Lifestyle

Kieliszek wina, papieros i zachód słońca – takie było jego ostatnie życzenie. A wy? O co poprosilibyście wiedząc, że zostało wam tak mało czasu?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 kwietnia 2017
Fot. Screen /Aarhus Universitetshospital
 

Kiedy Duńczyk, Carsten Flemming Hansen usłyszał, że zostało mu kilka dni życia, poprosił o spełnienie swojego ostatniego życzenia. Chciał wypić kieliszek białego wina i paląc papierosa oglądać zachód słońca.Pajcent miał przejść operację, jednak okazało się, że jego stan jest tak poważny, że zabieg nie jest już możliwy. Lekarze nie dali żadnych szans na uratowanie jego życia. Wtedy Carsten poprosił opiekującą się nim pielęgniarkę o przysługę – drobne, choć niekoniecznie „zdrowe” przyjemności. Personel medyczny, zważywszy na wyjątkową sytuację pana Hansena przychylił się do jego prośby.

Szpital w Aarhus, za zgodą rodziny zdecydował się opublikować zdjęcie, upamiętniające tę wyjątkową chwilę. Według pielęgniarki towarzyszącej pacjentowi, to niezwykłe pożegnanie z życiem odbyło się w spokojnej, rodzinnej atmosferze (obecni byli bliscy Hansena), w dużej mierze dzięki niemu samemu. Pan Hansen żartował i pozostał pogodny, do końca.

Niech ten wymowny obraz przypomina nam jak wielką wartością jest nasze życie, i jak jest wspaniałe, dopóki tylko mamy na nie wpływ. Cieszmy się tym, co mamy.


Na podstawie: tvn.24.pl

 


Lifestyle

„Homoseksualizm to choroba patologiczna”. Tak twierdzi ponad połowa lekarzy w Europie. Czy są wśród nich Polacy?

Redakcja
Redakcja
14 kwietnia 2017
Fot. iStock/svetikd
 

Osoby o odmiennej orientacji seksualnej zostały uznane przez lekarzy z 19 państw Europy, jako chore i kwalifikują się do leczenia. Tak twierdzi ponad połowa z 1039 przedstawicieli branży medycznej, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

„Homoseksualizm jest chorobą, którą można wykryć i wyleczyć”. Taki pogląd dominuje wśród lekarzy w Bułgarii, na Węgrzech, we Włoszech, na Łotwie, w Rumunii, Słowacji i w Polsce.

Ma to związek z sytuacją polityczną, która panuje w krajach bloku wschodniego. W tych rejonach panuje mała tolerancja homoseksualistów, od których wymaga się ukrywania swojej orientacji.

Badani wskazują powód takiego wyniku. Zwracają uwagę na to, że w wielu krajach Unii Europejskiej brakuje odpowiedniej polityki, kampanii i środków uświadamiających, że homoseksualizm to nie jest choroba, którą można leczyć tak jak np. grypę.

Kolejnej przyczyny doszukują się w programie szkoleń i studiów medycznych, które nie zawierają tematów dotyczących osób homoseksualnych.

Autorzy opublikowanego raportu proponują szereg rozwiązań. Ich zdaniem profesjonaliści powinni być wspierani poprzez szkolenia i budowanie świadomości. Podjęcie środków, które mogą zmienić ich pogląd jest ważny. Osoby homoseksualne powinny być traktowane na równi z heteroseksualnymi i powinni mieć takie same prawa do korzystania z opieki medycznej.

W badaniu udział wzięli lekarze z Austrii, Bułgarii, Danii, Grecji, Hiszpanii, Finlandii, Francji, Chorwacji, Węgier, Irlandii, Włoch, Litwy, Łotwy, Malty, Holandii, Polski, Rumunii, Słowacji i Wielkiej Brytanii.

To przerażające, że osoby wykształcone mają takie poglądy. Homoseksualizmu nie można wyleczyć, bo nie jest chorobą, co stwierdziła Światowa Organizacja Zdrowia i wykreśliła go z listy w wyniku głosowania. Naukowcy nigdy nie otrzymali rzetelnych wyników badań nad homoseksualistami, których można by traktować jako pacjentów.

Pełny raport znajduje się tutaj


Źródło: rosavzw.be


Lifestyle

5 mitów o nietrzymaniu moczu. Zbyt długo się wstydziłyśmy, pora pozwolić sobie pomóc

Redakcja
Redakcja
14 kwietnia 2017
Fot. iStock

Nietrzymanie moczu, wbrew skojarzeniom nie jest przypadłością, która dotyka jedynie osoby w podeszłym wieku. Cierpią na nie nawet młode kobiety, choć nie chcą o tym otwarcie rozmawiać. Bo nietrzymanie moczu to choroba wstydliwa, której krępujące objawy sprawiają, że chore mają ochotę odsunąć się w cień i zatrzymać dla siebie tę tajemnicę. 

W związku z tym powstało wiele mitów i niedopowiedzeń, które potęgują jeszcze bardziej zawstydzenie kobiet. Warto poznać więcej faktów, aby kobiety miały odwagę się leczyć.

Skąd się bierze nietrzymanie moczu?

Nietrzymanie moczu to oddawanie moczu bez kontroli tego procesu, powodowane przez choroby układu nerwowego oraz, co zdarza się częściej, zaburzenia w obrębie różnych odcinków dróg moczowych. Występuje częściej u kobiet (10–15% kobiet w wieku 20–30 lat, 1 na 5 kobiet po 40 rż.), a powyżej 80. roku życia na nietrzymanie moczu cierpi połowa kobiet i jedna trzecia mężczyzn. U mężczyzn zwykle związane jest z chorobami gruczołu krokowego.

U kobiet nietrzymanie moczu występuje częściej i rośnie wraz z liczbą przebytych ciąż i porodów, przy otyłości, menopauzie, przewlekłych zaparciach oraz przebytych operacjach ginekologicznych. Od pojawienia się u kobiety objawów nietrzymania moczu do podjęcia decyzji o leczeniu mija w Polsce średnio 9 lat.

Typy nietrzymania moczu:

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu — spowodowane osłabieniem mięśni dna miednicy, objawia się najczęściej podczas ataku kaszlu czy kichania, śmiechu, wysiłku fizycznego,
  • nietrzymanie moczu z nagłym parciem — spowodowane nieprawidłową i nadmierną aktywnością mięśni pęcherza, podczas zmiany pozycji ciała, orgazmu, na dźwięk lejącej się wody,
  • nietrzymanie moczu z przepełnienia — spowodowane przeszkodą w odpływie moczu z  pęcherza, który jest wypełniony moczem, występujący najczęściej u mężczyzn z powiększonym gruczołem krokowym.

Diagnozę co do nietrzymania moczu, można postawić po ogólnym badaniu fizykalnym, ginekologicznym u kobiety oraz prostaty u mężczyzny. Wykonuje się badanie ogólne moczu, badanie USG układu moczowego, w tym pęcherza oraz badanie urodynamiczne (kompleksowa ocena czynności pęcherza moczowego i cewki moczowej, przy użyciu specjalnych cewników).

Leczenie nietrzymania moczu

Leczenie uzależnione jest od przyczyny wystąpienia problemu.

  • wzmocnienie mięśni dna miednicy —  tzw. ćwiczenia mięśni Kegla, które przynoszą znakomitą poprawę, a nawet ustąpienie dolegliwości (propozycje ćwiczeń dostępne są tutaj),
  • leczenie chirurgiczne — stosuje się przede wszystkim w wysiłkowym nietrzymaniu moczu,
  • farmaceutyki — stosuje się w przypadkach, gdy trening pęcherza okazał się niedostatecznie skuteczny,
  • zmiana stylu życia —  czyli ograniczenie spożycia alkoholu i kofeiny, zmniejszenie masy ciała w przypadku nadwagi i otyłości, ograniczenie spożycia płynów w niektórych sytuacjach, ćwiczenia mięśni dna miednicy,
  • inne sposoby — stosowane, gdy inne zawiodą, to np. np. stymulacja nerwów krzyżowych, wstrzykiwanie botuliny do mięśni pęcherza.

Mity, w które nie warto wierzyć

1. Uprawianie sportu zapobiega nietrzymanie moczu

Niestety nawet wysportowane kobiety miewają ten problem. Wynika to z faktu, że podczas wysiłku fizycznego następuje wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Gdy mięśnie dna miednicy są słabe, nacisk przenosi się na pęcherz. To osłabia zwieracz cewki moczowej, wywołując nietrzymanie moczu.

2. Leczenie jest długotrwałe i nieskuteczne

Tak, leczenie w zależności od przyczyn wystąpienia nietrzymania oraz sposobu leczenia (np. ćwiczenia), bywa długotrwałe. Ale nie jest prawdą, że nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Im szybciej zacznie się ćwiczenia mięśni dna miednicy, tym szybsze i lepsze będą efekty. Co istotne, z badań wynika, że tylko 30% kobiet ćwiczących mięśnie dna miednicy robi to prawidłowo, dlatego tak ważna jest konsultacja z lekarzem przed podjęciem ćwiczeń. Właściwie wybrany sposób leczenia, systematyczne i prawidłowe wykonywanie ćwiczeń spowodują, że w wielu przypadkach problem ustępuje, a prawie zawsze dochodzi do złagodzenia jego objawów.

3. Nietrzymanie moczu jest normą dla starszego wieku

Nietrzymanie moczu w jakimkolwiek wieku, jest nieprawidłowym objawem i błędem jest traktowanie tego jako naturalne następstwo upływającego czasu. Niezależnie od wieku, w przypadku wystąpienia problemów, należy skonsultować się z lekarzem.

4. Ćwiczenie mięśni brzucha wzmacnia mięśnie miednicy

Niestety z uporem budowany „sześciopak” na brzuchu nie przekłada się na mocne mięśnie miednicy.Podczas ćwiczeń najczęściej aktywowany jest mięsień poprzeczny brzucha, natomiast ćwiczenia nie wpływają na mięśnie dna miednicy. Pamiętajcie o ćwiczeniu mięśni Kegla.

5. Nie można wyczuć mięśni miednicy

Kobiety mają problem z określeniem, czy mięśnie dna macicy są napięte, czy rozluźnione. Inne mięśnie ciała łatwo obejrzeć i określić, jak trening wpływa na nie. Mięśnie dna miednicy wymagają odrobinę uważności — są one przyczepione do punktów kostnych, które można wyczuć dotykając kość łonową z przodu, kość ogonową z tyłu i guzy kulszowe w pośladkach. Koncentrując się i napinając te mięśnie, każda z nas może je poczuć.

Ważne jest wzmacnianie mięśni dna miednicy, co w wielu przypadkach może zapobiec wysiłkowemu nietrzymaniu moczu w późniejszym wieku.


źródło: nefrologia.mp.plwww.focus.pltreningdlamam.com


Zobacz także

Hej, kobieto! Masz jedno życie, drugiej szansy nie będzie! Jednym roześmiej się w twarz, a co niektórym pokaż środkowy palec

Urodziła dziecko i przez miesiąc się nie kąpała. Lekarka uważa, że dzięki temu ochroniła siebie i dziecko przed powikłaniami po porodzie

Czy mamy dziś czas na DUCHOWOŚĆ? Czy wolimy uciec niż zastanowić się, co takiego dzieje się w naszym życiu