Lifestyle

Olejek CBD skutecznie hamuje starzenie skóry

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2021
Fot. iStock – Olej konopny - z nasion, CBD, RSO /THC - zastosowanie, różnice
 

Po 30. roku życia skóra traci elastyczność, pojawiają się zmarszczki i kurze łapki. Kobiety ratują młodość, stosując rozmaite kremy i drogie zabiegi medycyny estetycznej, a okazuje się, że coraz bardziej popularne olejki CBD wspaniale działają na skórę i skutecznie hamują procesy starzenia. Mają ogromne właściwości przeciwutleniające i regenerujące i wystarczy zaledwie kilka kropel dziennie, aby zachować urodę na długie lata!

Pierwsze widoczne oznaki starzenia pojawiają się po 30. roku życia i ma na to wpływ mnóstwo czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Olejek CBD to dobra alternatywa, aby czuć się komfortowo we własnej skórze i przed lustrem. Badania* wykazują, że CBD jest silnym związkiem, który pomaga odwrócić oznaki widocznego starzenia i jedną ze skuteczniejszych form profilaktyki zdrowotnej, gdyż działa od wewnątrz naszego organizmu. Stosowany regularnie, w widoczny sposób zmniejsza zmarszczki, poprawia koloryt skóry i dodaje jej blasku, wspomaga terapie leczenia trądziku i egzemy.

Co to jest olejek CBD?

– CBD (kannabidiol) to nieodurzający składnik roślin konopi (Cannabis sativa) lub marihuany (cannabis indica). Olejki CBD Medican Campus nie posiadają psychotropowej substancji THC, więc nie uzależniają, nie wywołują uczucia tzw. haju, są całkowicie legalne i dostępne w aptekach. Dlatego, że olejek CBD pochodzi z rośliny, działa jako silny przeciwutleniacz. Przeciwutleniacze zwalczają wolne rodniki w organizmie, które prowadzą do szybszego rozpadu tkanek kolagenowych, a tym samym degeneracji komórek w skórze i starzenia się jej. Olejek CBD ma duży wpływ na układ endokannabinoidowy w naszym organizmie i przez to zmniejsza stres oksydacyjny, czyli brak równowagi między przeciwutleniaczami a wolnymi rodnikami – mówi Marzena Łapińska, farmaceutka i założycielka Instytutu Medican Campus.

Jak olejek CBD poprawia urodę?

Olejek CBD działa silnie przeciwutleniająco. Zwalcza wolne rodniki, czyli niestabilne atomy powodujące różnego rodzaju uszkodzenia komórek skutkujące różnymi chorobami, w tym starzeniem się. Olejek CBD dzięki walce z wolnymi rodnikami pomaga utrzymać komórki w zdrowiu, a przeciwutleniacze w nim zawarte przeciwdziałają uszkodzeniom wywołanym przez wolne rodniki i w widoczny sposób zmniejszają oznaki starzenia: zmarszczki, bruzdy, matowość i rumiany odcień skóry.

Innymi czynnikami starzenia jest utrata kolagenu i elastyny. Kobiety z wiekiem wytwarzają ich mniej, co powoduje zwiotczenie skóry. Olejek CBD odgrywa aktywną rolę w odwracaniu oznak starzenia poprzez spowalnianie utraty kolagenu, przez co zachowujemy naturalne napięcie i jędrność skóry.

Co więcej, z wiekiem nasze gruczoły łojowe produkują coraz mniej sebum, które sprawia, że ​​skóra nabiera blasku i wygląda młodzieńczo. Sebum zatrzymuje również wilgoć w ciele i dzięki temu skóra jest nawilżona. – Endokannabinoidy odgrywają także rolę w utrzymaniu równowagi hormonalnej, wysyłając wiadomości do receptorów, aby zasygnalizowały gruczołom wytwarzanie hormonów, więc w pewnym stopniu są odpowiedzialne za to, że gruczoły łojowe znowu wydzielają sebum, dzięki czemu nasza skóra nie jest sucha i wiotka – dodaje Marzena Łasińska.

Rozregulowana praca gruczołów może prowadzić również do zapalenia skóry, trądziku oraz zaczerwień i wyprysków. Liczne badania wykazały, że olejek CBD ma właściwości przeciwzapalne po bezpośrednim nałożeniu na skórę, uspakaja ją i normalizuje.

Co ważne, olejek CBD bardzo poprawia jakość snu, minimalizując poziomu kortyzolu w organizmie. Kortyzol jest hormonem stresu i stwierdzono, że osoby cierpiące na bezsenność, mają w nocy wysoki jego poziom. Naukowcy odkryli, że olejek CBD przyjmowany co najmniej godzinę przed snem, może pomóc w walce z bezsennością. A po dobrze przespanej nocy, oczy są mniej opuchnięte, cienie znikają, a Ty wyglądasz młodziej i świeżo.

 

Więcej informacji pod linkiem: https://medicancampus.org/

 

***
Marzena Łasińska – z wykształcenia farmaceutka i założycielka Instytutu Medican Campus oraz założycielka I Social Clubu Polsce. Pasjonatka wykorzystania konopi w medycynie, która posiada doświadczenie praktyczne nabywane latami po przez bezpośredni kontakt z pacjentami stosującymi terapię konopiami w Holandii i w Polsce. Dzięki współpracy z holenderskim oddziałem pod okiem Rinusa Beintema nabyła przez wiele lat współpracy dużego doświadczenia i w Polsce przeprowadzała projekt certyfikowanych szkoleń dla farmaceutów, realizowany przy zaangażowaniu Studium Kształcenia Podyplomowego Wydziału Farmacji WUM, Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej.

Aktywnie angażuje się w bezpieczeństwo zdrowia publicznego z wykorzystaniem konopi codziennie uświadamiając pacjentów, personel medyczny, farmaceutów o korzyściach mogących płynąc z włączenia w terapie kannabinoidów oraz o zagrożeniach płynących z braku regulacji w Polskim prawie.

Medican Campus jest instytucją szkoleniową, która zajmuje się edukacją oraz dostarczaniem informacji (m.in. dla pacjentów, lekarzy, pracowników służby zdrowia) o zastosowaniu konopi w teorii, praktyce oraz profilaktyce zdrowotnej. Medican Campus poprzez kształtowanie polityki społecznej, zdrowotnej oraz gospodarczej prowadzi działalność o charakterze powszechnym w celu ograniczeniu szkód zdrowotnych i społecznych, zwracając uwagę na to, że edukacja jest kluczem do zbudowania zdrowego świadomego społeczeństwa.


Lifestyle

Co, według psychologów, pozycja w jakiej śpicie mówi o waszym związku?

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2021
Fotomontaz iStock
Następny

Co się dzieje, kiedy ludzie, o dwóch, różnych osobowościach, którzy przybierają zupełnie różne pozycje podczas spania spotykają się w jednym łóżku? Kiedy śpimy, podświadomość przejmujemy kontrolę. Dlatego właśnie analiza języka naszego ciała może pomóc nam ocenić, co naprawdę dzieje się w naszych relacjach.

Oto 7 najpopularniejszych pozycji, w jakich śpią pary, wraz z interpretacją psychologów:

1. Łyżeczka

2. Luźna łyżeczka

3. Zaplątani

4. Rozwiązany węzeł

5. Miłośnicy wolności

6. Czuły uścisk

7. Złodziej przestrzeni

 

Lifestyle

„Seks z tą kobietą był błędem. Więc udawałem, żeby mieć to za sobą”

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
22 lipca 2021
fot. PeopleImages/iStock

Według raportu Zbigniewa Izdebskiego „Zdrowie i życie seksualne Polek i Polaków” 44,8% badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że „kobiety często podczas współżycia udają orgazm”. Nie zapytano, czy mężczyźni również udają orgazmy. Dlatego panuje stereotyp, że mężczyźni zawsze mają ochotę i zawsze są gotowi. Dlaczego mieliby zatem udawać, że dochodzą?


Mężczyzna udający orgazm – brzmi jak opowieść o yeti. Ktoś o nim słyszał, ponoć widział, ale tak naprawdę nie istnieje. Jak to możliwe, że mężczyźni, stereotypowo uznawani za maszyny stworzone do seksu, udają szczytowanie? Jakie mają ku temu powody?
Kilku mężczyzn podzieliło się z nami swoimi historiami. Okazuje się, że męska seksualność nie różni się tak bardzo od kobiecej, a powody symulacji orgazmu mogą być takie same.

„W trakcie stosunku traciłem erekcję i chciałem jak najszybciej to skończyć. To był jednorazowy seks, jakaś pomyłka. Nie byłem w to zaangażowany, chciałem się wycofać, ale dziewczyna mnie dopytywała, czy doszedłem. Powiedziałem „Tak”, żeby mieć to z głowy”.

„Wolę mieć orgazm, niż go udawać. Nie byłem jednak tego dnia w dobrej formie, przeziębienie. Nie chciałem jednak sprawić partnerce zawodu, pokazać, że nie mam siły na seks. To udawałem orgazm. Myślę, że się nie domyśliła”.

„Nie chciało mi się już tego kontynuować. Seks z tą partnerka był błędem. Od początku nie byłem przekonany, nie czułem chemii, za mało mi się podobała, no ale kobiecie się nie odmawia. Wyszedłbym na niemęskiego, przegrywa. Do tego sam seks był mało stymulujący. Więc udawałem, żeby mieć to za sobą”.

Z  kanadyjskiego badania „Archives of Sexual Behavior” wynika, że 41% ankietowanych mężczyzn potwierdziło, że zdarzyło im się symulować orgazm. Zjawisko jest o wiele bardziej powszechne, niż się uważa. To dlaczego mężczyźni udają, zamiast powiedzieć wprost partnerce „Dzisiaj nie mam ochoty na seks”. Od mężczyzn wymaga się sprawności seksualnej i gotowości na seks w każdych warunkach. Mężczyzna nie może odmówić kobiecie, bo ta może uznać to za brak zainteresowania jej osobą, czy za sygnał o jego niewierności. Takie błędne myślenie o męskiej seksualności może prowadzić do traktowania seksu jako zadania do wykonania. Sami mężczyźni czują, że są odpowiedzialni za przyjemność partnerki i nie mogą jej odmówić – nawet jeżeli są zmęczeni i zestresowani.

Czy wiem jak rozpoznać, kiedy on ma orgazm?

Czy kobiety potrafią rozpoznać, kiedy partner ma wytrysk, a kiedy nie? Raczej są małe szanse na to. I każdy z nas przeżywa orgazm w inny, niepowtarzalny sposób. Można gwałtownie i intensywnie, można spokojnie i łagodnie. Sam orgazm to moment najmocniejszego podniecenia i towarzyszącego mu uczucia zaspokojenia emocjonalnego i fizycznego. Zaspokojeniu psychicznemu towarzyszą objawy fizjologiczne tj. wzrost ciśnienia tętniczego, przyśpieszona akcja serca, poszerzenie źrenic i mimowolne skurcze zwieracza odbytu. Nikt z nas nie będzie sprawdzał tych objawów podczas seksu. Partner, nawet jeżeli udaje orgazm, to prawdopodobnie nie ma złych intencji, ani nas nie zdradza. Nierealistyczne oczekiwania, brak komunikacji, mity nt. męskiej sprawności seksualnej. To wszystko sprawia, że mężczyźni nie potrafią się przyznać partnerce/partnerowi o słabszym dniu i gorszej formie.

Czy orgazm i wytrysk to jest to samo?

Wytrysk i orgazm to są dwa różne pojęcia. Mężczyźni mogą mieć orgazm bez wytrysku i wytrysk bez orgazmu. Męska seksualność jest bardziej złożona, niż wynika to z obiegowych przekonań. Wytrysk jest reakcją fizjologiczną polegającą na wypchaniu na zewnątrz nasienia przez nasieniowody. Pojawia się w trakcie orgazmu. Sam orgazm jest złożoną reakcją emocjonalno-fizyczną i pojawia się na 2-4 sekundy przed wytryskiem. Szczytowanie bez wytrysku może się zdarzyć wtedy, kiedy jest stosunek za stosunkiem. Jądra potrzebują czasu na produkcję ejakulatu i mogą nie zdążyć.

Seks nie odbywa się w emocjonalnej próżni i mężczyźni również są wrażliwi, potrzebują ciepła, bliskości, przytulania. Kiedy zauważymy, że nasz partner udaje orgazm, nie jest to powód do kłótni, czy obrażania się. To może być początek otwarcia się na szczerą i autentyczną komunikację. Bez stereotypów i przekonań, że seks zawsze musi kończyć się szczytowaniem u każdego z partnerów.

***

Klaudia Latosik i Olga Żukowicz – absolwentki seksuologii klinicznej na UAM w Poznaniu, edukatorki seksualne osób dorosłych. Klaudia i Olga prowadzą Srebrny Warkocz, gdzie wspieramy, pomagamy i edukujemy osoby dorosłe w rozwoju pozytywnej seksualności. Zapraszamy na naszego bloga: https://srebrnywarkocz.pl/kobieca-seksualnosc/


Zobacz także

Rozwiązanie akcji „List do dziecka”

Sprawdź, co twoja ulubiona fryzura mówi o twojej osobowości

Połącz swoją rodzinę na nowo i wygraj NVIDIA SHIELD TV [KONKURS]