Lifestyle Uroda

Kobietami jesteśmy cały rok, nie tylko 8. marca. Jak oswoić… depilację

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 marca 2017
Jak oswoić... depilację
Fot. Materiały prasowe | Time for Wax
 

„Wiosna, ach to TY!”  – śpiewamy razem z Grechutą pod nosem. Gdy tylko śnieg na dobre zniknie z krajobrazu na oknem, nasze myśli zaczynają błądzić wokół słońca i… pierwszych sukienek, a stąd już niedaleka droga do depilacji.

Najwyższy czas na wosk! 

Dzień Kobiet to idealna okazja, żeby zrobić coś dla swojej urody i samopoczucia. Najwyższa pora na wosk. Do dzieła drogie panie, nie obawiajcie się, wystarczy tylko oddać się w sprawne i profesjonalne ręce. Zabieg depilacji woskiem nie musi być ani straszny, ani bardzo bolesny.

I co najważniejsze, postawcie na regularne woskowanie, przecież kobietami jesteśmy cały rok!

Co nas najczęściej powstrzymuje?

Panika i popłoch, szybkie golenie na sucho i tzw. 10 cm pod nogawką, to nasze grzechy główne, które, nie ma co tu kryć, mszczą się na naszej skórze. Dlaczego więc tak bardzo odwlekamy depilację?

Słowo powodujące ciarki na plecach u niektórych kobiet można odczarować wybierając się do profesjonalnego salonu depilacji. Nigdy nie mylcie domowego usuwania owłosienia depilatorem czy gotowymi plastrami z depilacją wykonaną przez kosmetyczkę, te zabiegi są nieporównywalne. Co prawda bólu całkowicie nie unikniemy, ale korzystając z pomocy specjalisty oraz doskonałych kosmetyków przeznaczonych do profesjonalnej depilacji można go zminimalizować.

Kolejnym powodem, który powstrzymuje nas przed wizytą w salonie depilacji jest często wstyd. Zawstydza nas gęstość owłosienia lub miejsce, w którym występuje. To często powoduje, że wpadamy tzw. błędne koło,  zamiast udać się po fachową pomoc i rozwiązać swój problem, walczymy z nim same nierzadko powodując jego pogłębienie lub niemiłe konsekwencje domowych eksperymentów z depilacją.

Bez względu na powód zdecydowanie warto przemóc swój opór i spróbować.

Jak oswoić depilację? Specjalnie dla was, kilka rad od Time for Wax. Oni o depilacji wiedzą wszystko!

Rzeczy, które musisz wiedzieć przed depilacją? 

Jak oswoić... depilację

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, zanim zapukamy do drzwi salonu?

Najczęściej zadawane pytanie przed pierwszą wizytą, to: „jakiej długości powinny być włoski?”. Odpowiadamy:

przed-depilacja01dlugos woskow

Drobiazgi, o których warto pamiętać przed depilacją:

  1. Jeśli masz bardzo wrażliwą skórę, załóż luźniejsze spodnie lub długą spódnicę, nie będziesz dodatkowo podrażniać skóry po depilacji.
  2. Gdy wybierasz się na depilację bikini, załóż wygodną bawełnianą bieliznę, zrezygnuj ze stringów. To również pozwoli ci uniknąć dyskomfortu po depilacji.
  3. Nie używaj się przed depilacją balsamami czy olejkiem, gdy skóra będzie świeżo natłuszczona, wosk będzie gorzej przywierał (nie bez powodu do gotowych plastrów z drogerii dołączona jest chusteczka z olejkiem do zmycia resztek wosku).
  4. Nie depiluj się w ostatnim momencie przed ważnym wyjściem czy wyjazdem na wakacje.
    przygotuj sie do depilacji2bezumawiania
  5. Daj skórze chwilę na regenerację, zaraz po depilacji  zrezygnuj z opalania i nie rób przez 2 dni peelingu.
  6. Pamiętaj, że twoja skóra również przyzwyczaja się do depilacji, każda następna wizyta będzie ci to udowadniać.
  7. Nie bój się poeksperymentować według zaleceń specjalistki, ona naprawdę wiele już widziała. Stosuj się do zaleceń pielęgnacyjnych, a twoja skóra ci się odwdzięczy.
  8. Jeśli masz wrażliwą skórę, skorzystaj ze specjalnego wosku do depilacji. Magic Wax to autorski rodzaj wosku, który minimalizuje uczucie dyskomfortu podczas depilacji szczególnie wrażliwych miejsc, jak twarz, okolice bikini lub pachy. To doskonałe rozwiązanie dla osób z wrażliwą skórze.
    magicwax
  9. Nie wstydź się. Każda z nas ma owłosienie na nogach czy pod pachami. W salonie depilacji to żaden powód do wstydu. Pamiętaj, że oddajesz się w ręce profesjonalistów, nikt nie będzie cię oceniał.
Fot. Materiały prasowe | Time for Wax

Fot. Materiały prasowe | Time for Wax

Kłopotliwy wąsik

Zdarza się, że pewnego dnia odkrywamy niechciany i wprawiający w zakłopotanie wąsik tuż nad górną wargą. Najbardziej rozsądną metodą walki z nim jest wizyta w salonie depilacji. Usunięcie włosków za pomocą wosku jest bezpieczne i skuteczne, szczególnie w tak wrażliwej i widocznej okolicy. Korzystając z profesjonalnej pomocy unikniesz niepotrzebnych podrażnień.

Jak oswoić... depilację

Depilacja może być komfortowa

Jeśli w to nie wierzysz, widocznie jeszcze  nie miałaś okazji odwiedzić salonów Time for Wax. Profesjonalnie, szybko, bez terminarza. Twórcy tej sieci salonów zdecydowanie odczarowali nasze postrzeganie depilacji woskiem, jako zabiegu czasochłonnego i wymagającego szczególnych przygotowań. Nie musisz rezerwować czasu na wizytę, po prostu przyjdź bez umawiania się.

Na miejscu, przed zabiegiem epilacji, możesz skorzystać z bidetu. W toalecie przygotowano płyn do higieny intymnej oraz papierowe ręczniki, to przecież właśnie takie detale pozwalają nam czuć się swobodnie i komfortowo.

Po depilacji

Po zabiegu możesz liczyć na fachowe wskazówki dotyczące pielęgnacji swojej skóry.

Stosując regularne peelingi oraz specjalnie opracowane kosmetyki do pielęgnacji skóry po depilacji, możesz zapobiec problemowi wrastających włosków lub opóźnić ich odrastanie. Time for Wax ma swojej ofercie autorskie kosmetyki pielęgnacyjne, dostępne w kilku wariantach zapachowych:
– SERUM POD WŁOS, zapobiegające wrastaniu włosków,
– PEELING CUKROWY, zapobiegający wrastaniu włosków,
– oraz serum, masło i balsam, opóźniające odrastanie włosków.

Magic Days na Dzień Kobiet

W dniach 6-8 marca Time for Wax oferuje swoim klientkom rabat 30% na wszystkie zabiegi depilacji z użyciem bezbolesnego Magic Wax. Promocja obejmuje również pakiety usług. Każda nowa klientka, która zapisze się do newslettera na stronie www.timeforwax.pl, otrzymuje automatycznie 30% rabatu na pierwszą zrealizowaną w salonie usługę depilacji woskiem.

Warto oswoić depilację dla swojej wygody, komfortu, urody. Spróbujcie koniecznie.

PS: I pamiętajcie, że w Time for Wax nie musicie się umawiać, możecie wpaść niespodziewanie, wtedy, gdy akurat najdzie was ochota!

Fot. Materiały prasowe | Time for Wax

Fot. Materiały prasowe | Time for Wax


Artykuł powstał we współpracy z Time for Wax


Lifestyle Uroda

Do galerii na zakupy? Niekoniecznie. Każdy przychodzi tu znaleźć zupełnie inny kawałek świata

Magdalena Lis
Magdalena Lis
2 marca 2017
Fot. iStock / darrya
 

Coraz większa liczba osób będąca reprezentantami różnych pokoleń odwiedza duże centra handlowe. Jednych kieruje tam chęć zrobienia zakupów czy też możliwość skorzystania z sezonowych promocji i zniżek. Wielu korzysta z umiejscowionych tam kin, kawiarni i restauracji. Jest też grupa ludzi, którzy czas spędzony w galerii handlowej traktuje, jako swoistą formę rozrywki i spędzania wolnego czasu.

– Galeria pełni dla wielu ludzi przestrzeń odpowiednią do spacerów – mówi jedna ze sprzedawczyń sklepu odzieżowego umieszczonego na parterze centrum handlowego. Miejsce spotkań z innymi ludźmi, tymi przypadkowymi, bądź też ze znajomymi. Ludzie niekoniecznie przychodzą tutaj po to, żeby kupować, są bardziej przechodniami niż klientami. Wie pani jak my to nazywamy? To jest taka grupa klientów mimo woli. Wchodzą do sklepów, są skanowani przez zamieszczone w sklepowych drzwiach bramki. Takie bramki zliczają ile osób weszło do danego sklepu, a potem jest to przekładane na wynik, czyli sprzedaż. Czyli skoro weszło dajmy na to sto osób, to co najmniej pięćdziesięciu z nich coś powinno zostać sprzedane. I proszę mi wierzyć, nikt nie chce wierzyć nam, sprzedawcom, że trzy czwarte z tych którzy weszli, to tylko oglądali. Dostajemy potem po premii za brak wydajności, za brak sprzedażowych rezultatów – żali się dziewczyna.

Przechadzam się po korytarzach centrum handlowego. Przede mną grupa nastolatków, na moje oko uczniowie gimnazjum. Pytam ich nieśmiało, czy są już po szkole, czy przyszli na zakupy, co tutaj robią.

– Chodzimy sobie od sklepu do sklepu, oglądamy wystawy – odpowiada rezolutna ruda dziewczyna. Czasem coś poprzymierzamy, zrobimy zdjęcie z przymierzalni na Facebooka. Jak mamy więcej kasy idziemy do Maca, albo do Grycana na lody.

– Tu jest ciepło, można połazić, nie każdy ma czas wolny super zorganizowany – dodaje jej kolega. Ja na przykład nie mam, nie chodzę na żadne pozaszkolne zajęcia dodatkowe. Tu jest swobodnie, nikt z rodziców się nie czai za rogiem. Wie pani jak to jest w domu, ja mam na przykład pokój z bratem do podziału. Poza tym kto może zaprosić pięć osób do domu ot tak bez okazji? Tu mamy szansę spotkać się w większej grupie. Nie mówię, że zawsze, jak jest ciepło to wybieramy boisko. Ale teraz zimą? To miejsce jest idealne na spotkania.

Wchodzę do kolejnego sklepu, od progu wita mnie miła kobieta, na oko trzydziestoparoletnia. Pyta czy szukam jakiejś konkretnej części garderoby, poprawia służbowy uniform i się uśmiecha. Dziękuję i pytam, czy możemy chwilę porozmawiać.

– Widzi pani, takie mamy standardy, każdego kto wchodzi musimy przywitać i zapytać, czy potrzebuje może naszej pomocy. Ludzie są różni. Czasem ktoś nam nawet odpowie, że możemy mu torby potrzymać. Ale jak się już długo pracuje w handlu to takie rzeczy już człowieka nie ruszają. Ja nie narzekam, na tym polega moja praca. Tylko, że tutaj ludzie przychodzą pospacerować. Kiedyś do tego służyły parki, dziś jest to galeria. My takich klientów umownie nazywamy na dwa sposoby. Jest grupa apaczy i są sowy. Apacze, bo mówią: „a nie, ja tak tylko patrzę”. A sowy, bo często mówią: „uhuhu, jakie to drogie”.

Rozbawiła mnie, wybucham śmiechem.

– Myślałam w pierwszej chwili, że pani jest tajemniczą klientką. Wie pani, my mamy takie kontrole, takie audyty, przychodzi taki cichy klient i nas nagrywa. Potem jesteśmy oceniani. Przez to, że często mamy tu tłum ludzi ciężko jest obsłużyć każdego jednakowo. Bo człowiek lata za takim przypadkowym człowiekiem, który tutaj sobie czas zabija. Są też tacy, którzy czują się samotni i nie mają się komu wygadać. Wtedy przychodzą do sklepów, do nas. W tym przedziale królują panie po czterdziestce, ale to tak moim zdaniem. Mamy nawet takie swoje stałe bywalczynie.

Zjeżdżam na dół ruchomymi schodami. Po prawej stronie korytarza, na małej drewnianej ławce siedzą trzy starsze panie. Podchodzę i próbuję porozmawiać.

– Ciepło tu, na ludzi można popatrzeć sobie. Spotkać się można, pogadać. A tutaj tyle się dzieje, że tematów nam nie brakuje. Na kawiarnię to nas nie stać, ale drożdżówkę w cukierni to nam się zdarza kupić. W domu też się spotykamy, w tysiąca pogramy, latem się przed blokiem posiedzi. Nikomu przecież nie wadzimy, ławek tutaj jest sporo. Z ochroną się znamy, nikomu nic do tego, że my się akurat w tym miejscu regularnie spotykamy. Wnuki już mamy duże, żadne dziadków zanadto nie potrzebuje – podsumowuje starsza pani.

Pytam jedną z pań, co by sobie tutaj kupiła gdyby miała dużo pieniędzy, gdyby była bogata.

– Jakąś dobrą kiełbaskę proszę pani. Prawdziwe masło. Albo czekoladę – odpowiada.

Idę dalej. Na środku alejki spotykam kobietę idącą z dwoma dziewczynkami. Pytam, czy mogę zająć chwilę.

– Co mnie tutaj przyciąga? Tutaj mogę zaspokoić wszystkie swoje potrzeby, a jednocześnie udaje mi się zaoszczędzić trochę czasu, bo mam wszystko w jednym miejscu. Moja starsza córka też tu często bywa, często daję jej na kino, na jakąś pizzę czy loda. To nie jest tak, że ja zupełnie popieram to, że młodzież w ten sposób stara się spędzać czas. Ale czasem tak sobie myślę, że tutaj jest względnie bezpiecznie. To chyba lepiej, niż by grupa dzieciaków po klatkach schodowych wystawała.

Ostatni sklep, kolejna młoda sprzedająca w nim dziewczyna.

– Dla niektórych ludzi taki spacer po galerii to jest super rozrywka. Niewielu z nich dostrzega, że to tylko zwykła betonowa przestrzeń z dudniącą zewsząd tą samą muzyką. Jakby się pani dobrze wsłuchała, to te same linie melodyczne lecą w większości tego typu sklepów. Najwięcej ludzi jest zawsze w niedzielę, żeby zaparkować, to wszystkie poziomy parkingów trzeba co najmniej ze trzy razy objechać. Mnie nic do tego jak ktoś swój czas wolny lubi spędzać. Mam tylko awersję do jednego typu ludzi, takich którzy przychodzą się na nas sprzedawcach wyżywać. Ktoś ich zdenerwuje w ciągu dnia, mąż, szef, dziecko albo koleżanka, a potem na nas wylewają swoje frustracje, to nam się obrywa.

– Wie pani jak się mówi o spacerujących po alejkach klientach? – Pyta mnie koleżanka mojej rozmówczyni. Obserwatorzy życia. Bo oni nie przychodzą tutaj, żeby kupić. Oni chcą tą kolorową, oświetloną całą feerią barw rzeczywistość sobie zwyczajnie poobserwować.

Kiedy wychodzę na ławce tuż przy wyjściu natykam się na mężczyznę w średnim wieku.

Wygląda nieświeżo, ma brudne ubrania, na kolanach trzyma reklamówkę. Zaczepia mnie, pyta czy jestem w stanie kupić mu hot-doga. Kiwam głową. Pyta, czy mogę dwa, bo drugi dla kolegi. Kupiłam.

Natknęłam się na wielu ludzi. Uświadamiam sobie charakter tego miejsca i to jak różna może być perspektywa postrzegania tego handlowego świata, przez ludzi którzy tutaj bywają.

Centra handlowe tętnią życiem głównie w weekendy. Projekt ustawy zakazującej handlu w niedzielę złożyła w Sejmie NSZZ Solidarność, miałby obowiązywać od października. Według przeprowadzonych dotychczas sondaży Polacy są w połowie zwolennikami handlu w niedzielę. Na decyzję rządu w tej sprawie przyjdzie nam jednak trochę poczekać.

 


Lifestyle Uroda

Dlaczego każda kobieta potrzebuje innej kobiety, czyli po co nam „babskie zaplecze”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 marca 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic

Życie jest zaskakujące, pełne niespodziewanych zwrotów akcji. Wszyscy czasem „upadamy” i, zagubieni, potrzebujemy pomocy. Ale bywa także wspaniale. Musimy więc mieć z kim dzielić nasze poczucie szczęścia, radość z osobistych i zawodowych sukcesów. Dlatego każda kobieta potrzebuje… kobiecej drużyny wsparcia. Nawet jednoosobowej.

Dlaczego kobieta potrzebuje „babskiego zaplecza”

Wsparcie 👠

Podobny poziom emocjonalności, podobne doświadczenia, podobny sposób patrzenia na życiowe problemy – wszystko to sprawia, że największym wsparciem będzie dla ciebie w trudnych chwilach bywa mama, przyjaciółka albo siostra. Kobiety potrzebują wsparcia innych kobiet.

Wiedza 🎓

Zasięgamy opinii zaprzyjaźnionych, bliskich nam kobiet w sprawach najważniejszych, takich jak zdrowie, miłość, macierzyństwo. Korzystamy z wiedzy i doświadczenia mamy, radzimy się przyjaciółki, która „już tam była” i czujemy się bardziej pewne siebie, spokojniejsze.

Zabawa 🎉

Możesz świętować z ukochanym, z rodziną, ale babskie koło przyjaciółek to towarzystwo, z którym łączy cię magiczna więź.

Obecność ❣

Iść przez życie mając u boku przyjaciółki, to tworzyć wspólne wspomnienia, pisać wspólną historię, coś drogiego, co zostanie z nami na zawsze. Świadomość, że ona lub one, po prostu są, że możesz na nie liczyć, daje ci siłę w najtrudniejszych momentach. Bliskie ci kobiety, są świadkami twojego życia. Cieszą się i płaczą razem z tobą. A kiedy trzeba kopną cię w tyłek i powiedzą: dosyć.

Cudownie jest być kobietą, ale też cudownie jest mieć wokół siebie, inspirujące, fantastyczne kobiety


Na podstawie: daytodayadventures.com

 


Zobacz także

Dzień #16. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

„Patrzę na ciało i twarz kobiety i wiem o niej wszystko”. Jak mądrze o siebie zadbać

Czujesz się zestresowana? Postaw na relaks w wodzie! Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #27