Kuchnia Zdrowie

Chleb bezglutenowy na diecie eliminacyjnej

Redakcja
Redakcja
16 lutego 2018
Chleb bezglutenowy na diecie eliminacyjnej
Fot. Materiały prasowe
 

Dieta eliminacyjna przy wystąpieniu objawów alergii pokarmowej to jedyny sposób na lepsze samopoczucie.

Alergię na gluten – mieszaninę białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występującą w ziarnach niektórych zbóż zauważa u siebie coraz większa liczba osób. Objawy nietolerancji na gluten są bardzo dokuczliwe. Mogą wystąpić bóle głowy, brak energii, utrata lub przyrost wagi, wzdęcia, biegunka, zatwardzenia, wymioty, a także ogólne rozdrażnienie. Jedynym skutecznym lekarstwem na te dolegliwości jest dieta eliminująca gluten.

Pieczywo bezglutenowe zamiast pszennego?

Tak. Nie istnieje żadna inna metoda walki z nietolerancją glutenu, poza jego całkowitym odstawieniem. Chleb bez glutenu na szczęście już dziś można kupić w wielu sklepach, lub upiec go własnoręcznie z gotowych, bezglutenowych mieszanek dostępnych na rynku. Większość ludzi nie wyobraża sobie diety bez pieczywa, dlatego warto poszukać najlepszych zamienników i dalej rozkoszować się smakiem pieczywa. Chleb bezglutenowy w smaku niczym nie ustępuje temu z zawartością glutenu, a upieczony własnoręcznie zachowuje dłużej świeżość i smak. Jeśli lubisz proste rozwiązania poszukaj gotowych mieszanek i ciesz się smakiem swojego własnego chleba.

Chleb bezglutenowy – przepis

Jeśli lubisz eksperymentować w kuchni, możesz również stworzyć sama swoje bezglutenowe pieczywo. Metodą prób i błędów w końcu upieczesz swój najpyszniejszy chleb, któremu nikt z rodziny nie będzie się mógł oprzeć. Jeśli natomiast szukasz szybszych rozwiązań, skorzystaj z naszego przepisu, z którego zawsze wychodzi pyszny i zdrowy chlebek.

Przepis na chleb bezglutenowy:

  • 500 g mąki chlebowej bezglutenowej
  • 500 ml wody
  • 3 łyżki oleju z oliwek
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki ziaren oleistych lub orzechów
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 2 łyżki ziół do chleba (prowansalskie mogą być)

Sposób wykonania:

Wszystkie składniki łączę ze sobą w misce, tak by się dobrze wymieszały. Ciasto przekładam do natłuszczonej formy. Pozostawiam do wyrośnięcia na około pół godziny. Następnie wstawiam chleb do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i piekę około 40 minut. Po wystudzeniu chlebek nadaje się do spożycia.

Podsumowanie

Przy alergii na gluten bardzo ważne jest restrykcyjne przestrzeganie tego, żeby nie wdarł się on do naszego codziennego menu. Należy uważnie czytać etykiety na produktach, gdyż nie tylko w mące możemy znaleźć ten alergizujący składnik, ale także w słodyczach, mięsie, napojach, a także piwie. Przy wykluczeniu glutenu z diety, wszelkie objawy uczulenia na ten składnik miną. To jedyne skuteczne lekarstwo na nietolerancję pokarmową wywołaną glutenem, która skutecznie potrafi odebrać nam radość z życia. Zastosuj więc zdrowe zamienniki i ciesz się nową, lepszą jakością życia. Nietolerancja glutenu, w przeciwieństwie do celiakii może w przyszłości minąć, warto więc raz na jakiś czas odstąpić od ściśle przestrzeganej diety i sprawdzić, czy nietolerancja na gluten nadal się utrzymuje. No chyba, że rozsmakujesz się w bezglutenowym pożywieniu i nie będziesz chciała wracać do dawnych nawyków.


Artykuł powstał we współpracy z Noble Health


Kuchnia Zdrowie

Zrezygnowałam z miłości przez dziecko. Każdego dnia żałuję

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 lutego 2018
Fot. iStock/PaulBiryukov
Następny

„Dobro dziecka zawsze powinno być dla matki najważniejsze” – chyba nikt nie odważy się zakwestionować tej tezy, prawda? Chyba, że tak jak ja, popełnił w życiu ogromny błąd. Właśnie dlatego, że nasłuchał się frazesów i ze strachu przed linczem, zrezygnował z czegoś, co było dla niego bardzo ważne. Ja straciłam miłość swojego życia, ponieważ w odpowiednim momencie nie podjęłam stosownego działania. Posłuchałam instynktu macierzyńskiego, a nie własnego serca.

Gdybym miała policzyć, ile razy po rozstaniu z moim drugim partnerem usłyszałam, że jeszcze się zakocham, zabrakłoby mi palców. To zabawne, jak inni ludzie potrafią bagatelizować twoje problemy. Im się wydaje, że wystarczy coś powiedzieć, byle co, jak właśnie „jeszcze sobie życie ułożysz”, „jeszcze kogoś pokochasz”. Wierzę, że prawdziwa miłość zdarza się człowiekowi tylko raz. Wszystkie inne, wcześniejsze i późniejsze związki to sztuka kompromisów i transakcji. Na coś przymykamy oko, żeby mieć coś innego – dobry seks, stabilność finansową, opiekę nad dzieckiem, ładny dom, przystojnego faceta. Miłość – taka, która porywa i zniewala, taka, która nie ma wytłumaczenia i nie potrzebuje zapewnień – zdarza się tylko raz. Cały problem polega na tym, że wiemy to na ogół dopiero wtedy, gdy ją stracimy. Bezpowrotnie i z własnej głupoty. Albo ze strachu.

Z mężem rozstałam się, gdy nasz syn miał 2,5 roku. Taki finał był do przewidzenia. Zaczęliśmy ze sobą chodzić jeszcze w liceum, potem przeżyliśmy razem studia, pierwsze prace… Potem ślub i dziecko. Tam chyba nie było miłości, tylko przyzwyczajenie, sentyment i brak porównania. Wspólne, dorosłe życie zaczęło nas uwierać. Nie mogliśmy się dogadać w kwestii wychowania syna. Mąż uciekał w pracę, ja coraz częściej marzyłam o motylach w brzuchu. Rozwiedliśmy się bez dramatów. Usiedliśmy, omówiliśmy, zadecydowaliśmy. Sędzia przyklepał i każde poszło w swoją stronę. Dziś widzę, że nasz spokój był kolejnym dowodem na to, że nic większego nas nie łączyło.

1,5 roku później poznałam Grzegorza. Też był po rozwodzie, ale nie miał dziecka. Mówił, że bardzo o nim marzył, ale żona nie mogła zajść w ciążę. Od początku widziałam, że polubił mojego syna. Albo może inaczej – chciał być dla niego ojcem. Miał twardy charakter i zasady były dla niego ważne. Nie był żadnym przemocowcem, ale szacunek był dla niego ważny.

Syn miał wówczas 4 lata i przez ostatnie 1,5 roku wychowywałam go sama. Był bardzo zżyty ze swoim ojcem, ale widywał się z nim tylko dwa razy w miesiącu. Generalnie źle znosił nasze rozstanie. Ja, jak typowa matka, popełniłam szereg błędów wychowawczych, chcąc wynagrodzić synowi to, że ma niepełną rodzinę. Po pierwsze, mam bardzo łagodny charakter i nie nadawałabym się na złego policjanta. Po drugie, na wszystko mu pozwalałam. Słodycze, bajki, chodzenie spać bez mycia. Można się domyślić, jak bardzo wszedł mi na głowę.

Pojawienie się Grzegorza było dla mnie niejako wybawieniem. Chciał się zaangażować w wychowanie mojego syna. Szybko wprowadził zasady i zaczął je respektować, co oczywiście spotkało się z ogromnym sprzeciwem dziecka. Było niegrzeczne, gdy przychodził. Gdy odbierałam go z przedszkola, pytał, czy wujek jest w domu. W każdej możliwej sytuacji okazywał mu brak szacunku. Był też bardzo zazdrosny o mnie. Cały czas próbował zwrócić na siebie uwagę, przybiegał, gdy Grzesiek mnie przytulał.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Kuchnia Zdrowie

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy. Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lutego 2018
Fot. iStock/stock_colors

Choć do końca nie wiadomo, czy to rzeczywiście on jest autorem tego tekstu, zdecydowanie warto przeczytać te kilkanaście zdań, podsumowujących naszą rzeczywistość, nasze wybory i dylematy współczesności. Warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by żyć inaczej, nawet jeśli miałoby to być życie „pod prąd”.

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy

Mamy coraz wyższe budynki, ale coraz mniejszą samokontrolę.

Coraz szersze autostrady i coraz węższy osąd.

Wydajemy coraz więcej choć do wydania mamy mniej.

Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny.

Więcej udogodnień, ale mniej czasu.

Mamy coraz więcej stopni naukowych, ale coraz mniej rozumu.

Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów.

Więcej ekspertów i wcale nie mniej problemów.

Więcej leków, ale mniej dobrego samopoczucia.

Pomnożyliśmy nasze posiadłości, ale ograniczyliśmy nasze wartości.

Zbyt dużo rozmawiamy, zbyt rzadko kochamy i zbyt często nienawidzimy.

Nauczyliśmy się, jak zarobić na życie, ale nie nauczyliśmy się jak żyć.

Dodaliśmy sobie kilka lat do naszych żyć, ale nie potrafimy dodać trochę życia do naszych lat.

Byliśmy w drodze na Księżyc i z powrotem, ale mamy problemy z tym by przekroczyć ulicę i poznać nowego sąsiada.

Podbiliśmy kosmos, ale nie własną, wewnętrzną przestrzeń.

Oczyściliśmy powietrze, ale zanieczyściliśmy nasze dusze.

Rozdzieliliśmy atom, ale nie pozbyliśmy własnych uprzedzeń.

Mamy wyższe dochody, ale niższe morale.

Tworzymy więcej, ale nie lepiej.

To są czasy rosłych mężczyzn i miernego charakteru, ogromnych zysków i płytkich relacji.

To są czasy względnego pokoju na świecie i wojen domowych jednocześnie.

Mamy więcej wolnego czasu, ale mniej zabawy, więcej rodzajów żywności, ale mniej pożywienia.

Mamy dwa źródła dochodów i coraz więcej rozwodów.

Coraz piękniejsze domy, a w nich coraz trudniejsze relacje.

Nadeszły czasy, gdzie w oknie wystawowej zobaczysz więcej, niż w magazynie.

Czas, w których technologia pozwala ci przeczytać te słowa i czasy, kiedy możesz wybrać.

Albo coś zmienisz … albo po prostu naciśnij „usuń to”.


Na podstawie: swaraj.org

 


Zobacz także

Nowa dieta, dzięki której schudniesz bez wysiłku. Wystarczy odrzucić kilka produktów

Trening izometryczny

Trening izometryczny – na czym polega i jak ćwiczyć?

Wypad do lasu lepszy niż wizyta w gabinecie psychoterapeuty