Lifestyle

Drugie śniadanie do szkoły – co warto zapakować na wynos?

Redakcja
Redakcja
3 października 2022
fot SDI Productions/iStock
 

Kolejny rok szkolny w toku. Wielu rodziców zastanawia się, co zapakować dla dziecka na wynos? Jak skomponować posiłek zdrowy i atrakcyjny? Czy można to zrobić dość szybko? Jakie przekąski wybierać?


Dzieci spędzają w szkole kilka godzin dziennie. Zazwyczaj po 3-4 pierwszych lekcjach, zabawie na przerwach i zajęciach sportowych dziecko potrzebuje zastrzyku energii. Czas na drugie śniadanie! Pamiętajcie, że regularne spożywanie posiłków może wpłynąć na lepsze samopoczucie dziecka i większą koncentrację podczas zajęć. Brak posiłku i odpowiedniej ilości wody do picia, może skutkować bólami głowy i osłabieniem.

CO ZAPAKOWAĆ DO ŚNIADANIÓWKI?

1.Kanapkę

To najpopularniejsza z opcji, ale może być wystarczająco dobra. Warto jednak pamiętać, że kanapka kanapce nierówna. Powinniśmy zadbać o jakość składników, z których będzie się ona składać. Lepiej wybierać pieczywo pełnoziarniste i zadbać o urozmaicone dodatki: oprócz szynki i sera, świetnie sprawdzą się: pasty warzywne, twarożki, domowe pasztety, masło orzechowe. W miarę możliwości czasami zawartość tradycyjnej kanapki zawinąć można w domową tortillę, naleśnika lub np. położyć na domowego gofra. Różnorodność jest podstawą zdrowej diety.

2. Warzywa

Warto o nich pamiętać. To one są źródłem witamin, składników mineralnych i błonnika. Mogą to być: słupki surowych warzyw np. marchewki, kalarepki i papryki, pomidorki koktajlowe, rzodkiewki, plasterki marchewki i ogórka.

3. Owoce

Prawie każde dziecko lubi jakieś owoce. Warto dołożyć je do śniadaniówki. Może to być całe jabłko, banan, nektarynka albo pokrojone w cząstki: ananas, melon, kiwi. W ramach urozmaicenia skorzystać możesz z chrupiących kawałków owoców liofilizowanych, takich jak nowość od HELPY: Suchy Prowiant Mix z Figą.

4. Wodę

To najlepszy sposób na zaspokojenie pragnienia. Można dodać do niej ulubione owoce: plasterki cytryny, maliny albo ulubioną BIO Różdżkę Smaku (liofilizowane owoce w postaci magicznego pyłu), która zmieni kolor wody.

5. Zdrowe przekąski

Od czasu do czasu do śniadaniówki możemy zapakować jakąś przekąskę. Warto postawić na domowe wypieki albo gotowe przekąski z dobrym składem. W ofercie HELPY znajdziecie kilka produktów, które mogą urozmaicić szkolne posiłki. BIO Batony, czyli bakaliowo- zbożowe batoniki w trzech smakach: truskawkowy Antek, malinowa Fela i kakaowa Tosia mogą zdrowo osłodzić aktywny dzień!  Suche Prowianty, czyli kawałki liofilizowanych owoców będą idealne do pochrupania. Są leciutkie, mają wygodne strunowe opakowanie i przede wszystkim – można podzielić się nimi z innymi. Dobry  wybór jest jeszcze prostszy, bo przekąski od HELPY znajdziesz w wielu drogeriach Rossmann w całej Polsce.

Samopoczucie i koncentracja dziecka w szkole może zależeć od tego czy zje wartościowe drugie śniadanie. Dlatego warto zadbać o to, by śniadaniówka była dobrze skomponowana i zawierała produkty, które dodadzą nie tylko energii, ale będą również źródłem cennych witamin i składników mineralnych.

To Wy najlepiej znacie swoje pociechy, weźcie pod uwagę jakie produkty lubią. Zaproście dziecko do wspólnego planowania menu. Razem możecie wpaść na najlepsze zestawy śniadaniowe.

Niech to będzie udany rok szkolny, pełen wspaniałych przygód i pysznych drugich śniadań! www.helpa.pl

 


Lifestyle

Orfeusz jeszcze nie wie, że toczy nierówną walkę z chorobą, która zaatakowała jego małe ciało. Możemy mu pomóc

Redakcja
Redakcja
3 października 2022
 

Śliczny chłopiec spogląda bystrymi niebieskimi oczami spod blond grzywki. Z pozoru niczym nie różni się od tysięcy maluchów w jego wieku, jest ciekawym świata i niezwykle żywym dzieckiem. I jeszcze nie wie, że codziennie toczy nierówną walkę z podstępną chorobą, która zaatakowała jego małe ciało. 

Miał trudny start. Urodził się 05.10.2021 przez cesarskie cięcie i przy pomocy próżnociągu, który został użyty, pomimo braku wskazań. Pierwsze miesiące życia spędził w szpitalach. Jako niespełna tygodniowy noworodek trafił na SOR z powodu przedłużającej się żółtaczki, a tam stwierdzono zapalenie układu moczowego. Otrzymywał dożylnie, przez ponad tydzień trzy różne antybiotyki. Niezliczone ilości wkłuć, przeraźliwy płacz, pękające żyłki, nieprawidłowe wyniki badań. Nie tak młodzi rodzice wyobrażali sobie pierwsze tygodnie po jego narodzinach. Przewieziono go na oddział Intensywnej Terapii Noworodka, gdzie przez 16 dni przebywał sam. Rodzice codziennie jeździli kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę, aby dać mu zapas mleka mamy, zobaczyć chociaż na chwilę. Czekali na dzień, kiedy do nich wróci.

Pierwszy rok życia na szpitalnych oddziałach

Niestety nie dane im było nacieszyć się domem zbyt długo. Próby wątrobowe nieustannie rosły, pierwsze święta Orfeusz spędził na pustym oddziale. Bardzo złe wyniki badań z krwi oraz osłabione napięcie mięśniowe skłoniły lekarzy do poszukiwań. Pilne badania serca, niemal codziennie pobrania krwi. Walka o diagnozę. Postanowiono zbadać poziom kinazy kreatynowej. Najwyższy jej poziom wynosił ponad 30 000, przy normie około 200 (dla porównania- kiedy CK wzrasta do poziomu 2850-9250 U/l, to najczęściej oznacza zawał serca).

Pomóż Orfeuszowi – liczy się każda złotówka:  https://pomagam.pl/orfeuszwrobelmaciaszek

Rodzice powoli zaczęli zdawać sobie sprawę, że dzieje się coś bardzo złego. Pobrano materiał do badań genetycznych, dla bezpieczeństwa dziecka wciąż trzeba było pozostawać na terenie szpitali. Każda informacja o przyjściu badań była stresem, wykluczono kilka chorób. Została jedna, najgorsza. Pierwsze badanie w kierunku dystrofii nie wykluczyło i nie potwierdziło choroby. Rodzice nie chcieli dłużej czekać, postanowili znaleźć samodzielnie przyczynę stanu synka, wiedząc, że każdy dzień może się okazać cenny.
Na własną rękę organizowali badania i odwiedzali kolejnych specjalistów, rozpoczynając równocześnie współpracę z fizjoterapeutką. Byli dociekliwi, nie poddawali się. W międzyczasie u Orfeusza zdiagnozowano lekki niedosłuch, neuropatię n II. W USG główki trzykrotnie stwierdzono waskulopatię, a to był tylko jak się okazało wierzchołek góry lodowej.

W kwietniu potwierdziła się najgorsza z możliwych diagnoz – Dystrofia mięśniowa Duchenne’a.

 

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a odbiera nadzieję powoli

DMD to ciężka choroba genetyczna, powodująca postępujący, nieodwracalny zanik mięśni. Organizm nie wytwarza dystrofiny, czyli białka odpowiedzialnego za prawidłową pracę mięśni. To jedno z najczęstszych i najszybciej postępujących zaburzeń nerwowo-mięśniowych. Zabiera mięsień po mięśniu, prowadzi do kardiomiopatii  oraz niewydolności oddechowej. Chłopcy bardzo szybko przestają samodzielnie się poruszać, jeść i oddychać. Usłyszeliśmy, że zazwyczaj odchodzą z tego świata około 20 roku życia i aby cieszyć się chwilą. Śmiertelna choroba pociechy to niewyobrażalny dramat, to ból, którego nie da się opisać i koszmar, z którym budzisz się każdego dnia…

Dzieci z DMD zaczynają chodzić później niż zdrowe maluchy i tracą tę umiejętność całkowicie z reguły między 10 a 12 rokiem życia. Często już w wieku przedszkolnym mają duży kłopot ze stabilnością. Tracą równowagę, mają problemy z wejściem po schodach bądź podniesieniem się z pozycji leżącej. Pierwsze, wyraźne objawy, których nie da się nie zauważyć to specyficzny, tak zwany „kaczy chód” oraz chodzenie na palcach z wysuniętym do przodu brzuchem. Dodatkowo występują trudności z wstawaniem z podłogi – maluchy „wspinają się” po sobie (objaw Gowersa). Charakterystyczną cechą są jeszcze powiększone łydki, dające złudzenie umięśnionych nóg.

Wyróżnia się pięć okresów choroby. W pierwszym dziecko jest samodzielne, a w piątym niezbędna jest między innymi tlenoterapia i dostęp do respiratora. Orfeusz jest w pierwszym okresie. Trwa walka o to, aby utrzymać ten etap tak długo, jak tylko się da, żeby w dobrym stanie fizycznym doczekać dnia, w którym dystrofia stanie się uleczalna.

Codzienność Orfeusza

Najważniejsza jest ciągła, systematyczna opieka fizjoterapeutów. To oni dbają, aby opóźnić skutki choroby. Podczas rehabilitacji bywa różnie, czym Orfeusz jest starszy, tym bardziej świadomy tego, że można po prostu próbować paniom uciec. Wiemy, że przy takiej chorobie i konieczności ciągłej rehabilitacji będziemy się widywać z niektórymi przez najbliższe lata.

Jego mięśnie twarzy są słabe i to dlatego ma problem z jedzeniem pokarmów stałych. Musimy wykonywać w buzi masaż oraz motywować do gryzienia poprzez ćwiczenia z gazą. Ponadto ma zbyt grube wędzidełko wargi górnej, jeszcze nie wiadomo czy konieczne będzie podcinanie.

U Orfeusza stosowany jest również kinesiotaping (plastrowanie dynamiczne), specjalista nakleja na nóżki specjalny, elastyczny plaster w celu rozluźnienia mięśni stóp. Jest to koniecznie, ponieważ Orfeuszek mocno zaciska i napina paluszki. Jego wkład w zajęcia jest ważny i od niego także zależy jak wiele uda się uzyskać.

Niepokojącym zachowaniem Orfeusza jest uderzanie z impetem główką gdzie popadnie i intensywne wymachiwanie nią na boki. Zdarza się, że siada przy ścianie tylko po to, aby się w nią uderzać. To kłopot z czuciem głębokim.

Pomoc dla Orfeusza                            

Przy tak ciężkiej chorobie i szybko postępującym zaniku mięśni, do walki o zdrowie i życie niezbędne są bardzo duże nakłady finansowe. Aby doczekać leku lub terapii genowej zanim mięśnie zanikną, musimy walczyć o dobry stan fizyczny, tylko wtedy można liczyć na efekt. Systematyczna praca zapewni sprawność na dłużej.

„Musimy być świadomi tego, co przynosi każdy rok choroby, mieć gotowe rozwiązanie na każdą ewentualność. Kiedy Orfeusz się śmieje, cały nasz świat na chwilę się zatrzymuje a choroba odchodzi w zapomnienie. To nasze wyczekane dzieciątko, o którym marzyliśmy przez kilka lat. Pojawił się w naszym życiu wtedy, kiedy traciliśmy już nadzieję na powiększenie rodziny. Mimo pozytywnego myślenia zdarzają się dni, kiedy smutek i strach biorą górę, a płacz nie przynosi ukojenia.  Zawsze w takich momentach Orfeusz czaruje swoim uśmiechem tak, jakby czuł, że tego nam właśnie trzeba.To cudowny chłopczyk. Bycie jego rodzicami to zaszczyt.” – mówią Ilona i Kuba

Żeby jak najdłużej zachować jak największy komfort życia, Orfeusz potrzebuje ciągłej rehabilitacji, kontroli u wielu specjalistów, za jakiś czas także specjalistycznego sprzętu. Pragniemy walczyć o to, żeby miał wszystko to, czego potrzebuje.

Wspieraj rodziców Orfeusza dobrym słowem: https://www.facebook.com/OrfeuszDMD

Pieniądze na rehabilitację można wpłacać także przez stronę Fundacji : https://sercadlamaluszka.pl/nasi-podopieczni/orfeusz-wrobel-maciaszek


Lifestyle

Eksperci są zgodni: żeby szybciej zasypiać i budzić się wypoczętym, trzeba zadbać o naturalny cykl snu

Redakcja
Redakcja
3 października 2022
Mówienie przez sen
Fot. iStock – Mówienie przez sen

Mamy dobrą wiadomość dla osób mających kłopot z zasypianiem, czy wybudzaniem się w nocy: ulgę przyniesie im OYONO® NOC suplement diety – innowacyjny produkt wspomagający zdrowy, regenerujący sen.

Nic tak nie obniża komfortu życia jak niewyspanie. Za krótki, rwany, płytki sen odbiera energię do działania i osłabia sprawność psychiczną i fizyczną. Po dłuższym czasie może też rzutować na zdrowie – obniżać odporność, wywoływać zaburzenia hormonalne, podnosić ciśnienie, poza tym wpływa na wzrost masy ciała. Jak pokazują badania, kłopoty ze snem ma już ponad połowa z nas, w większości kobiety. I aż 69 proc. respondentów stosuje produkty wspomagające sen przynajmniej raz w tygodniu. *

Co na zdrowy, regenerujący sen

Eksperci są zgodni: żeby szybciej zasypiać i budzić się wypoczętym, trzeba zadbać o naturalny cykl snu. Pomaga w tym specjalna kombinacja składników OYONO® NOC, takich jak: melatonina, wyciąg z kozłka lekarskiego, witamina B6, ekstrakt z męczennicy cielistej, głogu i melisy lekarskiej. Ważnym elementem skuteczności produktu jest też jego innowacyjna formuła, polegająca na trójfazowym działaniu.

Trzy fazy

Innowacyjność OYONO® NOC polega na precyzji uwalniania się składników z tabletek. Odbywa się to w trzech fazach.

  • Pierwsza faza – natychmiastowa – działa szybko już po 10 minutach. Dzięki wykorzystaniu melatoniny, wyciągu z kozłka lekarskiego (waleriany) i witaminy B6.
  • Druga faza – przedłużonego uwalniania – trwa nawet przez 8 godzin. Polega na długiej, kontrolowanej aktywacji melatoniny i ekstraktu z męczennicy cielistej
  • Trzecia faza – ciągła. Podczas jej trwania uwalniane są takie składniki preparatu jak ekstrakt z głogu i melisa lekarska, które wspierają spokojny sen.

Zdrowy, regenerujący sen dzięki OYONO® NOC

Jak pokazały badania, stosowanie trójfazowego OYONO® NOC nie tylko ułatwia zasypianie, ale czyni to w sposób znaczący. Według testu użytkowników czas zapadania w sen skraca się z 40 do 30 minut po tygodniu stosowania preparatu i z 40 do 20 minut po dwóch tygodniach jego przyjmowania.

OYONO® NOC sprzyja też przespaniu całej nocy – po tygodniu stosowania pozwala wydłużyć średnią długość snu z 6 do 7 godzin. Większość respondentów przyjmujących preparat ocenia swój sen jako „dobry” i „bardzo dobry”. Zauważa rzadsze wybudzanie się i mniej problemów z ponownym zaśnięciem. Co ważne, stosowanie OYONO® NOC nie daje efektu przyzwyczajenia. **

Produkt jest odpowiedni dla wegan, nie zawiera laktozy i jest bezglutenowy.
Więcej: www.jakzasnac.pl


Zobacz także

5 trudności osób wysoko wrażliwych. Czy wiesz, jak je ograniczać?

„Nie wyglądasz na 40 lat” – wciąż to słyszę!

Ogarnij swoja torebkę raz na zawsze