Lifestyle

Czego pragną w związku mężczyźni? Zapytaj go, a powie, co od ciebie chciałby dostać

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 sierpnia 2017
Fot. iStock/svetikd
 

Bo właściwie kto powinien o tym wiedzieć lepiej niż oni sami? Dlatego dziś proponujemy wam jedynie tłumaczenie artykułu napisanego przez mężczyznę, który w kilku punktach przywołał, czego panowie pragną i oczekują od związków… Miłej lektury!

Oto niektóre, oczywiste potrzeby mężczyzn:

Wrażliwość

Mężczyźni narzekają często, że ich partnerki nie doceniają ich i nie mówią miłych słów. Termin „męskie ego” jest przecież dobrze znany wszystkim paniom… Chwalcie swoich mężczyzn i doceniajcie ich wysiłek, sukcesy, miłość…  Oni naprawdę lubią słyszeć o tym, że są świetni w łóżku… i nie tylko.

Komunikacja

Często kobiety czują, że ich mężczyznom należą się wskazówki, wyraźne informacje dotyczące tego, czego im brakuje w związku lub co stanowi dla nich problem. Mężczyźni faktycznie potrzebują dobrej komunikacji, jeśli jej brak, szybko się zniechęcają i tracą motywację…

Żyj własnym życieć

Mężczyźni chcą, aby ich partnerki miały własne życie i zachowały własną, odrębną tożsamość. To nie znaczy, że nie kochają cię lub nie interesują się tobą,  ale że chcą będą wspierać cię w twoich działaniach i planach. Miej swoich przyjaciół, własne cele, zajęcia i pasje.

Udane życie seksualne

To jedna z najważniejszych rzeczy, jakiej mężczyźni pragną w związku. Jeśli jesteście dobraną parą pod tym względem, pewnie łatwiej będzie mu przezwyciężać dla was trudności w innych sferach wspólnego życia.

Szacunek

Przeważnie żądają go kobiety, rzadko mówi się o tym, że mężczyźni również potrzebują czuć się szanowani. Tymczasem ten podstawowy czynnik zdrowego związku, powinien występować po obu jego stronach. Szanuj swojego partnera za to, co robi dla ciebie, waszej relacji i rodziny. Powinien czuć, że jego wysiłki są przez Ciebie zauważone.

Szczerość

Większość mężczyzn nie lubi manipulacji, gierek, „podchodów”. Szczerość, wyraźne komunikowanie swoich potrzeb i oczekiwań to podstawa udanej relacji. Bądź uczciwa i zaufaj człowiekowi, którego wybrałaś.

Komfort

Napięta, nerwowa atmosfera w domu nie sprzyja dobrej relacji między partnerami. W domu chcesz przede wszystkim być zrelaksowany, a przebywanie z bliską osobą ma łagodzić twój stres.


 

Na podstawie: happylifereport.com


Lifestyle

Dlaczego zdradzamy? Tak naprawdę istnieją tylko dwa powody

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
15 sierpnia 2017
Fot. iStock / RapidEye
 

Ludzie na różne sposoby próbują wytłumaczyć niewierność. Przyłapani na zdradzie podają mnóstwo powodów, dlaczego spojrzeli na kogoś innego. Że nuda w związku, że samotność, że… I choć można by te wszystkie „że” mnożyć, to zdaniem naukowców tak naprawdę istnieją tylko dwie sprawy, które wpływają na to, że młodzi decydują się na skok w bok.

Sprawą zajęli się naukowcy z Uniwersytetu w Tennessee, którzy opublikowali swoje wyniki w „Journal of Sex Research”. Zaprosili do eksperymentu 104 osoby, większość stanowiły kobiety (59 proc.). Średnia wieku wynosiła 22 lata. Każda z tych osób przyznała się, że zdradziła swojego partnera w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Fot. iStockKatarzynaBialasiewicz

Fot. iStockKatarzynaBialasiewicz

Jakie podali powody, co nimi kierowało?

73 procent badanych wskazało, że w ich związku brakowało współzależności od siebie. Czuli, że nie ma dobrej komunikacji i wypaliły się uczucia. Poza tym zarzucali partnerowi, że nie interesowały go ich potrzeby, przez co czuli się niekochani.

Dlatego drugi powód wydaje się dość zaskakujący, bo 20 procent badanych powiedziało, że oni właśnie wręcz przeciwnie – potrzebują więcej niezależności. Czuli, że partner ich ogranicza i nie daje im swobody do realizowania swoich marzeń i celów.

Autorzy badania tłumaczą wyniki tym, że dzisiaj wolniej dorastamy. Dużo później niż nasi rodzice opuszczamy rodzinne domy i jesteśmy w stanie sami się utrzymać. Chcemy od życia więcej i szybciej, ciągle szukamy nowych doznań. Dlatego, gdy w naszym związku dzieje się źle, wybieramy prostszą drogę. Zamiast pracy nad relacją, zdradzamy lub odchodzimy, bo nie chcemy być z kimś, kto nie zaspokaja naszych potrzeb.


 

Źródło: independent


Lifestyle

Cyniczne optymistki i ich problemy. Czy naprawdę warto reagować na wszystko śmiechem?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
15 sierpnia 2017
fot. iStock/JANIFEST

Jesteś uśmiechniętą i miłą osobą, która z reguły wszystkim życzy dobrze. Upiekłabyś nawet swoje popisowe ciasto dla wszystkich, którzy potrzebują natychmiastowej poprawy humoru. Jednak wystarczyłaby jedna chwila, żeby ta sielanka pełna różu, tęczy, motyli i jednorożców została doprawiona odrobiną pieprzu w postaci sarkastycznego komentarza. Nie każdy potrafi nadążyć za twoim poczuciem humoru, ba! niektórzy uważają cię za wariatkę, bo potrafisz śmiechem reagować na tak smutne wydarzenia jak śmierć bliskich czy wypadek najbliższej przyjaciółki. A co do ciasta… z miłą chęcią rzuciłabyś je komuś w twarz! Tak na ogarnięcie.

Twoi przyjaciele nigdy nie wiedzą, kiedy jesteś sarkastyczna

„Wiesz co? Pięknie dziś wyglądasz!”. Rzucasz na powitanie swojej najlepszej przyjaciółce. A ona jest w takim szoku, że nie do końca wie, jak ma zareagować. Dlaczego? Bo doskonale wie, że cynizm to twoje drugie imię. Bo przecież kochasz, kiedy wszystkich dopada świąteczna gorączka już w połowie października, więc może tak samo bardzo podoba ci się wygląd przyjaciółki?

Tak właściwie to czasem sama masz z tym problem

Bo w sumie… może te święta wcale takie złe nie są? Właściwie to sama mogłabyś udekorować swoje biurko milionem bałwanków prosto z Krainy Lodu, a zaraz potem przyprószyłabyś wszystko sztucznym śniegiem… Ale chwila… Czy przez przypadek nie jesteś Grinchem?

Wydarzenie sportowe? Twoja pewność siebie rośnie z minuty na minutę!

Jesteś kimś pomiędzy dzieckiem, które nie dostało swojego upragnionego hot-doga, a tym kibicem w pierwszym rzędzie, który zawsze zna się na wszystkim. Bo przecież też się znasz! Tak już zupełnie całkiem szczerze. Tylko za chwilę na pewno wypalisz z komentarzem, że Lewy to lepiej układa włosy niż podaje, a najlepiej to niech podaje wszystkim batoniki Ani! A wszystko to dlatego, że może się ziścić twój największy koszmar – ktoś zauważy, że zależy ci za bardzo.

Twoje mowy motywacyjne są… no cóż, dalekie od perfekcji

„Bierz ich!” „Nie daj się!” i wszystkie inne twoje klasyczne teksty, które mają motywować znajomych do zdobywania świata, tak na dobrą sprawę nie zrobią nic dobrego. Nie masz się jednak o co martwić! Przecież każdy z nas motywuje się codziennie rano do wyjścia z łóżka, a to już ogromny sukces! Potem będzie tylko lepiej.

Żeby wytworzyć idealny balans pomiędzy twoim cynizmem a optymizmem, zaczynasz mówić. Bardzo dużo mówić.

„Z zasady to jestem bardzo optymistycznie nastawiona do świata. Nie żeby to miało jakoś wpłynąć na nasze relacje. Chociaż to oczywiste, że chciałbyś mnie poznać bliżej, więc może pójdziemy na kawę? Ach, tak! Nienawidzę kawy. To może po prostu byśmy tak porozmawiali?” Znasz to? Kiedy jesteś zestresowana i chcesz uniknąć bycia potwornie cyniczną kreaturą, po prostu włącza ci się tryb ciągłego gadania. Zupełnie bezsensownego gadania.

fot. iStock/SanneBerg

fot. iStock/SanneBerg

Kiedy dochodzi do rozmów na tematy „wyższe”, wierzysz we wszystko i w nic

Dobrze wiesz, że horoskopy piszą redaktorki nie mające zupełnie nic wspólnego z magią, no może poza magią wynajdowania super tematów. Ale zaraz… przecież to prawda, że w piątek masz ważne spotkanie, a weekend spędzisz z ukochanym. Skąd one o tym wszystkim wiedzą?! Może jednak powinnaś ich posłuchać?!

Każda grupa znajomych, to zupełnie inne zachowanie

W pracy jesteś stuprocentową optymistką, która z chęcią zaraża tym swoim szalonym pozytywnym myśleniem wszystkich. No i może czasami dorzucić jakiś sarkastyczny komentarz…

Rozmawiając z siostrą hektolitry cynizmu wylewają się poza wszelkie dozwolone obszary. Chłopak ją zostawił? Co z tego, przecież i tak miała wyjechać w podróż dookoła świata. Teraz przynajmniej to zrobi, a przy okazji znajdzie męża dla ciebie! Obowiązkowo jednak rzucasz na koniec rozmowy, że ją kochasz. Bo to przecież prawda. Serio!

W samotności jesteś totalnym chaosem. Bo nie do końca wiesz, co tak naprawdę powinnaś czuć.

W czasie rozmów ze starszymi osobami, musisz się nieźle powstrzymywać 

Na dworze zimno, a ty jak zwykle postawiłaś na piękny wygląd. Szalik może być, ale musi pasować do twojego dzisiejszego ubioru. I kiedy już chcesz powiedzieć swojej cioci, że w tym szaliku jest ci po prostu za ciepło, ugryziesz się w język. Bo od razu dostałabyś wykład na temat temperatury panującej na zewnątrz, a przy okazji zostałabyś zasypana milionem pytań na temat swojego zdrowia. No i po co?

Nie masz pojęcia, jak określić prawdziwą siebie, bo chyba w ogóle kogoś takiego nie ma

Pamiętacie Shreka i jego opowieść o cebuli? Ogry są jak cebula, mają wiele warstw, tak samo jak cyniczne optymistki. Na wierzchu jest piękna, kolejna warstwa to odrobina czarnego charakteru, ale tuż pod nią kryje się masa dobra! Szkoda tylko, że gdy oderwiesz kolejną, pokaże się ładunek sarkazmu, którego nie wytrzyma nikt. Tutaj nie ma szarości, jest biel mieszająca się z czernią. Może właśnie dlatego tak trudno określić ci siebie.


źródło: Bustle.com


Zobacz także

Facet z odzysku jest atrakcyjniejszy? Sprawdź, jaki „przebieg związkowy” u mężczyzny kręci kobiety najbardziej

Partner karmiczny, czyli ten, który jest z tobą „na chwilę”

8 naturalnych energetyków, które zdrowo postawią cię na nogi