Lifestyle

Mężczyźni, którzy nękają kobiety w internecie, są przegrani i to dosłownie

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
16 sierpnia 2017
Fot. iStock/PeopleImages
 

Oto badania, które mogą zaskoczyć: mężczyźni, którzy najczęściej i najchętniej nękają kobiety w internecie, to przegrani gracze lub ci, którzy słabo radzą sobie w grze. Tę zależność zaobserwowali naukowcy Michael Kasumovic z University of New South Wales oraz Jeffrey Kuznekoff z Miami University.

Zbadali oni interakcje pomiędzy graczami w 163 rozgrywkach w „Halo 3”. Okazało się, że ci, którym dobrze szło, byli dla siebie znacznie bardziej uprzejmi i chętniej wypowiadali ciepłe słowa pod adresem innych – zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Za to ci, którzy przegrywali, byli opryskliwi i częściej rzucali nieprzyjemne teksty w kierunku innych graczy, głównie kobiet. Często także przybierały one seksistowski charakter.

Fot. iStock/SIphotography

Fot. iStock/SIphotography

Jak tłumaczą to autorzy badania? Otóż twierdzą oni, że wzrost wrogości wobec kobiet u mężczyzn o niższym statusie w grze, może być próbą zignorowania lepszego od ich wyniku oraz zahamowania zaburzenia przez kobiety hierarchii, aby utrzymać swą pozycję społeczną. Te teorię zdaje się umacniać fakt, że mężczyźni, którzy w grze radzą sobie dobrze, nie czują się zagrożeni przez kobiety i częściej wygłaszają pozytywne komentarze.

Niestety, nie jest to nic nieznacząca obserwacja.

Według raportu Pew 40 procent użytkowników internetu doświadczyło nękania. Adresatami przykrych słów byli i mężczyźni, i kobiety, jednak to nas – kobiety dotyka najgorsza forma hejtu, która obraża ze względu na płeć.

Tak więc, jeśli spotkacie się w sieci z nieprzyjemnymi komentarzami ze strony mężczyzn, wiedzcie, że macie do czynienia z przegranym frustratem, który nie potrafi się pogodzić ze swoją porażką. W grze i w życiu. Z tą świadomością może choć odrobinę będzie nam łatwiej.


 

Źródło: washingtonpost


Lifestyle

Nowe zagrożenie w randkowym świecie – bombardowanie miłością. Brzmi niewinnie, ale to podstępna manipulacja!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
16 sierpnia 2017
Fot. iStock/PeopleImages
 

W świecie związków, randek i miłosnych podchodów pojawiła się nowa taktyka stosowana przez manipulatorów i oszustów – bombardowanie miłością. Brzmi całkiem niewinnie – wszak miłość to coś pięknego! Ale niech was to nie zwiedzie. Celem jest bowiem omotanie, uzależnienie i sprawienie, że wpadniemy w zastawione na nas sidła, a nasz „ukochany” dzięki temu zyska nad nami kontrolę.

Manipulatorzy znają rozmaite sposoby na to, by omamić nas i oszukać dla własnych celów. Ostatnio coraz częściej posługują się nowa taktyką, zwaną bombardowaniem miłością. To metoda, która polega na szybkim uwodzeniu nowego partnera, okazując mu swoje uczucia, zasypując czułościami, wyznaniami i słodkimi słówkami – niestety, nie mają one wiele wspólnego z prawdą. Bombardujący miłością partner chce w ten sposób złagodzić nasze obawy, niepewność i wątpliwości, sprawić, że poczujemy się upojeni uczuciem, a dzięki temu łatwiejsi do kontrolowania. Jego celem jest wpojenie nam przekonania, że bez niego nasze przyszłe szczęście i satysfakcja życiowa nie istnieje. Technika ta często wykorzystywana jest w romansach internetowych, a także w sektach! Manipulatorzy wykorzystują w niej ludzką potrzebę akceptacji i pragnienie miłości, chcą w ten sposób zbudować silny związek emocjonalny i przywiązanie.

Jak oszuści bombardują miłością?

będą powtarzać, że najważniejsze jest to, co czujesz, więc nie zadawaj pytań, nie dociekaj – poddaj się miłości

– nieustannie chwalą swoją wybrankę i podkreślają wszystkie jej zalety, powtarzają, że jest perfekcyjna, idealna, wspaniała

– twierdzą, że są „dobrymi słuchaczami”, ale jednocześnie mają skłonność do gwałtownych wybuchów, które wykorzystują, aby pomóc im zdobyć większą kontrolę

– będą planować wspólne życie, roztaczać fantastyczny obraz przyszłości pełnej miłości, szczęścia i radości

– będą okazywać uczucie tak długo, jak robisz to, czego chcą, ale gdy się sprzeciwisz będą karać obojętnością i odrzuceniem

Jak się nie dać oszustom?

Jeśli czujesz, że dzieje się coś zbyt szybko i intensywnie, powiedz o tym szczerze i poproś o zwolnienie tempa. Zastanów się także, jak odbierają twojego partnera przyjaciele (czy lubią go, zgadzają się z nim, a może kłócą?), co sądzą twoi najbliżsi o waszym związku.

Uważnie słuchaj i obserwuj reakcje partnera, oceń, czy są adekwatne do sytuacji. Zadawaj pytania i nie bój się prosić o wyjaśnienia i szczegóły – jeśli ukochany jest szczery, nie powinien mieć z tym problemu.

Pamiętaj, że zdrowej i prawdziwej relacji nie buduje się w pięć minut, na poznanie partnera potrzebujemy czasu. Jeśli czujesz, że ktoś cię oszukuje i wykorzystuje, jak najszybciej odetnij się od niego i wyrzuć ze swojego życia – zasługujesz na prawdziwe uczucie i szczerość.


 

Na podstawie: www.indy100.com

Zapisz


Lifestyle

Jesteś zmęczona byciem silną emocjonalnie? Nie musisz walczyć dla wszystkich, powinnaś zadbać najpierw o siebie

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2017
Fot. iStock / Marjan_Apostolovic

Są wśród nas osoby, które zdają się tak silne emocjonalnie, że udźwigną wszystko. Jednak nawet te najsilniejsze osobowości mogą cierpieć z powodu bólu i rozpaczy, mimo że nie dają tego po sobie poznać. Silne, dobre serce i mocna psychika są bardzo przydatne w życiu, nie oznacza to jednak, że osoba silna, która chętnie angażuję się w pomoc innym, sama nie odczuwa skutków emocji.

Osoba silna emocjonalnie, mimo że potrafi kontrolować swoje uczucia, nie jest na nie odporna. Tak naprawdę za grubą zbroją kryje się prawdziwy człowiek z krwi i kości, który również w jakiś sposób musi przepracować, to co go spotyka. Osobiste zaangażowanie i chęć niesienia pomocy są filarami, na których inni mogą się bezpiecznie opierać. Jednak zawsze należy liczyć się z tym, że kiedyś przyjdzie dzień, w którym nawet tak silna osoba będzie po prostu zmęczona.

Co robić, gdy nadchodzi moment zmęczenia i bezsilności?

Osoba silna psychicznie długo trzyma się mocno. I gdy dociera do tzw. ściany, najczęściej przychodzi wyczerpanie silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Uczucie przytłoczenia, irytacja i brak sił, które do tej pory pozwalały opierać się czynnikom zewnętrznym, sprawia, że sami nie poznają siebie w lustrze. Co się stało? Po prostu kiedyś kończy się próg odpowiedzialności za szczęście i bezpieczeństwo innych. Osoby będące epoką dla innych bardzo często otrzymują w zamian samotność wynikającą z przekonania, że oni nie potrzebują wsparcia. Jeśli znasz kogoś lub sama należysz do osób zmęczonych byciem silną, pomyśl, że nie będziesz w stanie utrzymać tak intensywnego tempa nastawionego na pomoc innym przez całe życie. Nie musisz być bohaterką, powinnaś zatrzymać destrukcyjną spiralę, zwolnić tempo, aby dać sobie odpocząć. Takie złapanie oddechu nie oznacza przerwy w swoim zwykłym życiu, ale troskę o siebie, bo przecież musisz być silna przede wszystkim dla siebie, a nie wyłącznie dla innych.

Dokonaj niewielkich, ale potrzebnych zmian

Skup się na bardziej harmonijnym własnym życiu, spróbuj słuchać i rozpoznawać każdego dnia własne potrzeby i nadaj im priorytety. Ci, którym często oferujesz swoją pomoc nie zawsze zachowują się tak jakbyś tego chciała, ale to nie musi być źródłem twojej frustracji. Zapewne straciłaś tyle czasu i energii dla ludzi, którzy nie potrafili tego docenić, dlatego szanuj własny czas i zaangażowanie. Wbrew pozorom nie jesteś bohaterem i nie możesz uratować tego, co nie jest do uratowania. Pamiętaj, że nie możesz na siłę dać też szczęścia komuś, kto oczekuje, że wykonasz za niego całą pracę, nie odwzajemniając ani radości, ani nie okazując szacunku dla tego, co zrobiłaś Dbaj o własne emocje i bądź silna przede wszystkim dla siebie.


 

źródło: exploringyourmind.com


Zobacz także

Mój świat kręcił się wokół jedzenia, dziś mam apetyt wyłącznie na życie. Bulimia – podstępny wróg, z którym wygrałam

12 sygnałów, że ktoś, kogo znasz, jest złym człowiekiem

Koniec polityki jednego dziecka w Chinach! Czy to oznacza koniec dzieciobójstwa?