Lifestyle

Suchy szampon – czym jest i jak prawidłowo go stosować?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
17 lipca 2022
fot. Ayo Ogunseinde/Unsplash
 

Suchy szampon to nowoczesny kosmetyk przeznaczony do szybkiego odświeżenia włosów. Wystarczy dokładnie spryskać włosy by dodać im świeżości i lekkości. Czym dokładnie jest suchy szampon, jak go stosować i czym kierować się przy jego wyborze?

Jak działa suchy szampon?

Tłuste, oklapnięte i nieestetycznie wyglądające włosy wymagają odświeżenia. Zdarza się jednak, że jesteśmy zmuszeni wyjść z domu i nie mamy czasu umyć włosów, które potrzebują ratunku. Z pomocą nadchodzi suchy szampon cieszący się coraz większą popularnością. Choć dostępny jest od ponad 40 lat, dopiero teraz doceniono jego cudowne właściwości. Jakie jest jego działanie? Suchy szampon, zamknięty w aerozolowej puszcze, przyjmuje najczęściej formę proszku na bazie skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej. Wykorzystuje zjawisko absorpcji czyli wiązania cząsteczek. Kosmetyk pochłania nieprzyjemny zapach, matuje i odciąża przetłuszczone włosy, które nabierają objętości i wyglądają na odświeżone. Skrobia jest lekka, mało widoczna i daje się ją łatwo wyczesać. Producenci kosmetyków posunęli się jeszcze o krok dalej i stworzyli suchy szampon dedykowany ciemnym włosom. Dzięki dodanemu barwnikowi, kosmetyk zmniejsza widoczność siwych kosmyków.

Jak stosować suchy szampon?

Stosowanie suchego szamponu jest niezwykle proste, warto jednak pamiętać o kilku zasadach. Kosmetyk aplikujemy na suche włosy. Produktu nie należy używać zbyt często. Produkt dostępny jest w formie atomizera, dlatego przed użyciem trzeba go dobrze wstrząsnąć, tak by wszystkie składniki dokładnie się wymieszały. Następnie dokładnie spryskujemy włosy u nasady, trzymając puszkę kosmetyku w odległości 25 cm od głowy. Spryskanych miejsc nie ruszamy przez kilka minut, tak by pozwolić suchemu szamponowi zadziałać. Na początku na włosach pojawi się biały pyłek, który po 5 minutach przestanie być widoczny. By pozbyć się ewentualnych białych śladów produkt delikatnie wmasowujemy. Nadmiar suchego szamponu można ściągnąć wyczesując go szczotką. Na koniec włosy układamy jak zwykle.

By uzyskać jak najlepszy efekt, włosy dzielimy na małe pasma i każde z nich pryskamy u nasady z osobna. Jeśli chcemy dodać fryzurze objętości, głowę pochylamy i wmasowujemy szampon we włosy zaraz po aplikacji. Warto mieć na uwadze, że suchy szampon nie pełni takiej samej funkcji jak ten tradycyjny. Chwilowo neutralizuje zanieczyszczenia, które wciąż pozostają.

Zobacz również: Świeża fryzura – 7 sposobów, gdy nie możesz myć włosów codziennie

Fot. iStock/Woda ryżowa na włosy

Prawdą jest, że suchy szampon niszczy włosy?

Fakt, nadmierne korzystanie z suchego szamponu może przesuszyć skórę głowy i włosy. Zdarza się, że doprowadza do wypadania włosów. Kosmetyk nie jest polecany osobom z przesuszonymi i bardzo zniszczonymi włosami. Jego użycie może dać nieestetyczny efekt końcowy. Do negatywnych skutków zbyt częstego używania suchego szamponu zaliczymy jeszcze np. łupież, wysypkę, podrażnienie skóry głowy, utratę naturalnego blasku włosów czy nadmierne wypadanie włosów.

Produkt nie zawiera substancji oczyszczających i pielęgnujących, a jedynie odświeża włosy na kilka godzin. Najpóźniej następnego dnia po użyciu kosmetyku należy dokładnie umyć włosy.

Czym kierować się przy wyborze?

W drogeriach dostępnych jest wiele rodzajów suchych szamponów, a kosmetyk kosmetykowi nie równy. Na co zatem zwrócić uwagę przy wyborze?  Suchy szampon może zawierać biały, kolorowy lub przezroczysty proszek. Ten z białym pudrem przeznaczony jest głównie do naturalnych, jasnych i rozjaśnionych włosów. Szampony z pigmentem podbijają barwę włosów,  z kolei te przezroczyste dedykowane są do każdego rodzaju włosów, ponieważ nie zostawiają żadnego osadu.

 

 


Lifestyle

Toksyczna przyjaźń. Cztery dowody, że w niej tkwisz

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
17 lipca 2022
toksyczna przyjaźń
fot. Briana Tozour/Unsplash
 

Kobiecą przyjaźń bardzo się idealizuje, szczególnie teraz. Mówimy o „siostrzeństwie” „kobiecym wsparciu”, „mocy kobiet”. Łatwo temu ulegamy. A jak wyczuć, kiedy coś, między nami nie gra? Toksyczna przyjaciółka, podobnie jak toksyczny związek może naprawdę napsuć nam wiele krwi.

Zmęczenie i wyczerpanie

Każda prawdziwa i dobra relacja ładuje nas. W minioną niedzielę spotkałam się z bliskimi sobie kobietami. Wcześniej kilka razy myślałam, żeby to odwołać. Bo mam dużo pracy, bo przecież to czas, który powinnam spędzić z rodziną. Na szczęście nie odwołałam, bo było cudownie. Wyszłam tak naładowana, że właśnie mogłam potem pracować do nocy. I znów mi się chciało.
To właśnie dają nam dobre przyjaźnie: napędzają nas, nakręcają, są wytchnieniem.

Zdarzają się jednak takie, które męczą. Często na początku nie potrafimy powiedzieć, co w nich jest takiego i dlaczego czujemy się po spotkaniach z niektórymi osobami jakbyśmy przekopały pole albo cały dzień spędziły na męczącej konferencji. Chodzi o to, że padamy po nich jak muchy niezdolne do innych działań.

Poczucie, że tylko jedna strona słucha

W zdrowej relacji jest przestrzeń na dwie osoby, na wymianę myśli, uważność, świadomość, że naprawdę kogoś obchodzimy. Tego nie ma bez słuchania. Ale coraz mniej osób to potrafi, prawda? Niektórym chodzi tylko o to, żeby wyrzucić coś z siebie, zupełnie jakbyśmy były miską na wymioty. Ty potrzebujesz mówić? Masz najwyżej pięć minut i po prostu czujesz, że tamta strona się męczy. Szybko traci zainteresowanie, sięga po telefon albo mówi wyraźnie znudzonym tonem.

Świadomość, że jesteś oceniana

To taki inny rodzaj niesłuchania– do tej osoby dociera co mówisz, ale służy jej to tylko po to, żeby zdobyła wiedzę na twój temat, a potem mogła perorować, co musisz zrobić, czego absolutnie nie powinnaś zrobić. Jak powinnaś to zrobić i po co. Po takim spotkaniu czujesz się, jak niezbyt dobra uczennica, która dostała reprymendę, ofiara losu, ewentualnie jak młodsza, niezaradna siostra. Nie, nie potrzebujemy rad jeśli o nie nie prosimy i mamy prawo nie chcieć się kontaktować z osobami, które zalewają nas radami.

Nie możesz liczyć na lojalność

Trudno jest w dorosłej przyjaźni rozliczać się, jak robią to nastolatki. Ty zrobiłaś, ty powiedziałaś, a dlaczego zdradziłaś mój sekret. Mimo wszystko jednak czujemy się niekomfortowo, gdy dowiadujemy się, że przyjaciółki naszej przyjaciółki wiedzą o naszych intymnych szczegółach z życia. Albo, gdy przyjaciółka analizuje z kimś nasze życie. Albo robi inną rzecz przez którą czujemy się…. niekomfortowo.
Nie, w prawdziwych relacjach nie ma miejsca na takie rzeczy.
Toksyczne z tego słyną.


Lifestyle

Zadajcie sobie dziesięć pytań, a dowiecie się, czy macie szansę na uratowanie związku

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
17 lipca 2022
fot. Unsplash

Gdy masz wrażenie, że już nic was nie łączy, gdy już dawno minął czas awantur i zaczynacie żyć jak dwoje obcych sobie ludzi pod jednym dachem, zawsze jest nadzieja. Dr Randi Gunther, psycholożka kliniczna i doradca małżeński z Kalifornii twierdzi, że kiedy para przychodzi do niej na terapię, to na wczesnym etapie sesji, który jest jeszcze przepełniony bólem, często udaje jej się dostrzec mikrosekundę, w której partner reaguje opiekuńczo lub czule w stosunku do drugiego. Tu chodzi o prawie niezauważalną zmianę intonacji głosu, wyrazu twarzy, która nagle wyłania się z morza frustracji i rozpaczy. 

Gunther pisze: „Kiedy widzę, jak się pojawiają, nawet na krótką chwilę, wiem, że wciąż w tych ludziach istnieje jakaś siła, by się razem trzymać. W takiej chwili proszę parę, aby zatrzymała się na moment i by każdy z nich zastanowił się, co czuł przez ten ułamek sekundy”, dodaje. To bywa bardzo pomocne w odbudowaniu relacji.

Kiedy związek jest w kryzysie, ludzie stawiają wokół siebie fortyfikacje, odgradzają się, aby chronić się przed różnymi zachowaniami partnera, których po prostu nie cierpią i które sprawiają im ból. Mija czas i mury rosną, stają się grubsze. Ale jeśli czujesz, że osoba, z którą jesteś w związku, czasem dopuszcza cię bliżej do siebie, do swoich spraw, do intymności i serca… to jest jeszcze nadzieja, że pomału – tak jak te mury budowaliście – teraz zaczniecie je kruszyć.

Zadajcie sobie razem dziesięć pytań. Nie śmiejcie się z nich. Nie unieważniajcie uczuć, które się po nich pojawią. Jeśli twój partner, nie ma ochoty na ten test, spróbuj na pytania nie odpowiedzieć sama. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jaka jest szansa na odbudowanie waszej relacji, spróbuj:

1. Czy zdarza wam się wspominać stare dobre czasy z nostalgią?

Zaręczynowa randka, urodzenie dziecka, wakacje pod namiotem, pierwsza noc w nowym mieszkaniu… Jeśli potraficie jeszcze przypomnieć sobie te chwile, kiedy oboje byliście szczęśliwi i na myśl o tym czujecie „ciepło na sercu” albo macie łzę w oku, to nie wszystko między wami „umarło”.

2. Czy tęskniłabyś za jego rodziną i przyjaciółmi, gdybyście się rozstali?

Czasem złość na partnera jest tak silna, że nie przychodzi ci do głowy dosłownie nic, co moglibyście zrobić, by poprawić wasze stosunki. A może spróbuj pomyśleć o wszystkich jego przyjaciołach i rodzinie, którzy wnieśli do waszego życia wiele dobrego. Może nagle nie będziesz w stanie znieść myśli, że po rozstaniu stracisz to grono osób, które zdążyłaś już pokochać.

3. Czy czasem razem serdecznie śmiejcie się z czegoś?

Gdy związek słabnie, jedną z pierwszych rzeczy, które się pojawiają, jest sarkazm. Jeśli jednak wasz śmiech czasem jest po prostu serdeczny albo jeśli potraficie powstrzymać ten rodzaj specyficznego uszczypliwego poczucia humoru, może nie wszystko stracone?

5. Czy cenisz partnera za to, co robi poza związkiem?

Nawet jeśli jesteś głęboko rozczarowana partnerem, nie zawsze tracisz szacunek wobec tego, co robi poza związkiem, np. cenisz jego działania w pracy. Być może to właśnie były te cechy charakteru, które cię w nim kiedyś bardzo pociągały. Jeśli tak jest w twoim przypadku, spróbuj powiedzieć mu na głos, jakie cechy charakteru budzą twój podziw. Możecie oboje być bardzo zaskoczeni, ponieważ pewnie dawno nie słyszeliście od siebie tak przyjemnych słów.

6. Czy ufasz partnerowi na tyle, że ma dostęp do twojego konta?

Często ludzie, którzy są w długich relacjach, nie doceniają tego, co udało im się wspólnie osiągnąć. Dostęp do maila partnera, czy znajomość PIN-ów do jego konta w banku wydają się oczywiste. A wcale tak nie jest. To jednak świadczy o waszym zaufaniu i warto mieć tego świadomość.

7. Czy zdarza wam się zażarcie o coś kłócić?

Wielu terapeutów twierdzi, że kiedy ludzie przestają się kłócić, tylko mówią do siebie zrezygnowanym tonem: „Rób, jak chcesz”, „Mam to gdzieś!” – ich związek jest w kiepskiej kondycji. Jeśli jednak się spieracie, złościcie, potraficie doprowadzić się do łez i nieprzespanych nocy, nie jest tak źle. To znaczy, że wam na sobie jeszcze zależy.

8. Czy martwisz się o partnera, jeśli ma kłopoty w pracy?

Jeśli reagujesz emocjonalnie na kryzys partnera, który nie dotyczy waszego związku, ale np. jego kłopotów z kontrahentami albo szefem w pracy… Jeśli czujesz niepokój i troskę, gdy on opowiada, że ktoś go niesprawiedliwie potraktował, warto byś się nad tym zatrzymała. Bo życzliwa reakcja oznacza dla was nadzieję, że wasz związek tak naprawdę się jeszcze nie skończył.

9. Co czujesz na myśl, że dziś widzieliście się po raz ostatni w życiu?

Możesz też zadać to pytanie w wersji wydłużonej: „Czy czułabyś większą ulgę niż smutek, gdybyście nigdy więcej się nie zobaczyli i czy później żałowalibyście, że nie staraliście się popracować nad relacją, by móc pozostać razem?” Postawienie wszystkiego na ostrzu noża – często zmienia perspektywę. Możesz być uwikłana w kłótnie i przepychanki, ale wizja ostatecznego rozstania nagle jednak mrozi ci krew w żyłach.

10. Co czujesz, gdy wyobrazisz sobie go w ramionach innej?

Jeśli nie doszło w waszym związku do zdrady, możesz zadać sobie kilka pytań: jak czujesz się, gdy wyobrażasz sobie partnera w przyjaznych i wspierających ramionach innej osoby. „Czy ta kobieta daje mężowi to, co ja mu przestałam dawać?”, „Czy powinnam chcieć, aby mój partner był szczęśliwy, jeśli utraciliśmy już miłość?”, „Czy potrafię być niewzruszona, kiedy mam przed oczami taki scenariusz?” Jeśli nagle poczułaś silne emocje, oznacza to, że może warto walczyć o tę miłość.


Zobacz także

Jak przygoda, to tylko z przyjacielem. Akcja „Prawdziwa przyjaźń”

6 zachowań, którymi utrudniasz sobie życie, choć o tym nie wiesz

40 rzeczy, za które możesz być wdzięczna każdego dnia. Zawsze o nich pamiętaj