Lifestyle Uroda

6 naturalnych, żyjących w zgodzie ze sobą i swoim wyglądem kobiet. Bierzemy z nich przykład

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
5 maja 2021
 

Media społecznościowe, bez których wiele z nas nie potrafi się obejść, kreują idealny obraz świata. To właśnie wizerunek, perfekcyjnie wykonany make-up i modne ubrania są kluczem do sławy i sukcesu. Może trudno w to uwierzyć, ale prawie 3/4 kobiet nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez zatuszowania niedoskonałości na twarzy. Choć polskie gwiazdy na czerwonym dywanie zachwycają perfekcyjnie dopracowanym wyglądem, to coraz więcej z nich, na co dzień, w życiu prywatnym, stawia na naturalność. Możemy podziwiać ich naturalne rysy twarzy, rozświetloną cerę, subtelne piegi, czy zmarszczki.

Nowy trend promujący „prawdę” i delikatność zdobywa na popularności. Choć jeszcze dla wielu z nas zrezygnowanie z podkładu, maskary czy różu jest wyrzeczeniem to 5. maja, kiedy obchodzony jest Dzień bez Makijażu, warto postawić na naturalność. Zdjęcia gwiazd, bez upiększania budzą zachwyt, podziw i uznanie. Oto 6 naturalnych, żyjących w zgodzie ze sobą i swoim wyglądem kobiet. Bierzemy z nich przykład.

OLGA FRYCZ

 

Screen z Instagrama /pravana / tojafrycz

Ceni naturalność, delikatność i wygodę. Znana z tego, że troszczy się o środowisko i walczy o naszą planetę. Olga jest świadomą konsumentką, która w mediach społecznościowych promuje ekologiczny styl życia. Nieustannie udowadnia, że życie w zgodzie ze sobą i otaczającym nas środowiskiem nie jest trudne. Kobiety cenią ją za naturalny wygląd i to, że nie udaje kogoś, kim nie jest. Kochają jej urocze piegi, niedbale ułożone włosy i tę autentyczność. Aktorka nie je mięsa, a przejście na wegetarianizm było jedną z lepszych decyzji, jaką podjęła w życiu. W trosce o zdrowie planety stara się nie używać torebek foliowych, nie marnuje jedzenia, a w lumpeksach potrafi znaleźć prawdziwe perełki.

AGNIESZKA CEGIELSKA

Screen z Instagrama /pravana / agnieszkacegielska

Żyje w bliskości z naturą i docenia smak naturalnego jedzenia. Uwielbia kontakt z przyrodą i stara się zawsze wsłuchiwać w swój organizm. Promuje zdrowy styl życia i pokazuje, że obcując z naturą otrzymuje od niej więcej niż oczekuje. Kocha jedzenie, które ma uzdrawiającą moc, smak ziół i przypraw. Agnieszka od lat jest miłośniczką Ajurwedy, tradycyjnej medycyny indyjskiej. W pełni akceptuje siebie, docenia swoją delikatność i subtelność. Kocha siebie taką jaką jest, dlatego pokazywanie się bez makijażu nie jest dla niej żadnym wyzwaniem.

MONIKA MROZOWSKA

Screen z Instagrama /pravana / monikakingamrozowska

Jak powiedziała – stara się żyć tak, aby tutaj na ziemi zostawić po sobie jak najmniejszy bałagan. Jeśli nie musi nie korzysta z samochodu, wybiera spacer, nawet długi. Z pasją angażuje się w akcje związane z edukacją żywieniową. Proponuje zdrowe, smaczne i oczywiście bezmięsne potrawy – Monika od 20 lat jest wegetarianką. Należy do grona kobiet, które cenią swój naturalny wygląd i pokazują, że życie bez makijażu jest możliwe. Udowadnia, że nawet po nieprzespanej nocy, z maluszkiem przy piersi, można wyglądać pięknie, bo naturalnie.

BEATA SADOWSKA

Screen z Instagrama /pravana / beata_sadowska_official

Znana dziennikarka, propagatorka zdrowego stylu życia i ekologii. Kobieta, która na co dzień się nie maluje, bo po prostu lubi siebie bez makijażu. Puder, maskara czy róż, kojarzą jej się bardziej z obowiązkiem niż przyjemnością. Uwielbia jak jej skóra oddycha. Do tej pory do prania używa wyłącznie płynu własnej produkcji, a do czyszczenia stosuje ocet jabłkowy i kwasek cytrynowy. Zamiast smażenia, gotuje na parze, a słodycze zastępuje suszonymi owocami.

ZOFIA ZBOROWSKA

Screen z Instagrama /pravana / zborowskazofia

Wielokrotnie udowodniła, że w pełni akceptuje siebie taką jaką jest. Do samoakceptacji zachęca również inne kobiety. Promuje wegetarianizm, walczy o prawa zwierząt i dba o środowisko. Używa wyłącznie kosmetyków nietestowanych na zwierzętach. Nie zwraca uwagi na to jak wyszła na zdjęciu i nie przejmuje się opiniami innych. Nie wstydzi się pryszczy czy przebarwień na twarzy, chętnie wspiera ciało pozytywność i kobiety.

PAULINA WYKA

Screen z Instagrama /pravana / paulinawyka

Kilka lat temu przerwała karierę modelki by poświęcić się wychowaniu dzieci. To dla nich zrezygnowała ze światowej sławy, bo rodzinę stawia na pierwszym miejscu. Fanki uwielbiają ją za naturalność i autentyczność. Promuje karmienie piersią, także w miejscach publicznych, pokazuje prawdziwe oblicze macierzyństwa. Dużą wagę przywiązuje do zbilansowanej diety, świadomie wybiera produkty i dba o pielęgnację swojego ciała.


Lifestyle Uroda

Dlaczego tak wiele z nas nie wychodzi z domu bez makijażu?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
6 maja 2021
świadome piękno
fot.istock
 

Zaakceptujmy siebie takimi, jakimi jesteśmy – jesteśmy wystarczająco dobre, piękne i wartościowe. Zajrzyjmy do środka i zapytajmy, czego tak naprawdę potrzebujemy.” O dobrych emocjach, które czynią nas pięknymi i o tym, dlaczego tak wiele kobiet nie wychodzi z domu bez makijażu rozmawiałam z psycholog Olą Potykanowicz.

Klaudia Kierzkowska: Każda z nas jest inna, ale każda wyjątkowa i piękna. Jednak wiele kobiet nie wychodzi z domu bez makijażu. Wstydzimy się swojej naturalności?

Ola Potykanowicz: Najpierw powinnyśmy zadać sobie pytanie, czy wstydzimy się swojej naturalności, czy pewnych niedoskonałości, które po mistrzowsku zauważamy. Czasami widzimy najmniejszy defekt, czy to na twarzy czy ciele, którego inni ludzie w ogóle nie dostrzegają. Warto się zastanowić, czy wstydzimy się naturalności, czy przesadnie wyłapujemy nawet najdrobniejsze niedoskonałości, zamiast skupiać się na tym, co jest w nas piękne. Mózg ludzki ma w zwyczaju wyłapać to co negatywne, zagrażające, a nie ma łatwości skupiania się na tym, co pozytywne. Z drugiej strony mamy potrzebę bycia ładną, doskonałą, zauważoną i zaakceptowaną.

Dlaczego tak bardzo boimy się krytyki?  Z czego to wynika, że zależy nam na tym, co powiedzą inni?

Najbardziej zależy nam na tym, aby inni nas akceptowali takimi, jakimi jesteśmy. Ale tu pojawia się problem, bo bardzo często to właśnie my same nie akceptujemy siebie. Pewne rzeczy chcemy udoskonalić, zatuszować, tak, by inni postrzegali nas jako ładniejsze, ciekawsze. Rzeczywiście każdy człowiek nie lubi oceny i krytyki. Wszystko to wpływa na nasze poczucie wartości, samoocenę. Krytyka jest w stanie bardzo mocno zburzyć poczucie pewności siebie, zwłaszcza wtedy, gdy nie jest silne i mocno ugruntowane.

Jeśli nie będziemy ze sobą szczere i nie pokochamy siebie takimi, jakimi jesteśmy, nie zaakceptujemy siebie bez makijażu.

Oczywiście, brak samoakceptacji ma ogromne znaczenie. Jeśli zaakceptujemy siebie, wszystkie swoje wady i zalety, nie będziemy zastanawiać się nad tym, co powiedzą o nas inni. Nie będzie obchodziło nas to, co pomyślą koleżanki, gdy zobaczą nas bez makijażu.

Bardzo nie lubię stwierdzenia „jak wyglądam”. Dlaczego tak często jesteśmy oceniane przez pryzmat wyglądu a nie intelektu?

Gdzie nie spojrzymy widzimy ideał piękna. Kobiety szczupłe, o pięknym ciele, perfekcyjnych rysach twarzy i lśniących włosach. Na okładkach gazet, bilbordach, w telewizji czy mediach społecznościowych – wszędzie otacza nas piękno. Często zapominamy, że ta idealność jest złudna, bo pracuje nad nią sztab ludzi. Nie tylko fryzjerzy i makijażystki, ale także graficy, którzy obrobią zdjęcia, tak by kobieta prezentowała się jeszcze piękniej. Nie mamy refleksji – ok, ale przecież ona na co dzień tak nie wygląda. Modelka, aktorka czy prezenterka telewizyjna, po przebudzeniu też ma podpuchnięte oczy, zaczerwienienia na twarzy, potargane włosy. To zupełnie naturalne, że wyglądamy nieidealnie, jednak świat wysyła nam komunikaty, że piękno jest tak bardzo pożądane.

Jak zrozumieć, że emocje czynią nas pięknymi?

Emocje czynią nas pięknymi, ale też nastawienie i relacja samych ze sobą. Jeśli nie czuję się sama ze sobą dobrze, to zwracam uwagę na każdą niedoskonałość. Dążę do tego, by zakryć się ubraniem, makijażem czy fryzurą. I tu jest właśnie zadanie do wykonania. Musimy zbudować dobrą, czułą i akceptującą relację samej ze sobą.

A co w przypadku, gdy kobieta nie jest w stanie siebie zaakceptować?

Jeśli brak samoakceptacji utrudnia nam codzienne funkcjonowanie i czujemy, że jest dla nas jakimś ciężarem i barierą, to sugerowałbym skorzystanie z pomocy specjalisty. Zwrócenie się o wsparcie nie jest oznaką słabości, a pierwszym krokiem do miłości do siebie samej. Chcę zrobić coś dla siebie i czuję, że w tym momencie nie jestem sobie  sama w stanie z tym poradzić. Być może w toku terapii obraz samej siebie się zmieni. Brak samoakceptacji może być kwestią głębszych problemów, które wynikają z dzieciństwa, pierwszych relacji partnerskich czy traumatycznych doświadczeń.

Wiele z nas wstydzi się poprosić o pomoc psychologa czy psychoterapeutę. A może stajemy się coraz bardziej świadome i dojrzewamy do tego, że skorzystanie ze wsparcia nie jest powodem do wstydu?

Jesteśmy na coraz lepszej drodze, coraz więcej mówi się otwarcie, że wsparcie psychologiczne nie jest niczym złym. Jeśli czujemy, że w pełni nie możemy doświadczać życia, z radością, miłością lub jeśli coś nas blokuje w różnych obszarach życia, to powinnyśmy skorzystać z pomocy, żeby móc swój potencjał w pełni wykorzystać. Jesteśmy na dobrej drodze, mamy coraz większą świadomość, że warto dbać o swoje zdrowie psychiczne. Sięgamy po pomoc. Życzyłabym sobie, żeby korzystanie z pomocy psychologów stało się prostu modne. By dbanie o swój dobrostan psychiczny było trendem.

Jakie emocje pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie?

Zacznijmy od małych kroków. Codziennie rano, przed umyciem zębów, stańmy przed lustrem i uśmiechnijmy się do siebie. Nie zastanawiajmy się czy mamy podkrążone oczy czy czerwonego pryszcza tylko uśmiechnijmy się do tej dziewczyny, którą widzimy w lustrze. Gwarantuję, że jak się uśmiechniemy, zobaczymy w tym lustrze kogoś, kto być może bardzo nam się spodoba. Uśmiechając się wysyłamy do świata inną, lepszą energię. Jeśli jest taka potrzeba – na początku uśmiechnijmy się nawet na siłę. Później zacznijmy szukać rzeczy, które w sobie lubimy. Być może nie akceptujemy siebie w 80 proc., ale może uwielbiamy swoje oczy, albo podobają nam się włosy. Takie pozytywne emocje i ciepłe nastawienie do świata ma na nas bardzo pozytywny wpływ. Jestem absolutną wyznawczynią praktyki wdzięczności i do tego zachęcam inne kobiety. Szukajmy rzeczy, za które możemy być wdzięczne. Zacznijmy dostrzegać, ilu pozytywów doświadczamy, a zaczniemy nakręcać spiralę szczęścia i radości. Jeśli coraz częściej będę odczuwać taki dobry stan, to inni zaczną dostrzegać, że coś się we mnie zmienia. Nie będą zwracać uwagi na mój makijaż czy niedoskonałości na skórze, ale zauważą, że bije ode mnie dobra energia, energia pozytywnych emocji.

Uśmiechasz się do siebie?

Uśmiecham, a nawet mówię – cześć, miło cię widzieć, fajnie dziś wyglądasz. Jednak zawsze zachęcam, żeby nie skupiać się na swojej fizyczności, bo na większość rzeczy w kontekście wyglądu nie mamy wpływu. Oczywiście możemy skorzystać z usług medycyny plastycznej czy chirurgii, ale nie każda z nas może sobie na to pozwolić, nie każda z nas nawet chce. Zacznijmy skupiać się na rzeczach pozafizycznych, zwracajmy uwagę na mocne strony, na to jaki sukces udało nam się odnieść. Jak udało nam się przetrwać trudne momenty, jak sobie poradziłyśmy z przeciwnościami losu. Co takiego fajnego jest we mnie, że udało mi się wyjść z tej sytuacji? Zwracajmy uwagę na zasoby, talenty i możliwości. Na poczucie szczęścia wpływają cechy, które doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy. Skupiajmy się bardziej na naszym wnętrzu, a nie na tym co na zewnątrz.

Mówi się, że miłość dodaje skrzydeł. A co w przypadku, gdy wciąż nie spotkałyśmy osoby, z którą chcemy spędzić swoje życie?

Zakochajmy się w sobie, chociaż wiem, że brzmi to dość trywialnie. Kobiety czują się lepiej jeśli mają partnera. Facet jest podbudowaniem poczucia własnej wartości i tego jak jestem odbierana przez innych. Żyjemy w pokoleniowym piętnie, kobieta jest bardziej wartościowa wtedy, kiedy ma partnera. Jeśli nie masz męża, a potem dziecka, jesteś w pewien sposób niekompletna. No nie! To bzdura.

Jak zadbać o swoją duszę i wnętrze, by zrozumieć, jakie jesteśmy piękne?

Zadajmy sobie pytanie – czego potrzebuję, czego chcę, co jest dla mnie ważne. Uświadommy sobie, że nie musimy być idealne, a powinnyśmy być wystarczająco dobre. Nie muszę być najlepszą mamą, idealną żoną i pracownikiem roku. Często sobie dowalamy – coś nam idzie dobrze, a nie potrafimy cieszyć się z sukcesu, bo chcemy więcej i więcej. Zaakceptujmy siebie takimi jakimi jesteśmy – jesteśmy wystarczająco dobre, piękne i wartościowe. Zajrzyjmy do środka i zapytajmy, czego tak naprawdę potrzebuję. Dziękujmy sobie za to zrobiłyśmy. Byłoby super, gdybyśmy otaczały się wspaniałymi ludźmi, ale w życiu nie zawsze wszystko jest kolorowe. Czasami to ja sama muszę sobie za coś pochwalić i siebie docenić, ale mogę zrobić to tylko wtedy, kiedy obniżę sobie poprzeczkę, bo gdy jest postawiona za wysoko, nie mogę do niej doskoczyć.

Odnoszę wrażenie, że nie potrafimy siebie chwalić…

Nie potrafimy, bo przecież dziewczynkom nie wypada – tak myślimy. Dziewczynki powinny być skromne, delikatne, ciche i grzeczne. Nie przystoi mówić o sobie, doceniać się i chwalić.

Nawiązując do dnia bez makijażu, stawiasz na naturalność?

Powiem szczerze, większość dni w roku mam bez makijażu. Jak już się maluję, to głównie wtedy, kiedy prowadzę warsztaty czy zajęcia, albo jak wychodzę na specjalną okazję. To nie jest też tak, że robię to dla otoczenia, a sama dla siebie. Nałożeniem makijażu chcę podkreślić, że będzie to wyjątkowy dzień.

 

fot. Aleksandra Potykanowicz

Psycholożka zakochana w idei psychologii pozytywnej. W swojej pracy skupia się na wspieraniu kobiet na drodze do szczęśliwego, spokojnego, dobrego życia. Jest propagatorką pozytywności, która to zdaje się być świetnym sposobem na wyzwania codzienności. Autorka gry Dobre Pytanie oraz dziennika rozwojowego Dobre Drogi do szczęścia.


Lifestyle Uroda

Orzechy włoskie – jakie mają właściwości dla zdrowia i czy każdy może po nie sięgać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 maja 2021
Orzechy włoskie - właściwości dla zdrowia i przeciwwskazania
Fot. iStock

Orzechy włoskie to jedne z najzdrowszych orzechów. Warto zadbać, by pojawiały się regularnie w diecie, ze względu na ich prozdrowotne właściwości. To popularna przekąska, a także składnik ciast, deserów czy dodatek do sałatek i mięs. Co kryją w sobie orzechy włoskie, jakie mają zalety, i czy istnieją przeciwwskazania do wprowadzenia ich do jadłospisu?

Orzechy włoskie na stałe wrosły w krajobraz polskich ogrodów. Te potężne drzewa zaczynają owocować już po 4-5 roku od zasadzenia i mogą dożywać nawet 500 lat. Owoce orzecha włoskiego dojrzewają w październiku. Jadalny orzech ukryty jest w zielonej, mięsistej okrywie, która po dojrzeniu pęka, odsłaniając twardą, jasnobrązową skorupę orzecha. Aby dostać się do jego wnętrza, należy skorupę rozłupać. Co ciekawe, nazwa orzechów włoskich nie ma wiele wspólnego z Włochami, a z Rumunią i jej historyczną krainą o nazwie Włoszczyzna.

Orzechy włoskie - właściwości dla zdrowia i przeciwwskazania

Fot. iStock/orzechy włoskie

Orzechy włoskie — wartości odżywcze, kcal

Jak wszystkie orzechy, orzechy włoskie są bardzo kaloryczne — w 100g kryje się 683 kcal. To dużo, jednak trzeba pamiętać o tym, że to nie są puste kalorie, ponieważ orzechy dostarczają one wiele wartościowych dla zdrowia substancji. Ze względu  na kaloryczność zaleca się zjadanie maksymalnie garści orzechów włoskich dziennie. W orzechach włoskich znajdziemy przede wszystkim tłuszcze (63 g/100g), w tym zdrowe tłuszcze nienasycone, białko (17 g/100g), węglowodany (10 g/100g), oraz błonnik (5,9 g/100g). W orzechach włoskich znajdziemy także witaminę E, C, witaminę B1, B6, B9, oraz minerały: miedź, mangan, żelazo, fosfor, wapń, cynk, potas.

Warto także wspomnieć, że mają one niski indeks glikemiczny = 15, dzięki czemu nie powodują wahań poziomu glukozy we krwi, a tym samym mogą po nie sięgać bezpiecznie osoby z cukrzycą typu 2.

Orzechy włoskie — właściwości 

Tradycja przypisuje orzechom włoskim liczne właściwości, które związane są z ich niezwykłym kształtem przypominającym mózg. Faktycznie zaliczamy je do jednych z najbardziej wartościowych orzechów, które wpływają na zdrowie na kilka różnych sposobów.

Wspierają pracę mózgu

Orzechy są włoskie niezastąpione w diecie osób uczących się i pracujących umysłowo, ponieważ są skarbnicą fosforu, niezbędnego dla prawidłowej pracy mózgu. Fosfor jest budulcem mózgu, wspiera zachowanie funkcji poznawczych, a jego obecność jest konieczna w procesie przewodzenia bodźców nerwowych. Porcja 100 g orzechów dostarcza prawie połowę dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek. Ponadto obecne w orzechach włoskich antyoksydanty i kwasy omega-3, wpływają na poprawę pamięci i wspierają procesy myślowe.

Chronią kości

Wspomniany fosfor jest niezastąpiony dla zdrowych kości i zębów. Wpływa na utrzymanie kości w dobrym stanie i wzmacnia je, podobnie jak zęby. Udowodniono, że odpowiednia ilość wapnia i fosforu w diecie dobrze wpływa na gęstość kości. Jednak nadmiar fosforu przy niedoborze wapnia może przynieść odwrotny skutek. Dieta dla zdrowia powinna być zrównoważona.

Orzechy włoskie - właściwości dla zdrowia i przeciwwskazania

Fot. iStock/Orzechy włoskie

Chronią serce

Orzechy włoskie wpływają na obniżenie poziomu „złego” cholesterolu, chronią przed powstawaniem zakrzepów krwi. Obecna w orzechach L-arginina wspiera rozszerzenie naczyń krwionośnych, co przekłada się na obniżenie ciśnienia krwi i, tym samym, ryzyka zawału serca.

Obniżają ryzyko rozwoju nowotworów i chorób przewlekłych

Obecność antyoksydantów (przeciwutleniaczy) w orzechach przemawia do włączenia ich do diety antynowotworowej. Antyoksydanty chronią komórki organizmu przez szkodliwym wpływem wolnych rodników, przez co obniżają ryzyko rozwoju nowotworów i chorób przewlekłych. Warto wiedzieć, że większość antyoksydantów kryje się w brązowej jadalnej skórce okalającej orzechy, dlatego nie warto ich z niej obierać

Mogą wspierać proces odchudzania

Mimo że są kaloryczne, orzechy włoskie zawierają dużą ilość białka oraz niski indeks glikemiczny. Dzięki temu po zjedzeniu ich odczuwamy sytość, a niski indeks glikemiczny zapobiega wahaniom poziomu cukru we krwi, więc ryzyko podjadania dla zabicia głodu maleje. Ponadto duża ilość błonnika dobrze wpływa hamowanie odczuwania głodu i na procesy trawienne.

Wspierają płodność

Orzechy włoskie, od dawna uważane są za skuteczne afrodyzjaki. Przeprowadzone badania wykazały, że obecne w orzechach laskowych kwasy omega-3, witaminy C i E, selen, cynk, kwas foliowy, poprawiają jakość nasienia. Jest to szczególnie istotne, jeśli dotychczasowa dieta pozostawiała wiele  do życzenia.

Chronią skórę 

Przeciwutleniacze w orzechach zwalczają wolne rodniki, które przyspieszają starzenie się komórek. Zawartość witaminy E (witamina młodości), oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, wpływa na odpowiednie nawilżenie i poprawia wygląd skóry.

Fot. iStock/Orzechy włoskie

Orzechy włoskie — przeciwwskazania 

Liczne zalety sprawiają, że orzechy włoskie są cennych elementem diety, jednak nie każdy powinien po nie sięgać. Ostrożne powinny być osoby zmagające się z kamieniami nerkowymi. Szczawiany obecne w orzechach włoskich przyczyniają się do powstawania kamieni. Unikać ich powinny osoby z alergią na inne orzechy. W tym przypadku mogą pojawić się objawy takie, jak: problemy żołądkowo-jelitowe, zespół alergii jamy ustnej, pokrzywka i świąd skóry, napady astmy, obrzęk górnych dróg oddechowych, a nawet wstrząs anafilaktyczny.

Jak przechowywać orzechy włoskie?

Najlepiej kupić orzechy włoskie w łupinach, ponieważ zawierają dużą ilość tłuszczu i szybko jełczeją. Twarde osłony chronią je przed szkodliwym wpływem słońca, powietrza, wilgoci, więc są dłużej świeże i zdrowsze. Łuskane należy przechowywać w szczelnie zamykanym pojemniku i niskiej temperaturze, np. w lodówce (ok. roku). Trzymane w wyższych temperaturach będą krócej zdatne do spożycia (ok. 3 miesięcy), ponieważ szybciej będą jełczeć. Orzechy w łupinach można przechowywać ok. roku w materiałowym worku, wiklinowym koszu lub drewnianej skrzynce, w suchym, przewiewnym, i w miarę możliwości, dość chłodnym miejscu.


źródło: dietetycy.org.pl,www.poradnikzdrowie.pl 

Zobacz także

Kobiety to kolory, to radość, i entuzjazm, to siła, to „bo cię kopnę w dupę”, to łzy, emocje. To my malujemy ten świat. Akcja #KobieceSpotkania

„Weźcie się wreszcie do roboty, a nie świrujcie…”. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego zamożni, młodzi ludzie ryzykują życiem?

Co może człowieka wku*wić od rana, nawet w piątek, tuż przed weekendem. No co?