Lifestyle

Nie pasujesz tu? Złap dystans, nie przejmuj się tym, co mówią o tobie inni

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 października 2016
Nie pasujesz tu? Złap dystans, nie przejmuj się tym, co mówią o tobie inni
Fot. iStock / miodrag ignjatovic
 

Jesteśmy istotami społecznymi, lubimy i chcemy odnajdywać się w różnych grupach. Niezależnie od ich rodzaju, czy to rodzina, sąsiedzi, znajomi z pracy mamy potrzebę czuć się lubianymi i akceptowanymi. Uznanie w oczach innych określa naszą pozycję, stanowi o funkcjonowaniu lub wykluczeniu z danego towarzystwa. Jesteśmy w stanie zrobić dużo, by zaskarbić sobie sympatię innych. Słuchamy opinii, zgadzamy się na rzeczy, do których nie do końca jesteśmy przekonani, mówimy to, co chcą usłyszeć inni, a nie co myślimy my sami. Nasze wartości, emocje, przekonania schodzą na dalszy plan w momencie, gdy chcemy dopasować się za wszelką cenę do otoczenia Nikt nie lubi odstawać od grupy, to zrozumiałe, ale fakt, że to, co myślą o nas inni staje się ważniejsze od tego, co myślimy o sobie samych, jest nie w porządku.

Dlaczego słuchamy opinii i staramy się dopasować do innych?

Tak jest bezpieczniej dla nas samych, bardziej komfortowo. Niewidzialni lub wręcz przeciwnie — aprobowani, poklepywani po plecach, czujemy się dobrze. Może to wynikać z echa, jakie rozbrzmiewa w naszych głowach od czasu dzieciństwa. Wiele osób od wczesnych lat była poddawana nieustającym ocenom. Rodzice wytyczali drogę, informowali o tym, co jest dobre, a co złe. Dziecko szukając uwagi rodziców robi to, co powinno, co ich zadowoli, bo to najprostsza droga do osiągnięcia swojego celu.

Szkoła nas w tym dodatkowo ugruntowała. Przebywając od najmłodszych lat w grupie rówieśniczej, uczyliśmy się takiego postępowania, które dawało jak największe profity — sympatię, wspólną zabawę, ratunek podczas ściągania zadania domowego. Łatwo było zauważyć, że ten, kto się wychylał i podkreślał swoja indywidualność, traktowany był jako „outsider” funkcjonując na bocznym torze.

Nie pasujesz tu? Złap dystans, nie przejmuj się tym, co mówią o tobie inni

Fot. iStock / Pyrosky

Dlaczego lepiej żyć po swojemu i nie przejmować się innymi? 

Bo tak naprawdę, ludzkie opinie mają realny wpływ na ciebie tylko wtedy, gdy w nie wierzysz. Dlatego:

1. Zachowaj swoją perspektywę

Działaj przede wszystkim dla własnej przyjemności. Nie dawaj się wciągać w schemat, który określa, w jaki sposób twoje osiągnięcia powinny zdobyć uznanie. Nie wszystko, co robisz, musi się „sprzedawać” u innych. Są rzeczy, które powinny być prywatnym źródłem radości, a nie jedynie sposobem do odniesienia oczekiwanego przez innych sukcesu. Co ciekawe, ludzie wcale o nas nie myślą tak intensywnie, jak nam się wydaje. Dlatego warto odpuścić, bo to staje się bardziej istotne dla nas samych, a nie innych.

2. Poznaj własne oczekiwania

Prawda jest taka, że twój wewnętrzny głos trafniej podpowiada, co dla ciebie jest lepsze, niż opinie ludzi wokoło. Odpowiedz sobie na pytanie, czego naprawdę chcesz? Czy dokonujesz wyboru dla siebie, czy aby zaimponować komuś innemu?Wchodząc w czyjeś buty, nie zawsze obierzesz kierunek działań, który tak samo dobrze przysłuży się komuś, jak i tobie.

3. Odnajdź swoją grupę

Zamiast dostosowywać się na siłę do danej grupy szukając poparcia, znajdź wokół siebie osoby, które wyznają podobny system wartości. Ty dostaniesz szansę na wyrażenie siebie i rozwój osobisty, zamiast kolejnych wymagań. Szkoda marnować czas na trzymanie się tych osób, które oczekują spełnienia ich życzeń.

4. Podejmij ryzyko

I zrób coś dla siebie i według siebie. Ludzkie osądy nie powinny cię w żaden sposób ograniczać. Nikt przecież za ciebie życia nie przeżyje. Paradoksalnie, podejmując ryzyko i działając na własny rachunek, budujesz poczucie własnej wartości i mocy sprawczej. Działając samodzielnie, przestaniesz słuchać opinii innych.

5. Poproś o wskazówki

Ale tylko wtedy, gdy faktycznie potrzebujesz wsparcia. Słuchaj przede wszystkim siebie i nie pozwól by cudze rady i wskazówki stały się jedyną wytyczną dla twojego życia.

Walka z tym przyzwyczajeniem wymaga czasu, ale przynosi rezultaty. Niech wreszcie otoczenie usłyszy twój prawdziwy głos, a nie jedynie odtworzone opinie i zachowania innych.

6. Pamiętaj, że wszystkim nie dogodzisz

Dlatego nie ma sensu, żebyś za bardzo starała się dopasować do innych, bo szanse są marne, że staniesz się ulubienicą tłumu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzała twoja cecha czy zachowanie, na które nie masz żadnego wpływu. Szkoda tracić energii.


źródło: www.psychologytoday.com,  centrumterapii.org


Lifestyle

Odważna i romantyczna? W polskiej modzie wszystko jest możliwe!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
21 października 2016
fot. materiały prasowe
 

Piękno Polek podziwia cały świat. Naszą odwagą inspirują się kobiety na całym świecie, ale jest jeszcze pierwiastek prawdziwej słowiańskiej duszy. Nutka romantyzmu tkwi w każdej z nas, nawet tej najbardziej odważnej i rozważnej. Jak to połączyć? W polskiej modzie nie ma rzeczy niemożliwych!

Dylematy? Odwagi!

Jesień – ulubiony czas w roku dla wszelkich artystów. Piękne kolory, nostalgia w powietrzu i setki inspiracji tlących się gdzieś w przestrzeni mniej lub bardziej miejskiej. Nie oszukujmy się, polska jesień tylko przez chwilę jest złota, chwilę później następuje najbardziej depresyjny okres w roku. Możemy sobie z nim radzić herbatkami, czekoladą, książkami, ale najlepszym rozwiązaniem zawsze będzie moda! Choć z nią także może pojawić się jesienno-zimowy problem. Niezależnie od tego, czy jesteś artystką czy też poważną panią prezes, codziennie rano musisz stanąć przed poważnym dylematem: być rozważną i założyć na siebie grubą, puchową kurtkę czy może romantyczną i zawojować cały świat swoim pięknie skrojonym płaszczem? Na szczęście istnieją sposoby, by połączyć wersję kobiety rozważnej z tą romantyczną, potrzeba tylko odwagi!

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

Piękna na złomowisku?!

Moda pod koniec roku zazwyczaj niczym nas nie zaskakuje, bo i czym miałaby zaskakiwać? Wiadomo przecież, że każda z nas będzie potrzebowała ciepłej kurtki i kilku ciuchów, które pozwolą wyglądać w miarę ładnie przy tej wstrętnej pogodzie. Na szczęście „w miarę ładnie” to zdecydowanie za mało dla marki Lola Mika. Bardzo młoda, bo zaledwie dwuletnia marka to prawdziwa kwintesencja polskiej kobiecości. Już sama sesja zdjęciowa do kampanii na jesień i zimę 2016/17 jest tego dowodem. Oto pięknie ubrane modelki pozują na tle… złomowiska! To kwintesencja tego, co Lola Mika proponuje nam na jesień i zimę. Kolekcja jest delikatna i subtelna w swojej stylistyce i kolorystyce, a zarazem odważna w krojach, kobieca i zwiewna, inspirowana stylem największych gwiazd kina lat 60-tych. Dodatkowo efekt „wow” gwarantuje niecodzienne i bardzo odważne łączenie zupełnie różnych od siebie materiałów.

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

Z nimi nie zamarzniesz!

Na każdej liście „10/20/100 rzeczy które musisz mieć w swojej szafie” pojawia się klasyczny płaszcz. Taki z dobrego materiału, które będą służyć nam latami, być może zostaną przekazane kolejnym pokoleniom, ale mogą służyć także do niecnych celów rodem z amerykańskich filmów, no bo kto zabroni ci schować pod nim tylko piękną, koronkową bieliznę? Dzięki polskiej marce nie będziesz musiała zastanawiać się, czy być rozważną czy romantyczną. Lola Mika specjalizuje się w projektowaniu i szyciu sukienek, a w sezonie zimowym także płaszczy. Nie są to jednak płaszcze zwyczajne. Ich najwyższą jakość zapewniają wyselekcjonowane szwalnie na terenie całej Polski. Z dumą i spokojem możemy więc zakrzyknąć „dobre, bo polskie!”. Kolory? Bardzo klasyczne, szarości, czerń i beże, a nawet brązy które powracają do łask. Jakby tego było mało, oversizeowe fasony spowodują, że będziemy mogły otulić się nimi w największe mrozy, ale także swobodnie narzucić je gdy pogoda będzie nas rozpieszczać.

 

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

 

Twiggy, wróć!

To nieprawda, że jesienią i zimą kobiety nie lubią nosić sukienek. Wręcz przeciwnie, wiele z nas właśnie wtedy wyciąga je z głębi swoich szaf, żeby szybko połączyć je z czarnymi rajstopami i ulubionymi botkami. Jaka powinna być idealna sukienka na zimowe wieczory? Krótka, żeby pięknie podkreślała nogi, rozkloszowana i najlepiej z nieoczywistym rękawem. Lola Mika uwielbia takie połączenia i stawia na ponadczasowe fasony. Tym razem sukienki w kształcie litery A z pięknymi, koronkowymi rękawami lub te z niecodziennym dekoltem są tak klasyczne, że w ciągu dnia wystarczy zmienić kilka dodatków, a z dziennego outiftu przeobrazi się w wieczorową kreację. Potrzeba tylko odrobiny kreatywności i odwagi, by do romantycznych sukienek dodać na przykład wyrazistą biżuterię lub niebotycznie wysokie szpilki. Jedno jest pewne – tych sukienek nie powstydziłaby się sama Twiggy!

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

 

Kreacje marki Lola Mika znajdziecie na stronie internetowej lolamika.com , platformie showroom.pl oraz w sklepach Royal Collection.


Lifestyle

Naturalny scrub dla idealnie gładkiej skóry. Nie znajdziesz na nią lepszego sposobu

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 października 2016
Fot. Instagram / markscrubpl
Z czym kojarzy się tobie scrub (peeling) do ciała? Jeśli jedynie z przykrą koniecznością, którą starasz się pomijać w pielęgnacji skóry, koniecznie zmień swoje nastawienie. Jeśli jesteś zwolenniczką złuszczania, przeczytaj o zaletach naturalnego scrubu do ciała i twarzy, które warto poznać i wykorzystać dla własnej przyjemności i urody.

Nie ma dla twojej skóry lepszej podstawy do pielęgnacji od dobroczynnego scrubu. Jeśli sięgniesz po wyselekcjonowane składniki pochodzące z natury, przysłużysz się w cudowny sposób zdrowiu i jędrności skóry.

Scrub — podstawa pielęgnacji skóry

Regularne złuszczanie skóry jest niezwykle istotne w domowej pielęgnacji ciała. Absolutnie nie powinien kojarzyć się z zabiegiem szorowania delikatnej skóry szczotką ryżową. Im bardziej naturalne i delikatne składniki zawiera scrub, tym łagodniej obchodzi się on z twoją skórą. Warto zadbać o ten aspekt, by peeling kojarzył się z wyczekiwaną przyjemnością, a nie bolesną koniecznością.

Każda z nas powinna wiedzieć, co dobrego daje regularne złuszczanie skóry:

  • odmładza ją i pomaga w regeneracji, pobudzając mikrocyrkulację krwi,
  • poprawia jej koloryt,
  • stymuluje wzrost włókien kolagenowo-elastynowych, będących podporą dla skóry,
  • nadaje skórze niezwykłą gładkość,
  • przygotowuje twarz i ciało do lepszego przyswojenia składników odżywczych z kosmetyków, które na nią nakładasz,
  • pozwala rozprawić się z niedoskonałościami skóry, otwierając ujścia gruczołów potowych i łojowych,
  • zapobiega problemowi wrastających włosków po depilacji,
  • wspiera w walce z cellulitem.

Garść faktów o złuszczaniu skóry

Wiesz już, dlaczego stosowanie scrubu jest tak istotne dla skóry. Warto, by ta czynność weszła w nawyk, ponieważ jedynie regularne złuszczanie przyniesie najlepsze efekty. Ziarniste drobinki wmasowywane w skórę zadziałają delikatnie, ale skutecznie. Ponieważ nie każdy scrub nadaje się zarówno do ciała, jak i twarzy, znajdź taki, który doskonale poradzi sobie w obu materiach. Nie można wykonywać scrubu codziennie, ponieważ skóra musi mieć czas na regenerację, jednak złuszczanie raz w tygodniu, to podstawa, by skóra była w dobrej kondycji, szczególnie w trudnych miejscach typu kolana czy łokcie. Ponadto warto pamiętać, że użycie scrubu przed planowaną depilacją ułatwi usunięcie zbędnych włosków. Z kolei jakiś czas po niej zapobiegnie bolesnemu wrastaniu włosków w skórę.

Szukasz idealnego peelingu? Sprawdź, dlaczego kobiety pokochały MARK scrub

MARK scrub zdecydowanie wykracza poza ramy zwykłego peelingu z kilku powodów. Jest to produkt wielozadaniowy, samodzielnie dbający o całkowitą pielęgnację i regenerację skóry kosmetyk. Świetna opcja dla kobiet zabieganych, jak i oczekujących szybkich efektów pielęgnacji. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Składniki MARK scrub są w 100% naturalne i tak dobrane, żeby skutecznie wesprzeć kobiety w walce z cellulitem i utratą jędrności np. po ciąży lub zrzuceniu zbędnych kilogramów. 

  • Kawa Robusta, w której wysoka zawartość kofeiny pobudza mikrokrążenie, skutecznie likwidując cellulit i niedoskonałości skóry. Zawarte w kawie związki polifenolowe (głównie kwas chlorogenowy) opóźniają proces starzenia skóry.
  • Organiczny olej kokosowy z pierwszego tłoczenia, wzmacnia elastyczność i sprężystość skóry oraz zapobiega jej odwodnieniu. Wykazuje również właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne.
  • Olej migdałowy tłoczony na zimno ma silne właściwości kojące i regenerujące. Dzięki dużej zawartości witamin A, E, D znakomicie odżywia, nawilża i wygładza skórę.
  • Brązowy cukier pobudza mikrokrążenie w skórze, oczyszcza pory i usuwa martwy naskórek.
  • Sól morska skutecznie niszczy bakterie odpowiedzialne za powstawanie trądziku, zaskórników i innych niedoskonałości skóry.
  • W 100% naturalna witamina E jest bardzo silnym antyoksydantem chroniącym skórę przed uszkodzeniami wynikającymi z procesów starzenia.

Po urodowym seansie z MARK scrub, w łazience przez dłuższy czas utrzymuje się relaksujący i bardzo przyjemny aromat np. kokosu, kawy lub mięty. Wybór nuty zapachowej zależy tylko od indywidualnego gustu każdej kobiety. A jest w czym wybierać:

Nuta cytrusowa, dla wielbicielek energetycznego „kopa” — MARK Coffee Citrus

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nuta kokosowa, dla wielbicielek otulającego zapachu ciepłego klimatu i egzotyki — MARK Coffee Coconut

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Głęboka nuta kawy, którą pokochają miłośniczki aromatu „małej czarnej” — MARK Coffee Original

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Orzeźwiająca nuta mięty, która nigdy się nie znudzi — MARK Coffee Peppermint

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Efektem widocznym natychmiast po pierwszym użyciu jest niesłychanie wygładzone i nawilżone ciało, bardzo przyjemne w dotyku. 

Nie ma łatwiejszej rzeczy od użycia MARK scrub

Ze względu na niezwykłą delikatność i skuteczność działania nie bój się wykorzystać scrubu także do twarzy. Jego zastosowanie jest naprawdę proste:

Pamiętaj, aby zwilżyć ciało → Weź w dłoń peeling w ilości podwójnego espresso i wmasuj okrężnymi ruchami (szczególną uwagę poświęć miejscom problematycznym) → Nałóż scrub również na twarz →Pozostaw pachnące składniki na skórze przez 3-5 minut →Następnie spłucz wodą. I poczuj różnicę!

Peeling zdobywa rzesze fanek w wielu innych krajach, teraz przyszedł czas na to, by Polki poznały jego zalety. W innych krajach MARK scrub jest popularny i doceniony za swój wysokojakościowy skład. Dzięki sprawdzonemu już działaniu wspomagającemu leczenie problemów skóry atopowej i trądzikowej peeling został wprowadzony również do sprzedaży aptecznej. Ambasadorką marki została makijażystka Magda Pieczonka, która jako ekspertka od wizerunku poleca stosowanie MARK scrub jako doskonałego przygotowania twarzy pod makijaż. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To najlepsza rekomendacja dla tego wyjątkowego produktu. Warto podarować sobie lub innej, bliskiej kobiecie, odrobinę luksusu z MARK scrub. Niech to będzie piękny i pachnący wstęp do naturalnej gładkości i piękna skóry każdej z nas.

Wpis powstał we współpracy z MARK scrub Polska

 


Zobacz także

Niepokonana

Wszystko w tej głowie. Kiedy jesteśmy smutni, świat jest smutny razem z nami

Bardzo kobiece kosmetyki, czyli kosmetyczny prezent dla wymagających. Prezentownik Oh!me 2018