Lifestyle

Gwiazda „Przyjaciół” podzieliła się przepisem na kurczaka curry. Spróbujemy?

Redakcja
Redakcja
1 czerwca 2021
 

Okazuje się, że Courtney Cox i Monica Geller mają coś wspólnego. Obie świetnie sobie radzą w kuchni. Na swoim profilu instagramowym aktorka podzieliła się z fanami przepisem na kurczaka curry. Nie tylko podała składniki, możemy też zobaczyć, jak go przygotowuje. Zatem nie ma ściemy! Próbujemy?

POLECAMY: „How you doin'?”, bo ja (oh my god!) ryczę na specjalnym odcinku „Przyjaciół”

Do przygotowania kurczaka potrzebować będziemy:

  • pół kg polędwiczek drobiowych pokrojonych w drobną kostkę
  • 1 mała cebula, posiekana
  • 1/2 łyżeczki posiekanego chili serrano (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka niesolonego curry w proszku
  • sól dla smaku
  • 1-2 filiżanki sosu curry (przepis poniżej)
  • 1/2 posiekanej zielonej cebuli
  • 1/2 łyżki posiekanej kolendry

Składniki na sos curry:

  • 1/2 cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1/2 serrano chili (łodyga i nasiona usunięte)
  • 1 do 2 łyżek niesolonego curry w proszku
  • bulion drobiowy
  • 1 szklanka posiekanego kalafiora

Jak zrobić sos curry?

  1. Cebulę, czosnek, imbir i chili włożyć do robota kuchennego i miksować do uzyskania pasty.
  2. Podgrzać średniej wielkości garnek na średnim ogniu. Dodać pastę i 1 do 2 łyżek bulionu, aż zacznie się rumienić. Dodawać stopniowo więcej bulionu, jeśli pasta za szybko się rumieni lub zaczyna się palić.
  3. Po ugotowaniu pasty dodać curry i jeszcze jedną porcję bulionu drobiowego. Gotować przez kolejną minutę, mieszając, aby się nie przypaliło.
  4. Dodać resztę bulionu drobiowego i kalafiora. Doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień i gotować na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż kalafior będzie miękki.
  5. Przełożyć do blendera i miksować na gładkie puree. (Podczas miksowania gorących potraw zawsze uruchamiaj blender na najniższej prędkości, w przeciwnym razie eksploduje – słusznie radzi aktorka). Możesz dodać wodę lub więcej bulionu, jeśli sos jest zbyt gęsty.
  6. Skosztuj i dostosuj przyprawę, dodając sól lub mleko kokosowe do uzyskania słodyczy.

Poniżej przepis na całą potrawę:

Kurczak curry:

  1. Podgrzać patelnię na średnim ogniu. Spryskać olejem kokosowym, podsmażoną cebulą i chili serrano.
  2. Dodać kurczaka, curry i sól. Smażyć, aż kurczak będzie lekko zarumieniony na zewnątrz, ale nie ugotowany.
  3. Dodać sos curry i zmniejszyć ogień, żeby potrawa się dusiła. Przykryć i gotować na wolnym ogniu przez 5-10 minut, aż kurczak się ugotuje.
  4. Udekorować posiekaną kolendrą i cebulą.

Lifestyle

7 rzeczy, które są dla kobiet ważne w trakcie seksu. Panowie, to lista dla Was

Redakcja
Redakcja
1 czerwca 2021
Photo by Dainis Graveris on Unsplash
 

Seks to przyjemność, bliskość, ważna część naszego życia. To niezwykle istotne, żeby czerpać z niego radość i żeby nie był źródłem traumy. Oto siedem rzeczy, na które zwracają uwagę kobiety i które, jeśli ich nie ma, mogą sprawić, że czar pryśnie na zawsze. 

1. Czy jesteś tak samo zaangażowany

Ona też chce przyjemności. Chce, aby seks był dla niej równie namiętny, ekscytujący i satysfakcjonujący, jak dla Ciebie. Powinieneś dawać tyle, ile otrzymujesz.

2. Czy sprawiasz, że czuje się piękna

Nie będzie się dobrze bawić, jeśli poczuje, że musi wciągnąć brzuch, zgasić światło i zakryć się. Powinieneś ją komplementować, zapewniać, że lubisz to, co widzisz, i sprawiać, że czuje się piękna. Powinieneś mieć tylko miłe rzeczy do powiedzenia o jej ciele. Nie powinieneś wskazywać na jej wady i sposoby, w jakie chciałbyś, żeby się zmieniła. Jeśli sypianie z tobą sprawia, że ​​nie czuje się komfortowo, nie zrobi tego ponownie.

3. Czy szanujesz jej zdanie

Jeśli powie „nie”, nie powinieneś jej namawiać, by zmieniła zdanie, ani wzbudzać w niej poczucia winy, zmuszając ją do dania Ci tego, czego chcesz. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie powinieneś zmuszać jej do zrobienia czegoś, co sprawi, że poczuje się niekomfortowo. Albo zaakceptuj jej decyzję, albo odejdź.

4. Czy przestrzegasz zasad higieny

Prawdopodobnie nie dba o rozmiar twojego penisa ani o to, czy masz sześciopak na brzuchu. Jednak dba o to, czy dbasz o czystość i przyjemny zapach. Jeśli spodziewasz się, że będzie spędzać godziny na goleniu się, również i Ty możesz poświęcić trochę czasu na pielęgnację – lub przynajmniej wziąć prysznic i umyć się mydłem, zanim się przed nią rozbierzesz.

5. Czy jesteś skupiony na niej, czy nie.

Jeśli będziesz gapić się w telewizor, telefon lub ścianę po drugiej stronie pokoju… Cóż. Chce Twojej pełnej uwagi. Chce czuć, że Cię podnieca, jakbyś nie mógł się nią nacieszyć. Jeśli nie wydasz się być zainteresowany, ona też straci zainteresowanie.

6. Czy się zabezpieczasz

Nie ma ochoty na chorobę weneryczną. Nie chce też niespodziewanej ciąży. Nie chce wysłuchiwać wymówek, dlaczego nie założysz prezerwatywy. Chce uprawiać bezpieczny seks, a nie seks. Nie będzie miała nic przeciwko poproszeniu Cię o odejście, jeśli nie zadbasz o bezpieczeństwo.

7. Czy chodzi Ci tylko o seks

Chce się przytulać. Chce porozmawiać. Chce czuć, że jest dla Ciebie ważna. Jeśli zależy Ci tylko na jej ciele, a nie zainteresujesz się nią, nie będzie chciała mieć z tobą nic wspólnego.


Lifestyle

Zasługujesz na więcej, na to co lepsze. Nawet, jeśli dzisiaj w to nie wierzysz, to tak jest

Redakcja
Redakcja
31 maja 2021

Leżysz i myślisz: „I po co ma wstawać? I tak nic się nie zmieni”. Ale wstajesz i brniesz w to co wokół ciebie. Zajmujesz się dziećmi, których nie potrafisz ogarnąć, bo przecież „jestem złą matką”. Wychodzisz do pracy, która frustruje cię od lat „ale przecież innej nie ma”, patrzysz na męża, którego wiesz, że nie kochasz, „ale i tak nie mogę nic z tym zrobić”.

Patrzysz w lustro: „Jestem gruba i brzydka”, nawet zmarszczka na czole to potwierdza. „Po co mi kremy, już nic nie pomogą”. A znajomej mówisz: „I wszędzie te memy o tym, że weź życie w swoje ręce, zmiany są tylko od ciebie zależne. Sraty pierdaty. Jasne. Postaw się w mojej sytuacji. Praca do du**py. Dzieci dają w kość, bo czerpią to co najgorsze ze swojego tatusia, i ja w tym wszystkim – tak bardzo beznadziejna. Nawet schudnąć nie mogę”.

I choć inni będą cię przekonywać, że jest inaczej, że musisz spojrzeć na świat innymi oczami, że potrzebujesz pomocy, Choć będą wyciągać do ciebie rękę, to ty i tak będziesz tkwić w miejscu w którym jesteś. Owszem, może i zdobędziesz się na jakiś zryw. Nawet odwiedzisz terapeutę, wyjedziesz na weekend z dziećmi, zadzwonisz do dawno nie słyszanej przyjaciółki. Ale to chwilowe. Bo przecież i tak nikt nie jest w stanie ci pomóc. Twoje życie JEST beznadziejne, choć w duchu myślisz o nim, że jest tragiczne. „Cokolwiek nie zrobię i tak będę w miejscu w którym jestem” – powtarzasz już jak mantrę od kilku dobrych lat i nawet nie widzisz tego upływającego czasu.

Tak, masz prawo tak mówić, bo w pracy coraz gorzej. Wiesz, że jesteś dobra w tym co robisz, ale szef nigdy cię nie docenił. Wręcz przeciwnie dodaje ci kolejnych obowiązków, obarcza odpowiedzialnością za błędy innych. Nawet twoje zdrowie i zdrowie twoich bliskich pokazuje ci: „Nie wyrywaj się”, bo cierpisz na zaburzenia, masz problem z ciśnieniem, czasami kłuje cię serce. Twoja córka zmaga się z cukrzycą, a mama ostatnio miała zawał. Do tego wszystkiego zastanawiasz się, czy twój mąż nie zaczął popijać zbyt często i zbyt dużo. „Ktoś może mieć gorzej?”.

No fakt, tylko usiąść i płakać. Załamać ręce. Pozbyć się uśmiechu i radości życia. I żyć życiem, którego szczerze nienawidzisz. Nawet jak się korygujesz: „Inni mają gorzej”, to i tak wolałabyś ich „gorzej”, niż swoją beznadziejność. To poczucie niemocy, że na nic kompletnie na nic nie masz wpływu.

I już nikt cię nie pociesza. Kiedy rozglądasz się wokół, nikt nie podaje ci ręki. „No tak, jestem nieudacznikiem” – utwierdzasz się jeszcze bardziej w przekonaniu o sobie, o swoim życiu.

Czego się boisz?

  • tego, że prosząc szefa o podwyżkę wyśmieje cię, powie: „Nie zasłużyłaś?”, a ty wiesz, że zasłużyłaś, i że powinnaś zarabiać więcej
  • że szukając pracy, ktoś potwierdzi twoją beznadziejność, twoją niewiedzę, a przecież masz mega doświadczenie i wiedzę, i wiesz, że w tym co robisz jesteś naprawdę dobra
  • że szukanie pracy może być trudne? Że będzie wymagać od ciebie wysiłku? Że lepiej poddać się po wysłaniu trzech cv „bo i tak nikt się nie odezwał”, niż szukać dalej?
  • że postawienie granic dzieciom cię przerośnie, że nie odniesiesz zamierzonego rezultatu, a w efekcie córka ci powie: „bardziej kocham tatusia”
  • że zapisanie się na fitness, zumbę sprawi, że spotkasz się z innymi ludźmi, że zaczniesz się uśmiechać (nie daj Boże), że lepiej się poczujesz?
  • że postawienie ultimatum mężowi sprawi, że on powie: „jesteś śmieszna, mam w d**pie twoje prośby i warunki”, że odejdzie? Że pokaże, że nie kocha, że mu na tobie nie zależy?
  • że wszystko cię przerośnie? Ale co to jest to wszystko?
  • że nie ogarniesz rzeczywistości, bo tak naprawdę jesteś sama i nie masz w nikim wsparcia – tak to poczucie osamotnienia, zauważenia swojej własnej samotności cię przeraża, ale czy naprawdę jesteś sama?
  • że nie masz prawa innych obarczać swoimi problemami? Bo oni już mają swoje. Bo oni sobie radzą, a ty kim jesteś, by prosić o pomoc, bo boisz się, że nie będą chcieli słuchać, pomóc? A spróbowałaś kiedyś?

Czujesz się jak w klatce, z której nie chcesz wychodzić, bo zawsze, kiedy tylko próbujesz zrobić coś więcej, coś innego, spróbować „wziąć to cholerne życie w swoje ręce”, to po tych rękach obrywasz, bo ktoś pokazuje ci: „O nie, nie kochana. Siedź tam, gdzie twoje miejsce, nie myśl, że zasługujesz na coś innego poza tym, co masz”. I nawet, kiedy otwierają się przed tobą nowe perspektywy, ty już ich nie dostrzegasz, nie chcesz ich widzieć, bo tu choć tak kur**wsko źle, to przynajmniej wiesz, co cię może spotkać – zawsze to, co najgorsze.

A wiesz, że nie jesteś żadnym wyjątkowym wyjątkiem? Że to gdzie dziś jesteś, co dzisiaj myślisz o sobie, o swoim życiu jest tak jak we wszystkich innych przypadkach zależne tylko i wyłącznie od ciebie. „No i widocznie jestem taka beznadziejna, że muszę być tu, gdzie jestem”. Tak to twój wybór, Wybór życia w bezradności, z której trudno ci wyjść, bo wiecznie ktoś podcina ci skrzydła, bo nawet jak próbowałaś coś zmienić, to i tak się nie udawało.

Więc przestałaś, bo łatwiej się nie starać, niż obrywać za swój wysiłek

  • Bo brak ci motywacji do zmian, bo za każdym razem szef w pracy, mąż w domu pokazywał ci, gdzie jest twoje miejsce. A ty nie chcesz kolejnej awantury, kolejnego poniżenia.
  • Bo już zwyczajnie nie masz siły wstać z kolan, bo się poddałaś. Bo kredyt, bo mama chora, bo ty nie czujesz się najlepiej, bo nie możesz znaleźć pracy, bo widocznie tak musi być.
  • Bo nie chcesz się mierzyć z czyjąś niechęcią, złością. Boisz się, że ktoś cię odrzuci, uzna za faktycznie beznadziejną.
  • Bo za każdą twoją próbę zmiany spotyka cię kara. Idziesz na aerobik – syn spadł z kanapy, Szukasz pracy – ktoś inny zgarnia premię za twoją pracę.

I nawet teraz, kiedy czytasz, że potrzebujesz pomocy, udajesz, że to nie do ciebie. Bo przecież sobie poradzisz sama. Na pewno? Ile czasu już próbujesz wyrwać się z tej bezradności, jak długo czujesz niemoc, brak wpływu na to, co się dzieje?

I tak. Twoje życie zależy od ciebie. Twoja bezradność wyuczona wieloma zdarzeniami codzienności, pokazywaniem przez innych gdzie jest twoje miejsce trzyma cię tu, gdzie jesteś.

I jeśli nie potrafisz sama się z niej wyrwać. Jeśli patrząc w przyszłość nie widzisz dla siebie niczego dobrego, niczego, co sama możesz zmienić, proszę cię o jedno: poproś o pomoc. Bo tylko to będzie dowodem na to, że nie zgadzasz się na takie życie. Bo naprawdę zasługujesz na więcej, na to co lepsze. Nawet jeśli dzisiaj w to nie wierzysz, to tak jest.


Zobacz także

Nie taka jak trzeba? Ciągle nie dość dobra? Nigdy więcej kompleksów! Nobody is perfect. Akcja #Miesiąc Bez Kompleksów

Książki naszej młodości. Takie, w których bohaterki dorastają, dojrzewają, zakochują się, odkochują, głupieją i mądrzeją – czyli książki z duszą

Rozwiązanie akcji #Oh!Szkoło