Uroda

Rozwiązanie akcji „Jaki jest twój sekret pięknych włosów?”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
28 kwietnia 2017
Akcja "Jaki jest twój sekret pięknych włosów?"
Fot. iStock
 

Mogą być naprawdę piękne. Mogą dawać ci siłę. Mogą sprawiać ci przyjemność i pomagać rozpocząć życiową rewolucję. Bo ileż razy ważne momenty w życiu pieczętowałyśmy symboliczną, nową fryzurą? 

Nasza akcja z L’biotica „Jaki jest twój sekret pięknych włosów?” dobiegła końca, ale jesteśmy pewne, że wszystko, co dla swoich włosów zaczęłyście robić, już z wami zostanie i będzie rosnąc w siłę!

Dziękujemy wam serdecznie za wszystkie komentarze i tak duże zaangażowanie! Jesteście cudowne 💗.

A jeśli jeszcze nie skusiłyście na małe Home Hair SPA, koniecznie przeczytajcie naszą recenzję serii BIOVAX OPUNTIA OIL & MANGO!

Pora na najmilszą część, czyli nagrody…

banner_Lbiotica_BIOVAX_Opuntia_Oil_Mango

 

Laureaci:

Jadwiga Dudek
Magdalena Żuk
Bogda Stankiewicz
Weronika K-a
Barbara Kęskiewicz
Jolanta Dziub

Zestaw kosmetyków do włosów BIOVAX Opuntia Oil & Mango,

BIOVAX Opuntia Oil & Mango, to lipidowa rewolucja w pielęgnacji zniszczonych włosów. Włosy, podobnie jak skóra, składają się z warstw lipidowych, gwarantujących im niezbędną ochronę. Niedobór lipidów powoduje, że nasze włosy stają się suche i wyjątkowo podatne na uszkodzenia. Aby dostarczyć osłabionym pasmom odpowiednią ilość lipidów, L’biotica wprowadziła nową serię BIOVAX Opuntia Oil & Mango, opartą na unikalnym kompleksie LipidFX i zawierającą 87% składników pochodzenia naturalnego.

Każdy zestaw składa się z:

BIOVAX MASECZKA OLEJ Z OPUNCJI & MANGO

BIOVAX INTENSYWNIE REGENERUJĄCY SZAMPON OLEJ Z OPUNCJI & MANGO

BIOVAX BALSAM OLEJ Z OPUNCJI & MANGO

BIOVAX ODŻYWKA 7 W 1 OLEJ Z OPUNCJI & MANGO

 BIOVAX_maska_do_wlosow_opuncja_mango_250ml_2  BIOVAX_szampon_opuncja_mango_200ml_2
 odzywka_tuba_opuncja_kopia_2  balsam_100_opuncja2_2

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).


Sponsorem nagród jest 

lbiotica z R

Ekspert skutecznej regeneracji włosów

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Uroda

O czym w seksie marzymy, a co w łóżku dostajemy… albo czego nie dostajemy. Czyli seks nasz codzienny

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 kwietnia 2017
Fot. iStock / vadimguzhva
 

„I wiesz, on mnie na ten stół w kuchni, nic się nie liczy, tylko on i ja” – opowiada przyjaciółka i obie wybuchamy śmiechem, bo rzecz dotyczy nowego kolegi z jej pracy. Podobno nogi miękną na sam widok, a głos, a zapach… No nic, ja sobie mogę tylko wyobrazić. W sumie to nawet ten stół w kuchni służbowej, pytanie, w jakiej firmie w kuchni jest stół. Ale nie ma co się czepiać szczegółów. Ważne, że facet pobudza wyobraźnię do granic nieprzyzwoitości. „A kto mi zabroni chociaż sobie pofantazjować” – śmieje się przyjaciółka.

„Gdyby nie wibrator nie wiedziałabym, co to dobry seks” – zwierza się znajoma. Kiedy zaczynam drążyć temat słyszę: „Seks raz na trzy miesiące? To i tak święto” – dodaje inna.

Anka, 41 lat, mąż nie ma ochoty na seks, więc ona ma kochanków

– Mój mąż jest starszy o osiem lat – niby nie dużo, jak ja miałam 28 rodząc pierwsze dziecko, on był przecież jeszcze przed 40-tką, a już wtedy z seksem było słabo. Ale wiecie wygląd macho – przystojny, dobrze zbudowany, wysoki. No po prostu nic tylko nogi rozkładać – serio. Tymczasem co mi po tym rozkładaniu, jak on do seksu w ogóle się nie kwapił. Najpierw myślałam: „dobra, jestem w ciąży, niektórzy faceci nie potrafią kochać się wtedy z kobietą”. Później obwiniałam siebie, że pewnie po porodzie już nie jestem dla niego tam atrakcyjna. Ćwiczyłam jak durna mięśnie Kegla, kulki kupiłam, ale na co i komu, skoro on nadal nic. Inni mówili, że świetnie wyglądam, że kwitnę, a mój własny mąż jakby mnie jako obiektu seksualnego nie zauważał. Moje libido wraz z wiekiem rosło, myślałam, że rozniesie mnie od potrzeby rozładowania napięcia. Jak już wrzeszczałam i robiłam awantury, to on szanownie się na mnie położył, zrobił mi dobrze, a on niekoniecznie musiał kończyć… To było jeszcze gorsze. Mnie zaspokoił, a sam… Jakbym go nie podniecała… No co miałam sobie myśleć, że to ze mną coś jest nie tak.

Domagam się seksu, a on nie ma w ogóle takiej potrzeby. Poszłam z koleżankami na imprezę. Wakacje, dużo przyjezdnych, turystów… Od razu wpadł mi w oko. Ale z moim poczuciem wartości nie przypuszczałam, że w ogóle na mnie zwróci uwagę… Ale ten seks u niego w samochodzie… Ja pierdzielę. Nigdy nikt w życiu tak mnie, za przeproszeniem, nie zerżnął. Usłyszałam, że jestem piękna, wspaniała i cudowna. Wsiadłabym z nim do tego auta i odjechała w siną dal. Poważnie. Pierwszy raz od dawna poczułam się jak kobieta. Miałam wrócić do domu i wyobrażać sobie, jakby było cudownie? Ale nie miałam wyjścia. Dwójka już wtedy dzieci (cały czas się zastanawiam, jakim cudem te dzieci…). A dziś – miewam romanse. Nie odejdę, ale ta moja domagająca się seksu część czasami ze mną wygrywa. Nie wiążę się jakoś bardzo. Od razu mówię, że mam męża, który ze mną nie sypia i potrzebuję świetnego seksu. Dla facetów, to idealny układ. Dla mnie też. Wracam do domu uśmiechnięta, odprężona. Wyjeżdżam czasami na weekend, czasami na jeden wieczór służbowo. Ale zawsze spotykam się z jednym facetem. Kiedy coś zaczyna zgrzytać, rozstajemy się i tyle.

Wiem, może to instrumentalne, ale układ jest jasny. Mam 41 lat, kocham seks, kocham seks, jaki dostaję od innych facetów, a nie od mojego męża. Trudno, czasami sobie myślę, że to jego strata. A on? On jest szczęśliwy, że mu głowy nie zawracam.

Agata, seks w sypialni przy zgaszonym świetle

– A my się marzy taki dziki seks, taki wszędzie i o każdej porze. Wiesz, w łazience rano, jak dzieci jedzą śniadanie, taki skradziony po południu w samochodzie. Chciałabym, żeby on kiedyś nagle skręcił w jakąś leśną drogę i tam się ze mną kochał. A tymczasem nasz seks jest tak powszedni. W sypialni, przy zgaszonym świetle, w ciszy, żeby dzieci nie obudzić. Trzy pozycje na zmianę. Wszystko takie przewidywalne, nudne. On wie, jak mnie szybko podniecić, ja wiem, jak jego. I nie wychodzimy poza ten schemat. Jasne, że nie raz myślałam dlaczego? Czemu nie potrafimy się z tego wyrwać. Ile ja sobie rzeczy jestem w stanie wyobrazić, ile snów erotycznych mam, ale nie potrafię o tym mówić. Gdy kilka razy wyłamałam się z tego naszego rytuału, to spytał, co ja wyprawiam… To przeszła mi ochota na fantazje. Czasami sama sobie zrobię dobrze wyobrażając sobie, że on na to patrzy, że to go podnieca i w końcu on też się otwiera… Ale w życiu mu tego nie zaproponuję. Nie ma w ogóle takie opcji. Niech jest, jak jest. W końcu najgorzej, przynajmniej seks kilka razy w miesiącu, mam koleżanki, których mężów nie stać nawet na tyle.

Paulina, pracuje z kobietami, czasami też wokół seksualności

– Ja się śmieję, że my dzielimy się na te, które mają kiepski seks i kochają Greya i na te, które Greya nawet nie przeczytały, nie mówiąc o obejrzeniu. Zobacz te wszystkie kobiety, które z wypiekami na twarzy czytały te 40 twarzy… No przecież tam się znalazło sedno naszych fantazji. Każda z nas marzy o facecie, który ją podnieci, który doprowadzi do szału, że aż będzie prosiła, żeby nie przestawał. Ale my jesteśmy wychowane w tych pozamykanych sypialniach. Przy tych rodzicach, dla których temat seksu był tematem tabu. Nasi mężowe oglądają pornosy po kryjomu, bo wstyd im powiedzieć, że chcieliby w łóżku coś więcej – czasami to wstyd, a czasami szacunek, bo jak to żonę prosić o coś, co ona mogłaby uznać za uwłaczające jej? A ona? Marzy o tym seksie w kuchni, na podłodze, gdzieś w bramie kamienicy. Ile razy wyobrażała sobie, że robi mu loda gdzieś w ukryciu, a jednak w publicznym miejscu? Ile razy myślała o seksie na parkowej ławce, wieczorem, kiedy nikogo nie ma, ale może ktoś by ich jednak przyłapał. W nas jest tyle fantazji, że szok. Która choć raz nie pomyślała o trójkącie? Albo chociaż o tym, że ktoś na nich patrzy. I to nie chodzi o to, żeby tę fantazję realnie spełnić. Bo pewnie w większości nic z tego by nie wyszło, ale można zaaranżować seks bardziej atrakcyjnym, można próbować, eksperymentować, rozmawiać o seksie. A nam kutas, mocniej, bardziej, szybciej, cipka i cycki nawet przez gardło nie mogą przejść.

Fot. iStock / vadimguzhva

Fot. iStock / vadimguzhva

A później znam takie 40-, 50- latki co wyjeżdżają na wakacje do Egiptu czy Tunezji, oczywiście z koleżankami, bo mężowie nie są zainteresowani wylegiwaniem się przy basenie i tam sypiają z kim popadnie. I uwierz, iikt tak nie czaruje tak, jak arabscy mężczyźni, mają coś takiego w oczach, że napalone i niezaspokojone Europejki, w tym duża część Polek, ulegają im bez mrugnięcia okiem. I później jeżdżą przez kilka lat zawsze w to samo miejsce, do tego samego hotelu. Bo jak nie tego z poprzedniego pobytu, to nowego młodego kochanka znajdą bez problemu, wystarczy zapłacić.

Jola, 36 lat, ostatni seks 7 miesięcy temu. Tak, ma męża

– Nawet nie zaczynaj… Seks? Co to jest seks? Ile można zaczepiać, później prosić, jak daleko się upokarzać. Wolę sobie sama dobrze zrobić pod prysznicem… A on dzisiaj budzi tylko moje obrzydzenie. Ja już chyba nawet nie chcę seksu z nim, w swoich fantazjach spałam już z tyloma facetami… Z nim już od dawna nie. I najgorsze jest to, że kompletnie nie wiem, co z tym zrobić. Te żarty facetów, że ich ręka boli od samozadowolenia się… Czasami mam poczucie, że wystarczy odwrócić te sytuację i kawał byłby o mnie. Ja pie*dolę, mam 36 lat i naprawdę zero perspektyw na seks? On zmęczony, późno wraca, stres w pracy. No dobra, można być wyrozumiałą, proponować masaż, wspólny wyjazd, sami bez dziecka. Ale jak na wszystko słyszysz, że po co i na co to komu, to ręce opadają… To mi się w głowie nie mieści, żeby facet nie chciał seksu i to tylko chęci, ja już bym resztę zrobiła, ale żeby jemu chociaż się chciało, żeby wykazał choć odrobinę zainteresowania. Zapomnij. Jak zaproponowałam seksuologa, to się obraził, że kastrata z niego chcę zrobić… I na tym koniec, bzyknął mnie po awanturze raz… To było siedem miesięcy temu. Czy ja mam się poniżać do tego, żeby robić awantury, żeby mieć seks, kiedy zagrożę, że kogoś sobie znajdę że pieprzę taki układ jak brat z siostrą i że też mam swoje potrzeby. To żenujące…

A ja bym chciała te wibratory wypróbować, im jestem starsza, tym mam większą ochotę na seks, tym więcej we mnie jakiś dziwnych pomysłów, tylko z kim? Mam znaleźć sobie kochanka? Nie wiem, czy bym tak potrafiła…


Uroda

Kiedy bliska osoba zmienia się w kogoś obcego. O czym musisz pamiętać, jeśli kochasz kogoś z demencją

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 kwietnia 2017
Fot. iStock/wildpixel

To, jak trudne jest codzienne życie z kimś, kto powoli, krok po kroku przestaje być sobą, wiedzą tylko ci, których bliskich dotknęła demencja. Momenty zwątpienia, przemęczenia, zniecierpliwienia przeplatają się z chwilami, gdy po prostu tak strasznie żal nam patrzeć, jak odchodzi ukochana osoba. Czujemy się bezradni, bo postępów choroby nie można zatrzymać. Czujemy się samotni, bo on, czy ona, zmienia się nie do poznania, nie jest już tym, kogo znaliśmy całe życie. Jak odnaleźć w sobie siłę w tak trudnej emocjonalnie sytuacji?

Ala ma pod swoją opieką 75-letnią mamę, która od 15 lat choruje na Alzheimera. Są dni „lepsze”, kiedy starsza pani rozpoznaje córkę i z zainteresowaniem przysłuchuje się informacjom podawanym przez radio czy telewizję. Kiedy przytuli wnuczki i zapyta jak w szkole, jak na studiach. To są momenty, które Ala zbiera w swoim sercu i pamięci jak skarby na gorsze chwile. Bo przychodzą i takie dni, kiedy mama nie rozpoznaje nikogo z bliskich, załatwia swoje potrzeby „pod siebie”, biega nago po domu, krzycząc, że padła ofiarą spisku i wzywając policję na pomoc. Raz nawet o mało co nie wysadziła w powietrze całego domu, odkręcając zawór gazu.

Co czuje Ala? Zmęczenie – to na pewno. Opieka nad mamą wymaga pełnej koncentracji, siły fizycznej – kiedy trzema mamę zatrzymać, przytrzymać, podnieść z podłogi albo zatrzymać jej pięści składające się do ciosu w wyimaginowanego agresora – empatii, odporności psychicznej, zrozumienia.

Stres i lęk. Że mama wstanie w nocy (w jej sypialni zainstalowano specjalną niemowlęcą kamerkę) i coś sobie lub komuś zrobi. Ala nigdy nie zapomni tej nocy, kiedy obudziła się grubo po północy i zobaczyła nad sobą postać mamy, jak ducha, z różańcem w jednej dłoni i nożyczkami w drugiej.

Ale Ali jest też po prostu strasznie przykro patrzeć na to, jak jej ukochana, jeszcze całkiem nie tak dawno sprawna intelektualnie mama przestaje być sobą, zamienia się w kogoś obcego, kto nie potrafi już zadecydować o sobie, kto nie rozróżnia rzeczywistości od dziwnych fantazji rojących się w jej głowie. Patrzeć, jak słowa umykają bezpowrotnie, jak literki stają się coraz mniej wyraźne, jak twarze, niegdyś bliskie i drogie stają się przerażające i groźne – gdzieś tam, w jej głowie, dokąd już Ala nie zdoła dotrzeć, ani nic stamtąd uratować. Zmęczona i zrezygnowana Ala coraz częściej się niecierpliwi, kiedy mama kolejny raz wyjmuje z albumów stare fotografie i przykleja, jak obrazy na ścianie. I zdarzyło się jej nawet kilka razy krzyknąć na mamę, powodując rozpaczliwy, żałosny wybuch płaczu. I płakała wtedy Ala razem z mamą, bo nie sposób tak kochać, tak cierpieć i nie zapłakać.

O czym musisz pamiętać, jeśli kochasz kogoś z demencją

1 .Czytaj na temat choroby twojego rodzica/partnera. Zdobędziesz wiedzę na temat tego jak pomóc i zrozumieć bliską osobę.

2. Miej realistyczne oczekiwania wobec siebie i jego/jej. Nie nastawiaj się na porażkę, zakładając nierealistyczne cele i stawiając poprzeczkę zbyt wysoko (dla was obojga).

3. Bądź świadomy postępu choroby. To przyczyni się do wyeliminowania nieporozumień i (twojej) frustracji.

4. Nie kłóć się z ukochaną osobą. Bądź gotów odpuścić, kiedy trzeba.

5. Pozwól jemu/jej poczuć, że jest niezależny. Na tyle, na ile to możliwe. Dla chorej osoby, ważne jest by wiedziała, że jest jeszcze dużo rzeczy, które może zrobić sama.

6. Poznaj na nowo tę bliską ci osobę i zaakceptuj ją taką, jaka jest teraz. Nie próbuj zmienić jej z powrotem w osobę, którą była kiedyś.

7. Korzystaj ze wsparcia psychologa i innych członków rodziny, jeśli tylko czujesz taką potrzebę. Ty też potrzebujesz pomocy.

8. Pamiętaj, że chory może pamiętać emocjenawet jeśli zapomina rzeczywiste zdarzenia, które spowodowały te emocje. Twoje słowa i czyny mają znaczenia.

9. Dbaj o siebie. U osób opiekujących się bliskimi z demencją często występuje syndrom wypalenia opiekuna. Bywamy wówczas nawet okrutni, choć natychmiast tego żałujemy. Bywamy niecierpliwi, a w skrajnych przypadkach agresywni. Starajmy się nigdy do tego nie dopuścić.

Trzeba zawsze pamiętać, że to choroba jest odpowiedzialna za nastrój i zmiany w osobowości bliskiej ci osoby. Na pewno trudno jest patrzeć na to, jak zmienia się ona na twoich oczach, jak powoli staje się kimś zupełnie innym. Niestety, taka jest kolej rzeczy, tak postępuje choroba. Żeby być dobrym opiekunem, żeby podnieść komfort życia chorego, a także swój własny, musisz to zaakceptować. Nie bój się korzystać ze wsparcia.

 


Zobacz także

8 sprawdzonych kroków skutecznej domowej pielęgnacji

Najlepszy prezent dla mamy? Wehikuł czasu… w słoiczku. Czas na zmiany. Dermoindukcja młodości

herbatki ziołowe

Trądzik, cellulit lub kłopoty z włosami? Sprawdź, jak działają herbatki ziołowe