Lifestyle

Dzieci często chorują. Najczęściej to prawidłowe

Redakcja
Redakcja
27 maja 2021
Fot. iStock/anandaBGD
 
Dzieci w wieku przedszkolnym chorują 8-10 razy w ciągu roku i najczęściej nie jest to powód do niepokoju. W ten sposób uczą się pokonywania patogenów. Sprawdź, kiedy należy zacząć się martwić i szukać przyczyny częstych chorób.

Układ odpornościowy dziecka rozwija się i wzmacnia aż do jego pełnoletności. W życiu płodowym zdrowy maluch rozwija się w bezpiecznym środowisku, chroniony przez szereg mechanizmów, które zabezpieczają embrion, a potem płód, przed wieloma chorobami. Po narodzinach chronią dziecko przed infekcjami głównie przeciwciała, które dostaje w prezencie od matki. Wiele z nich uzyskuje także w trakcie karmienia piersią, dlatego warto niemowlę karmić kobiecym mlekiem. Jednak z czasem poziom tych darowanych przeciwciał spada, a znaczenia nabierają te, które dziecko samo zaczyna wytwarzać w reakcji na stykanie się ze światem zewnętrznym. Dziecięcy układ odpornościowy nie jest jeszcze w pełni rozwinięty.

„To właśnie przez tą niedojrzałość układu immunologicznego małe dzieci są tak podatne na infekcje i alergeny. Z czasem jednak ich odporność stopniowo się umacnia i zaczyna prowadzić skuteczną walkę z patogenami. Układ odpornościowy dopiero po pewnym czasie uczy się rozpoznawać, kto jest >>swój<<, a kto jest >>obcy<<” – tłumaczy dr hab. n. med. Joanna Renke, specjalistka immunologii i pediatrii z Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

Najczęściej, póki dziecko jest  małe i spędza czas głównie z rodzicami i nianią, choruje sporadycznie. Jeśli jednak pójdzie przedszkola lub jest kolejnym dzieckiem w rodzinie i rodzeństwo chodzi do przedszkola czy szkoły, najprawdopodobniej na kilka lat rodzina będzie borykać się z nawracającymi katarami, innymi infekcjami górnych dróg oddechowych, a także licznymi zapaleniami oskrzeli. Z im większą liczbą ludzi się stykamy, z tym większą liczbą i różnorodnością rozmaitych patogenów.

Lekarka uspokaja.

„Jeśli nie dochodzi do zapalenia płuc i jesteśmy w stanie wyleczyć dziecko lekami wziewnymi, nie musimy się niepokoić. Układ odpornościowy malucha potrafi ochronić tkankę miąższową płuca, która warunkuje nasze życie. W okresie przedszkolnym dziecko ma prawo chorować i może mieć liczne infekcje. Oczywiście może to utrudniać codzienne funkcjonowanie, jednak jeżeli rozwija się prawidłowo, nie choruje ciężko, z czasem to minie. Na tych chorobach układ odpornościowy uczy się jak prawidłowo funkcjonować” – wyjaśnia.

Kiedy należy się martwić częstym chorowaniem dziecka?

W okresie rozwojowym istotny jest zakres chorób i ich liczba – jeśli dziecko ma więcej niż 8-10 infekcji w ciągu roku, jeśli często leczone jest z powodu anginy, zapalenia płuc czy zapalenia ucha czy zatok – warto poszukać przyczyny. Może to być wstęp do rozpoczęcia podstawowej diagnostyki immunologicznej.

„Zasadniczymi elementami wywiadu jest zakres choroby, to, czy pacjent miał zapalenia płuc więcej niż dwa w roku, czy zdarzały się takie choroby jak nawracające zapalenia zatok, nawracające zapalenia uszu, zapalenia mięśni, mózgu, posocznica. Mówię o ciężkich chorobach, bo to są nasze alarmowe sygnały, które mówią nam, że coś może być nie tak” – mówi pediatra.

Dlaczego zapalenie płuc a nie oskrzeli jest sygnałem alarmowym?

„Zapalenia oskrzeli, które są częścią górnego odcinka oddechowego, nie są tak groźne. Świadczą raczej o pewnej nadreaktywności, czyli nadmiernej odpowiedzi na zakażenie, a nie o zaburzeniach układu odpornościowego. Z płucami sytuacja wygląda inaczej – tkanka płucna jest jałowa, zachodzi w niej wymiana gazowa niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeśli dojdzie do zajęcia miąższu płucnego, czego efektem jest stan zapalny, utrudnia to oddychanie i to już jest niebezpieczne” – wyjaśnia dr Joanna Renke.

Jak wspierać układ odpornościowy dziecka

  • Niemowlę bezwzględnie karmić piersią zgodnie z zaleceniami lekarza
  • Zapewnić dziecku stały rytm dnia i odpowiednią dla wieku ilość snu
  • Nie przegrzewać dziecka
  • Zapewnić dziecku zdrową i urozmaiconą dietę, stosowną dla jego grupy wiekowej
  • Zadbać o dużo aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, także jesienią i zimą
  • Szczepić przeciwko chorobom zakaźnym
  • Dbać o to, by pomieszczenia, w których przebywa dziecko, były porządnie wywietrzone.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Tekst powstał po spotkaniu prasowym, pt. „Dziecięca odporność – fakty i mity”, które odbyło się  11 maja 2021 r.


Lifestyle

„Mam 23 lata, odkąd pamiętam w moim domu był stres”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
27 maja 2021

Mama wiecznie stresująca się czy wszystko jest dobrze , czy wystarczy na wszystko tata który zestresowany był pracą, bo było nas w domu 3 i musiałam zostawać weekendami w pracy by zapewnić nam dobre życie.

Stres jest u nas rodzinny. Widzę to wyraźnie, kiedy patrzę wstecz na lata mojego dzieciństwa.

Co najgorsze, zauważyłam, że żadna z nas, kobiet (bo najbardziej rozchodzi się o kobiety w mojej rodzinie), nie znalazła dla siebie sposobu na pozbycie się stresu. Żadnej nigdy nie udało się na 100% odstresować.

Papierosy, krzyk i złość na samą siebie, bo stres codziennego życia dawał… popalić.

Zawsze mówiłam, że nigdy nie będę taka, jak kobiety w moim domu. Lecz z biegiem czasu i pod naporem otaczającego mnie świata, stres stał się moją codziennością. Wystarczy chwila i bierze nade mną górę nawet, gdy zależy mi na tym, żeby ugotować coś dobrego, czy wypaść dobrze na rozmowie o pracę. Rachunki latają na prawo i lewo, a w głowie kłębią się myśli, że chciałoby się tym wszystkim rzucić. Wyjść i się odstresować.

W moim przypadku ten stres objawia się też w tym, że chcę zrobić coś dobrze, czasami lepiej niż trzeba i jest mi ciężko, kiedy ktoś tego nie docenia. Np. mama odrzuca pomoc, mówiąc: sama to zrobię.

To wywołuje kłótnie, podczas których wyrzucam z siebie wszystko. Tracę kontrolę. Trzeba chwili, żeby wszystko zeszło. Czasem nie zdaję sobie nawet sprawy, co się działo i co robiłam i mówiłam przez te kilka minut.

Stres jest czymś, z czym żyjemy na co dzień. Tym co pomaga mi się odstresować jest śpiewanie. Kiedy partnera nie ma w domu, śpiewam. Patrzę na siebie w lustrze i myślę: kobieto, nie pozwól, by cokolwiek cię zjadło.

Piszcie do nas ([email protected]), o tym, co Was boli, z czym sobie nie radzicie, a może właśnie poradziliście i Wasza historia będzie budująca dla innych!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Odłącz się od gniazdka

Grzyb do zadań specjalnych, czyli soplówka jeżowata i cztery korzyści dla mózgu

Ci którzy mogli, przenieśli się na wieś. No ale co dalej? Pandemia trwa, a nasze emocje… Właśnie: co z nimi?

Jak zmienia się twoje ciało, gdy odpuszcza stres?

„Wszystko się kręciło dobrze do czasu, gdy zaczęło wymykać się spod kontroli”

Brak motywacji, znużenie, stres – jak w naturalny sposób sobie z tym poradzić?


Zobacz także

Co każda kobieta (w pewnym wieku) powinna mieć w głębokim poważaniu?

Co każda kobieta (w pewnym wieku) powinna mieć w głębokim poważaniu?

20 rzeczy, których każda matka powinna nauczyć swojego syna, nim on skończy 18 lat

Szukasz alternatywy dla filiżanki porannej kawy? Wypróbuj sposoby na skuteczne rozbudzenie