Lifestyle

Drugiej takiej nie będzie. Świat wierzy w Michelle Obama

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 stycznia 2017
Michelle Obama
Fot. Screen z YouTube G Sasha Martin
 

Kiedy dwa lata temu moja znajoma, socjolog, podróżowała po najmniejszych miejscowościach na południu naszego kraju, robiąc badania do swojej pracy doktorskiej, w Polsce trwała kampania wyborcza. W małej, podkarpackiej wiosce, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, doktorantka odbyła rozmowę, o której opowiadała po powrocie do Warszawy.

Pewnego dnia, w sklepie spożywczym (takim, w którym można kupić wszystko, także „na zeszyt”), starszy mężczyzna zapytał ją na kogo będzie głosowała. Zanim zdążyła odpowiedzieć, usłyszała od niego: „Nam to potrzebny taki Obama, ale bardziej to taka Michelle. Nie ma takiej drugiej kobiety. Ona powinna być u nas prezydentem. Zrobiłaby ze wszystkim porządek”. Dziwne to było doświadczenie, lekko surrealistyczne, ale starszy pan miał rację. Drugiej takiej pierwszej damy, świat długo nie będzie miał, a już o pani prezydent, która klasą dorównywałaby Michelle Obamie, możemy pewnie pomarzyć. Choć pewnie byłaby to dla świata nie lada szansa.

Młodość

Michelle Obama urodziła się 17 stycznia 1964 roku w Chicago, w niezbyt zamożnej rodzinie. Jej ojciec pracował w kotłowni przy stacji uzdatniania wody i był działaczem Partii Demokratycznej. Mama  Michelle zajmowała się domem. Przyszła Pierwsza Dama dorastała dzieląc salon ze swoim starszym bratem, Craigiem.

To był dobry, ciepły dom, w którym celebrowano wspólne posiłki i czas spędzany razem. Takie właśnie dzieciństwo ukształtowało Michelle.

Pomimo dość skromnych warunków i odczuwalnej wówczas segregacji rasowej, Michelle z wyróżnieniem ukończyła szkołę w Princeton, a potem studia (wydział prawa na Harwardzie). Szybko zaczęła pracę w kancelarii prawniczej w rodzinnym Chicago. Tam również poznała swojego przyszłego męża.

Miłość

Istnieje zabawna dykteryjka, mówiąca o tym, że kiedy Michelle pierwszy raz zobaczyła Baracka na zdjęciu, zupełnie nie przypadł on jej do gustu. Miała podobno stwierdzić, że… ma za duży nos. Kiedy zaprosił ją na randkę, za pierwszym razem dała mu kosza, uważając tę propozycję za niewłaściwą (ze względu na łączące ich relacje zawodowe). Barack jednak nie poddawał się. Zanim Michelle zgodziła się w końcu na wspólne wyjście, poprosiła swojego brata, żeby zabrał Baracka na boisko koszykówki. W rodzinie Michelle mówiono, że najwięcej można powiedzieć o czyimś charakterze, kiedy sprawdzi się go na boisku. Test musiał wypaść pomyślnie, bo do romantycznego spotkania w końcu doszło, a między Michelle a Barackiem zaiskrzyło. Randka zakończyła się długim, romantycznym spacerem.

Przyszły mąż oświadczył się Michelle w restauracji w Chicago, zaskakując ją pierścionkiem ukrytym w… deserze. Ślub wzięli w październiku 1992 roku, a pierwszy taniec zatańczyli do niezapomnianego utworu „Unforgettable” Nat King Cole’a. Córki Obamów – Malia i Natasza przyszły na świat w 1998 i 2001 roku.

Małżeństwo Michelle i Baracka uchodzi za niezwykle szczęśliwe – choć dynamiką przypominające „włoski związek” – i nie szkodzą mu plotki – nawet te o rzekomym romansie Baracka Obamy z Beyonce Knowles.

Życie zawodowe Pierwszej Damy

Kariera zawodowa Michelle nabierała tempa. Marząc o służbie publicznej, rozpoczęła pracę jako asystentka burmistrza Chicago, a następnie zatrudniła się w szpitalu przy uniwersytecie chicagowskim. Początkowo zdecydowanie sprzeciwiała się karierze politycznej męża i długo trwało, zanim zdecydowała się poprzeć jego decyzję o kandydowaniu do Senatu. A kiedy w 2008 roku Barack Obama zwyciężył w wyborach prezydenckich, Michelle postawiła mu dwa warunki: musi rzucić palenie i obiecać, że będzie spędzał co najmniej jeden dzień z rodziną. Świat szybko oszalał na punkcie nowej Pierwszej Damy. Jej kobiecy i elegancki styl porównywano do stylu Jackie Kennedy. Vanity Fair umieściło Michelle wśród „10 najlepiej ubranych ludzi na świecie”, a magazyn „02138” na 9 miejscu w setce najbardziej wpływowych studentów Harvardu. Jednak do ludzkich serc trafiła przede wszystkim swoim bezpretensjonalnym, autentycznym stylem bycia, emocjonalnymi przemówieniami (Michelle jest doskonałym mówcą) i działalnością charytatywną (zainicjowała przede wszystkim ogólnonarodowy program do walki z otyłością). 

Szanse na prezydenturę            

Poparcie społeczne dla Michelle Obamy sięga obecnie 72 % i jest to prawdziwy fenomen. Skąd takie zaufanie? Może stąd, że Pierwsza Dama zawsze starała się trzymać z daleka od „brudnej kampanii”, mimo, że otwarcie poparła kandydaturę Hilary Clinton. Może stąd, że odważnie broniła godności i prawa kobiet do bycia szanowanymi obywatelkami swojego kraju. A może stąd, że potrafi w prosty i szczery sposób mówić o swoich obawach dotyczących przyszłości Ameryki i jej obywateli. Nie na darmo obserwatorzy nazywają ją „uosobieniem różnicy miedzy szczerością a wulgarnością”.

Amerykanie marzą skrycie o Michelle w roli przyszłej pani prezydent, Europa marzy o przywódcy z taką charyzmą.

Obama emanuje autentycznością,  kiedy drżącym głosem punktuje mizogonizm Donalda Trumpa, lub obiecuje młodym ludziom, że „zawsze będzie przy nich”. Póki co zapowiada jednak, że nie zdecyduje się na kandydowanie w następnych wyborach prezydenckich. Zamiast tego obiecuje młodym Amerykanom:  Wiedzcie o tym, że będę przy was. Będę wam kibicować. Będę pracować, by was wspierać. Do końca mojego życia.

A oni wiedzą, że ich nie zawiedzie.


Lifestyle

Uroczyście postanawiam: Jestem kobietą, nie zgubię siebie! Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym” [Wyzwanie specjalne]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 stycznia 2017
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Obiecałaś już tak wiele. Oddałaś potężny kawałek siebie, z miłością i w jej imię. Matka, mama, mamusia. To rola wyjątkowa, taka, w której im więcej oddajesz – tym więcej dostajesz, ale… nie bierz tych zdań zbyt dosłownie. Być mamą, nie znaczy przecież nie być już nikim więcej. Być dla kogoś, nie znaczy zniknąć, zrezygnować z siebie, ze świata. Bo oddawać cząstkę siebie – nie znaczy poświęcać się ślepo, a uczyć jak żyć szczęśliwie.Każdego dnia dajesz swoim dzieciom coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze: dobre i piękne życie.

Uczysz je:
– jak kochać,
– jak się cieszyć,
– jak być sobą,
– jak walczyć o siebie…

… dlatego nigdy, przenigdy, nie zapominaj w tym wszystkim o sobie, bo to właśnie ty, jesteś dla nich obrazem tego, jak świat powinien wyglądać.

Masz już swoje noworoczne postanowienia?

Bez względu na to, o czym myślałaś, dopisz jedną, jedyną (ale najważniejszą) rzecz, na liście noworocznych postanowień:

bede dla siebie dobra napis

i bądź.

Każdego dnia przypominaj sobie, jak wiele jesteś warta, jak wiele masz do zaoferowania światu.

Patrz na siebie oczami swoich dzieci – nie rezygnuj z siebie, zastanów się tylko, co chcesz, by one zobaczyły?

Mamę zrezygnowaną, zmęczoną, ale idealną wedle podręcznikowych definicji? Czy wspaniałego człowieka, który cieszy się życiem, takim, jakie dla siebie wybiera?

Boisz się, że twój czas, odpoczynek czy relaks – że zza to wszystko, zapłacą one, twoje dzieci? Wszystkie się tego obawiamy, ale potem okazuje się, że czasu zamiast nam ubywać – przybywa. Że przestajemy go trwonić, na próbę opanowania emocji, gdy mamy już kompletnie dość. Że jest więcej czułości i przytulania, że tak łatwo się nie denerwujemy, i jakby krzyczymy coraz mniej…

Bo tak już ten świat jest urządzony, że człowiek szczęśliwy nie denerwuje się rozlanym kakao. Nie traci głowy, gdy plan dnia bierze w łeb, nie płacze nad złamanym obcasem – tylko idzie dalej, a wtedy uwierzcie i na przytulanie „no limit” jest w życiu więcej czasu… Spróbujcie 

PS: I pamiętaj, nawet wtedy, gdy robisz coś tylko dla siebie, robisz to dla nich – bo dzieci chcą być takie, jak rodzice.

Dlatego specjalnie dla mam powstało to wyzwanie – napiszcie nam o swoich postanowieniach, o tym jak chcecie być dla siebie dobre w tym roku.

Dołącz do akcji
„Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym!”

Co trzeba zrobić?

ZADANIE KONKURSOWE: 

Napiszcie do nas o waszych marzeniach, planach na nowy rok – skąd się wzięły, jak chcecie je zrealizować i kiedy.

Najciekawsze listy opublikujemy, nagrodzimy i będziemy mocno trzymać kciuki, byście w nowym roku osiągnęli to, co zaplanujecie.

Listy prosimy wysyłać na adres [email protected] dołączając oświadczenie:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Uwaga specjalnie dla was postanowiliśmy przedłużyć czas na wysyłanie zgłoszeń do 17.01 włącznie 🙂

Czas trwania akcji: 21.12.2016 – 17.01.2017. Ogłoszenie wyników nastąpi do 22.01.2017 roku.

Nagrody

Tulilo.pl

image001

1 x Miś Beniamin

miś Beniamin

Fot. Materiały prasowe

Może stać się pierwszym przyjacielem dziecka.

Dodatki w żywych kolorach i miły uśmiechnięty pyszczek zdradzają pokusę do dziecięcych figli. Podczas zabawy z przytulnym Misiem Beniaminem twoje dziecko będzie czuło się wyjątkowo bezpiecznie. Wysokojakościowy Miś z pewnością przetrwa dzieciństwo Twojej pociechy i powróci po latach, kiedy pokocha go kolejne pokolenie. Miś Beniamin to doskonały prezent nie tylko dla dziecka, ale również dla ukochanej osoby.

1 x Kot Figuś i 1 x Myszka Figusia

Myszka Figusia

Fot. Materiały prasowe

Kot Figuś

Fot. Materiały prasowe

Pastelowe, ciepłe kolory oraz delikatne, wyjątkowo mięciutkie zabawki to wyjątkowa Kolekcja Figusiowych Przytulanek. Milutki Kot lub Myszka może być pierwszą zabawką twojego maluszka, pierwszym przyjacielem, który rozweseli smutne dni i nie tylko. Już od pierwszych chwil życia malucha rozwiń jego horyzonty nowych doświadczeń. Zwierzątka o sympatycznym imieniu Figusie są wyjątkowo mięciutkie i delikatne. Zajmują pierwsze miejsce w kategorii „Mój najlepszy przyjaciel”.

1 x Piesek Arek

Miłość do maskotek rozkwita w każdym pokoleniu, w którym pojawia się nowy członek rodziny. Każdy chce obdarować malucha pierwszą przytulanką, nieistotne czy dużą czy małą. Dzięki takim gestom każdy dorosły chce dać maluchowi poczucie bezpieczeństwa i powoli oswoić dziecko z samodzielnym spaniem we własnym łóżeczku. Świetną przytulanką może okazać się wielki piesek, który przykuje uwagę każdego malca. Może na nim poleżeć albo z nim spokojnie zasnąć.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Większy Pies Arek został wykonany z niezwykle miłego w dotyku pluszu. Szybko podbije serce każdego dziecka.

1 x Owieczka Blanka

Owieczka Blanka

Fot. Materiały prasowe

Sympatyczna, zawsze uśmiechnięta owieczka Blanka doda uroku każdej małej dziewczynce. Kolorowa opaska, z małą, pakowną torebeczką w kwiaty podbije serca nie tylko młodych dam. Ma miłe i puszyste futerko, a jej wesoła mordka pozwala doświadczyć niezwykłych przygód. Zostać jej nowym przyjacielem i weź ją szybko na spacer.

1 x Miś Maksym

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Chcesz bliskiej osobie wyznać coś ważnego, a może przekonać swoje dziecko, co jest ważne? Poznaj słodką gromadkę misiów, które zrobią to za ciebie. Unikalny Miś Maksym, ubrany w pastelową koszulkę, bez słowa zdradzi twe najskrytsze myśli. W końcu miłość rozkwita od pokoleń, a w szczególności do tak słodkiego misia, jak Maksym.

… oraz wiele, wiele innych fajnych nagród ;)…

Zabawka dla malucha ma podobne znaczenie w jego rozwoju, jak książka dla starszego dziecka, jest to niezbędne w jego dalszej nauce. Dziecko i zabawka to dwa nieodłączne elementy dzieciństwa, które przybierają różne formy, podczas wspólnej zabawy. Proces wychowania dziecka buduje się, poprzez odpowiedni dobór zabawki, która wraz z każdą chwilą wzbogaca doświadczenia, wiedzę, a także umiejętności dziecka. Zabawka pozwala przystosować się do kształtowania się wrażeń estetycznych, poszerzania horyzontów, rozwoju kreatywności, a także procesów socjalizacyjnych i komunikacji międzyludzkiej. Zabawka pozwala dziecku poznać bliżej otaczający je świat, dostrzec relacje, jakie zachodzą, podczas zabawy oraz świetnie sprawdza się w wymienności ról, takich jak troskliwy opiekun czy przyjaciel na dobre i na złe dla dziecka.

Zabawki marki Tulilo, to wyjątkowo miłe pluszaki, które zauroczą każde dziecko i przeniosą je w kolory świat zabawy.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Lifestyle

Masz dosyć nudnych urlopów? Czas na wakacyjne rewolucje! Weź udział w konkursie

Redakcja
Redakcja
16 stycznia 2017
Mat. prasowe

Wakacje? Jakie wakacje? Znowu to samo: bitwa o leżaki przy basenach, szukanie miejsca na plaży między parawanami. W hotelach rano śniadania, na które wstać trzeba i przepychać się w tłumie gości hotelowych. Eee… wakacje są przereklamowane.

Ale jak tu znaleźć siłę do pracy, chęć do działania, jeśli gdzieś w oddali nie będziemy widzieć upragnionego urlopu. Jak przetrwać resztę zimy, kiedy nie będziemy wizualizować sobie naszych wymarzonych wakacji?

Gdzie byście pojechali? Co zrobili? Jakie miejsca odwiedzili? Zamknijcie na chwilę oczy i zobaczcie wakacyjne miejsce waszych marzeń.

Przecież nie trzeba jechać do hotelu, jak większość waszych znajomych. Wcale nie trzeba cisnąć się jak sardynki w puszce na bałtyckiej plaży szukając wolnego miejsca między parawanami.

Chcecie naprawdę wypocząć, wziąć głęboki oddech, napawać się spokojem, gdzie to wy sami decydujecie, jak chcecie spędzić dzień? Gdzie nic was nie goni, nikt nie ściga się z wami o lepsze kąski w hotelowej restauracji, a nad ranem nie słychać śpiewów turystów pod oknami pokoju.

To może w tym roku inaczej? Może warto odejść od utartego schematu i tym razem zamiast dać się namówić znajomym na wakacje all inclusive, zdecydować się na wakacyjną rewolucję?

Co wy na to? Podejmujecie wyzwanie?

Musicie jedynie wiedzieć:

– gdzie chcecie jechać

– w ile osób zamierzacie spędzić wakacje

– co chcecie zwiedzić, co odwiedzić

I to wszystko! A zapewniamy was, że takie rewolucyjne wakacje – choćby w najbardziej dla was odległym miejscu Europy, nie muszą kosztować majątku.

Jak to? Zajrzyjcie na stronę NOVASOL i wybierzcie dom, w którym spędzicie wyjątkowe tego roku wakacje!

A co tam! Mamy dla was coś jeszcze. WYJĄTKOWY konkurs „Wakacyjne Rewolucje”, w którym do wygrania jest 2-tygodniowy pobyt w domu wakacyjnym na Mazurach w Polsce, w terminie 12-26.08.

Co Wy na to? Szczegóły konkursu znajdziecie TUTAJ. Zacznij z nami i z NOVASOL planować tegoroczne wakacje!


Zobacz także

Makijażowe triki, czyli modelowanie twarzy bez użycia skalpela

Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel – Bułecka wzięli ślub! I nikt się o tym nie dowiedział

Kobieto, kiedy wreszcie uwierzysz, że jesteś mądra?