Pielęgnacja Uroda

Retinol – główna broń w walce ze zmarszczkami. Jak go stosować, by był skuteczny?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 października 2021
retinol
Fot. iStock
 

Retinol to substancja o nieocenionym działaniu przeciwzmarszczkowym, która stanowi pierwszą broń w walce o zachowanie młodego wyglądu. Warto jednak wiedzieć, jak retinol wpływa na skórę, ponieważ nieprawidłowo stosowany może podrażniać i uczulać. Co trzeba wiedzieć o retinolu i jak go stosować, by przyniósł pożądane rezultaty?

Czym jest retinol?

Retinol jest substancją należącą do rodziny retinoidów, czyli pochodnych witaminy A. Retinoidy znalazły szerokie zastosowanie w dermatologii. Przy ich pomocy można pielęgnować skórę, na której pojawiają się pierwsze zmarszczki, wykorzystuje się je do pielęgnacji skóry tłustej, leczeniu trądziku oraz łuszczycy.

Retinol ulega przekształceniu do formy aktywnej, czyli kwasu retinowego, który ma ogromny wpływ na kondycję skóry. Uznany on został przed laty za jeden z najlepszych związków o udowodnionym działaniu przeciwstarzeniowym, wygładzającym skórę i rozjaśniającym pojawiające się na niej przebarwienia. W zależności od potrzeby można stosować produkty z retinolem o stężeniu 0,3%, 0,5%, 1%. Retinol działa skutecznie, jednak, by jego zastosowanie nie powodowało skutków ubocznych, musi być stosowany z rozsądkiem.

retinol

Fot. iStock 

Jakie efekty daje retinol?

Retinol wykazuje działanie ujędrniające i wygładzające skórę, pobudzając cykl odnowy naskórka. Wpływa na regulację produkcji sebum, zmniejsza rozszerzone pory oraz działa przeciwtrądzikowo. Sprawia ponadto, że koloryt skóry ujednolica się, przebarwienia zostają zredukowane. Działa antyoksydacyjnie, wspiera produkcję kolagenu, elastyny oraz glikozyaminoglikanów (m.in. kwas hialuronowy), co wpływa na spłycenie zmarszczek oraz hamuje przedwczesne ich powstawanie.

Retinol na zmarszczki

Retinol w skórze zostaje przekształcony najpierw w retinal, a kolejno w kwas retinowy, który przenikania bezpośrednio do głębszych warstw skóry. Gdy kwas retinowy dociera na miejsce, wpływa na lepszą wydajność fibroblastów, które wytwarzają  kolagen, elastynę i kwas hialuronowy. Te substancje odpowiadają za młody wygląd i dobrą kondycję skóry. Ponieważ z upływem lat fibroblasty pracują gorzej, retinol jest dobrym sposobem na przywrócenie ich wydajności.

Retinol na trądzik

Retinol prowokuje skórę do odbudowy, złuszczając delikatnie naskórek. Dzięki temu sprawniej zachodzi odnowa komórek, co wpływa na oczyszczanie zablokowanych sebum porów, poprawę stanu cery trądzikowej, oraz zahamowanie skłonności do pojawiania się stanów zapalnych.

retinol

Fot. iStock

Kosmetyki z retinolem na przebarwienia

Retinol, dzięki działaniu złuszczającemu, wpływa na szybszą regenerację skóry i pomaga rozjaśniać przebarwienia różnego pochodzenia. Systematyczne stosowanie retinolu wyraźnie poprawia koloryt twarzy, sprawia, że skóra jest rozjaśniona, bardziej promienna.

Aby zauważyć u siebie pozytywne działanie retinolu, należy kurację stosować systematycznie. Po jej zakończeniu zaleca się sięganie po kosmetyki z retinolem dla podtrzymania osiągniętych rezultatów.

Kidy warto sięgnąć po retinol?

Często pojawia się pytanie, kiedy warto sięgnąć po retinol? Dobrym czasem jest okolica trzydziestych urodzin, ponieważ po ukończeniu 25. roku życia  w sposób naturalny zaczyna spadać produkcja kolagenu i elastyny. Na pewno będzie on dobrym wsparciem dla pań, które zauważyły u siebie zmarszczki mimiczne, jako ratunek przed ich pogłębianiem się. Kosmetyki z retinolem będą dobrym wyborem w przypadku walki z trądzikiem. W tym przypadku nie trzeba czekać do osiągnięcia pewnego wieku, tylko sięgnąć po nie, najlepiej po konsultacji z dermatologiem, gdy pojawi się taka potrzeba.

Jak stosować retinol, by sobie nie zaszkodzić?

Początkujący powinni pamiętać, że stosowanie substancji silnie działającej, jak retinol, musi być ostrożne. Najbezpieczniej jest sięgnąć w pierwszej kolejności po produkt z mniejszym stężeniem retinolu 0,2-0,5%. Niższe stężenie substancji aktywnej zadziała na skórę łagodniej i obniża ryzyko podrażnienia. Gdy skóra przyzwyczai się do mniejszej dawki, można sięgnąć po silniej działający produkt.

Ważne jest, by wybrany preparat nakładać wieczorem cienką warstwą na umytą i suchą skórę, ponieważ woda zwiększa szybkość przechodzenia retinolu w głębsze warstwy skóry. To może przyczynić się do podrażnień, odczuwania szczypania i zaczerwienienia skóry. Gdy kosmetyk z retinolem się wchłonie, można nałożyć już ulubiony krem nawilżający.

retinol

Fot. iStock

Najczęściej poleca się stosowanie kosmetyków z retinolem na wieczór, ponieważ może on zwiększać ryzyko pojawienia się reakcji fotouczuleniowej, przez co skóra staje się wrażliwsza. Najlepiej zdecydować się na włączenie retinolu do pielęgnacji jesienią lub zimą. W tym czasie promieniowanie słonecznie jest znacznie mniej intensywne niż w ciepłych miesiącach roku. To dodatkowo obniży ryzyko pojawienia się objawów uczulenia.

Należy pamiętać również o tym, że kobiety w ciąży nie powinny stosować preparatów z retinolem.

Reakcje niepożądane retinolu 

Niewłaściwie stosowany retinol może powodować reakcje niepożądane, takie jak: świąd, pieczenie, zaczerwienienie, oraz nadmierne łuszczenie się naskórka. Jeśli objawy podrażnienia pojawią się, należy odstawić produkt i po ustąpieniu podrażnienia sięgnąć po kosmetyk z mniejszym stężeniem retinolu.


źródło:  www.elle.pl 

Pielęgnacja Uroda

Jeżeli może być gorzej, to będzie. Jak to jest stracić i zyskać wszystko? „To nie są nawet małe kroki. Ja się czołgam do przodu”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 października 2021
fot. swissmediavision/iStock
 

Listopad 2019…mam 42 lata.

Zakochałam się, znalazłam siłę, by zakończyć małżeństwo, które od wielu lat kulało. Trwaliśmy dla dzieci. Czuję moc, wiem, że sobie poradzę. Mam wsparcie, nie jestem sama. Dam radę, zadbam o dzieci. Spotkania z psycholog w ramach terapii małżeńskiej kończą się po drugiej rozmowie. Mąż nie chce. Uważa, że to niemożliwe, by i on postępował w naszym związku niewłaściwie. Uważa, że zmanipulowałam doświadczoną 60-letnią psycholog…

Grudzień 2019

Kochanek nie udźwignął mojego odejścia od męża…jestem sama. Wiem, że to i tak nic nie zmienia. Staczam się w koszmarny dół. Cierpię po utracie ukochanego, jestem zakochana, zagubiona. Poczucie winy wbija się, jak sztylet. Rodzina staje po stronie męża. Słyszę, że oszalałam, powinnam zmienić psychiatrę (leczę się na depresję od 10 lat), mam zakaz pojawienie się na pogrzebie Taty… ( taka jest jego wola). Wynajmuję mieszkanie.

Styczeń 2020

Wyprowadziłam się. Tęsknota za dziećmi rozdziera mnie na drobne, krwawiące kawałki. Urządzam swoje skromne 42 m2. Tak, by podobało się dzieciom. Mam trzy spotkanie z psychologiem, potrzebuję pomocy. Nie wiem, jak poradzić sobie z decyzją, odnaleźć się w tej sytuacji. Cierpię też po odejściu ważnego dla mnie mężczyzny.

Trwam. Na początku każda przetrwana godzina to zwycięstwo. Potem każdy dzień i tydzień. Dzieci są w domu z tatą. Zbuntowane, cierpiące, cierpię razem z nimi. Tęsknota za rytmem ostatnich 16 lat, głosami dzieci, ich zapachem, porozrzucanymi przedmiotami. Wiem, że muszę wytrwać. To moja decyzja. Decyzja, którą podejmowałam parę ostatnich lat.

Luty 2020

Udało mi się pokazać mieszkanie synkowi. Wszedł, by poczekać na mnie na kanapie. Z zamkniętymi oczami. Wiem, jak mu jest trudno. Nie chce nawet zobaczyć mojego mieszkania. Serce mi pęka. Ale mieszkanie jest przytulne, duży telewizor kupiony z myślą o dzieciach, synek po paru minutach otwiera oczy. Ogląda pokój z kuchnią. Podoba mu się. Uff, pierwszy krok.

Marzec 2020

Syn zdecydował się pobyć ze mną w moim mieszkaniu. Kochany, zagubiony trzynastolatek urządza swój pokój. Na chwilę. 16 marca dowiadujemy się o lockdownie. Stres, strach, samotność. Cotygodniowe spotkania z psychologiem, teraz już on-line, utrzymują mnie przy życiu. Tęsknię za piętnastoletnią córką. Została z tatą w domu. Rozumiem. Jest na mnie zła. Nie chce kontaktu. Dla mnie koszmar, ale myślę o emocjach dzieci. Psycholog pomaga mi utrzymać z nimi kontakt.

Maj 2020

Mam kolejną operację kolan. Córka jest ze mną przez pierwsze dwa dni po zabiegu. Cudownie się mną opiekuje. Piękne chwile z moją piękną córką.

Czerwiec 2020

Syn postanawia zamieszkać ze mną. Cieszę się. Dbam, by weekendy spędzał z tatą. Uczę go prowadzenia auta na leśnych drogach. Lato minie nam na jeżdżeniu nad jezioro. Córka, niestety bardzo rzadko jest u mnie. Rozumiem ją. To małe dwupokojowe, wynajmowane mieszkanie. Umawiam córkę na rozmowę z psychologiem szkolnym. Boję się, że nasza sytuacja rodzinna i pandemia ma druzgoczący wpływ na psychikę mojej wrażliwej, zamkniętej w sobie piętnastolatki. Informacja zwrotna od psychologa uspokaja mnie.

Lato mija

Z nadejściem września pojawia się krótka nadzieja na normalny rytm życia. Nadzieję związana z bliską odległością od szkoły córki i związana z tym jej obecność, choćby na obiadach, mija wraz z kolejnym lockdownem.

Trwam.

Co drugi tydzień psycholog, regularnie przyjmowane leki na depresję. Wystąpiłam o przyznanie pomocy finansowej do zakładu pracy. Jest ciężko. Mąż odciął mnie od finansów.

Trwam.

To nie są nawet małe kroki. Ja się czołgam do przodu. Jest mi bardzo ciężko. Życiowo, finansowo i emocjonalnie.

Listopad 2020

Pierwsza rozprawa rozwodowa. Boże, jak długo to trwało. Podpisaliśmy ugodę majątkową i tą związaną z opieką naprzemienną nad dziećmi. Nie ma wyroku z powodu braku odpisów notarialnych dowodów rejestracyjnych naszych aut. …

Znów grudzień

Kolejne koszmarne święta. Bez dzieci. Trwam. Wiem. Rozumiem. Pandemia. Jestem rozszarpana na kawałeczki ale trwam, dzień za dniem. Syn pogrążony w wirtualnym świecie. Boję się o niego.

Kwiecień 2021

Ostatnia rozprawa. 26 kwietnia, moja data. Tydzień później wystawiam mieszkanie, które dostałam na sprzedaż. Znajduję kupca i jednocześnie trzypokojowe mieszkanie dla nas. Córka jest szczęśliwa. Już projektuje nasze mieszkanie i swój pokój.

O czym marzę? O tym poranku za parę tygodni, poranku, w którym zobaczę porozrzucane kosmetyki córki w łazience. I będę mogła przygotować moim dzieciom na śniadanie gofry Może banał. Dla mnie sens życia.

„Jak to jest, że nasz związek wciąż jest”? 11 (popartych przez psychologię) wymiarów niekończącej się miłości


Pielęgnacja Uroda

„Choć na emigracji, nie zapominam o Polsce”. Jak żyje się Polce w Moskwie?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 października 2021

Jak bym opisała życie w Moskwie? Powiedziałabym, że ono ma swoje zalety i wady. Stolica Rosji to duże miasto, gdzie można odkryć coś ciekawego, ale tu są tłumy i ogromne odległości. Tu czekają wielkie możliwości, ale istnieje ogromna konkurencja. Piękne widoki to zalet, zły stan środowiska to wada. Czy warto zamieszkać w Moskwie? Moim zdaniem, każdy musi sam podjąć decyzję. Ale myślę, że warto odwiedzić Moskwę, bo to naprawdę ciekawe miasto – mówi Ola Klonowa.

Moje nazwisko panieńskie brzmi Atanowska, bo mam polskie pochodzenie. Moi przodkowie ze strony matki mieszkali w Lublinie, ale w czasach Imperium Rosyjskiego przenieśli się  do Kijowa. Moi pradziadkowie ze strony ojca pochodzą z Wrocławia i Katowic. W okresie międzywojennym prababcia i pradziadek zamieszkali w Związku Radzieckim. W ZSSR urodzili się moi rodzice i ja. Mieszkaliśmy na Ukrainie, w Mołdawii. W 2011 r. przeniosłam się do Moskwy i zostałam studentką Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów. Od 10 lat mieszkam w Rosji, ale nie zapominam o swoich korzeniach. Mam wielu znajomych i przyjaciół wsród Polaków, mieszkających w Rosji. Chętnie odwiedziłabym Polskę, ale niestety to jest niemożliwe z powodu pandemii. Czekam na otwarcie granic (i nie mogę się doczekać). Dziś chciałabym Was zaprosić na wirtualną wycieczkę po Moskwie. 

50 km do pracy w jedną stronę

Moskwa to miasto ogromnych odległości i drapaczy chmur. Często widzę ogłoszenia sprzedaży mieszkań na 25. lub nawet 30 piętrze. Mieszkam na 11 piętrze (nie za wysoko), ale ludzie najchętniej żyją na 4., 5. lub 6, ponieważ wejście na nie po schodach nie jest trudne, a powietrze na tej wysokości jest już dość czyste. Na pierwszym, drugim i trzecim piętrze jest zbyt wysoka koncentracja szkodliwych substancji.

To miasto niezwykle ciekawe architektonicznie. Tuż obok nowoczesnych wieżowców widzimy wyrafinowane budynki z XIX w., a kilka kroków dalej nowoczesne domy z cegły. W XX w. Moskwa przeszła niesamowitą przemianę. Nie do wiary, że zaledwie 100 lat temu była cichym i przytulnym miastem rzemieślników i kupców. Dziś stolica Rosji jest prawdziwą metropolią.

Podoba mi się, że Moskwa jest zielonym miastem. W każdej dzielnicy znajduje się park. Ja mieszkam blisko lasu. Podczas lokdownu spacery po ulicach były zabronione, ale ja uciekałam w las i mogłam spacerować tyle, ile chciałam.

fot. Mordolff/iStock

I jak na metropolię przystało, jedną z najpoważniejszych niedogodności mieszkania tutaj są ogromne odległości, jakie trzeba codziennie pokonywać. Moi przyjaciele z Polski żartują, że dla mieszkańców Rosji 3000 km to nie odległość. Jest w tym wiele prawdy. Każdy, kto mieszka w Moskwie, czuje na własnej skórze, co znaczy spędzać dużo czasu w drodze. Na przykład, moja podróż w obie strony (do pracy i do domu) to 100 km i trwa 3-4 godziny. Mój osobisty „rekord” to 4 godziny w jedną stronę. Nienawidzę korków! Kiedy pracowałam w systemie grafikowym pięć dni w tygodniu, naprawdę było to trudne do zniesienia. Wychodziłam z domu o 8:00, wracałam o 21:00 – 22:00. Nie miałam ani czasu, ani siły na życie prywatne. Byłam szczęśliwa, kiedy zaczęłam pracować zdalnie z powodu pandemii. Na szczęście dziś już nie muszę tak pracować.

W mediach społecznościowych krąży zdanie: „Moskwianie są wdzięczni pandemii, bo nareszcie mają trochę czasu dla siebie”. Myślę, że to nie żart, to cała prawda. Wielu poczuło coś takiego w ostatnim czasie.

Moscow never sleeps

fot. invizbk/iStock

Cudzoziemcy, którzy przyjeżdżają do stolicy Rosji, są zaskoczeni, gdy widzą, że wiele sklepów i restauracji pracuje nawet o 23:00. Są również sklepy i siłownie, które są czynne całodobowo. Chcesz poćwiczyć po pracy, na przykład o 20:00? Żaden problem! Masz ochotę zjeść piernik o 22:30? Też żaden problem, zakładasz płaszcz i idziesz do sklepu (a potem – jeszcze raz do siłowni, bo trzeba w jakiś sposób spalić kalorie).

Rosjanin i wódka – to stereotyp

Nie wiem, jak wygląda sytuacja w innych miastach, ale mieszkańcy stolicy rzadko piją alkohol, a jeśli już, to w większości przypadków wybierają piwa. Moda na zdrowy styl życia panuje również w Rosji.

Ale w latach 90. nadużywanie alkoholu było ogromnym problemem. Teraz sytuacja wygląda inaczej, bo ograniczenia są surowe. Na przykład spirytus nie jest sprzedawany w aptekach.

fot. Charlyk/iStock

Mimo tego, czasami zdarzają się ciekawe wypadki, związane z używaniem alkoholu. Na przykład, pewna rosyjska firma w czasach pandemii zaczęła produkować środek do dezynfekcji rąk. On miał zapach zbliżony do grejpfruta. Kilku ludzi wypiło ten płyn i trafiło do szpitala. A ktoś nawet napisał w skardze, że ten środek do dezynfekcji nie jest smaczny… 😊

Dawniej Rosjanie pili dużo herbaty, teraz chętniej sięgają po kawę. Małe kawiarnie można spotkać na każdym kroku. To bardzo wygodne. Kiedy nagrywasz coś na ulicy (w życiu dziennikarki to często się zdarza), zawsze możesz wypić coś gorącego w kawiarni, żeby nie narażać gardła na zachorowanie.

Zapytacie o rosyjską kuchnię? Ona jest trochę podobna do kuchni polskiej: wołowina, wieprzowina, ziemniaki, grzyby, kapusta kiszona są jej podstawą. Rosjanie lubią zupy, szczególnie barszcz czerwony. Inna popularna zupa to okroszka, czyli rosyjski chłodnik: szynka + ogórki + cebula +jajka + ziemniaki + rzodkiewka + kwas chlebowy / skwaszone mleko. Typowe rosyjskie śniadanie to kasza gryczana lub jajko na twardo i kanapka z żółtym serem. Typowa kolacja natomiast, to kotlety mielone z ziemniaczanym puree.

W Moskwie jest kilka restauracji, gdzie można spróbować potrawy z dawnej kuchni rosyjskiej, np. kiełbasy z łosia lub kotleta z bobra. Ale to już egzotyka.

fot. Peresmeh/iStock

Jak żyje moskiewska Polonia?

Według statystyki, w Moskwie mieszka tylko 9000 Polaków. Ale moskiewska Polonia żyje intensywnie. Ten rok przyniósł mnóstwo ciekawych wydarzeń. My, czyli mieszkający w Moskwie Polacy, często spotkamy się, czytamy na głos polskie książki lub rozmawiamy o historii i kulturze Polski. Nie zapominamy, że jesteśmy Polakami!

Wielki sukces odniósł „Weekend po polsku”. To mały festiwal języka polskiego i polskiej kultury. Został zorganizowany przez członków moskiewskiej Polonii. Uczestnicy uczyli się polskiego, czytali ballady Adama Mickiewicza, jedli dania kuchni polskiej i nawet tańczyli poloneza.

Miłośników dobrego kina przyciągnął festiwal polskich filmów „Wisła”. Sala kinowa była pełna ludzi. Najbardziej wzruszył ich film „Ikar. Legenda Mietka Kosza”. Pamiętam, że po skończeniu seansu dużo osób płakało.

Znam wielu Rosjan, którzy nie mają polskich korzeni, ale interesują się polską kulturą. Ktoś czyta książki Andrzeja Sapkowskiego i Henryka Sienkiewicza, ktoś odwiedził wystawę ilustracji do książek Stanisława Lema. Wśród moich znajomych jest dużo miłośników polskiego zespołu rockowego IRA (ja też kocham te piosenki). Pewnego dnia spotkaliśmy się z przyjaciółmi, rozmawialiśmy o muzyce, o książkach i o innych rzeczach. Nagle zaczęła się dyskusja o to, czy płyta „Akustycznie” to najlepsza płyta IRY. Pomyślałam wtedy: „Dyskusje fanów IRY o twórczości zespołu mają miejsce nie tylko w Polsce!”

To „namiastka” Polski w moim domu, czyli książka o kuchni polskiej i płyta ze starymi polskimi piosenkami, fot. archiwum prywatne Oli

W centrum Moskwy jest wiele miejsc, związanych z Polską: stary kościół, budynek, w którym często bywał poeta Adam Mickiewicz, dom, w którym zmarł kompozytor Henryk Wieniawski i nie tylko. W Parku Gorkiego w tym roku działała instalacja polskiego artysty Pawła Althamera „Cisza”. To był piękny kawałek lasu: wysokie sosny, wrotycz, krwawnik, smaczne maliny… Ludzie przychodzili tutaj po pracy, żeby trochę się zrelaksować, bo mieszkańcom wielkiego miasta często brakuje spokoju i wyciszenia.

 


Zobacz także

To, co dzieje się w łazience, w łazience pozostaje… Coś dla ciała – “BE ATOMIC” BATH & VELVETY BODY

6 typów kształtu brzucha. Sprawdź, o czym może świadczyć twój brzuch

Zadbaj o swoje dłonie zimą, kosmetykami z masłem shea i naturalnymi olejkami