Lifestyle

Jak rozwód może pomóc ci stać się lepszą osobą. Rozstanie jako katalizator zmian

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2018
Fot. istock/SrdjanPav
 

 Jeśli właśnie się rozwodzisz, przeczytaj tę historię. Być może odnajdziesz w niej jakąś cząstkę siebie i lepiej zrozumiesz mechanizmy, które tobą kierują.

Pewna kobieta była mężatką przez rok, kiedy jej mąż zostawił ją z dziesięciomiesięczną córeczką. Porzucona czuła się zagubiona, samotna i przerażona tym, że ​​nie poradzi sobie sama z dzieckiem. Uwierzyła, że samotność ją pogrąży. Podobnie jak wiele osób o podobnych doświadczeniach, w czasie separacji i rozwodu miała poczucie bycia odrzuconą, niekompletną, zagubioną, zdezorientowaną i złamaną.

Kiedy jej mąż odszedł, poczuła, że jej życie wymyka się spod kontroli. Jej poziom lęku był coraz większy. Bała się tego, że nie da rady finansowo, jako samotna matka, ale opanował ją również irracjonalny strach, że mąż podejmie walkę o opiekę nad córką, aby zabrać jej dziecko.

W pierwszych miesiącach po rozstaniu pochłaniała ją myśl o tym, że jest ofiarą swojego byłego męża. Wpadła w typową pułapkę, rozwścieczona, że ​zrujnował jej życie. Trzymała się przeświadczenia, że ona jest tą dobrą, pokrzywdzoną, świetną i oddaną partnerka, a on jest złym człowiekiem.

Z początku nie zdawała sobie sprawy, że tak bardzo skupiała się na jego wadach po to, aby nie popaść w depresję i nie żałować tamtej miłości.

Ale uczucia były tak intensywne, że przestała sobie z nimi radzić. Potrzebowała pomocy.

Najpierw zaczęła medytować, potem poprosiła o wsparcie rodzinę i przyjaciół. Chciała lepiej rozumieć, co właściwie się z nią dzieje, przez co przechodzi. Powoli wydostawała się z pułapki „ofiary”. Szokujące było dla niej odkrycie, że wybrała sobie na życiowego partnera kogoś, z taką samą ilością emocjonalnych blizn, co ona sama. To był moment przełomowy, kiedy wreszcie stała się gotowa do pracy nad samą sobą. Zobaczyła byłego męża jako zwierciadło, w którym odbijają się jej własne, osobiste problemy, ale też jako całkiem przyzwoitego faceta, którego polubiła i z którym ma dziecko.

Kiedy zdała sobie sprawę, że jej rozwód ma wiele wspólnego z jej niewyleczonymi problemami, uświadomiła sobie, że intensywność gniewu na męża wynikała również z jej niechęci do pracy nad sobą. Chciała zmienić jego, ale nie siebie.

Z czasem wybaczyła byłemu mężowi cierpienie spowodowane rozstaniem. Wszystkie te zmiany, przez które przeszła, były głęboką transformacją w jej życiu. Okres żałoby po rozstaniu i rozwodzie był trudny, ale ostatecznie stał się dla niej doświadczeniem poprawiającym jakość życia. Zmusił ją do znalezienia pracy, którą lubiła i udowodnienia sobie, że może być finansowo samowystarczalny. A ona sama stała się bardziej empatyczna i tolerancyjna, a przede wszystkim silniejsza.


Na podstawie: blogs.psychcentral.com


Lifestyle

Wszyscy wkładamy te produkty do lodówki. To duży błąd, czy też go popełniacie?

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
Fot. iStock/gruizza
Następny

Większość z nas dla świętego spokoju wkłada wszystkie świeże produkty spożywcze do lodówki. To całkiem logiczne – chcemy w ten sposób przedłużyć ich zdatność do spożycia i uniknąć nieprzyjemnego zatrucia pokarmowego. Tymczasem okazuje się, że niektóre z nich nigdy nie powinny trafić do lodówki. Zastanawiałaś się kiedykolwiek, jak we właściwy sposób przechowywać warzywa i owoce? A może zwróciłaś uwagę na to, w jaki sposób układane są w sklepie? Które produkty znajdują się w chłodniach, a które trzymane są w temperaturze pokojowej? Skoro w marketach nie trzyma się ich w lodówce, to dlaczego chowasz je do niej zaraz po przyjściu do domu? Niektórym produktom spożywczym szkodzi nie tylko wysoka, ale także niska temperatura.

Sprawdź, o które produkty spożywcze chodzi i zrób porządek w swojej kuchni.

Źródło: Healthy Leo

Lifestyle

Poruszające słowa Adele na temat kobiet: „Uwielbiam je i potrzebuję ich coraz więcej”

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2018
By Kristopher Harris from Charlotte, NC (DSC04805) [CC BY 2.0], via Wikimedia Commons

Adele nie raz podkreślała, że bardzo ważna jest dla niej sytuacja kobiet na całym świecie. Rzadko kiedy dzieli się swoją prywatnością, ale podkreśla, że chce nauczyć swojego syna przede wszystkim szacunku dla kobiet.

Podczas weekendu Adele uczestniczyła w Marszu Kobiet, które odbywało się w wielu miastach Stanów Zjednoczonych. Na swoim Instagramie artytska umieściła zdjęcie wraz z Cameron Diaz i Jennifer Lawrence, przy którym napisała:

Najbardziej wpływowymi ludźmi w moim życiu były zawsze kobiety. Moja rodzina, moje przyjaciółki, moje nauczycielki, moje koleżanki i moje idolki. Mam obsesję na punkcie wszystkich kobiet w moim życiu. Uwielbiam je i potrzebuję ich coraz więcej każdego dnia. Jestem wdzięczna za to, że jestem kobietą, nie zmienię tego dla świata. Mam nadzieję, że nie jestem jednak definiowana tylko przez moją płeć. Mam nadzieję, że jestem określona przez mój wkład dla świata, przez moją zdolność kochania i empatii. Chcę wychować mojego syna tak, żeby był dobrym człowiekiem obok dobrego człowieka, który kocha mnie za wszystko – za to kim jestem i kim nie jestem. Chcę tego, co najlepsze dla ludzi, myślę, że wszyscy tego chcemy.

Marsz Kobiet odbył się w sobotę w rocznicę objęcia władzy przez prezydenta Donalda Trumpa. Uczestniczyło w nich wiele osobistości, które nie zgadzały się na traktowanie kobiet przez obecnego prezydenta i protestowały przeciw ograniczaniu prawa dla kobiet.

Jak ten Marsz ma się do tych, które w ostatnim tygodniu odbyły się w Polsce i właściwie przeszły bez echa?


Zobacz także

Nowe zagrożenie w randkowym świecie – bombardowanie miłością. Brzmi niewinnie, ale to podstępna manipulacja!

Jak nie zajadać stresu? Pięć inteligentnych sposobów

Koniec z białym i czerwonym winem. Przyszedł czas na wino niebieskie!