Lifestyle

Specjalistyczne szampony do włosów Nivelazione® – NOWOŚCI!

Redakcja
Redakcja
20 kwietnia 2022
 

Codziennie dokładamy wszelkich starań, aby nasze włosy wyglądały na zdrowe i zadbane. Jednak ich pielęgnacja to nie lada wyzwanie, zwłaszcza dla osób dotkniętych uporczywym łojotokiem i przetłuszczaniem się włosów, nadmiernym wypadaniem lub zmianami łuszczycowymi. Wychodząc naprzeciw potrzebom Klientów, marka Nivelazione® opracowała nową linię specjalistycznych szamponów, które zwalczają szczególne problemy, jakimi mogą być dotknięte włosy oraz skóra głowy. Produkty posiadają łagodne w 100% wegańskie formuły i są polecane przez dermatologów.

Specjalistyczne szampony do włosów Nivelazione® to produkty, które zostały stworzone w wyniku połączenia składników aktywnych w wysokich stężeniach oraz najnowszych odkryć kosmetologii i dermatologii. Zapewniają skuteczną pielęgnację – potwierdzoną badaniami, osobomdotkniętym uporczywymi problemami włosów i skóry głowy.Wyjątkowo łagodne formuły szamponów, zostały zamknięte w funkcjonalnych opakowaniach.

Dermatologiczny szampon normalizujący Nivelazione®

Łagodny i skuteczny szampon został opracowany do mycia i pielęgnacji skóry głowy z problemem łojotokowego zapalenia skóry i przetłuszczających się włosów. W składzie szamponu znajdziemy biokompleks prebiotyczny, kwas salicylowy, niacynamid oraz cynk PCA. Produkt oczyszcza skórę głowy i eliminuje łupież, normalizuje pracę gruczołów łojowych, a także przeciwdziała przetłuszczaniu się włosów oraz eliminuje swędzenie i zaczerwienienie skóry, która odzyskuje naturalną równowagę.

Trychologiczny szampon Nivelazione®

Skuteczny szampon stworzony dla osób borykających się z problemem nadmiernego wypadania włosów. Oczyszcza skórę głowy, a przy tym pielęgnuje włosy poprawiając ich kondycję i wygląd. Wśród składników aktywnych znajdziemy biokompleks Pro-Hair Booster, biotynę, niacynamid oraz kofeinę. Produkt wzmacnia włosy, hamuje wypadanie oraz pobudza ich naturalny wzrost, zagęszczając fryzurę. Dzięki regularnemu stosowaniu wyraźnie zmniejsza wypadanie, zapewnia piękne, zdrowe i mocne włosy.

Ultradelikatny szampon specjalistycznyNivelazione®

Niezwykle łagodny, a jednocześnie skuteczny szampon do mycia i pielęgnacji nawet bardzo wrażliwej skóry głowy, szczególnie z łuszczycą, AZS i egzemą. 96% składu pochodzi z natury, a znajdziemy w nim Bio-Balance Complex, ekstrakt z aloesu, betainę i prebiotyk. Dzięki oryginalnej recepturze zapewnia wielopoziomowe działanie w celu utrzymania zdrowego stanu skóry głowy. Szampon skutecznie oczyszcza skórę głowy z rogowaciejącego naskórka, a następnie nawilża, spowalniając powstawanie łuski, ponadto niweluje uczucie spinania i ściągania skóry, redukuje uczucie świądu, a w efekcie poprawia kondycję i wygląd włosów.

  • Nivelazione® Dermatologiczny szampon normalizujący: 21,99 zł/ 100 ml
  • Nivelazione® Trychologiczny szampon: 21,99 zł/ 100 ml
  • Nivelazione® Ultradelikatny szampon specjalistyczny: 21,99 zł/ 100 ml

 


Lifestyle

Co wydarzyło się w jej życiu, że odcięła się od świata? Elżbieta Dmoch po latach odezwała się do fanów

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
20 kwietnia 2022
Elżbieta Dmoch
fot. domena publiczna
 

Elżbieta Dmoch była jedną z najbardziej znanych artystek w Polsce. Zespół, z którym śpiewała na przełomie lat 70. i 80. Dwa Plus Jeden, był nazywany polską ABBĄ, a ich przeboje „Windą do nieba” czy „Chodź, pomaluj mój świat” śpiewa do tej pory cała Polska. Podobno dziś siedemdziesięcioletnia piosenkarka żyje w biedzie i samotności. Niedawno jednak odezwała się do fanów, przekazując lakoniczne życzenia na święta wielkanocne. Co tak naprawdę wydarzyło się w życiu pięknej i uzdolnionej wokalistki, że odcięła się od świata?

„Wszystkiego najlepszego z okazji świąt wielkanocnych dla czytelników fanklubu Pana Dawida Węglarza. Elżbieta Dmoch”, napisała niedawno artystka i to wystarczyło, że dziś znów wszyscy chcą wiedzieć, co u niej słychać. Gwiazda milczy. Wycofała się z show-biznesu już w latach 90. Załamała się psychicznie po śmierci ukochanego. Ale kilka razy udało się jej jeszcze stanąć na scenie. Ostatnio rozmawiała z dziennikarzami „Faktu” w 2019 roku.

Pytana o plany powrotu na scenę, odparła: „Czasem spotykam się z fanami i wiem, żeby tego chcieli. Ale nie ma o tym mowy. Nigdy nie wrócę do śpiewania. To zamknięty rozdział. Straciłam miłość do muzyki i ludziom nic do tego. Jest dobrze, jak jest. Nie lubię się użalać”.

 

Toksyczna miłość

W latach 60. zaczęła występować w rockowej formacji „Nieznajomi”, później w grupie „Warszawskie Kuranty”, w której poznała swoją wielką miłość – gitarzystę Janusza Kruka. W 1971 roku para zdecydowała się powołać formację „Dwa Plus Jeden”, która okazała się absolutnym strzałem w 10.! Melodie, które Dmoch śpiewała w tamtym czasie (takie jak „Windą do nieba”) okazały się ponadczasowe. Jednak na samym początku jej kariery wybuchł ogromny skandal. Kiedy Elżbieta i Janusz zaczęli romansować, ona miała podobno tylko 17 lat. A on był już ojcem i nie miał rozwodu. Janusz Kruk stracił jednak głowę dla tej pięknej skromnej dziewczyny i wziął z nią ślub w 1973 roku. Niestety to nie był szczęśliwy związek!

Janusz był duszą towarzystwa, uwielbiał imprezować i przyjmować gości w ich warszawskim mieszkaniu na Sadybie. Elżbieta dla odmiany była cicha i zamknięta w sobie, a ciągłe koncertowanie po prostu ją męczyło. Niestety już pod koniec lat 80. sława zespołu słabła. Zaczęły się też kłopoty prywatne – związane z alkoholizmem Janusza.

„Dla Kruka każdy pretekst był dobry, aby urwać się z flachą na miasto, i gdyby nie upór Elżbiety, nie skomponowałby nawet połowy tego, co po nim zostało”, mówił autor tekstów piosenek Marek Dutkiewicz.

Elżbieta podobno wiedziała, że mąż także jej nie jest wierny i miewa romanse. Wybaczało mu to. Ale gdy dowiedziała się, że mąż chce odejść do innej kobiety, mocno to przeżyła. Wtedy jeszcze udało im się uratować przyjaźń i zespół. Niektórzy twierdzą, że Elżbieta żyła w iluzji tej miłości, nie dopuszczając do siebie faktu o rozstaniu. Nie mniej do 1992 roku koncertowali razem, mimo rozwodu.

Depresja, próby samobójcze

Wszystko skończyło się, gdy Kruk zmarł na zawał serca. Śmierć muzyka całkowicie załamała wokalistkę.

Dziennikarka Maria Szabłowska, w programie ”Taka miłość się nie zdarza”, opowiada: „Patrzyliśmy, czy Elżbieta przyjdzie (na pogrzeb – przyp. red). Nie było jej, ale potem przyszła z jedną różą. Przyszła i widziałam jej twarz, że to było straszne przeżycie dla niej”.

Potem było tylko gorzej. Wokalistka uciekła z Warszawy i zamieszkała w zniszczonym domu w Gładkowie i przestała odzywać się do ludzi. Nie chciała od nikogo pomocy, nie przyjmowała pieniędzy nawet od ZAiKSu.

„Dla Eli cały świat się skończył. Jej świat to była estrada, garderoba, wywiady, telewizja. Gdy umarł Kruk, wszystko się zawaliło”, twierdził perkusista „Dwa Plus Jeden” Wacław Laskowski w rozmowie z Onetem sprzed dekady. Dmoch zaczęła też poważnie chorować.

Na scenę wróciła na krótko na przełomie 1998 i 1999 roku, gdy reaktywowano legendarny zespół. Ostatni raz publicznie zaśpiewała w 2002 roku w Łomży, gdy wraz z członkami młodej formacji PopArt wykonała największe przeboje ze swojego repertuaru. Później znów zamilkła.

W 2005 roku jej losem zainteresowali się dziennikarze programu „Uwaga” z TVN. Artystka nie chciała jednak z nimi rozmawiać. Ujawniono wówczas, że mieszka w fatalnych warunkach, w nieogrzewanym domu bez bieżącej wody i bez podłogi w maleńkiej wsi koło Tarczyna. Pisano, że straciła swoje mieszkanie w Warszawie z powodu zaległości czynszu. Nie miała emerytury, bo nigdy nie płaciła składek ZUS. Jej znajomi opowiadali, że nie chce do domu wpuścić „zorganizowanej przez przyjaciół” ekipy remontowej i drze wezwania na pocztę do obioru pieniędzy, które próbowali jej wysłać.

Po emisji odcinka w TVN postanowili jednak nie odpuszczać i dopilnowali formalności, by Elżbieta mogła otrzymywać chociaż należne jej tantiemy. Pojawiło się też światełko w tunelu, bo artystka porzuciła zaniedbane domostwo i przeprowadził się do swojej osiemdziesięcioletniej wówczas mamy do Warszawy. Niestety rok później przyszedł kolejny cios, który całkowicie już złamał Elżbietę. Zmarła jej mama.

Dmoch trafiła podobno wtedy na leczenie do szpitala psychiatrycznego. Według doniesień prasy miała silną depresję, kilka razy podejmowała też próby samobójcze. Do dziś niewiele wiadomo o tym, co naprawdę robi. Jedni twierdzą, że nadal zmaga się z demonami przeszłości. Inni przeciwnie, plotują, że je stan zdrowia poprawił się i że Elżbieta czasem kontaktuje się ze swoją starszą siostrą Teresą. Przyjaciele twierdzą, że odbiera ZAiKSy i marną emeryturę. Ale jej to wystarcza, ponieważ mama zdążyła przepisać na nią swoje warszawskie mieszkanie. Nic więcej… nie wiadomo!


Lifestyle

Uważaj, ludzie nie zdają sobie sprawy, że te 19 rzeczy robisz z powodu wysokiego poziomu lęku

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
20 kwietnia 2022
fot. FreshSplash/iStock

Lęk to wszechpotężna emocja. Jeśli jest nieuświadomiona, nie masz szansy sobie z nią poradzić. Tylko emocje, które jesteśmy w stanie dostrzec w sobie i pozwolić im wybrzmieć, mają szanse na „uleczanie”. Dlatego tak wielu z nas robi różne rzeczy kompletnie bezwiednie. Obgryzamy paznokcie, unikamy rozmów przez telefon, zapracowujemy się, przyklejamy wzrok do telefonu… Nie radząc sobie z lękiem, możemy spać nawet dziesięć godzin na dobę albo cierpieć na ból brzucha lub głowy. Świadomość jest pierwszym krokiem do zmiany.

Poniżej znajdziesz listę rzeczy, które możesz robić z powodu wysokiego poziomu lęku. Pamiętaj jednak, że interpretacja twojego otocznia zazwyczaj jest błędna, czyli nieadekwatna do tego, co czujesz. Ludzie, z którymi się spotykasz widzą w tobie np. zimną królowę lodu, a nie zdają sobie sprawy, że po prostu jesteś nieśmiała i zalękniona. Albo inaczej! Kiedy patrzą na ciebie, myślą, że jesteś zmęczona i przytłoczona. Nie mają świadomości, że tak naprawdę jesteś kobietą, która walczy o awans i o to, by w końcu ktoś cię doceniał.

1. Nie przyznasz się do słabości

Wolisz z czegoś zrezygnować niż powiedzieć publicznie, że sobie z tym nie radzisz. Nie wierzysz, że ktoś może to zrozumieć i bezinteresownie ci pomóc.

2. Udajesz, że nie popełniasz błędów

W pracy nigdy się nie przyznasz, że coś zrobiłaś źle. Jesteś przekonana, że ktoś to wykorzysta. Więc udajesz wszechwiedzącą. Robisz to, by maskować swoją delikatną część natury. Wolisz, by wszyscy myśleli, że jesteś silna i niezniszczalna. Tak jest bezpieczniej!

3. Objadasz się, obgryzasz paznokcie

Kiedy dopada cię lęk, musisz to jakoś odreagować. Stąd obgryzanie paznokci, objadanie się po nocach, ale bo picie alkoholowych drinków. W przeciwnym razie nie potrafisz się uspokoić.

4. Pospieszasz rozmowy z nieznajomymi

Nie dlatego, że jesteś niegrzeczna. Dlatego, że panicznie boisz się ośmieszenia i braku tematów do rozmowy. Nie wierzysz, że możesz być lubiana zwyczajnie – taka jaka jesteś.

5. Masz kłopoty ze snem

Z powodu silnego lęku, nie możesz w nocy spać, bo trudno ci się uspokoić. Albo przeciwnie – zestresowana natychmiast kładziesz się do łóżka, byleby tylko odciąć się od własnych myśli i śpisz po dziesięć lub jedenaście godzin na dobę.

6. Ziewasz i nawijasz włosy na palec

Nie radząc sobie z lękiem, próbujesz go rozładować drobnymi bezwiednymi czynnościami, jak właśnie – ziewanie czy bębnienie palcami po blacie. To trochę ci pomaga.

7. Nie lubisz rozmawiać przez telefon

Zdecydowanie wolisz maile i SMS-y, bo dzięki temu unikasz bezpośredniej konfrontacji. W ten sposób udaje ci się załatwić wiele spraw. Ale czy nie byłabyś skuteczniejsza, wystawiając się na bezpośrednią rozmowę?

8. Masz oczy przyklejone do telefonu

Nie robisz tego, ponieważ masz obsesję na punkcie technologii. Robisz to, aby nie patrzeć na obcych. Zwłaszcza w oczy! To zawsze cię krępowało.

9. Unikasz imprez

Często wymigujesz się, by nie iść, bo myśl o byciu w dużej grupie, w której trzeba sie „świetnie bawić” po prostu cię przerasta. Wolisz więc zostać w domu.

10. Często masz bóle głowy

Nazywasz je migreną. Ale to nie jest trafna diagnoza. Istnieje coś takiego, jak napięciowe bóle głowy, które dopadają właśnie ludzi, którzy nie radzą sobie z lękiem i napięciem.

11. Odtwarzasz rozmowy w swojej głowie

Bez względu na to, jak przebiegła rozmowa, czujesz, że mogło być lepiej. Dlatego ciągle przypominasz sobie, co powinnaś zmienić i zrobić lepiej. Zachowujesz się tak, jakbyś nie mogła uwierzyć, że scenariusz na idealną rozmowę nie istnieje.

12. Bywasz wyniosła i niedostępna

Tak ludzie często myślą o tobie. Ale to absolutna bzdura! Wytworzyłaś wokół siebie rodzaj pancerza na przetrwanie. W ten sposób ci łatwiej, ale to przecież odstrasza od ciebie ludzi.

13. Porównujesz się do innych

Twój niepokój sprawia, że nadmiernie siebie krytykujesz. Jeśli ktoś w twoim wieku odnosi większe sukcesy niż ty, będziesz się martwić, że nigdy nie dorównasz do jego poziomu.

14. Masz obsesję na punkcie błędów

Jesteś dla siebie zbyt surowa. Starasz się być doskonała i robisz wszystko, by wypaść w oczach innych perfekcyjnie.

15. Pracujesz ponad siły

Ciągle masz nadzieję, że zostaniesz doceniona. Dlatego pracujesz więcej niż inni. Z tego powodu stajesz się w pracy łatwą ofiarą mobbingu. Można cię wykorzystywać, a ty nie reagujesz, bo masz niskie poczucie własnej wartości.

16. Obwiniasz się za brak odpowiedzi

Jeśli wyślesz komuś SMS-a, a on nie odpowie od razu, masz obsesję na punkcie tego i czujesz się okropnie. Myślisz, gdzie popełniłeś błąd. Nie dopuszczasz do siebie refleksji, że druga osoba może być po prostu zajęta.

17. Spóźnisz się

Ale nie dlatego, że jesteś leniwa. Przeciwnie! Pracujesz bez wytchnienia do ostatniej chwili, wszystko poprawiasz, by by było idealne.

18. Myśl o przyszłości przeraża cię

Starasz się dać z siebie wszystko, ale wydaje ci się, że nie jesteś wystarczająco dobra. Przyszłość jest dla ciebie onieśmielająca lub przerażająca. Nie masz poczucia, że sobie w niej poradzisz.

19. Snujesz najgorsze scenariusze

By czuć się bezpieczną, musisz wiedzieć, jaki jest najgorszy z możliwych scenariuszy. Gdy wymyślisz rozwiązanie, trochę się uspokajasz. Ale czarnowidztwo to jednak twoje drugie imię.

 

 

 


Zobacz także

Dzień Taty bez taty

„Równość, aktywność, demokracja”. Tylko po co, przecież mogło być gorzej… Smutna refleksja po 8. Kongresie Kobiet

Czy wiesz, jak budować swój wizerunek? I czy w ogóle to ciebie dotyczy?