Lifestyle

Jak nosić sweter oversize, czyli za luźny sweter w roli głównej

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
25 października 2022
kobieta w zielonym swetrze
fot. Elina Sazonova/Pexels
 

Sweter oversize to jeden z głównych bohaterów jesiennych i zimowych stylizacji. Obszerny, ciepły i bardzo wygodny, doskonale chroni przed wiatrem i chłodem. Ubrania oversize od kilku sezonów nie wychodzą z mody i póki co na stałe zagościły w naszych szafach. Niektóre kobiety nie wiedzą jak nosić i z czym łączyć swetry oversize, dlatego przygotowaliśmy dla was kilka podpowiedzi.

Jak dokładnie wygląda sweter oversize?

Niektórzy je kochają, inni nienawidzą. Jednym przypominają za duże, rozciągnięte ubranie, innym kojarzą się z najmodniejszym fasonem. Ubrania oversize, bo to o nich mowa, wyglądają tak, jakby były za duże o jeden rozmiar. Zdaniem niektórych, sweter oversize jest mało kobiecy i zakrywa wszystkie atuty sylwetki. Podpowiemy wam jak nosić luźne swetry, by wyglądać w nich kobieco i seksownie. Z czym łączyć, a jakiego zestawienia unikać?

Jak nosić za luźny sweter?

Niestety, luźne swetry o grubym splocie, niczym te robione na babcinych drutach, nie są dla każdego. Bardzo drobne i niskie kobiety niekoniecznie będą wyglądać w nich korzystnie. Wszystkie inne mogą zakochać się w nich bez pamięci. Jak zatem nosić sweter oversize?

Jako sukienka

Dłuższy sweter oversize doskonale sprawdzi się jako sukienka. Wystarczy połączyć go z wysokimi kozakami, modną torebką i odpowiednią biżuterią, by stworzyć jeden z modniejszych zestawów. By jeszcze bardziej podkreślić kobiecą sylwetkę, można przewiązać się paskiem. Krótsza wersja swetra oversize, która będzie pełniła funkcję spódniczki mini, wygląda bardzo seksownie.

Zobacz również: 4 elementy garderoby, które sprawiają, że stylizacja wygląda… drogo

Moda na warstwy

Ubieranie się na cebulkę przeżywa ostatnio renesans.  Sweter oversize doskonale sprawdzi się w warstwowej stylizacji. Wystarczy założyć koszulę, najlepiej tą nieco za dużą, a na nią sweter oversize. Teraz już tylko wywijamy mankiety, zakasujemy rękawy i gotowe. Stylizacje z obszernym swetrem eksponują nogi i zakrywają pewne niedoskonałości w talii.

Do spódnicy

Sweter oversize sięgający do bioder, wystarczy połączyć ze spódnicą mini lub rozkloszowaną, by stworzyć rewelacyjny zestaw. Takie połączenie doskonale sprawdzi na jesienno-zimowej randce. Luźny sweter jest świetną bazą i głównym bohaterem stylizacji na chłodniejsze dni.

Do jeansów

To jedno z klasyczniejszych połączeń, które nie powinno nikogo zdziwić. Za duże, luźne swetry najlepiej prezentują się w towarzystwie obcisłych jeansów lub legginsów. Dopasowany dół zawsze idzie w parze z luźną górą.

Zamiast płaszcza

Rozpinany kardigan śmiało można założyć zamiast płaszcza. Najlepiej sprawdzi się ten wykonany z dobrej jakości wełny. Luźny kardigan można połączyć z sukienką, spódnicą i spodniami. To ponadczasowy element garderoby, który idealnie komponuje się z większością ubrań. Choć przyjęło się, że sweter nie powinien wystawać spod okrycia wierzchniego, to akurat w tym przypadku warto zaryzykować i złamać tą żelazną regułę.

Kamizelka oversize

Luźny sweter bez rękawów to nie tylko modne, ale i wygodne rozwiązanie Swetrowe, oversizowe kamizelki można nosić na wiele sposób. Najczęściej zakładamy je na inne ubrania – obcisłe bluzki, T-shirty, longsleevy. Dzianinowe kamizelki w połączeniu z koszulą stworzą elegancką stylizację. Świetnie zastąpią również topy, dlatego można nosić je bezpośrednio na ciele.

Zobacz również: Trendy 2022 – jesienne stylizacje z kozakami za kolano

Golf oversize

Sweter oversize z dużym golfem nie tylko daje dużo ciepła i osłania szyje, ale i wygląda bardzo modnie. Obszerny golf świetnie wygląda wystając spod puchówki lub klasycznego płaszcza. To fajny akcent, który można zestawić z każdym okryciem wierzchnim.

 


Lifestyle

Ten obrazek zdradza, jakie są kreatywne aspekty twojego umysłu. Co tu widzisz?

Redakcja
Redakcja
25 października 2022
 

Można przyjąć, że widzimy to, co chcemy zobaczyć, można założyć, że zależy to od naszej podświadomości, a można przyjąć, że celem obrazu jest nie przekazanie konkretnego znaczenia, ale raczej nadanie mu znaczenia przez osobę, która na niego patrzy. 

Ten obraz to „Na zawsze zawsze” surrealisty Octavio Ocampo. Z daleka i na pierwszy rzut oka ilustracja wydaje się przedstawiać starą kobietę i mężczyznę patrzących na siebie. Jednak przy nieco bliższym spojrzeniu okazuje się, że nie tylko. Zamiast pary staruszków, naprzeciw siebie siedzą młody mężczyzna grający na gitarze i młoda kobieta. Co więcej, pośrodku znajduje się złoty kielich. Ten obraz sprytnie angażuje naszą percepcję.

Co rzuca ci się w oczy jako pierwsze?

1. KIELICH

Jeśli jako pierwszy zobaczyłaś kielich, twoja kreatywność koncentruje się na rozwoju osobistym i duchowym. Cenisz samoświadomość i odkryłaś, że bycie świadomą swoich myśli i uczuć pozwala im się otworzyć, pomagając ci stać się bardziej spokojną i bardziej wolną.

Kielichy od dawna są symbolami odkupienia, a złoty puchar reprezentuje przyjmowanie czystej energii światła, której potrzebujesz, aby uleczyć pewne części swojego życia.

Znajdź w najbliższej przyszłości czas na zanurzenie się w pięknie natury. Jej spokojna i orzeźwiająca energia może być właśnie tym, czego potrzebujesz, aby uspokoić swój umysł i pozwolić, aby głęboka kreatywność, którą masz w swoim sercu, mogła w pełni rozkwitnąć.

Rozwój osobisty nie zawsze polega na naprawianiu rzeczy, ale często polega na tym, aby nasze serca i uczucia w pełni się wyrażały, nie zważając na osądy. Akceptacja jest cudowną praktyką, która pozwala umysłowi w pełni objąć wszystkie nasze uczucia i uwalnia energię, która była kiedyś używana do opierania się emocjom, z którymi mogliśmy mieć trudności w przeszłości.

2. MUZYK I DZIEWCZYNA

Jeśli to oni byli pierwszym obrazem, który zobaczyłaś, jesteś bardzo kreatywną osobą, ponieważ jest to obiekt najmniej widoczny na pierwszy rzut oka. Większość z nas musi się naprawdę dobrze przyjrzeć, żeby dojrzeć tę parę. 🙂 Twoja dbałość o szczegóły jest imponująca i prawdopodobnie jest związana z umiejętnością dostrzegania dobra w każdej sytuacji, a także piękna w dowolnym otoczeniu.

Muzyk reprezentuje radość tworzenia, a jeśli to właśnie to przyciągnęło twoje oczy, prawdopodobnie jesteś całkiem szczęśliwą i pozytywną osobą. Radość jest podstawą kreatywności. Już starożytni pisali, że z radości rodzi się całe stworzenie.

Twoja radość i inspirująca kreatywność są połączone z twoją umiejętnością bycia… wdzięczną. Potrafisz być wdzięczna za drobiazgi w życiu i spędzasz czas na liczeniu szczęść, a nie na liczeniu problemów. Najbardziej intrygującym aspektem twojego kreatywnego umysłu, jest to, że możesz jeszcze nie być świadoma, jak głęboki i pozytywny wpływ możesz mieć na innych. Jeśli dzięki swoim licznym wspaniałym pomysłom jesteś w stanie pomóc innej osobie dostrzec światło i drogę do wdzięczności i nauczyć ją doceniać małe rzeczy w życiu, które są tak wspaniałe, to w pewnym sensie ratujesz jej życia. Sprawiasz, że będzie ono pełne radości i szczęścia.

Chociaż może ci się to wydawać łatwe, nie jest takie dla większości ludzi. Szukaj nowych sposobów, w jakie możesz inspirować innych.

3. PARA STARUSZKÓW

Jeśli od razu dostrzegłaś parę staruszków, masz głęboko realistyczny obraz życia, a twój umysł jest skoncentrowany na prawdzie. Jesteś w stanie widzieć życie w tak zwanym dużym obrazku i często dokładnie wiesz, czego chcesz i dokąd zmierzasz, niezależnie od tego, czy jest to twoja kariera, czy poważny związek.

Jeśli chodzi o miłość, odkryłaś, czego potrzeba, aby mieć szczęśliwy i udany związek. Znalazłaś w sobie cichy spokój, który pozwala ci przebrnąć przez kłopoty i przez większość czasu jesteś w stanie utrzymać szczęście.

Chociaż wiesz już wiele o życiu, twoja prawdziwa kreatywność i pasja wypływa z miejsca głębokiej miłości.

Twój bystry umysł może być wypełniony naprawdę wspaniałymi pomysłami, jeśli nauczysz się odpuszczać trochę i pozwolisz, aby twoje serce otworzyło się na nowe przygody.

Co najpierw zobaczyłaś na zdjęciu? Daj nam znać w komentarzach.


Lifestyle

„Odnaleźliśmy się dzięki Badoo” – wyniki konkursu

Redakcja
Redakcja
24 października 2022

Kilka tygodni temu zapytaliśmy Was, czy jesteście wśród szczęśliwców, którzy znaleźli swoją miłość dzięki Badoo. Spodziewaliśmy się wielu odpowiedzi, ale dziś musimy przyznać, że wynik przerósł nasze oczekiwania. Dziękujemy, że podzieliliście się z nami swoimi historiami! Każda z nich jest absolutnie wyjątkowa, ale łączy je jedno – zaczęły się na globalnej aplikacji randkowej Badoo. Jak spośród prawie setki wpisów wybrać te najbardziej wyjątkowe? To nie jest prosta decyzja, ponieważ chcielibyśmy ogłosić Was wszystkich zwycięzcami!

Po długich obradach udało nam się wybrać zwycięskie historie trzech par, które odnalazły swoje szczęście na Badoo. Przedstawiamy je poniżej, a zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

List nr 1, Paula i Sławek

To doskonały czas na to wspomnienie, bo właśnie 10 lat temu, pewnego jesiennego wieczoru zaczęła się nasza przygoda. Rozmawiałam wtedy na Badoo z kilkoma mężczyznami. Widziałam też „jego”, ale profil totalnie mnie nie zainteresował. Wygląd – również nie mój typ. Ale coś mnie tknęło i napisałam. Odpisałam wtedy i odpisuję do dziś. Wtedy: „Jesteś?”, a dziś: „Czekam kochanie w domu, obiadek gotowy”.
Pisaliśmy od września do grudnia. Mimo że mieszkał w mieście oddalonym od mojej wsi jedynie o 5 km, jakoś nie było dane nam się spotkać. Pisaliśmy całe dnie, do późnych godzin nocnych. On zawsze słowny. Do dziś twierdzi, że moje oczy go pochłonęły. Tak bardzo różnił się od innych mężczyzn, z którymi wcześniej pisałam czy spotykałam się na randkach. Cały czas mieliśmy o czym pisać, a później rozmawiać. Po jakimś czasie kupił mieszkanie we wsi obok. Był jeszcze bliżej. Przyszedł grudzień, a nas z każdym dniem coraz bardziej do siebie ciągnęło.

W końcu nadszedł ten dzień – stałam na przystanku, czekałam na autobus do niego, a przez głowę przelatywało mi milion myśli. W powietrzu było czuć zapach moich ulubionych perfum, padał śnieg, dłonie pociły się z emocji. W radiu w autobusie świąteczne piosenki, a ja zamiast lepić pierogi, jadę. Jadę, bo poczułam coś do tego człowieka…

Kiedy dojechałam na miejsce, zadzwoniłam, żeby zapytać, gdzie jest i wtedy… okazało się, że stoi tuż za mną, tak blisko. Byliśmy tylko my, śnieg, wiatr i cisza. Uśmiechy od ucha do ucha i to porozumienie, do którego nie są potrzebne żadne słowa. Przytuliliśmy się. Poszliśmy do niego i przegadaliśmy całą noc. Było tak, jak przez telefon, zmiana – tylko na lepsze, w końcu byliśmy blisko. Kiedy następnego dnia wracałam do domu, byłam szczęśliwa jak nigdy. Czułam, że to jest to. Czułam, że chcę przy nim zostać i że on zostanie przy mnie.

Wcześniej żadne z nas nie przepadało za jesienią czy zimą.
Teraz kochamy.
Szczególnie takie śnieżne wieczory jak z bajki, bo w taki się spotkaliśmy.
Przez te 10 lat nie zawsze było kolorowo, ale zawsze walczymy i kochamy się nad życie.

List nr 2, Paulina i Aleksandra

Pamiętam jak dziś tamten dzień na Badoo. Dwa lata temu byłam po rozstaniu, w tamtym momencie reagowałam alergicznie na słowa miłość i związek. Założyłam konto na Badoo, by znaleźć osoby, z którymi tak zwyczajnie mogę popisać, porozmawiać, oderwać się od tamtych wszystkich myśli o przeszłości. Rano weszłam sprawdzić, co działo się na profilu i wtedy zobaczyłam wiadomość inną niż wszystkie. Nie zaczynała się od ,,co tam? jak się masz”. Dziewczyna, która do mnie napisała, była ciekawa czy jestem już po porannej kawie i jak się czuję. Zaintrygowało mnie to i odpisałam. Jeszcze tego samego dnia wymieniłyśmy się numerami telefonu i już wieczorem wybrałyśmy się na spacer, każda w swoim mieście. Rozmawiałyśmy dobre ponad 2 godziny i dzięki Badoo ten rytuał trwał przez kolejne 2 tygodnie. Następnie przyjechała specjalnie do mnie, co nie było łatwe podczas pandemii.

Ta historia, która zaczęła się na portalu randkowym, trwa już prawie 2 lata. Jesteśmy narzeczeństwem, pierwsza oświadczyła mi się Ola – byłyśmy w pięknym hotelu w Scheveningen, 5 miesięcy później zrobiłam to ja – w Paryżu. Dzięki Badoo mamy najfajniejsze wspomnienie poznania się dwóch dziewczyn ze złamanymi sercami, które pokochały się, wyjechały razem za granicę i spędzają ze sobą cudowny czas. Nigdy nie wierzyłyśmy w miłość z portalu, a teraz swoją historię opowiadamy znajomym, którzy po swoich przejściach nie chcą wierzyć w miłość.

List nr 3, Iwona i Karol

08.08.2020 r. stał się początkiem naszej wspólnej przygody. Tego dnia spotkaliśmy się pierwszy raz. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwym, świeżo upieczonym małżeństwem i przed nami kolejne plany.

Wszystko zaczęło się od wysłania przez Karola wiadomości o treści „:)” na portalu randkowym Badoo. Niby niepozorne, a bardzo szybko rozmowa się rozkręciła, znaleźliśmy wspólny język, mieliśmy podobny humor. Mieliśmy kontakt ze sobą non stop, potem wymieniliśmy się numerami. Po 3 miesiącach znajomości zamieszkaliśmy razem w moim małym, wynajmowanym mieszkanku. Rok od naszego pierwszego spotkania pojechaliśmy na wspólny urlop w góry, gdzie Karol mi się oświadczył. Nim minął kolejny rok, staliśmy się małżeństwem

Można pomyśleć, że najważniejsze życiowe decyzje podejmujemy bardzo szybko. I tak też jest  A wynika to z tego, że od pierwszego spotkania poczuliśmy, że to jest to. Każde kolejne wywoływało motylki w brzuchu, radość, uśmiech. Jesteśmy dowodem na to jest miłość od pierwszego wejrzenia istnieje i warto pomóc szczęściu, aby się do nas uśmiechnęło i założyć konto na Badoo.


Zobacz także

Nim obudzę moje dzieci, pomyślę o tych, którym dzisiaj rodzice nie złożą życzeń…

Pielęgnacja w Twoim rytmie – o dobowym rytmie skóry

Dlaczego nie chudniesz, mimo intensywnych ćwiczeń? Akcja „Polka na diecie”, dzień #14