa wersja klasycznego boba, który pokochały kobiety na całym świecie. Tego rodzaju cięcie to połączenie klasyki i nowoczesności, świetnie prezentujące się przy różnych typach urody. Poza tym to wygodna fryzura, której pielęgnacja i układanie nie sprawia problemu.

Lob pokochały zarówno gwiazdy, jak i zwykłe kobiety. Sprawdzi się ona przy różnych typach urody i na różne okazje. To fryzura, którą można nosić w sposób bardziej elegancki, ujarzmiony lub pozwolić sobie na większy luz w układaniu włosów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Oliver Salon (@oliversalon)

Long bob – fryzura z historią (1920-2020)

Long bob (lob) tworzy się z półdługich włosów, odrobinę krótszych z tyłu głowy, i dłuższych pasm na przodzie. Delikatnie wycieniowane końcówki nadają fryzurze lekkości i stają się piękną ramą dla twarzy.

Warto wiedzieć, że long bob w wersji 2020, to fryzura wywodząca się z klasycznego boba, który wdarł się na salony przed stu laty, w czasach międzywojnia. To krótkie, ale nadal kobiece cięcie było odmianą od noszenia długich, ciasno spinanych włosów. Nie da się ukryć, że w latach 20. XX wieku święciła ona wielkie triumfy, pojawiając się na głowach rzeszy kobiet. Wystarczy obejrzeć filmy z tamtej epoki czy zdjęcia, by podziwiać pierwotną wersję boba z grzywką, sięgającą w równej linii tuż za uszy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Viseart Paris (@viseartuk)


Ponieważ moda się zmienia, przeszedł czas, by króciutki bob ustąpił miejsca popularności innym uczesaniom. Gdy znów powrócił do łask fryzjerów, wglądał już nieco inaczej. Stał się dłuższy, z linią włosów na przodzie sięgającą nawet szczęki i podwijanymi końcówkami (tzw. bob A Line). Long bob w wersji 2020, który współcześnie święci triumfy, ma wiele wspólnego z poprzednikami, choć jest jeszcze dłuższy i wcale nie wymaga, by włosy były ułożone idealnie gładko. Falowane, a nawet zmierzwione w artystycznym nieładzie włosy w opcji lob, prezentują się fantastycznie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cabelo Longbob (@longbobcabelo)

Komu pasuje long bob?

Long bob to fryzura uniwersalna, pasującą do różnych typów urody i rodzaju włosów. Ważna rzecz, na jaką należy zwrócić uwagę, to kształt twarzy. Kobietom z niskim czołem, mocną szczęką, o trójkątnych lub kwadratowych rysach będzie pasował bob w stylu retro, z prostą, wyrazistą grzywką. Długość jednak nie powinna być zbyt krótka – najlepiej, by sięgała do ramion. Kosmyki przy samej twarzy można odrobinę mocniej wycieniować, przez co zostaną nieco wyrównane proporcje twarzy. Panie o okrągłej lub owalnej twarzy mogą zdecydować się na prosty lob z przedziałkiem na środku. Takie cięcie wysmukli rysy twarzy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Vini Kerescky (@viniciuskerescky)

Long bob – zalety

Ta urocza fryzura sprawdzi się, gdy kobietę nachodzi chęć na zmiany, ale z uniknięciem radykalnego cięcia. Odświeża wizerunek, wyszczupla i odmładza twarz. Bob w wersji long fantastycznie podkreśla urodę zarówno nastolatki, jak i dojrzałej kobiety. Fryzura do ramion pozwalają na swobodne ułożenie włosów rozpuszczonych, a także umożliwiają ściągnięcie ich gumką, co jest bardzo pomocne podczas upałów czy choćby intensywnego treningu. Dobrze obcięte włosy nie sprawią żadnego problemu w codziennej stylizacji włosów. Co więcej – w niezobowiązującym wydaniu będą się one układać same, zawsze wyglądając bardzo dobrze. W przypadku wielkich wyjść long bob pozwala na upięcie włosów, użycie prostownicy lub lokówki, by stworzyć lekką i jednocześnie elegancką fryzurę.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cabelo Longbob (@longbobcabelo)


Poza tym warto docenić fakt, ze umycie włosów sięgających maksymalnie do ramion, suszenie ich i ewentualna stylizacja nie zabierze wiele czasu, tak jak w przypadku długich włosów, które często trzeba upinać, by nie przeszkadzały właścicielce. A lob to modna i lekka fryzura, nadająca dziewczęcy urok bez wielkiego zachodu.

Long bob z grzywką

Long bob z grzywką to kolejna ciesząca się popularnością wariacja na temat cięcia włosów do ramion. Lob z gęstą i równą grzywką najbardziej elegancko prezentuje się na włosach wyprostowanych, błyszczących i gładkich.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Tatiana Donskova (@tatimodeling)


To oczywiście nie jest jedyna opcja na long bob z grzywką. Jeśli ktoś nie jest miłośnikiem używania prostownic lub po prostu rano brakuje na to czasu, naturalnie podkręcone włosy i postrzępiona grzywka nada odrobinę luzu i lekkości. Zastosowanie odpowiednich kosmetyków do modelowania pozwoli osiągnąć bardziej trwały efekt rozmierzwienia lub wygładzenia.

Long bob – blond, ombre, sombre

Long bob sam w sobie jest bardzo lekką fryzurą, a na blond włosach efekt będzie jeszcze bardziej widoczny. Rozjaśnione i lekkie włosy to hit nie tyko na wakacje.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez @taty.ink


Ten efekt można odpowiednio podbić, decydując się na long bob ombre lub sombre. Różnica między nimi polega na tym, że ombre daje efekt włosów ciemniejszych u nasady i jaśniejszych na końcach, a w przypadku sombre różnica między nasadą a końcówkami włosów jest minimalna – najczęściej wynosi jeden ton.  Niezależnie od tego, na jaką wersję lob blond przyjdzie ochota, nie należy samodzielnie eksperymentować z tym w domu. Wizyta u fryzjera zagwarantuje najlepszy efekt i zdrowe włosy.


źródło: www.jeanlouisdavid.pl 

Włosy

Najfajniejsze książki na Dzień Dziecka – przegląd bardzo subiektywny (za to szczery)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 maja 2020
Fot. Archiwum prywatne
 

Jeśli chcielibyście kupić dziecku w prezencie książkę, a jednocześnie nie usłyszeć westchnienia rozczarowania (bo to nie żywy kuc, setka gier na konsolę czy inne cuda, które i tak wylądują na dnie szafy – z resztą zabawek hańby) podpowiadamy, co u nas sprawdziło się genialnie. Są takie książki, które po prostu zachęcają do czytania. A wieczorem i dzieci, i rodzice nie mogą się doczekać.

Kolejność przypadkowa – nie sugerujcie, bo wszystkie książki są boskie! Wiem, bo sprawdziłam 😉

Zagadki detektywistyczne – dwie części plus wersja z dreszczykiem

Fot. Archiwum prywatne

Niezmiennie uwielbiam te tytuły. Pierwsza część była cudowna, na początku społecznej kwarantanny dokupiliśmy dwie pozostałe – i wszystkie wieczory spędzane na odgadywaniu były znakomite. Minus? Każda dobra książka kończy się za szybko 😉

ZAGADKI DETEKTYWISTYCZNE

Victor Escandell
Wydawnictwo Debit
Wiek: 10+ (ale sześciolatek też się setnie bawił!)

Dawno w moje ręce nie trafiła tak fajna książka,  jak ZAGADKI DETEKTYWISTYCZNE!  Wypróbujcie koniecznie, bo to jedna z niewielu tego typu pozycji! Naprawdę bawi, a słynne Cluedo może się schować 😉 !  Każda zagadka to osobna historyjka z kilkorgiem bohaterów i interesującą tajemnicą. Która z postaci okaże się winowajcą? Jak to wykryć? Przyda się też na domowe imprezy.

 

Więcej o tej książce przeczytacie tutaj: 

Najfajniejsza książka ever! Czyli ZAGADKI DETEKTYWISTYCZNE

Niesamowite zwierzęta i ciekawostki z ich życia

Fot. Archiwum prywatne

Cudowna, ciekawa i arcyśmieszna. Czy masz cztery czy dwanaście lat. W minimalistycznym tonie, z pięknymi czarnymi ilustracjami. Na cudownym, lekko surowym papierze. Piękna w każdym calu. Ale przede wszystkim narzędzie doskonałe, by zaciekawić dziecko przyrodą – a wszystko w iście skandynawskim stylu. Z tej serii znajdziecie jeszcze książkę o pradawnych zwierzętach.

MAJA SÄFSTRÖM
Wydawnictwo Czarna Owca
Wiek 3 +

Tak ma być, zawołał świat

Fot. Archiwum prywatne

To jedna  z najpiękniejszych książek jakie czytałam. Cudowna opowieść o świecie, o tym , co było i zastanowieniu się nad tym, co być może. I sześcio- i dziesięcio- i trzydziestolatek się zasłucha. Piękne ilustracje. Gorąco polecam.

Kaia Dahle Nyhus
Wydawnictwo Debit
Wiek 6 +

Oryginalna i błyskotliwa opowieść o ewolucji dla najmłodszych.

Jak powstał świat? Jak my staliśmy się nami? Kaia Dahle Nyhus zabiera czytelnika na zadziwiającą ekspedycję po wiedzę, skąd pochodzimy i kiedy zostaliśmy ludźmi. Budzi przy tym ciekawość i zachęca do stawiania zasadniczych pytań: Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?

Coś pióra Roalda Dahla

Roald Dahl - życie, twórczość, cytaty

Fot. Archiwum prywatne

Nieustannie i niezmiennie będę polecać klasykę, czyli obie książki o przygodach Charliego i Williego Wonki, BFG, Cudowne Lekarstwo George’a czy dla nieco młodszych zbiór opowiadań pt. „Przeogromny Krokodyl i inne zwierzęta”.

Babcia na jabłoni

Fot. Archiwum prywatne

Nie ma takiej drugiej na ziemi. Nie ma. Siedzi na drzewie i plecie. Ale jakieś historie. Trochę sentymentalna i totalnie szalona. Babcia. Tak, ta babcia od tygrysów, piratów i przygód, której Pan Jones (Indiana Jones), może jej co najwyżej pozazdrościć. Taka, babcia, którą każdy chce mieć. Z całego serca. I taka książka, o której czytaniu będą Wam dzieci przypominać co wieczór, a Wy co wieczór będziecie żałować, że one już zasnęły i znów trzeba czekać do jutra.

Wydanie opatrzone jest niesamowitymi ilustracjami, a czcionka jest stworzona do samodzielnego czytania dla początkujących.

PS: Na czas kwarantanny wydawnictwo udostępniło kolorowanki i inne fajne materiały do wydruku w domu i wspólnej zabawy: zajrzyjcie koniecznie, bo kładą na łopatki! (https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/materialy_do_pobrania/)

Mira Lobe
Wydawnictwo Dwie Siostry
Wiek: 5+

Zgadzam się albo i nie!

Fot. Archiwum prywatne

Ta książka nie dość, że jest fajna, to jest bardzo potrzebna. A potrzebna jest i dzieciom, i rodzicom.

Jeśli chcecie nauczyć dziecka najcenniejszej umiejętności świata – stawiania mądrych granic – nie wahajcie się. My żyliśmy w innym świecie… „No co cioci nie ucałujesz?”, „ale to babcia, będzie jej przykro”…  brzmi znajomo? Stawiania granic często uczymy się dopiero w dorosłości, a wtedy jest nam o wiele trudniej. Cudowny pomagacz w budowaniu bezpieczeństwa i autonomii dziecka. A w dodatkowo świetnie spędzony wspólnie czas. Z tej lektury z pewnością wszyscy wiele wyniesiecie!

Wydawnictwo Debit
Wiek 6 +

Potter w wersji de luxe

Fot. Archiwum prywatne

Bez Harry’ego Dzień Dziecka nie może się udać. Ale jeśli szukacie książki godnej miana prezentu, musicie sięgnąć po wydanie albumowe, ilustrowane przez Jima Kaya. Już samo trzymanie tych książek w rękach sprawia przyjemność. U nas na razie zagościły dwa pierwsze tomy: Harry Potter i Kamień Filozoficzny oraz Harry Potter i Komnata Tajemnic. Dostępne są w polskiej wersji językowej cztery tomy przygód najsłynniejszego czarodzieja świata.

Fot. Archiwum prywatne

A historii opisywać nie musimy – kto jej nie zna? 😉

Przy okazji spotkania z Potterem nie można zapomnieć o Baśniach Barda Beedle’a – pamiętajcie, że czytał je sam Dumbledore.

Fot. Archiwum prywatne

Wydawnictwo Media Rodzina

Baśniobór

Fot. Archiwum prywatne

W Baśnioborze zakochaliśmy się w wersji audio. Jest tak cudowny i wciągający, że zajął u nas miejsce ex aequo z Harrym Potterem. Każde słowo wciąga coraz bardziej. A ja z napięciem siedzę w pokoju dzieci, gdy zasypiają, żeby niczego nie przegapić! Genialny początek przygody z fantastyką.

Wydawnictwo W.A.B.

Wiek: według mnie 10+ (bywa ostro) 😉

Tappi i

Fot. Archiwum prywatne

Wikinga Tappiego nie da się nie kochać. Jest genialny, a ilustracje przepiękne – słowem idealny dla młodszych dzieci. Opowieści o Tappim jest całkiem sporo, ostatnio nawet kolekcja wzbogaciła się o książki dla starszych dzieci.

Wydawnictwo Zielona Sowa

To nie jest tekst reklamowy, polecamy, co lubimy 😉


Włosy

Monika Kołakowska – instruktorka fitness i jej skuteczne treningi, które pokochały tłumy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 maja 2020
Monika Kołakowska - brzuch, tabata, trening YouTube
Fot. Screen z Instagrama /monikakolakowska

Monika Kołakowska to postać, która odważnie przebija się do pierwszej ligi instruktorek fitnessu. Nagrywane przez nią filmy na YT cieszą się dużym wzięciem, a patrząc na ilość odsłon i komentarze osób korzystających regularnie z jej treningów, ich rosnąca popularność nie powinna nikogo dziwić. A co dokładnie oferuje Monika w swoich treningach?

Monika Kołakowska to trenerka fitnessu, która jest od 2014 roku aktywna na polu „jutuberów” nagrywających dla pragnących ruchu fanów. Nie wiadomo o niej wiele więcej niż to, że ukończyła kurs instruktora fitness oraz instruktora siłowni. Wiadomo natomiast, że dynamika jej treningów i rosnące zainteresowanie jej filmikami pozwalają sądzić, że niedługo będzie o niej głośniej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Monika Kołakowska (@monikolakowska)

 

Monika Kołakowska – treningi YouTube

Monika Kołakowska proponuje różnego typu treningi na kanale YouTube do samodzielnego wykonania w domu, oraz dłuższe wyzwania z określonym celem, jak np. 30 dniowe, czy 90 dniowe. Rosnącym powodzeniem cieszą się treningi treningi odchudzające, wyszczuplające brzuch i boczki, ćwiczenia na pośladki oraz energetyczne tabaty. W morzu opublikowanych przez Monikę treningów coś dla siebie znajdą i osoby początkujące i zaawansowane. Czas trwania jest zróżnicowany – od kilku do 45 minut. Ich nieodzownym elementem jest rozgrzewka, ćwiczenia oraz rozciąganie całego ciała po intensywnym wysiłku. By przy intensywnych ćwiczeniach Moniki uniknąć ewentualnych kontuzji, nie można pomijać ani rozgrzewki, ani rozciągania – ta zasada zresztą dotyczy wszelkich treningów.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Monika Kołakowska (@monikolakowska)

 

Czego można się spodziewać po jej filmikach? Zdecydowanie skuteczności przy prawidłowym ich wykonywaniu, co potwierdzają w komentarzach osoby korzystające z ćwiczeń. Sama trenerka zachęca przy wyzwaniach, by zrobić sobie fotografię przed pierwszym treningiem, po każdym ukończonym tygodniu i na koniec wyzwania. To pozwala uczciwie ocenić efekty ćwiczeń. A szybkich efektów można się spodziewać, ponieważ treningi oparte są przede wszystkim na systemie interwałowym i treningu siłowym. Te aktywności chwali się za skuteczne spalanie nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Mówiąc o treningach proponowanych przez trenerkę, trzeba wspomnieć o jej postawie „dziewczyny z sąsiedztwa”. fitnesska zdecydowanie stawia na interakcję z fanami, kieruje do nich wiele uwag, motywuje w sposób bardzo pozytywny do wytężonej pracy. Warto wspomnieć o tym, że swoje treningi Monika udostępnia na YouTube bez opłat.

Monika Kołakowska – brzuch

Monika Kołakowska stworzyła treningi na brzuch, które cieszą się ogromnym wprost powodzeniem. Są to treningi na stojąco, jak i wykonywane na macie, pozwalające spalić tkankę tłuszczową i pozbyć się cellulitu z tego newralgicznego dla wielu kobiet obszaru ciała. Zobaczcie przykładowy trening na brzuch, jaki proponuje Monika Kołakowska.

Monika Kołakowska – tabata

Tabata, którą proponuje Monika Kołakowska, to rodzaj bardzo krótkiego, ale niezwykle intensywnego treningu interwałowego dla osób, które nie boją się wycisku. Na każdą tabatę składają się ćwiczenia wykonywane w seriach. Całe ćwiczenia to jedyne 4 minuty – składają się na nie rundy trwające 1 minutę. Wydaje się mało? Niech nikogo ten pozornie luźny i szybki trening nie zwiedzie. Ćwiczenia wykorzystane podczas tabaty (bieg w miejscu, brzuszki, przysiady, pajace czy skakanka) są dla organizmu niezwykle intensywnym wysiłkiem angażującym różne grupy mięśni i spalającym mnóstwo kalorii. Oto przykładowa tabata, jaką proponuje Monika Kołakowska.

Monika Kołakowska – wyzwanie 30 dni i 90 dni

Monika Kołakowska opracowała wyzwanie 30 dni i 90 dni – oba cieszące się popularnością wśród jej fanów. Wyzwanie 30 dniowe opiera się na 26 różnych treningach wykonywanych w ciągu rzeczonych 30 dni. Nie trzeba wychodzić z domu, by poćwiczyć, nie potrzeba także sprzętu, poza matą do ćwiczeń wykonywanych na ziemi. Wyzwanie ma na celu utratę masy ciała i poprawienie wyglądu sylwetki. Nie brakuje w nim brzuszków, pajacyków, przysiadów, pompek, wykroków oraz osławionej już deski (planku). Treningi wykonywane być powinny codziennie, poza niedzielą, która jest dniem odpoczynku i regeneracji organizmu.

Monika Kołakowska na każdy dzień przygotowała inny zestaw treningowy, więc nie ma mowy o monotonii. Wyzwanie obejmuje m.in: intensywne treningi interwałowe (w tym tabatę), ćwiczenia wzmacniające brzuch, ramiona czy pośladki. Jest tu wszystko, co pozwala poprawić wygląd całego ciała. Jeśli jakieś ćwiczenie wymaga więcej wprawy, instruktorka proponuje jego uproszczoną wersję, co szczególnie docenią osoby początkujące, o jeszcze niewyrobionej kondycji. Dodatkowym uproszczeniem treningów jest zegar wskazujący upływ czasu na każde ćwiczenie i odpoczynek. Warto docenić ułatwienie w postaci „okienka” po prawej stronie filmu, z zapowiedzią kolejnego ćwiczenia.

Po przejściu wyzwania 30 dni ci, którzy są usatysfakcjonowani treningami Moniki, mogą zacząć inną propozycję – trening 90 dni, z 3 treningami w tygodniu. Proponowane zestawy ćwiczeń mają na celu spalenie nadmiaru tkanki tłuszczowej i poprawienie wyglądu sylwetki.


źródło:  wformie24.poradnikzdrowie.pl 

 


Zobacz także

Pięć zalet regularnego szczotkowania włosów

Biotyna czyli witamina b7. Wpływa tylko na wygląd i piękne włosy? Czym może skutkować niedobór biotyny?

Odżywka, która nadąży za twoim tempem życia? Wypróbujcie genialną odżywkę do włosów 20 w 1 Czarna Orchidea