Lifestyle

Kara pozbawienia wolności dla ojca za umieszczenie na Facebooku kompromitującego zdjęcia syna. Zareagowała oburzona matka

Redakcja
Redakcja
12 kwietnia 2017
Fot. iStock
 

Profile rodziców na Facebooku zazwyczaj wyglądają podobnie. W galerii znajduje się mnóstwo zdjęć malucha, którym przecież trzeba się pochwalić przed znajomymi, bo wyszedł tutaj tak zabawnie bądź zrobił coś naprawdę śmiesznego. Niektórzy tracą zdrowy rozsądek i umieszczają zdjęcia, które na pewno nie spodobałyby się dziecku i mógłby mieć do nich pretensje w przyszłości. Jeśli należysz do tej grupy rodziców, zastanów się zanim coś wrzucisz do sieci. Możesz trafić do więzienia za parenting trolling.

Wyrok 3 miesięcy pozbawienia wolności usłyszał Adrian, który „czuje się artystą i ma prawo do umieszczania zdjęć swojego syna w sieci”- podaje serwis Innpoland.pl. Ten wyrok jest przełomowy, bo po raz pierwszy rodzic został skazany za tzw. parenting trolling, czyli wrzucenie do sieci kompromitującego zdjęcia swojego dziecka.

Czy takie zdjęcie naprawdę można uznać za dzieło sztuki? Na umieszczonej fotografii znajdował się nagi dwulatek, który w jednej ręce trzymał butelkę z piwem, a w drugiej swoje przyrodzenie.

Po tym, jak zdjęcie znalazło się na publicznym profilu na Facebooku, zareagowała matka dziecka. Rodzice chłopca nie są małżeństwem i nie mieszkają razem. Na początku kobieta prosiła o usunięcie zdjęcia, jednak Adrian nie reagował. Dlatego sprawa została zgłoszona na policję, a potem trafiła do sądu w 2012 roku.

Sprawa ciągnęła się przez cztery lata. Ojciec dalej walczy o uniknięcie kary, która została zmniejszona do 3 miesięcy po złożeniu apelacji i jej rozpatrzeniu przez sąd drugiej instancji. Zapowiedział, że uda się do Sądu Najwyższego, a jeśli będzie trzeba, nawet do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Wrzucając zdjęcia do sieci należy zachować zdrowy rozsądek. Nigdy nie wiadomo, kto ogląda nagie zdjęcia naszego dziecka. A jeśli na twój profil trafił pedofil? Albo kompromitująca fotografia trafi kiedyś w ręce kolegów twojego dziecka?

Przed opublikowaniem zdjęcia oceń realnie, czy przypadkiem nie narażasz swojego dziecka na ośmieszenie lub niebezpieczeństwo. Co raz zostało wrzucone do sieci, zostaje w niej. Wiele osób może je ściągnąć, zrobić screen. I w przyszłości pokazać je twojemu dziecku. Zastanów się, czy będzie wtedy zadowolone.


Źródło:fpiec.pl


Lifestyle

Chcesz żyć dłużej? Przygarnij psa! Potwierdzają to badania

Redakcja
Redakcja
12 kwietnia 2017
Fot. iStock / StudioThreeDots
 

Nie od dziś szukamy sposobu na dłuższe i zdrowsze życie. Stosujemy diety, przyjmujemy różne suplementy, uprawiamy sporty i gdy trzeba, odwiedzamy lekarzy. Dążenie do jak najdłuższego i komfortowego życia jest zrozumiałe. Ale nie zawsze trzeba sięgać po najbardziej wymyślne sposoby i wydawać niemałe środki na zakup uzdrawiających nowości.

Istnieje prosty, przyjemny i niekosztujący fortuny sposób na wydłużenie życia. To nie żaden pomysł rodem z laboratorium NASA, lecz … przygarnięcie psa.

Pies wydłuży twoje życie

Wiadomo, że koty i ich mruczenie ma zbawienne działanie na organizm człowieka. Pies wcale nie jest gorszy w tej kwestii. Co prawda, szczekanie nie uleczy, ale dzięki kilku innym pozytywom, psy przyczyniają się do przeżycia kilku szczęśliwych lat więcej w naszym życiu.

Prowadzone przez okres 11 lat badania wykazały, że osoby zagrożone chorobami, które miały w momencie badania zwierzaka, miały się lepiej od osób, które ich nigdy nie posiadały. Statystycznie 36% osób posiadało co najmniej jedno zwierzę w momencie badania. Innych, posiadających zwierzę na przestrzeni całego życia, naliczono 86%.

Aż 45% osób z badanej grupy grupy posiadało psa i 26% posiadało kota. Miłośnicy psów zanotowali poprawę wskaźnika przeżycia o 26% w stosunku do innych. Wśród pacjentów, którzy zdecydowali się na zakup lub adopcję psa, zauważono znaczną poprawę wyników krwi, polepszenie wyników badań serca oraz spadek ryzyka udaru i zawału serca o 1/3.

Psy wspierają dłuższe życie poprzez:

Dotleniające spacery

Pies poniekąd zmusza do bardziej aktywnego trybu życia i ruszenia się z kanapy. To nie tylko spacery, ale rzucanie patyków, frisbee, piłeczek, aportowanie. Codzienny, kilkukrotny ruch na świeżym powietrzu, doskonale dotlenia organizm, działając na korzyść układu krążenia oraz zahartowania organizmu.

Wzmacnia odporność i przeciwdziała alergiom

Badacze odkryli, że głaskanie psa przez 18 minut dziennie podnosi ilość wydzielanej immunoglobuliny A (IgA), która odgrywa bardzo ważną rolę w budowaniu odporności organizmu. Ponadto udowodniono, że dzieci, które od małego wychowują się w domu ze zwierzętami, rzadziej cierpią na alergie i astmę.

Lepszy stan emocjonalny

Aktywny tryb życia prowadzi do lepszych interakcji społecznych. Dodatkowo towarzystwo zwierzęcia, może poprawić stan emocjonalny danej osoby i obniżyć poziom stresu. Pies ułatwia uspokojenie skołatanych nerwów i jest wdzięcznym słuchaczem zawsze, gdy właściciel tego potrzebuje. To jest ważne, ponieważ stres przyczynia się do prawdopodobieństwa wystąpienia problemów sercowo-naczyniowych. To jest ważne szczególnie wśród osób starszych, narażonych na te choroby.

Wyzwalanie oksytocyny

Ten hormon nazywany „hormonem miłości”, wyzwala się podczas interakcji z psem. Uczucie miłości odczuwane podczas patrzenia na psa powoduje obniżenie ciśnienia krwi, zmniejsza poziom kortyzolu we krwi, przez co czujemy się bardziej zrelaksowani, a to nie tylko umila, ale i wydłuża życie.

Pamiętaj jednak pies to nie lekarstwo ani zabawka, czuje, kocha, tęskni i ma swoje potrzeby. Bądź odpowiedzialny.


źródło: www.psychologytoday.comcopiesnato.pl


Lifestyle

Zmiany – tak bardzo ich pragniemy i tak bardzo się ich boimy. Czy ty dojrzałaś do zmian w swoim życiu?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
12 kwietnia 2017
Fot. iStock/LaraBelova

Wyobrażasz sobie swoje szczęśliwe życie? Kim jesteś? Gdzie mieszkasz? Co robisz? Otwierasz oczy i strzepujesz z siebie tę wizję, bo przecież to głupie, bo musisz cieszyć się z tego, co masz, bo zawsze mogłoby być gorzej.

Tak myślisz, ale lubisz słuchać histori tych, którym się udało, lubisz czytać, że wszystko zależy od ciebie i o swoim szczęściu decydujesz ty sama. Tylko co z tego wynika? Stoisz gdzieś na skraju, czujesz, że to nie jest miejsce, w którym chciałabyś być, że potrzebujesz zmiany, odwagi do podjęcia decyzji, ale… nadal stoisz w miejscu. Bo może jednak to nie ten czas, może się nie uda, może nie masz dość siły, a może twoje wybory będą błędne, złe.

Czy jest jakiś wyznacznik, że dojrzałaś do zmiany, że to jest właśnie ten czas, kiedy trzeba zrobić krok nad przepaścią i skoczyć?

Przyjrzyj się sobie, swojemu życiu, może właśnie jesteś w momencie, kiedy za plecami masz tylko mur i czas ruszyć do przodu?

Oto 9 pytań, na które warto sobie odpowiedzieć, by wiedzieć czy to pora na zmiany.

Czy jesteś zmęczona?

I nie chodzi jedynie o nieustanną potrzebę snu, tylko o to czy jesteś zmęczona przez cały dzień? Czy brakuje ci energii na codzienne czynności, obowiązki?

Czy jesteś sfrustrowana?

Masz poczucie, że irytują cię osoby, z którymi pracujesz? Wkurzasz się, ktoś nie robi tego, co powinien, że utrudnia tobie wykonywanie zadań. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo cię to dręczy?

Czy jesteś zestresowana?

Jest w tobie jakiś niepokój. Często wybuchasz ze złością, choć wiesz, że nie ma ku temu jakiś specjalnych powodów, małe rzeczy potrafią wyprowadzić cię z równowagi. Masz poczucie, że za chwilę zdarzy się coś niedobrego?

Czy jesteś pełna żalu?

Wypominasz sobie błędy, jakie popełniłaś, analizujesz szanse, których nie wykorzystałaś i twoim zdaniem straciłaś bezpowrotnie? Myślisz: „co by było gdyby…”, zamiast skupić się na tym co tu i teraz.

Wstydzisz się?

Tego kim jesteś, jak żyjesz? Wolałabyś, żeby świat cię nie widział? Nie chcesz być wywoływana przed tłum, by nikt nie zobaczył twoich niepowodzeń?

Oburzasz się?

Myślisz: gdyby wszyscy pilnowali swojego nosa i robili to, co powinni, zgodnie z planem, wtedy każdemu żyłoby się lepiej i łatwiej. Ale dlaczego uzależniasz realizację swoich planów i marzeń od tego, co robią inni?

Masz wątpliwości?

W twojej głowie pojawia się wiele pytań, czy to ma sens, czy na pewno tego chcesz, czy jesteś szczęśliwa? Słyszysz szepty, które po cichu namawiają cię do zmian, ale ty nie jesteś pewna, czy to najlepszy czas, czy twoja świadomość nie zwariowała?

Boisz się?

Myślisz o zmianach i widzisz wszystko w czarnych barwach, zamiast widzieć dobre strony, ty rysujesz cały czas obraz porażki, która nie musi się wcale wydarzyć.

Planujesz ucieczkę?

Zastanawiasz się, że może jakbyś się przeprowadziła, zmieniła pracę, to by rozwiązało twoje problemy. Czy naprawdę w to wierzysz?

Na czym polega tajemnica tworzenia zmian? Jest bardzo prosta – zmiany polegają na podejmowaniu działań, na robieniu jednej małej rzeczy – innej od tej z wczoraj. Tylko tak wejdziemy na drogę zmiany, z której – uwierzcie, już nie będziecie chcieli zawrócić. Jesteście gotowi?


Zobacz także

Jak zadbać o malucha w upały? Poznaj 5 najważniejszych zasad!

Albert Watson autorem kalendarza Pirelli na rok 2019

Kobieto, działaj! Krótki poradnik pomocy prawnej dla ofiar przemocy domowej