Psychologia

W jakim wieku naprawdę jesteś mentalnie? Prostym testem sprawdzisz, ile lat ma twoja dusza

Redakcja
Redakcja
5 sierpnia 2022
 

Jak długo już żyjemy mówi nasza metryka, to wiadomo. Ale jest jeszcze jedna sprawa – to tzw. wiek mentalny. Czy wiesz, co to takiego? Zasadniczo to określenie odnosi się do tego, jak myślimy, jak działamy oraz co i jak mówimy. Innymi słowy, upraszczając, mówimy tu o tzw. młodej i starej duszy. Przygotowałyśmy fajny quiz, który pozwoli sprawdzić mentalny wiek. Nie traktuj tego jednak zbyt poważnie – tu nie ma złych odpowiedzi. Po prostu odpowiedz możliwie najszczerzej na poniższe pytania. 🙂

Jaki kolor dominuje na kolejnych zdjęciach:

1.

a. ciemny brąz

b. jasnobrązowy

c. zielony

2. 

fot. Vagelis Inz/Unsplash

a. czarny

b. jasnobrązowy

c. pomarańczowy / żółty

3.

a. niebieski

b. zielony

c. pomarańczowy

4. 

Fot. iStock/ajt

a. zielony

b. czerwony

c. żółty

5. 

a. zielony

b. brązowy

c. różowy

6. 

Fot. iStock/Wolfgang_Steiner

a. ciemnozielony

b. jasnozielony

c. czerwony

7. 

Fot. iStock/Feejung

a. pomarańczowy

b. żółty

c. zielony

8.

Fot. iStock/sindlera

a. czerwony

b. pomarańczowy

c. zielony

Wyniki

Najwięcej odpowiedzi A

Jesteś starą duszą. Twój wiek mentalny wynosi około 75-80 lat. Od dziecka mówiło się o tobie w rodzinie: mądra ponad swoje lata. Przyjaciele i rodzina często zwracają się do ciebie o poradę w sprawach osobistych. Czujesz się, jakbyś już wcześniej była na tej planecie. I tak naprawdę nie odnosisz się do większości tego, co się tutaj dzieje. Wolisz spędzać czas sama, wykonując ciche czynności, takie jak pisanie, czytanie, spacery na łonie natury lub ogrodnictwo. Uwielbiasz wspaniałe plenery i znajdziesz tam najwięcej spokoju.

Najwięcej odpowiedzi B

Jesteś żywą, towarzyską osobą i wolisz przebywać wśród ludzi. Twój wiek mentalny wynosi około 35-40 lat. Masz dość młodego ducha, ale masz też w sobie dojrzałość, która pomaga ci zachować równowagę w życiu. Lubisz życie towarzyskie. Ale nie pozwalasz sobie na przesadę. Wiesz, że poza przyjemnościami, są też obowiązki. Być może lubisz dekorować swój dom i pozwalać swojej kreatywności rozkwitać we wszystkim, co robisz. Prawdopodobnie pełnisz rolę kierowniczą w pracy, ponieważ bardzo dobrze radzisz sobie z ludźmi i łatwo przejmujesz rządy, kiedy zachodzi taka potrzeba. Wyróżniasz się w tłumie, jesteś pewna siebie.

Najwięcej odpowiedzi C

Jesteś bardzo młodą duszą. Twój wiek mentalny to ok. 5-10 lat. Nie traktujesz życia zbyt poważnie. Zamiast tego czujesz potrzebę podążania za swoją intuicją i sercem, gdziekolwiek mogą cię zaprowadzić. Tak naprawdę nie dogadujesz się z ludźmi w twoim wieku i faktycznie bawisz się z młodszymi, jeśli masz możliwość wyboru. Po prostu nie masz zbyt wiele wspólnych tematów ze starszymi ludźmi. Czujesz, że jesteś na tym świecie, żeby się bawić, śmiać i kochać. Przyciągasz ludzi swoim optymizmem. Lgną do ciebie, bo czują się przy tobie lepiej.

Kombinacja różnych odpowiedzi

Twój wiek mentalny prawdopodobnie zmienia się w zależności od pór roku. Czasami czujesz się jak dziecko, czasami możesz poczuć się jakbyś był bardzo stary, a czasem jesteś „gdzieś pomiędzy”. To zupełnie normalne, a większość z nas prawdopodobnie czuje się właśnie w ten sposób.

 


Psychologia

On w nocy ogląda porno. A ty…? Gdy to odkrywasz, czujesz się podwójnie zdradzona. Czy jesteś w niebezpieczeństwie?

Redakcja
Redakcja
5 sierpnia 2022
fot. Awmleer/Unsplash
 

Odkryłam niedawno, że mój facet ogląda porno. Po prostu nie wyłączył w nocy komputera i rano po zalogowaniu otworzyły mi się na nim mocno pikantne strony z seksem grupowym. Poczułam, jak robi mi się gorąco. Czy mam to traktować jak zdradę? Czy w ja mu nie wystarczam i czy nasz seks jest do kitu? A może natychmiast powinnam z nim porozmawiać o jego fantazjach? Czy w tych filmach jest coś, o czym on skrycie marzy od lat? W mojej głowie pojawiło się tysiąc pytań. Wśród nich to najważniejsze, czy porno nie zepsuje mi ukochanego? Boję się, że oglądanie takich obrazków może sprawić, że zwykła kobieta (czyli ja) nie będę się już mu podobać. Boję się, że on zapragnie tych wszystkich jęczących i wydepilowanych lafirynd. Co teraz?


Z tymi pytaniami poszłam do koleżanek, by dowiedzieć się, czy u nich w związkach temat porno też jest na tapecie. Mocno zdziwiłam się, bo usłyszałam kilka wyluzowanych wypowiedzi i natychmiast poczułam się jak zaściankowa panienka. Okazało się, że badania mówią, że grubo ponad 90% facetów ogląda porno. Jest to dla nich tak oczywiste, jak seks ze stałą, masturbacja pod prysznicem czy w delegacji. I żadna z tych aktywności nie wyklucza się.

Co jeszcze powiedziały moje tolerancyjne koleżanki?

„Posłuchaj, jeśli facet się żeni, czy to oznacza, że od teraz ma nagle rezygnować z masturbacji? Dla nich masturbacja jest naturalna niemal jak oddychanie, znają ją co najmniej od trzynastego roku życia. Tak samo jest z porno. Czy oglądanie takich filmów, mając czułego partnera w realu, jest jakąś zbrodnią? Dlaczego podchodzisz do tego tak radykalnie? Nie panikuj!”

„Wiem, czemu cierpisz! Wkurza cię, że twój facet posiada jakiś swój świat, do którego nie masz dostępu. W dodatku każda kobieta od dzieciństwa słyszała, że pornografia jest zła i dlatego czujemy się podwójnie zdradzone. On masturbuje się, oglądając inną babkę i jeszcze robi coś obyczajowo zakazanego”.

„Dlaczego dziwisz się, że twój facet ogląda porno? Ja się swojemu nie dziwię. Kiedy wieczorem czuję tak zmęczona, że zasypiam po trzech sekundach w łóżku, jestem mu wdzięczną, że on odpala porno i się masturbuje. Może to brzmi brutalnie, ale dzięki temu mogę się wyspać”.

„A my lubimy pooglądać sobie razem. Postawiłam tylko jeden warunek, że to ja wybieram filmy przyjazne seksualności kobiet. Przecież przemysł pornografii jest dziś mocno rozbudowany i można wejść w zakładki: seks etyczny, pozytywny, feministyczny, querrowy – to są filmy wyprodukowane z myślą o kobiecej odbiorczyni. Kiedy wchodzimy na stronę z takim certyfikatem, mam pewność, że osoby, które biorą udział w filmach, przechodzą regularne badania, są tam na własne życzenie i zostały wynagrodzone finansowo. Bez takiego zapewnienia nie potrafiłabym się wyluzować i podniecić. Bez przerwy myślałabym o tym, czy kobiecie na ekranie nie dzieje się jakaś krzywda, czy ją to nie boli, ile dubli musiała kręcić”.

„Ja kompletnie nie widzę porno jako zagrożenia dla mojego związku. Wiem, że mój facet ogląda pikantne filmiki, ale robi to na tyle rzadko, że traktuję to jakby sobie po cichu zamawiał niezdrową pizzę. To jego sprawa! Wychodzę z założenie, że oczywiście raz na jakiś czas to mu nie zaszkodzi, choć w nadmiarze byłoby niezdrowe. Zaczęłabym martwić się, gdyby oglądał codziennie, a nie uprawiałby seksu ze mną. To byłby dla mnie dzwonek alarmowy”.

Zobacz także: Facet dobry w łóżku. Na pewno robi te cztery rzeczy

Czy od porno można się uzależnić?

I wtedy w naszej dyskusji padają dwa kluczowe pytania: ile pornografii to za dużo i czy od takich filmików faktycznie można się uzależnić. Dziś przecież tak często słyszymy, że uzależnia dosłownie wszystko: nie tylko alkohol, nikotyna i narkotyki. Podobno można się uzależnić też od seksu, porno czy hazardu. Mało tego nawet od solarium i jedzenia ciasteczek. Czy to prawda?

Wielu psychologów twierdzi, że faktycznie można uzależnić się od seksu. Ale nie wszyscy! „Pornografia jest potężnym źródłem przyjemności dla wielu ludzi, a przyjemność seksualna jest jednym z podstawowych bodźców dla ludzkiego mózgu. W związku z tym nadmierna konsumpcja pornografii może skutkować kompulsywnymi zachowaniami.  Ale nie uzależnieniem”, mówi psycholog Stephen Sammut dla „Psychology Today”. Po prostu czujemy przymus powtarzania pewnych czynności, ponieważ one przynoszą nam przyjemność, odprężają nas i odganiają zmęczenie i stres.

Dlaczego trzeba odróżnić uzależnienie od kompulsywnych zachowań?

Dr Agata Loewe, terapeutka seksualna i psychoterapeutka twierdzi, że jeśli ktoś usłyszy diagnozę: „Jest pan uzależniony od oglądania pornografii”, to zdejmuje z niego poczucie odpowiedzialności. On może pomyśleć: „Cóż, jestem po prostu chory, nie mam wpływu na to, co robię”. Poza tym coraz częściej prawnicy wykorzystują do obrony swoich klientów stwierdzanie, że uzależnienie to choroba, która ma łagodzić wymiar kar. Wystarczy sobie przypomnieć, jakim torem biegła obrona Harveya Weinsteina. Jego prawnicy mówili właśnie, że to osoba chora, która nie jest w stanie się powstrzymać.

Ile porno to za dużo?

Co dziennie? Raz na tydzień? Psycholog Stephen Sammut twierdzi, że nikt nie pozostaje obojętny wobec nadmiernej konsumpcji pornografii, ponieważ nasze mózgi są przystosowane do natychmiastowej reakcji na satysfakcję. Naturalnie lubimy do tego wracać, bo przynosi nam ulgę, rozładowuje napięcie i sprawia, że czujemy się lepiej.  Ale tak samo jest z platformami filmowymi. Jedni nie mogą przestać oglądać jakiegoś serialu na Netflixie, a inni potrafią sobie to dawkować. Kiedy więc zaczyna się kłopot z porno?

1. Jeśli zaczniemy czuć się bardziej komfortowo w „nierzeczywistym” świecie z ekranu, dzięki któremu łatwiej zaspokoić żądze erotyczne, możemy rzadziej chcieć tego samego w realu. Łatwiej jest kliknąć na ekran niż umówić się na randkę.

2. Jeśli w każdej chwili naszą energię skupimy na poszukiwaniu pornograficznych bodźców kosztem normalnego życia i wypełniania codziennych zadań, może pojawić się poczucie przymusu, kompulsywne powtarzanie, co przypomina już nałóg. Takie osoby na przykład przestają chodzić do pracy, zaniedbują obowiązki domowe i rodzicielskie.

Jak sobie radzić z kompulsywnym oglądaniem porno?

Oczywiście w idealnym świecie najlepiej by było skontaktować się ze specjalistą psychologiem lub seksuologiem. A jeśli to nie jest możliwe, warto przyjrzeć się, jakie emocje „zasupłujemy” za pomocą porno? Co popróbujemy kompensować? W jakich okolicznościach czujemy przymus oglądania? Dlaczego tak naprawdę to robimy?

 

Zobacz także: Oczywista oczywistość, a jednak… większość z nas nie robi tego w trakcie seksu


Psychologia

Jak spakować dziecko na wakacyjny wyjazd?

Redakcja
Redakcja
5 sierpnia 2022

Sezon wakacyjny trwa w najlepsze. Część rodzin wczasy ma już za sobą, inne dopiero planują wypoczynek nad polskim morzem lub w krajach śródziemnomorskich. To właśnie dla rodziców, którzy dopiero przygotowują się do wakacji z dziećmi, kierujemy poniższy poradnik – opowiadamy w nim, jak spakować dziecko na wakacyjny wyjazd, by wszystko zmieściło się w walizce, a jednocześnie – niczego w niej nie zabrakło.


Spakowanie dziecka na wakacje – czy to trudne?

Czy spakowanie dziecka na wakacje jest zadaniem trudnym? Cóż… to zależy od tego, jak i czym podróżujemy. Mając do dyspozycji duży samochód osobowy, dodatkowo wyposażony w bagażnik dachowy, z pewnością można pozwolić sobie na wzięcie znacznie większej ilości ubrań i akcesoriów odzieżowych niż wtedy, gdy podróżujemy samolotem, a każda kolejna walizka wiąże się z dodatkowym kosztem.

Na potrzeby artykułu przyjmujemy opcję pośrednią i uznajemy, że dziecko chcemy spakować w standardową walizkę podróżną – na przykład o wymiarach 67 cm wysokości, 46 cm długości i 25 cm szerokości. Innymi słowy, chcemy urwisa spakować kompaktowo, a zarazem tak, by na wczasach miał wszystko, czego potrzeba!

Ubrania dla dziecka na wakacje – co zabrać i ile?

Zacznijmy od codziennego ubioru dziecięcego na wakacje. Jego podstawą są oczywiście koszulki z krótkim rękawem i szorty. Można uznać, że na tygodniowe wakacje wystarczy pięć bawełnianych t-shirtów. Oczywiście, panujące we Włoszech czy Chorwacji upały sprawiają, że koszulkę trzeba wymieniać codziennie, jednak zakładamy, że w wakacyjnym apartamencie lub na polu namiotowym będzie dostęp do pralki. W najgorszym wypadku – pranie można zrobić ręcznie. W przypadku dziewczynek część t-shirtów można zastąpić przewiewnymi sukienkami.

Alternatywą dla klasycznych koszulek mogą być koszule z krótkim rękawem lub polówki. My jednak polecamy tradycyjne t-shirty – zajmują one mniej miejsca w walizce, a co więcej, są bardziej komfortowe dla dziecka niż koszula. Pamiętajmy jednak, by takie koszulki były wykonane z naturalnego, przepuszczającego materiału – najlepiej bawełny. Tego typu t-shirty znajdziesz na przykład w sklepie internetowym Coccodrillo.

Jeśli chodzi o elementy dolnej garderoby, niezbędne są krótkie spodenki. Zazwyczaj wystarczą dwie-trzy pary. Dziecku warto jednak wziąć także jedne dłuższe spodnie – najlepszym wyborem będą po prostu dresy.

O czym jeszcze pamiętać?

Pamiętajmy, że nawet udając się w miejsce, które kojarzy nam się ze słońcem i upałem, należy być przygotowanym na niespodziewane sytuacje. Dlatego do walizki należy spakować coś cieplejszego (zazwyczaj wystarczy ciepły polar lub bluza z kapturem) i kurtkę przeciwdeszczową, jeżeli udajemy się w miejsce, w którym istnieje ryzyko opadów. Oczywiście, niezbędna jest również bielizna i skarpetki (najlepiej wyjść z założenia, że jeden dzień = jedna para skarpet i majtek) oraz, prawdopodobnie, strój kąpielowy. Tak spakowane dziecko bez problemu powinno sobie poradzić podczas całego wyjazdu wakacyjnego.

Wybieramy buty na wakacje dla dziecka

Dużą uwagę należy poświęcić obuwiu dziecięcemu na wakacje. Z racji tego, że podczas wakacyjnych wyjazdów zazwyczaj sporo się spaceruje, niezbędne będą wygodne, pełne buty, które sprawdzą się podczas wielogodzinnych wędrówek. Warto zatem wziąć dziecku komfortowe adidasy na miękkiej podeszwie, które będą wykonane z przepuszczającego powietrze materiału – naturalnej skóry, bawełny lub materiału
siatkowanego.

Podróżując samolotem, najlepiej na czas podróży włożyć adidasy dziecku na stopy, a do walizki spakować sandały, które idealnie będą nadawały się na spacerowanie po miejskich starówkach. Niezbędne mogą się okazać również buty do wody (chodzenie po kamienistych
plażach bywa dla małych dzieci nieprzyjemne, a wdepnięcie w jeżowca bywa bolesne) oraz gumowe laczki pod prysznic (choć zazwyczaj dla czteroosobowej rodziny wystarczy jedna para klapek dla dorosłych i jedna dla dzieci).

Jakie akcesoria zabrać?

Pakując dziecko na wakacje, nie zapomnij o akcesoriach odzieżowych. Przede wszystkim chodzi tu o odpowiednie nakrycie głowy, czyli czapkę z daszkiem lub kapelusz. To bardzo ważne, ponieważ czapka czy kapelusz nie tylko daje odrobinę cienia, ale przede wszystkim
chroni głowę przed promieniami UV oraz przegrzaniem. Promieniowanie słoneczne może mieć szkodliwy wpływ również na oczy, dlatego zadbaj o to, by dziecko miało pod ręką okulary przeciwsłoneczne.

Gdzie kupować odzież dziecięcą na lato? W sklepach odzieżowych, takich jak Coccodrillo!

Obecnie odzież letnią dla dzieci i akcesoria dziecięce można kupić w wielu sklepach z ubraniami – zarówno w popularnych sieciówkach, jak również w sklepach nastawionych stricte na potrzeby najmłodszych. My polecamy przede wszystkim tę drugą opcję. Dlaczego? Ponieważ korzystanie z ofert sklepów, które są skierowane dla dzieci, daje gwarancję tego, że kupione tam ubrania będą wyprodukowane z wysokojakościowych, naturalnych i całkowicie bezpiecznych materiałów. Ubrania takich marek jak Coccodrillo spełniają również wszystkie normy bezpieczeństwa i posiadają odpowiednie atesty.


Zobacz także

Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Kobieta i kryzys wieku średniego? Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Najgorsze, „mentalne” nawyki, które należy odrzucić, by móc wprowadzić do swojego życia pozytywne zmiany

Kiedy nie możesz przestać rezygnować. Czy to już zaburzenie, czy charakter nad którym musisz pracować