Lifestyle

Decydując się na związek, masz do wyboru dwie drogi. Którą z nich pójdziesz?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 września 2017
Fot. iStock
 

Nie ma jednego, „słusznego” sposobu, w jaki powinien zacząć się udany związek. Spotykamy się z kimś i zaczynamy czuć, że to może być „to”. Potem umawiamy się na następne spotkanie i jeszcze jedno, aż w końcu pewnego dnia po prostu jesteśmy w związku. Czasem przez lata darzymy kogoś wzajemnym, platonicznym uczuciem i pozwalamy temu napięciu między nami rosnąć, aż w końcu jedna ze stron wykonuje „pierwszy krok” i nieoczekiwany pocałunek rozpala namiętność w tej, dotąd przyjacielskiej, relacji. Ale najczęściej sami nie wiemy, dlaczego i jak nagle stajemy się sobie najbliżsi. Wszystko inne przestaje się liczyć. I kochamy na zabój.

Trwa to chwilę, bo po kilku miesiącach, zauważasz zmiany. Ta „doskonała”, dopiero co odkryta osoba zaczyna mówić i robić niedoskonałe rzeczy. Niektóre ze śmiesznych dziwactw, które uwielbiałaś wcześniej wydają się być coraz bardziej irytujące niż śmieszne. I zaczynasz widzieć, że próbujesz się wycofać, że doszukujesz się w ukochanym coraz większej ilości wad, tego, co ci w nim przeszkadza. Tego wszystkiego, przez co „nie możecie być już razem”. I postanawiasz mu o tym powiedzieć.

Wiele związków zakończy się właśnie w tym momencie. Jest decydujący. Bo masz do wyboru dwie drogi. Mieć wszystko, zawsze. I ciągle szukać, ciągle pragnąć kogoś nowego, lepszego, wspanialszego. Albo nie mieć nic dokładnie tak, jak chcesz, ale za to – ciągle na nowo.

Ola i Maciek (4 lata znajomości) – wszystko, zawsze

Poznali się na studiach, na wspólnej imprezie u przyjaciół. To ona pierwsza wpadła mu w oko – była ideałem. Dokładnie tak wyobrażał sobie przyszłą żonę. Była, jak to się mówi „do tańca i do różańca”. Otwarta, radosna, wieczna optymistka, akceptująca jego wybryki, wybaczająca. Trochę postrzelona, choć nie tak bardzo, jak on. A jak trzeba, postawiła go do pionu. Myślał, że się uzupełniają.

Ale Ola skończyła studia, podjęła pracę w wymarzonym zawodzie, zaczęła się zmieniać, bardzo dojrzała emocjonalnie. I Maciek, uroczy, ale „wieczny chłopiec” , przestał w niej widzieć tę samą, roześmianą beztrosko dziewczynę. On także pracował, rozwijał się zawodowo, on także utrzymywał wspólnie wynajęte mieszkanie. Ale Ola, ta zmieniona, dorosła, dbająca o porządek nieco bardziej niż wcześniej, nieco spokojniejsza, bardziej stonowana w emocjach i częściej myśląca o przyszłości, przestała mu się nagle podobać, a zaczęła go drażnić.  Nie potrafił zrozumieć, że połowy z tych cech, które w niej pokochał, nie może w niej teraz odnaleźć. Nie umiał zobaczyć, że on również się zmienił. Pragnął jedynie „tamtej Oli”, podczas gdy ona była już inną osobą, choć przecież tak samo, a może nawet jeszcze bardziej, piękną i wyznającą te same, co kiedyś wartości.

Rozczarowany „nową” Olą, zostawił ją dla nowej miłości. Złamał jej serce.

W jego sercu Ola wciąż tkwi jak zadra. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego odszedł, ale nie potrafił też z nią być. Chciał mieć „ten sam pakiet”, „taką samą” Olę, wszystko, co niej pokochał, już zawsze. Ale nie umiał pokochać jej na nowo, kiedy się zmieniła.

Ewa i Patryk (8 lat znajomości) – nic, jeszcze raz

Zakochali się w sobie w pracy. Dla niej zmienił firmę, romans w biurze nie wchodził w grę. Przeżyli romantyczny początek związku i… moment, w którym motyle odfrunęły i zaczęła się zwykła miłość. Czasem bardzo trudna.

Przeszli razem wiele – śmierć mamy Ewy, wypadek brata Patryka, rodzinne i zawodowe problemy po obu stronach. Przez te kilka lat patrzyli na siebie w różnych okolicznościach, wyciągali się „za uszy” z różnych, piekielnie trudnych sytuacji. Oboje bardzo się zmienili, życie doświadczyło ich w podobnym stopniu. Poznali dobrze swoje ciemne strony (jak wtedy, gdy okazało się, że Ewa ukrywała przed Patrykiem swoje długi, albo gdy Patryk o mało co nie wpadł w nałóg alkoholowy). A jednak, wracając do siebie z dalekiej podróży jakimi były ich kłótnie, czy „prawie-rozstania”, ani razu nie byli sobą rozczarowani, tylko przyjmowali tych „nowych siebie” z otwartymi ramionami. Ze zrozumieniem i akceptacją. Miesiąc temu się zaręczyli, oboje uważają, że nigdy wcześniej nie byli siebie bardziej pewni. I przekonani, że chcą być ze sobą już zawsze. Nie przerażają ich zmiany. Przeraża ich to, że mogliby nie dać sobie szansy.

Podobny początek, ale dwa różne zakończenia. Gdybyśmy tak nauczyli się, nie rezygnować tak łatwo, właściwie w pół drogi z człowieka, który jeszcze przed chwilą był nam najbliższy na świecie… Gdybyśmy rozumieli, że zmieniamy się stale i to – oboje. I że te zmiany, te ciągłe zaskoczenia (nie zawsze pozytywne) drugą osobą, mogą być siłą napędową związku, czy małżeństwa. Łatwiej by nam było zostać, trudniej odejść. Odchodząc, manifestujemy, że już nam nie zależy. A jednak, gdzieś w środku nadal boli… Zostając, pokazujemy, że akceptujemy i kochamy. To najlepszy fundament dla tak trwałego związku, jakim powinno być małżeństwo. To prawdziwe, w którym dwoje ludzi spotyka się po to, by się kochać, nie krzywdzić.


Lifestyle

7 kłamstw o życiu i szczęściu, w które wciąż wierzymy. A może czas z tym skończyć?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 września 2017
Jeśli kochasz silną kobietę, zawsze o tym pamiętaj
Fot. iStock / LisaAnfisa
 

Dzień dobry, nazywam się „powiedzenie”, które jest często bezmyślnie przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ile takich „mądrości” słyszymy już w dzieciństwie, jak choćby to, że prawdziwi faceci nie płaczą, a po grzeczne dziewczynki pewnego dnia przyjdzie książę na białym koniu. Dwie połówki pomarańczy już wyrządziły wielu wystarczająco dużo krzywdy, a wiara, że emocje powinniśmy ukrywać nie okazując tym samym słabości, a o seksie nie rozmawiać tylko go uprawiać rozwaliły niejeden związek.

Czasami warto dwa razy się zastanowić, nim coś powiemy i pięć razy pomyśleć nim uwierzymy w coś, tylko dlatego, że w powtarzane przez wiele lat kłamstwa w końcu stają się prawdą.

Bez pracy nie ma kołaczy

No tak, sukces osiągnie tylko ten, kto ciężko pracuje, kto się naharuje, wypruje sobie żyły. Ja jestem ofiarą tego powiedzenia, które nieświadomie przekazywał mi mój tata. Że dopóki się nie przepracuję, to kołacza nie zdobędę. Efekt – często robimy coś wbrew sobie, trudno nam uwierzyć, że to, co lubimy, co jest naszą pasją, może przynieść nam sukces tylko dlatego, że jego osiągnięcie nie sprawia nam wysiłku i z tego powodu umniejszamy wszystko to, co osiągamy zupełnie bez sensu. Bo przecież w życiu – także tym zawodowym, chodzi o to, żeby robić, co nam w duszy gra, a co wcale nie każe nam kompletować nadgodzin i stresu.

Pieniądze szczęścia nie dają

Ktoś mądry dopisał kiedyś do tego powiedzenia „ale zakupy już tak”. I bardzo dużo w tym prawdy. Jasne, że można wygłaszać górnolotne hasła, że szczęście to miłość, to rodzina, to życie w zgodzie ze sobą. Ale bądźmy ze sobą szczerzy, pieniądze bardzo do szczęścia przybliżają. To powiedzenie bardzo często jest wykorzystywane w sytuacji, gdy chcemy usprawiedliwić swoje błędy lub gdy umniejszamy sukces kogoś innego, kto pieniądze ma, mieszka w pięknym domu i wyjeżdża na fantastyczne wakacje. Czujemy ulgę myśląc, że pieniądze szczęścia nie dają, więc im ktoś bogatszy, tym bardziej nieszczęśliwy. A przecież nie o bogactwo tu chodzi, tylko o umiejętność korzystania i cieszenia się tym, co mamy, a nie dążenia do tego, by mieć więcej i więcej.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Kiedyś przeczytałam, że skoro wszystko płynie, to nigdy nie wejdziemy dwa razy do tej samej rzeki, bo my się zmieniamy, związki i relacje ewoluują, mamy inne potrzeby, pragnienia. Tymczasem biorąc to powiedzenie za pewnik często odrzucamy drugie szanse, nie korzystamy z okazji spróbowania raz jeszcze. A przecież należy rozważyć wszystkie za i przeciw – naprawa związku, możliwy rozwój w pracy, relacja, która zasługuje na jeszcze jedną szansę. Może lepiej mieć świadomość, że niczego się nie straciło, że nie zmarnowaliśmy okazji, że zrobiliśmy wszystko, co było można zrobić,  że nie odwróciliśmy się tylko dlatego, że drugi raz nie wejdziemy do tej samej wody. Głupota.

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy

Nie cierpię tego powiedzenia, bo jest kłamstwem. Dlaczego to, co dobre ma się kończyć? I co dalej? Tylko to, co złe?  To, co dobre nie kończy się, bo zostaje w nas, w naszych wspomnieniach, zmianach, spotkaniach, wnioskach, które wyciągnęliśmy, sytuacjach, które nas zbudowały. Poza tym mówienie, że to, co dobre się kończy automatycznie sugeruje, że zaczyna się to, co złe. A przecież wcale tak nie musi być.

Po śmierci się wyśpisz

Ulubione powiedzenie pracoholików. Tymi słowami są w stanie usprawiedliwić każdą ilość czasu spędzanego na pracy. Są ludzie, którzy nieustannie pozostają w aktywności, nie zatrzymują się, nie dają sobie czasu na chwilę refleksji, powtarzają: „to jest mi potrzebne, muszę się rozwijać, jeśli nie teraz, to nigdy” i pędzą, a często uciekają przed sobą, przed tym, co im w duszy gra. Może czasami warto jednak się wyspać, odpocząć, pobyć ze sobą. To też jest w naszym życiu ważne, aby nie zagłuszać swojego wewnętrznego głosu i w końcu żyć w zgodzie ze sobą?

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą

E tam, nieprawda. Czasami trzeba się poddać, powiedzieć: „nie dam rady, nie chce mi się, nie mam ochoty, nie widzę sensu”, tylko po to, żeby w końcu zrobić krok do przodu. To powiedzenie nie daje nam prawa do słabości, do wyrażenia tego, co w nas głęboko siedzi: strachu, wątpliwości, zwątpienia, rozczarowania. Nie można walczyć wbrew sobie, wbrew temu, co czujemy tylko dlatego, że nie dajemy sobie przyzwolenia do poniesienie porażki.

Możesz wszystko, tylko uwierz w siebie

Kiedyś usłyszałam: „Moi rodzice całe życie mi powtarzali, że mogę wszystko, a to okazało się nieprawdą”. Mówiła to kobieta, która zrozumiała, że każdy z nas ma pewne ograniczenia, że życie nas zaskakuje, że nie wszystko da się przewidzieć i przezwyciężyć, że są rzeczy, które determinują naszą sytuację i na które nie mamy na nie wpływu. Tak po prostu jest i warto to zaakceptować, niż z tym walczyć.

W jakie powtarzane od lat przekonania wy wierzycie?


źrodło: zagrajmywzycie.pl

 


Lifestyle

Regulamin akcji „Napisz nam swoją historię”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
5 września 2017
Fot. iStock / nemchinowa

Regulamin akcji „Napisz nam swoją historię”

WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE „Napisz nam swoją historię”

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Akcji pod nazwą Konkurs „Napisz nam swoją historię” zwanego dalej „Konkursem”, jest portal Blum Media
    sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762, o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.
  2. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora w okresie Czas trwania akcji: 05.09.2017 – 05.10.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na www.ohme.pl do dnia 15.10.2017.
  3. Sponsorami nagród w Konkursie są  KLAPP Cosmetics, Kneipp®, Filmostrada- zwani dalej Sponsorami.
  4. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  5. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl. 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Sponsorów nagród, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich. 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe.
    ZADANIE KONKURSOWE:

    Przez cały miesiąc będziemy czekać na wasze historie pod adresem kontakt@ohme.pl. Będzie nam niezmiernie miło, gdy zechcecie się podzielić tym, co wam w duszy gra. Co was boli, a co cieszy, kim jesteście i gdzie byście chciały być. Najciekawsze z historii opublikujemy na łamach portalu, a najlepsze z nich nagrodzimy.

    Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

    Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
    Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

    2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym wiadomość zostanie zapisana na serwerze pocztowym organizatora.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. 38 laureatów zostanie wyłonionych na podstawie najciekawszej odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu www.ohme.pl
  3. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 15.10.2017. na stronie internetowej www.ohme.pl.

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

    1. Sponsorami nagród w Konkursie są KLAPP Cosmetics, Kneipp®, Filmostrada – zwani dalej Sponsorami.
    2. Laureatami Konkursu zostanie 38 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszej odpowiedzi.
    3. Nagrody:

      10 x zestaw 7 dwufazowych ampułek POWER EFFECT Bi-Phase serum od KLAPP Cosmetics, idealny jako 7-dniowa intensywna kuracja
      10 x zestaw kosmetyków Kneipp® – W HARMONII Z NATURĄ, składający się z:
      Bestseller marki Kneipp®BIO-Olejek do ciała, Kneipp®Balsam pod prysznic Kwiat migdała Jedwabna skóra, Kneipp®Olejek do ciała Kwiat migdała Jedwabna skóra, Kneipp®Olejek do kąpieli Kwiat migdała Jedwabna skóra,
      8 x egzemplarz książki „Projekt: Związek”
      10 x film „Azyl” na nośniku DVD

4. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.

5. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.

6. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne akceptacją niniejszego regulaminu oraz z prawem do wykorzystania tejże pracy przez Organizatora w celach promocyjnych.

7. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik powinien wyrazić zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.

8. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom  za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i sponsorzy nagrody nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i sponsorzy nagrody nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i sponsorzy nagrody nie ponosi odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.

Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.

Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.

Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.

Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.

Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.

Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).


Zobacz także

Iwona Firmanty: „Mężczyzna musi mieć poczucie, że może chronić i opiekować się swoją kobietą”. Pozwólmy im w końcu na to

Silne kobiety, te kilka rzeczy robią inaczej

Silne kobiety, te kilka rzeczy robią inaczej

Ważni ludzie w twoim życiu? Ty też ich masz