Uroda Włosy

Fryzury z grzywką – wady i zalety. Jak dopasować grzywkę do kształtu twarzy?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 czerwca 2020
Fryzury z grzywką - długie, krótkie, komu pasują?
Fot. iStock
 

Fryzury z grzywką mają swoje wielbicielki i nie można się temu dziwić. Grzywka ma wiele zalet, a różne sposoby jej cięcia sprawiają, że każdy znajdzie odpowiednie uczesanie dla siebie. Jeśli tylko grzywka jest dobrana do kształtu twarzy, będzie prawdziwą ozdobą. U kogo się sprawdzą fryzury z grzywką, jak dopasować je do kształtu twarzy i o czym jeszcze należy wiedzieć, zanim zapadnie decyzja o takim cięciu?

Od pewnego czasu królują fryzury z grzywką prostą, z włosami do ramion lub długimi. Nikt jednak nie twierdzi, że np. długość typu long bob to jedyne słuszne cięcie. Możliwości na dopasowanie grzywki i długości włosów jest wiele, a jeśli sprawą zajmie się fryzjer – profesjonalista, efekt będzie zachwycający. Grzywka świetnie komponuje się z włosami rozpuszczonymi, zaplatanymi lub wiązanymi jeszcze inaczej, np. w fantazyjne koki.

Fryzury z grzywką – u kogo się sprawdzą?

Fryzury z grzywką to znakomity wybór w wielu przypadkach. By jednak nie rwać sobie włosów z głowy, gdy grzywka już dumnie spłynie na czoło, warto przemyśleć, czy rzeczywiście taka decyzja sprawdzi się u każdego. Bez dwóch zdań grzywka ma swoje zalety. Pozwala na skorygować owalu twarzy i umożliwia schowanie pod nią ukryć wysokiego czoła, załagodzi ostre rysy twarzy, co niekiedy bywa jedynym ratunkiem na odwrócenie uwagi od takich mankamentów urody.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cabelos Modernos 🇧🇷 (@cabelosmodernos_)

Inną zaletą grzywki jest fakt, że mało co pod nią widać, więc skutecznie i naturalnie ukryje to, co nie powinno rzucać się w oczy – zmarszczki, blizny, przebarwienia. Gdy nie zawsze jest czas wykonać pełen makijaż, grzywka pomoże zamaskować niedoskonałości. W dodatku fryzury z grzywką to gratka dla kobiet lubiących różne uczesania – grzywkę można zaczesywać na boki, do tyłu, podkręcać, prostować lub upinać. Za każdym razem kobieta może wyglądać inaczej. Dzięki odpowiednio przyciętej grzywce włosy nabierają objętości, wyglądają lekko i zwiewnie, lub z klasą.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez @birbb.18

Fryzury z grzywką – kiedy to nie najlepszy pomysł?

Zdecydowanie krótkie fryzury z grzywką nie sprawdzą się w przypadku, gdy ktoś szybko się nudzi wizerunkiem. Nie da się szybko zapuścić grzywki, a czas odrastania jest dość długi. Dobrze więc przemyśl decyzję, ze świadomością, że przygoda z grzywką raczej potrwa dłużej. Warto to wziąć pod uwagę, gdy czynnie uprawiasz sport – włosy, które trudno ujarzmić będą przyklejały się do twarzy i być może irytowały oraz rozpraszały.

Fryzury z grzywką - długie, krótkie, komu pasują?

Fot. iStock

Grzywka rządzi się swoimi prawami i choć nie wymaga wielkich nakładów pracy, to jednak po nocy może być wyjątkowo niezdyscyplinowana. Trzeba również wziąć pod uwagę czas potrzebny na stylizację grzywki. Przy okazji być może przyda się sprzęt typu prostownica, lokówka, suszarka i okrągła szczotka. Innym jej mankamentem jest tendencja do szybszego przetłuszczania się i konieczności stosowania suchego szamponu, który szczególnie latem przywrócić świeżość fryzury z grzywką. Również trzeba pamiętać o tym, że zimą, pod czapką grzywka może się odkształcać, co nie doda kobiecie uroku.

Fryzury z grzywką – jak dopasować do kształtu twarzy?

Są kobiety, które doskonale radzą sobie z samodzielnym cięciem włosów i same sobie są w stanie obciąć grzywkę. Lepiej jest jednak zostawić to fryzjerowi, który wie, jak idealnie dopasować fryzury z grzywką do kształtu twarzy. W zasadzie można dopasować rodzaj grzywki zgodnie z dwoma zasadami.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez ★ 𝓜𝓲𝓼𝓼 𝓗𝓪𝓷𝓪 ★ (@user.hana)

Zaokrąglony kształt twarzy:

Jeśli kobieta ma zaokrąglony kształt twarzy, sprawdzą się u niej cięcia proste, graficzne i odrobinę cięższe, podkreślające charakter:

  • owal – zdecydowanie największy wybór mają panie o owalnej twarzy. W ich przypadku sprawdzi się każdy rodzaj grzywki;
  • wydłużony owal – sprawdzi się tu cięższa grzywka, zakrywająca szerokie i wysokie czoło;
  • koło – w tym przypadku zdecydowanie należy unikać graficznej grzywki, a najlepiej zrezygnować zupełnie z takiego cięcia, na rzecz dłuższych włosów z prostym przedziałkiem pośrodku.
  • serce – sprawdzi się krótka, graficzna grzywka;
  • kropla wody (bez mocno zarysowanej szczęki, twarz u góry węższa) –  grzywka może w tym przypadku nie być dobrym wyborem.

Ostre rysy twarzy:

Ostre rysy twarzy zachęcają do tego, by grzywka była lekka, miękka, zaokrąglona. Powinna być nieco wystopniowana, a nawet pokręcona, co pozwoli załagodzić ryzy twarzy i nada nieco łagodności w wyglądzie:

  • kwadrat – świetnie będą tu prezentowały się fryzury z grzywką cieniowaną i lekką. Dobrze będzie wyglądała grzywka pofalowana lub przedzielona przedziałkiem na dwie połówki, wywiniętymi delikatnie na zewnątrz;
  • prostokąt – pięknie będzie tu wyglądał bob i zaokrągloną, miękką grzywką;
  • trapez – sprawdzi się tu grzywka symetryczna, lekko zaokrąglona lub wywinięta;
  • trójkąt – do tego kształtu będzie pasowała lekka, rozdzielona na części grzywka;
  • trójkąt odwrócony – warto postawić na fryzury z lekką grzywką, pełne objętości łagodzącej rysy twarzy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez L I S A ♡ B O O K S (@lisas.letter.love)

Fryzury z grzywką – krótkie, długie i na boki

Zanim zapadnie decyzja o rodzaju cięcia, warto poszukać inspiracji. Zarówno fryzury z grzywką na włosy krótkie i długie, czy na boki, odpowiednio dobrane, będą prezentowały się znakomicie. Wiele zależy od długości i kondycji włosów kobiety. Niestety długie, ale zniszczone włosy, z grzywką czy bez, nie będą prezentowały się ładnie. Pomysłów jest naprawdę dużo i każdy znajdzie tu coś dla siebie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Cortes Long Bob (@cabelolongbob)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez a n e t a (@aneta_01)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Georgia Rew (@prettyprettyrew)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Alexa’s Club (@alexasclub)

 

źródło:  www.vogue.pl , www.jeanlouisdavid.pl 

Uroda Włosy

Eliza Korpalska: Gdzieś w naszym myśleniu, a może wychowaniu, tkwi błąd. A może wcale nie trzeba robić aż tak wiele, w ciągłym pośpiechu udowadniać, że damy radę?

Redakcja
Redakcja
30 czerwca 2020
Fot. iStock
 

Rozmowa z Elizą Korpalską, twórczynią postaci Anny Litewski, agentki o pseudonimie Lukrecja.  Twardej, bezwzględnej, seksownej i zdobywającej wszystko i wszystkich, która ze swojego zawodu uczyniła styl życia. A może to życie zdecydowało o wyborze takiego zawodu i stylu?

Wraz z zalewem polskiego rynku wydawniczego bardziej mrocznymi gatunkami literackimi, a przede wszystkim kryminałami, thrillerami, coraz więcej kobiet pokazuje się w rzadko do tej pory spotykanych rolach.

Pani bohaterka w „Regule Lukrecji” obejmuje stanowisko szefowej Specjalnej Agencji Wywiadowczej. To nie jest zbyt często wykonywany przez kobiety zawód, wymaga posiadania konkretnych cech, specjalnych kompetencji. Wydaje się, że po obejrzeniu wielu filmów sensacyjnych wiemy, jakie powinny to być cechy. Ale wiedza czytelnika może być zbyt powierzchowna. Co trzeba wiedzieć, żeby stworzyć przekonującą postać agentki?

Eliza Korpalska: W rzeczywistości wokół nas jest coraz więcej takich kobiet. Zajmują kluczowe stanowiska w firmach, rządach, parlamentach, nawet w wojsku. Myślę, że muszą mieć przede wszystkim odwagę, a może po prostu nie cofają się przed podejmowaniem decyzji i działaniem, pomimo strachu. Wiara w siebie i determinacja potrafią zaprowadzić człowieka dalej, niż przypuszcza. Oczywiście, o ile jest to wybór, a nie splot przymusowych okoliczności, bo i tak się przecież zdarza. No i lata ćwiczeń, pracy, szkoleń, nieustannego rozwoju. Lukrecja posiada cechy, które intuicyjnie przypisujemy agentce specjalnej – inteligencję, przebiegłość, tajemniczość, pewien rodzaj bezwzględności, zdolność kamuflażu. Ale jest w niej coś więcej, siła, która wypływa z żądzy zemsty połączonej z pogardą dla własnego życia, obojętność, tak mało kobiecy brak empatii, coś, co jej przeciwnicy wyczuwają i przez co staje się bardzo groźna. Potrafi być dwulicowa i okrutna. Przyjęła męskie zasady gry i jest w nich lepsza od niejednego faceta. Doświadcza też chwil słabości, wypalenia, kryzysów, ale przeżywa je w ciszy, nie epatuje nimi. Raczej nie szuka pomocy na zewnątrz, stara się sama ze wszystkim uporać.

Bycie agentką narzuca pewien styl życia, determinuje różne możliwości lub narzuca ich brak: posiadanie zaufanego przyjaciela, swobodne życie towarzyskie, założenie rodziny. Lukrecja żyje samotnie, z bardzo wąskim gronem przyjaciół, którzy na dodatek także związani są z jej zawodem. Czy to może wystarczyć?

Lukrecji wystarcza, ale ona ma specyficzny charakter i wymagania. Może zresztą po prostu pogodziła się z ograniczeniami i nie wyobraża sobie, że mogłaby funkcjonować inaczej. Zapętliła się  w siatce zależności i jeśli chce przeżyć – nie ma odwrotu. To jednak jest bardzo wysoka cena i ograniczenie, może nawet upośledzenie życiowe.  Szefowa SAW wiele traci, sama to czuje, a jeśli nawet nie, nieliczni bliscy potrafią jej to uświadomić. Samotność, poczucie zagrożenia, ostrożność wyprzedzająca każdy krok, ciągłe spięcie, nieufność, konieczność opancerzenia się, wieczna gotowość na przyjęcie ciosu. Tak, zdobyła to, czego pragnęła, ale czy potrafi się tym cieszyć? Czy samotne stanie na świeczniku, bez rodziny, przyjaźni, miłości, spokoju, sympatii otoczenia w pełni ją satysfakcjonuje? Czy trupy, po których przeszła nie wołają do niej zbyt głośno? Czy było warto? Robi takie podsumowania, nie potrafi lub nie do końca jasno chce odpowiedzieć sobie na podobne pytania, ale czuje, że mimo oszałamiającego sukcesu, coś jest nie tak. I mimo wszechogarniającego zobojętnienia wciąż tęskni, sama nie wie za czym. Myślę, że nie jest w tych odczuciach odosobniona, są znane niejednej z nas i nie trzeba wcale prowadzić ekstremalnego trybu życia, aby ich doświadczyć.

Fot. Magdalena Komar-Borkowska

Kobiety spełniają się w tej chwili na różnych stanowiskach, pomiędzy pracą, znajdują czas na swoje hobby, jeśli posiadają takową, to spędzają czas z rodziną. Nie mamy poczucia, że jesteśmy specjalnie ograniczane w realizacji swoich zainteresowań. A jednak, gdy czyta się o kobiecie, która jest agentką, mimowolnie ma się poczucie, że ona robi coś ciekawszego, bardziej emocjonującego, na co byśmy się nie zdobyły. Zazdrości jej Pani trochę?

Trochę tak. Lukrecja doświadcza rzeczy, których większość z nas nigdy nie przeżyje i wcale nie chciałaby przeżyć.  A jednak – adrenalina, ekscytacja, ryzyko, smak zwycięstwa, błysk fleszy – ona się tym upaja, zatraca. Taki trochę niedostępny świat, widziany innymi oczami, smakowany w odmienny sposób, z połamaniem barier, ograniczeń, potocznych wyobrażeń – ma w sobie coś niebezpiecznie pociągającego…

Często mówi się o tym, że kobieta jest z natury Superbohaterką, w swojej rodzinie, w miejscu pracy, wymaga się od niej więcej niż od mężczyzn. Lukrecja sama wymaga od siebie chyba zbyt wiele: uczuciowo, emocjonalnie, zawodowo. Jednak typowa kobieta?

Pod tym względem na pewno. I prawdą jest, że za dużo od siebie wymagamy, po drodze tracąc lekkość, spokój, odpoczynek,radość życia, a czasem to, co jest naprawdę dla nas ważne. Po co? Czy to na pewno jest konieczne? Znam wiele fantastycznych, wspaniałych kobiet, które nie potrafią się docenić. Choćby nie wiem co robiły i jak cudownymi były mamami, przyjaciółkami, córkami, pracownicami, szefowymi, naukowcami, choć nawet o tym wiedzą, nie są z siebie zadowolone. To pułapka. Gdzieś w naszym myśleniu, a może wychowaniu, tkwi błąd. A może wcale nie trzeba robić aż tak wiele, w ciągłym pośpiechu udowadniać, że damy radę? Przecież wartości człowieka i kobiety nie mierzy się liczbą wykonanych zadań. Jeśli się mylimy i zorientujemy się dopiero na końcu, kiedy upłynie już większość życia, będzie szkoda…

Proszę opowiedzieć o Lukrecji. Skąd pomysł na taką właśnie postać: nietypową, trochę jak superbohaterka, trochę jak filmowa Nikita? Kryje się w tym Pani mroczne alter ego?

Pomysł na bohaterkę książki wyłonił się znienacka, dojrzewał w trakcie pisania, z czasem przybywało szczegółów i recept na jej przewrotne losy i postępowanie. Myślałam o kobiecie, która będzie w jakimś sensie „inna”, fascynują mnie niestandardowe postacie. Chciałam, żeby agentka była  nietuzinkowa, nieprzewidywalna, zaskakująca, wymykająca się schematom i stereotypom,nie do końca dająca się lubić, a jednak nie wyzuta przy tym z ludzkich uczuć i słabości. Na tym polega jej moc, przewaga nad przeciwnikami. Lukrecja jest fizycznie i psychicznie silna, bezwzględna, lekko psychopatyczna, nie do końca wiadomo, co jej chodzi po głowie. A alter ego? To jednak zbyt śmiałe. Raczej wytwór wyobraźni, poszukiwanie w myślach czegoś skrajnie odmiennego, na co ja sama nigdy nie znalazłabym ochoty ani odwagi…

Czy planuje Pani kolejne powieści z Lukrecją? Czego mogą oczekiwać wielbiciele Pani twórczości?

W drugiej części, podobnie jak w pierwszej, pozostawiłam niedomkniętą furtkę, co daje nadzieję, że Lukrecja pozbiera się po przeżytych przygodach i traumach, i jeszcze kiedyś wróci. Moja kolejna książka będzie jednak zupełnie inna. Co prawda również odnajdziemy w niej wątek sensacyjny, który mam nadzieję mocno ją ubarwi, jednak to w dużej mierze opowieść obyczajowa, osadzona w bliższych nam realiach, przedstawiająca w krzywym zwierciadle wiele niby codziennych zdarzeń. Jest przez to bardziej mroczna niż seria o przygodach agentki specjalnej, pokazuje do czego może doprowadzić chłód i głód emocjonalny, niezrozumienie, nieporadność, brak szacunku do drugiego człowieka. Zdradzę, że część akcji rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym, a główna bohaterka, choć pozbawiona nadzwyczajnych umiejętności Lukrecji, też nieźle namiesza w swoim pozornie zwyczajnym i spokojnym otoczeniu.

Dziękuję pięknie za rozmowę i czekamy niecierpliwie na kolejną interesującą bohaterkę, która zapewne zamiesza nie tylko w Pani opowieści, ale także w naszych czytelniczych wyborach.



Zobacz także

„Make your own story in life”. Bynamesakke, czyli jak kreować swój wizerunek, a nie ślepo podążać za trendami

Magiczny sposób na zmarszczki pod oczami

Magiczny sposób na zmarszczki pod oczami. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #26 [16.05.]

Powiększanie piersi implantami - kiedy wykonać zabieg?

Powiększanie piersi implantami – kiedy wykonać zabieg?