Lifestyle

Obejrzycie nową reklamę allegro i spróbujcie się nie wzruszyć… „Bo to czego szukasz, jest bardzo blisko”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 marca 2017
Fot. Screen/You Tube
 

Po świątecznej reklamie, kiedy to dziadek planuje wyjazd do swojej wnuczki i uczy się języka angielskiego wydawało się, że Allegro już tak wysoko położnej poprzeczki nie przeskoczy. Bo co innego mogłoby tak wzruszyć i tak bardzo zapaść w pamięć…

No cóż. Powiem tak: nowa reklama Allegro zachwyca, bo to czego szukasz, jest tak bardzo blisko. Obejrzyjcie do końca – koniecznie!

My, spłakałyśmy się całą redakcją… Cudowna!

 


Lifestyle

PMS to pikuś! Poznajcie coś znacznie gorszego – PMDD

Redakcja
Redakcja
21 marca 2017
Fot. iStock / artpipi
 

Tak, wszystkie, bez wyjątku słyszałyśmy u urokach zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Lwia część z nas co miesiąc może odhaczać z długiej listy przypadłości te, które jej dotyczą. A wśród nich, m.in., bóle podbrzusza, wahania nastroju, pogorszenie kondycji cery, zatrzymanie wody w organizmie. I wiele, wiele innych. My po prostu przywykłyśmy do tego, że PMS towarzyszy naszej kobiecości. Ale nie wiemy o tym, że…

Do tej pory, to właśnie na karb PMS zrzucałyśmy wszystkie dręczące nas przypadłości, a okazuje się, że ten zespół to nie najgorsze, co może nas dotykać.

PMS? Znamy coś gorszego!

To PMDD, czyli premenstrual disphoric disorder, po polsku oznacza przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne. Wynika ono z oddziaływania hormonów płciowych na mózg i dotyka nawet 10% kobiet, najczęściej w wieku pomiędzy 20 a 30 lat. Prawdopodobnie ma to związek z obniżeniem poziomu serotoniny w mózgu. Różnica między PMS, który dotyka niemal wszystkie kobiety i jest naturalną reakcją organizmu na zbliżającą się miesiączkę, PMDD przypomina stan osoby z depresją i ostatecznie diagnozowane jest przez psychiatrę. Aby móc podejrzewać u siebie PMDD, objawy muszą się powtarzać co miesiąc przynajmniej przez rok.

Objawy przedmiesiączkowych zaburzeń dysforycznych

PMDD negatywnie wpływa na funkcjonowanie kobiety, utrudnia relacje z otoczeniem i powoduje ekstremalne odczuwanie objawów, jakie w zwykłym stopniu powoduje PMS. Jeśli występuje co miesiąc przynajmniej 5 niezwykle natężonych symptomów, można podejrzewać wystąpienie przedmiesiączkowych zaburzeń dysforycznych:

  • silne psychiczne napięcie,
  • chandry i poczucie bezwartościowości własnej i świata,
  • problemy ze snem,
  • trudności z wykonywaniem codziennych czynności,
  • silny niepokój,
  • zmęczenie,
  • zmiany w odczuwaniu apetytu,
  • silne bóle podbrzusza i piersi,
  • niechęć i brak sił do wstania z łóżka, i inne.

Objawy PMDD występują wyłącznie w fazie lutealnej (druga faza cyklu, po owulacji), przynajmniej na tydzień przed miesiączką i ustępują do kilkunastu godzin od jej pojawienia. Jego symptomy łagodzi się najczęściej antydepresantami regulującymi poziom serotoniny lub pigułkami antykoncepcyjnymi, które normują gospodarkę hormonalną.


źródło: zdrowie.gazeta.plwww.bionorica.pl


Lifestyle

Dobrzy są ładni, a wredni to brzydale? Tak działa efekt aureoli!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 marca 2017
efekt aureoli
Fot. iStock / esterf

Oficjalnie większość z nas przyznaje, że najważniejsze dla niego jest wnętrze drugiego człowieka, jego charakter i sposób postępowania. Ale prawda jest, niestety, zupełnie inna – najczęściej automatycznie przypisujemy osobom ocenianym pozytywnie, np. pod względem wyglądu, całą listę dobrych cech, a tym, których postrzegamy negatywnie dorzucamy w komplecie wszystko, co najgorsze. I to wcale nie jest kwestia naszej złej woli, czy wrednego charakteru, ale czysta psychologia i zjawisko zwane  „efektem aureoli” lub inaczej „efektem halo”.

Efekt znany z bajek

Efekt aureoli doskonale jest nam znany z bajek. Złe i wredne siostry Kopciuszka często opisywane były także jako brzydkie, grube i szkaradne, Cruella de Mon była niemal szatańskim wcieleniem, a Urszula, która gnębiła biedą Arielkę, pewnie nie miałaby szans na zostanie miss oceanu. Czarny bohater i wróg rzadko kiedy mógł się popisać nieskazitelną urodą i choćby jedną dobrą cechą. Co innego pozytywne postacie, które od początku do końca są niemal nieskalane. Zachwycają pięknem zewnętrznym, są życzliwe, dobre, miłe i sympatyczne. Nikt nigdy się nie zastanawiał się, czy przyrodnia siostra Kopciuszka nie była wojowniczką o prawa zwierząt, nie robiła doktoratu albo nie znała siedmiu obcych języków. A przecież mogła być wredna, ale jednak inteligentna.

Eksperymentalnie potwierdzone

Niezbitym dowodem na istnienie efektu aureoli jest eksperyment „ciepły–zimny” przeprowadzony przez prof. psychologii Harolda H. Kelleya. Podzielił on studentów na dwie grupy – jednej z nich oznajmił, że kolejne  zajęcia poprowadzi wykładowca, który jest ciepły, postępowy, krytyczny, praktyczny i zdecydowany. Drugiej grupie oznajmił niemal to samo, z jednym tylko wyjątkiem – słowo „ciepły” zastąpił określeniem „zimny”. Jaki był tego efekt? Nowy wykładowca został opisany przez pierwszą grupę jako niezależny i elastyczny, druga zaś oceniła go jako nietolerancyjnego, wybuchowego i sztywnego w przekonaniach. Po wykładzie studentów zaproszono do dyskusji – okazało się, że 56 procent słuchaczy z pierwszej, „ciepłej” grupy bierze w niej aktywny udział, natomiast z drugiej, „zimnej” jedynie 32 procent zabiera głos.

Efekt aureoli, efekt Golema

Najprościej mówiąc, efekt aureoli polega na tym, że na podstawie jednej, ważnej dla nas, pozytywnej cechy człowieka wyciągamy wnioski na temat innych jego właściwości. Zjawiskiem przeciwnym do efektu aureoli jest tzw. efekt Golema lub szatański efekt, który działa na podobnych zasadach – jeśli pierwsza zaobserwowana cecha jest negatywna, to mechanicznie opiszemy daną osobę w negatywny sposób. Jeśli liczy się dla nas punktualność, to osobie, która przyjdzie na spotkanie o czasie automatycznie przypiszemy tez inteligencję, sympatię i uczciwość. Spóźnialski zostanie za to oceniony negatywnie – jako nieuczciwy, niemądry i roztrzepany. Dobrze ubrany, zadbany mężczyzna szybciej zyska naszą sympatię i uznamy go za bardziej kompetentnego, niż ten w podartych dżinsach, starych trampkach i dzikim zarostem.

Efekt aureoli można zaobserwować np. przy rozmowach rekrutacyjnych, gdzie odpowiedni i schludny wygląd daje automatycznie większa szansę na zatrudnienie. Badania pokazują też, że przystojni kandydaci i ci wyżsi od swoich przeciwników, częściej odnoszą zwycięstwo, a przystojni oskarżeni są lepiej traktowani przez sądy i dostają niższe wyroki. Jesteśmy też bardziej skorzy pomóc osobie atrakcyjnej fizycznie lub kupić coś od ładnej i uśmiechniętej ekspedientki. Mechanizm ten występuje nie tylko w przypadku ludzi, ale też w marketingu – ładne opakowanie kojarzy nam się z dobrym produktem i wysoką jakością, a w reklamach przeważają aktorzy atrakcyjni fizycznie, którym łatwiej jest nas zachęcić do zakupu danego produktu.

Nie daj się oszukać umysłowi!

Skoro już wiemy, że pierwsze wrażenie nie zawsze jest prawdą, a jedynie błędnie wyciągniętymi wnioskami wynikającymi ze stereotypów i fałszywych przekonań, starajmy się walczyć ze zbyt pochopną oceną. Jedna cecha nie może przecież świadczyć o całokształcie – warto być tego świadomym i zdawać sobie sprawę z pułapek, w jakie często wpędza nas nasz własny umysł.


Na podstawie: www.naukowiec.org   www.focus.pl

Zapisz


Zobacz także

Dźwięki, które doprowadzają do szału. Naukowcy ocenili, co działa nam na nerwy najbardziej

Nie rzeczy są ważne, ale to, że choć obcy, ale jednak drugi człowiek o tobie pomyśli…

YES dla młodych talentów! Rusza druga edycja Programu Stypendialnego YES