Lifestyle

„Rozpacz to cena, jaką płacimy za miłość”. 12 inspirujących cytatów z Elżbiety II

Redakcja
Redakcja
18 września 2022
cytaty z elżbiety II
Elżbieta II, fot. domena publiczna
 

Królowa Elżbieta II nie żyje. Monarchini na tronie spędziła 70 lat. Na jej oczach toczyła się historia – od II wojny światowej, przez zamachy na World Trade Centre po Brexit. Poznała m.in. 13 prezydentów USA, odbyła dziesiątki podróży zagranicznych. Co roku wygłaszała  orędzia świąteczne do narodu. Za każdym razem, kiedy występowała publicznie, starała się przekazać coś ważnego w nawiązaniu do bieżących wydarzeń. Cytaty z Elżbiety II krążą po świecie od lat i zostaną już na zawsze.

Oto najbardziej inspirujące cytaty z Elżbiety II

„Rozpacz to cena, jaką płacimy za miłość”

„Nie traktujmy siebie zbyt poważnie. Nikt z nas nie ma monopolu na mądrość”

„Warto pamiętać, że często to małe kroki, a nie gigantyczne skoki, przynoszą najtrwalszą zmianę”

„Być może czynimy za dużo zła, a za mało dobra. Problem z mrokiem polega na tym, że żywi się on sam sobą, a depresja powoduje więcej depresji”

„Kiedy życie wydaje się trudne, odwagą nie jest akceptacja porażki, a determinacja, by walczyć o lepszą przyszłość”

„Każdy dzień jest nowym początkiem. Wiem, że jedynym sposobem na przeżycie życia jest próba robienia tego, co właściwe, przyjmowanie długiej perspektywy, dawanie z siebie wszystkiego i pokładanie ufności w Bogu”

„W czasach zwątpienia i niepokoju ogromne znaczenie mają postawy, które ludzie okazują w swoim codziennym życiu, w swoich domach i w swojej pracy”

„Chociaż jesteśmy zdolni do wielkich aktów dobroci, historia uczy nas, że czasami potrzebujemy ratunku od nas samych – od naszej lekkomyślności lub chciwości”

„Każdy jest naszym bliźnim, bez względu na rasę, wyznanie czy kolor skóry”

„Żadna grupa wiekowa nie ma monopolu na mądrość. Myślę, że młodzi mogą czasami być mądrzejsi od nas. Ale im jestem starsza, tym bardziej uświadamiam sobie trudności, z jakimi muszą się zmierzyć młodzi ludzie, ucząc się żyć we współczesnym świecie”

„To kobiety tchnęły łagodność i troskę w surowy postęp ludzkości”

„Nawet jeśli twoje życie wydaje ci się strasznie monotonne, to to, co robisz, zawsze ma prawdziwą wartość i znaczenie dla twoich bliźnich”

Fot. CC Search / oneredsf1 / CC BY


Lifestyle

„Odpuśćcie szkołę, dajcie wsparcie, bo na każdym etapie można wszystko w życiu nadrobić”

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
19 września 2022
fot. Josue Michel/Unsplash
 

– Mam apel do rodziców: odpuśćcie, w życiu nie jest ważny sukces, bycie najlepszym, ale bycie dobrym i szczęśliwym człowiekiem. I wszystko, na każdym etapie życia można dogonić i nadrobić – mówi Jakub Tylman, pedagog, nauczyciel przedszkola i przedmiotów artystycznych, wykładowca akademicki, inicjator ogólnopolskiej kampanii społecznej „Szkoły bez zadań domowych”, wyróżniony nagrodą im. Janusza Korczaka.

Rodzice wracają do szkoły! Zadbaj o swój dobrostan i weź udział w akcji z nagrodami – „Rodzice wracają do szkoły”

Dlaczego uczniowie tak często obawiają się wracać do szkoły? Rodzice też się denerwują.

Z jednej strony to przecież naturalne, jesteśmy smutni, gdy kończy się coś dobrego. My, dorośli też żałujemy, że kończą się wakacje, zmiany nas stresują.

Ten naturalny niepokój potęguje to, co się wokół szkoły dzieje, o czym mówiło się w mediach: zabraknie nauczycieli, będą strajki, pojawi się nowy przedmiot i podręcznik, którego nikt nie chce. System szkolny też nie sprzyja poczuciu bezpieczeństwa, to pruski model. Nauczyciele, którzy od lat uczą w ten sam sposób, zadają takie same prace domowe. Panuje klimat: „Siadaj, ucz się, nie pytaj”. Nie tak powinna wyglądać polska szkoła, bo czasy się zmieniły. Żyjemy inaczej niż kiedyś, kiedyś nie było tylu możliwości rozwijania swoich pasji i zainteresowań.

Dobra szkoła to taka, która jest przygodą, chodzenie do niej jest przyjemnością.

Chyba wciąż mało jest takich miejsc?

Coraz więcej. Do kampanii „Szkoła bez zadań domowych”, której jestem twórcą, dołączyło setki szkół. Pamiętajmy, proszę, że w edukacji pracuje wielu cudownych nauczycieli i nauczycielek. I nie ma to znaczenia, czy szkoła jest prywatna czy państwowa. Szkoła ma do wykonania określone zadania, a ktoś jest wykonawcą tego zadania. I właściwie los jest w jego rękach. Zawsze mówię – nieważne co się dzieje na górze, jak się kłócą, ważne, co jest na dole i czy dziecko trafi na właściwego dorosłego. Ale nie możemy mówić, że nie ma dobrych nauczycieli, bo to jest krzywdzące. Są oczywiści wyjątki, ale wyjątki są w każdej branży. Nie powinno ich być w szkole, bo dzieci bardzo potrzebują wsparcia i samych pozytywnych bodźców. Miejmy nadzieję, że nauczyciele wrócili wypoczęci, gotowi do pracy, a to, co się dzieje w mediach to polityka.

Bardzo dużo rodziców denerwowało się zamianą Wiedzy o Społeczeństwie na Historię i Teraźniejszość. Największe kontrowersje wzbudził podręcznik prof. Roszkowskiego.

Dużo zależy od nauczyciela, nie wszyscy muszą korzystać z tego podręcznika albo mogą korzystać rozważnie. To zależy od szkoły. Przecież to nauczyciele rozpoczęli w sieci społeczną akcję „Oh(s)hit!”, to oni tłumaczyli też, że nie ma obowiązku korzystania z jednej, konkretnej książki. Do tej akcji dołączyło tysiące ich kolegów po fachu. Wierzę też, że nauczyciele w całej Polsce będą liczyć się ze zdaniem rodziców i jeśli rodzice nie będą chcieli, żeby ich dzieci korzystały z podręcznika prof. Roszkowskiego zrozumieją to. Teraz już trwają pierwsze zebrania z rodzicami, które rozwiewają te wątpliwości.

Młodzież często wraca ze szkoły zdołowana, bo słyszą: to będzie ciężki rok, będzie trudno. Przepytałam znajomych nastolatków i każde z nich to usłyszało w swojej szkole. Dlaczego nauczyciele roztaczają pesymistyczne wizje i jak sobie z tym radzić?

Rzeczywiście tak jest, niektórzy lubią pesymistyczne wizje, lubią straszyć. Ale czy to ma coś wspólnego z prawdą? Czy w zeszłym roku nie słyszeliśmy tego samego? Ten rok będzie trudny nie dla uczniów, ale właśnie dla nauczycieli, pod względem zmian, które nie dotykają dzieci. To są zmiany dotyczące pomocy psychologiczno – pedagogicznej, awansu nauczycieli, wynagrodzeń.

To jest rok, kiedy będziemy się stresować czy znów nie pójdziemy na nauczanie zdalne, kiedy uderzy kolejna fala, ale myślę, że jesteśmy na tyle silni i świadomi, że do tego nie dopuścimy, jeśli będzie dużo przypadków covid, samorządy będą podejmowały decyzje lokalnie, w wyjątkowych sytuacjach.

Natomiast rzeczywiście szkoła powinna się zmieniać, być bardziej optymistyczna, radosna i przede wszystkim nie opierać się na straszeniu. Stąd kampania „Szkoła bez zadań domowych”. Jeśli uczeń chodzi do szkoły bez strachu, uczy się lepiej i chętniej.

Dużo rodziców też przeżywa wrześniowego doła, bo czują się jakby sami zaczynali szkołę, zawożenie, przywożenie i właśnie to uczenie się z dzieckiem, siedzenie nad książkami…

Zadania domowe nie mają sensu. Nie uczą systematyczności ani obowiązkowości. Zakładając, że dziecko ma sześć lekcji, to wraca do domu z sześcioma pracami domowymi, bo każdy nauczyciel uważa, że jego przedmiot jest najważniejszy i z każdego trzeba coś zadać. A gdzie jest życie? Zajęcia dodatkowe, rodzina, przyjaciele? Wolny czas? Dziecko stresuje się, czy zdąży odpisać przed lekcją, bo odrobienie wszystkiego w domu graniczy z cudem. Jak nie zdąży, często dostaje jedynkę. U nas w szkole, zamiast tracić ileś minut z lekcji na sprawdzanie pracy domowej, uczniowie robią te zadania razem z nauczycielem. To się przekłada na dobre wyniki ze sprawdzianów. Dzieci mają wszystko wytłumaczone i nie muszą być zdane same na siebie.

Druga sprawa, my rodzice czasem oczekujemy więcej niż nasze dzieci potrafią, przelewamy na nich swoje ambicje zmuszając ich do nauki, zbytnio pilnując i naciskając. Szkoła jest instytucją powołaną do tego, żeby uczyć. Oczywiście, trzeba powtarzać wiadomości, żeby zostały zapamiętane, ważne jest by powtarzać materiał, ale każde dziecko ma też swoje sprawy, marzenia i musi mieć przestrzeń na realizację siebie, na swój czas wolny.

Rady dla rodziców?

Nastawić się pozytywnie, dawać dziecku wsparcie, nie karać za to, że czegoś nie zrobiło, że nie odrobiło zadania domowego, to nie jest najważniejsze. Jasne, pilnować, żeby dziecko do szkoły chodziło, ale też stać na straży jego dobrostanu. Wiem, że to brzmi bardzo idealistycznie, ale jeśli dziecko czuje, że rodzice dają mu wsparcie, a nie są kolejnym batem, który nad nimi stoi, to wtedy to się uda, będzie łatwiej, lżej.

My sami też musimy czuć się silni. Jeśli rodzic będzie zaopiekowany, stabilny, łatwiej będzie mu rozmawiać i zrozumieć swoje dziecko.
Jednocześnie pamiętajmy, że szkoła ma swoje dobre strony, to jest przecież powrót do znajomych i przyjaciół, do stałego rytmu, do ulubionych zajęć. To odbudowywanie codzienności, bo przez ostatnie lata było trudno, COVID-19 zabrał nam zwyczajność.

A wsparcie psychologiczne w szkołach?

Jedną z tych zmian jest, że w szkołach pojawią się psycholodzy, pedagodzy specjalni. Czy to się uda, pokaże życie, bo trzeba znaleźć odpowiednich specjalistów.

Zna Pan dużo przypadków, kiedy rodzicie odpuścili albo przenieśli dziecko do innej szkoły i dziecko rozkwitło?

Takich sytuacji jest bardzo wiele. W jednej szkole uczeń nie był w stanie się odnaleźć, miał stany depresyjne, był przygnębiony, miał też problemy z nauką. Rodzice ostatecznie zdecydowali się go przenieść, zresztą za namową specjalistów i okazało się, że właśnie ta zmiana była potrzebna. Chłopak odżył, nawiązał prawdziwe przyjaźnie, zaczął się więcej uczyć.

Ale rodzice często mówią: nie, on musi się uczyć siły, wytrwałości i cisną.

Tak i miałbym apel, odpuśćcie, w życiu nie jest ważny sukces, bycie najlepszym, ale bycie dobrym i szczęśliwym człowiekiem. Wszystko, na każdym etapie życia można dogonić i nadrobić.

Często rodzice mają inny pomysł na dzieci niż one same. A to one wkraczają w dorosłość, one decydują. Gdy za bardzo ingerujemy w ich prywatność, to się odbija na relacjach, dochodzi do frustracji.

Szczególnie, że jak byliśmy młodzi sami chcieliśmy o sobie decydować?

Oczywiście, ja miałem szczęście i taką przestrzeń. Nigdy nie miałem ze strony rodziców ciśnienia, że muszę być w czymś najlepszy. Jestem im za to wdzięczny.

Często we wrześniu szykujemy się na wojnę z nauczycielami. Znam mnóstwo takich historii, jedna matka już ma plik dokumentów przygotowany, inna wytoczyła nauczycielce proces.

Na pewno powinniśmy dbać, żeby naszym dzieciom nie działa się krzywda. Jeśli jest potrzebna interwencja, przede wszystkim należy iść i rozmawiać zanim jeszcze zaczniemy interweniować u dyrekcji, czy w kuratorium. Jeśli się nie uda porozumieć, dopiero wtedy warto działać. Myślę, że wrzesień jest trudny, bo każdy musi znów zająć swoje stanowisko, przyzwyczaić się do swojej roli, wdrożyć, ale potem to się wszystko uspokaja.

A grupy szkolne na komunikatorach, gdzie inni rodzice toczą długie dyskusje? Uczestniczyć w nich, czy się odsunąć?

Czytać tylko najważniejsze rzeczy. Nie zajmować się problemami innych, tam wielu rodziców wylewa swoje frustracje, nie warto się w to angażować, tracić czas.


Jakub Tylman autor książek edukacyjnych dla dzieci, twórca nowoczesnych projektów edukacyjnych i nieszablonowych rozwiązań w edukacji. Zwycięzca Plebiscytu Radiowej Czwórki NIEPRZECIĘTNI 2022, laureat nagrody Głosu Wielkopolskiego w plebiscycie „Nauczyciel na Medal” oraz zwycięzca plebiscytu „Osobowość roku 2019” w województwie wielkopolskim. Odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej za zasługi dla oświaty i wychowania (2022).


A żeby zachęcić Was jeszcze bardziej do śledzenia naszej akcji, przygotowaliśmy konkurs, w którym do wygrania będą znakomite nagrody!

Zadanie konkursowe.

W komentarzu pod postem na Facebooku, (odnośnik do niego poniżej – komentujemy pod postem Małgosi Ohme!), podziel się z nami swoimi doświadczeniami w temacie, który ma istotny wpływ na dobrostan rodzica – samodzielności swojego dziecka. Jak Wy wspieraliście swoje pociechy, by nauczyć je samodzielności? Zmotywować do działania, żeby czuły się sprawcze, ważne i odpowiedzialne. Piszcie do nas i wygrywajcie wspaniałe nagrody od Partnerów akcji! Nagrodzone zostaną najbardziej zaangażowane osoby, z najciekawszymi pomysłami.

Nagrody.

5 zaproszeń na 5 bezpłatnych lekcji angielskiego NOVAKID

Decydując się na naukę języka angielskiego dla dziecka, warto wybrać zajęcia w formie online, które pomogą mu uczyć się spokojnie w domu i dokładnie wtedy, kiedy ma na to energię i czas. Tego typu zajęcia oferuje platforma Novakid, która właśnie obchodzi 5-lecie swojej działalności. W tym czasie zrealizowała już ponad 7,5 miliona lekcji dla ponad 500 tys. uczniów w prawie 50 krajach.  Zajęcia, przeznaczone dla dzieci w wieku 4-12 lat, prowadzone są w formule indywidualnej przez certyfikowanych nauczycieli języka angielskiego, w tym również przez native speakerów.
W tym roku platforma wprowadziła do swojej oferty Świat Gier Novakid – pierwszy na rynku kompleksowy ekosystem narzędzi do nauki języka angielskiego w ramach świata gier edukacyjnych online. Poziom poszczególnych lekcji jest dopasowany do indywidualnych umiejętności i potrzeb dziecka – przed rozpoczęciem kursu odbywają się zajęcia próbne, podczas których nauczyciel dokonuje oceny i planuje dalszy program nauczania.

Więcej na Facebooku i Instagramie.

1 urządzenie wielofunkcyjne Epson EcoTank L3151

Prawdziwe cudo, kompaktowy design, z mnóstwem funkcjonalności i możliwości. Dołączony do urządzenia zapas tuszów pozwala na wydruk do 8 100 stron w trybie czarno-białym i 6 500 kolorowych (wystarcza na 3 lata standardowego drukowania). Dobry skaner pozwalający na szybką digitalizację i kopiowanie dokumentów, zdjęć i grafik, a zintegrowany pojemnik umieszczony z przodu pozwala na podgląd aktualnego stanu atramentu. To nie wszystkie atuty tego urządzenia. Dodatkowo urządzenie wyposażone jest w: aplikacje mobilne: Epson Smart Panel do zarządzania i druku zdalnego oraz Epson Creative Print – zestaw szablonów i narzędzi pozwalających w domu przygotowywać pięknie wyglądające dokumenty, ozdoby. Choć nie jest to drukarka fotograficzna radzi sobie świetnie także z amatorskim drukiem zdjęć.

Dajemy szóstkę za zwiększoną długowieczność, ekologiczność oraz oszczędności na rachunkach za prąd, a System EcoTank (zastąpiono wymienne kartridże zasobnikiem na samodzielnie dolewany) pozwala na bardzo niski koszt druku.

www.epson.pl

Więcej na FacebookuInstagramie

1 zaproszenie do najbardziej uśmiechniętej kliniki stomatologicznej – Medicover Stomatologia: voucher o wartości 1000 zł na usługi pedodontyczne: rtg, konsultacja specjalistyczna, higienizacja.

 

Medicover Stomatologia to innowator zmieniający i kształtujący rynek stomatologiczny w Polsce. Obecnie Medicover posiada 89 nowoczesnych centrów, które oferują kompleksowy zakres usług dentystycznych. Opiekę nad pacjentami zapewnia profesjonalny zespół specjalistów – stomatologów, higienistek, asystentów stomatologicznych i recepcjonistów.

Nasze podejście do stomatologii zamknęliśmy w koncepcie Rytuału Uśmiechu. Chcemy sprawić aby pacjenci włączyli wizyty w naszych centrach i dbanie o zęby w szereg swoich codziennych rytuałów, związanych ze zdrowym stylem życia.

Lista lokalizacji medicover stomatologia: Placówki

 

Więcej na FacebookuInstagramie

1 voucher na zakup biurka firmy FORTE

Biurko to dziś niezwykle ważny element wyposażenia domu i mieszkania. Warto zadbać, żeby był to mebel wygodny, funkcjonalny i jednocześnie pasujący do charakteru wnętrza. W ofercie FORTE znajdziesz biurka dedykowane do pracy zdalnej, biurka dla dzieci i młodzieży oraz biurka gamingowe. Dostępne są różne modele, w wielu rozmiarach i kolorach, dzięki czemu łatwo dopasujesz je do swoich potrzeb.

Więcej na FacebookuInstagramie

Upominek od Mars Polska

Szczoteczka soniczna dla rodzica oraz zapas bezcukrowych gum do żucia rekomendowanych przez Polskie Towarzystwo Stomatologiczne w profilaktyce zdrowych i czystych zębów.

Mars Polska od lat aktywnie angażuje się w działania mające na celu podnoszenie świadomości na temat prawidłowej higieny jamy ustnej. Poprzez markę Orbit® promuje profilaktykę zdrowia zębów jako współorganizator, realizowanego z sukcesem już od 10 lat, ogólnopolskiego programu edukacyjnego „Dziel się Uśmiechem”. Dzięki współpracy z ekspertami marka wypracowała i aktywnie popularyzuje 4 kroki dla zdrowych i czystych zębów, które w prosty sposób tłumaczą, jak minimalizować ryzyko wystąpienia próchnicy. Jednym z nich jest właśnie żucie bezcukrowej gumy po jedzeniu i piciu, kiedy nie mamy możliwości umycia zębów.

Więcej na stronie programu: https://www.mojorbit.pl/program-dziel-sie-usmiechem

Regulamin akcji – TUTAJ.


Lifestyle

Nikt nie powinien tak do ciebie mówić. Słyszysz takie słowa? Odwróć się na pięcie i odejdź

Redakcja
Redakcja
18 września 2022
słowa
fot. Edwin Adrade/Unsplash

Jakie słowa powinny być zakazane? Dużo się mówi o właściwej komunikacji. W księgarniach znajdziemy multum opasłych dzieł, w których roi się od dobrych rad na temat tego, jak ze sobą rozmawiać. Niestety, nieustannie przekraczamy czyjeś granice i ktoś przekracza nasze. Dlaczego? Cóż, trudne pytanie. Najważniejsze jest jednak to, by wiedzieć jak nie powinni odzywać się do nas ludzie. Nieważne, że to partner, szefowa, współpracownik, rodzic. Nie. Z szefem, oczywiście, będziemy postępować łagodniej, ale…. Im bardziej pozwalamy na przekraczanie swoich granic, tym gorzej się z tym czujemy. 

Każdy z nas popełnia błędy w komunikacji. Właściwie, gdy się temu bliżej przyjrzeć wszyscy to robimy. Agresja jest zła („jesteś nienormalna”) agresja bierna jest też zła („o nic mi nie chodzi”), złe jest milczenie i mówienie za dużo też jest złe. Uff, łatwo się w tym pogubić…  Gdy usłyszysz poniższe słowa, nie czuj się winna. To nie twoja sprawa, że ktoś tak uważa. Ty nie masz z tym nic wspólnego. Cudze oceny – cudza sprawa.

Słowa, których nikt z nas nie powinien usłyszeć:

„Ja cię nie rozumiem”

Co wyraża to zdanie? Jestem od ciebie mądrzejsza/-y, więc skoro ja cię nie rozumiem, to kto cię zrozumie.

Jaką to budzi reakcję? Skoro mnie nie rozumiesz, nie jesteś fajna (pierwsza reakcja).  Skoro mnie nie rozumiesz, ja nie jestem fajna (druga reakcja). Jednym słowem: zapomnij o kompromisie.

W wersji ostrej: Trudno (proszę, powiedz to osobie przed którą zawsze się tłumaczyłaś, zobaczysz jak się zachowa:) O zła ja.

W wersji łagodnej:  Nie chodzi o to czy rozumiesz czy nie. Nic dziwnego, że nie rozumiesz – to inny człowiek, nie siedzisz w jego duszy. Chciałabym ci powiedzieć o co mi chodzi.

„Bzdury gadasz!”

Koniec rozmowy. Czytaj: jesteś debilem. Nie znasz się, nie ogarniasz.

Jaką takie słowa budzą reakcję? To może znajdę kogoś, kto mnie zrozumie.

W wersji ostrej: Aha. Skoro tak uważasz to pogadajmy kiedy indziej

W wersji łagodnej: To, że z kimś się nie zgadzasz, nie znaczy, że on mówi bzdury. W których konkretnie miejscach mówię bzdury.

„Nie masz racji”

Powtarzane jak zdarta płyta. Mimo że podajesz konkretne fakty, daty, mówisz o swoich odczuciach. Uff, odetchnij. Są po prostu ludzie, którzy zawsze wiedzą lepiej. Po co ci to?

W wersji ostrej: Taką podjęłam decyzję (zamknięcie konfliktu, ale bez rozwiązania)

W wersji łagodnej: Ty myślisz tak, ja inaczej. Tak czasem jest.

„Bo ty zawsze tak robisz”

Odwoływanie się do wydarzeń z przeszłości. Są ludzie, dla których twoja przeszłość zawsze będzie argumentem przeciw tobie. Świetnie, niech będzie. Ale przecież ty sama nie musisz być niewolnikiem tego, co było.

W wersji ostrej: Skoro wolisz myśleć, że zawsze tak robię. Cóż, proszę bardzo

W wersji łagodnej: Rozumiem, że przeszkadzało ci to, co robiłam  w przeszłości, ale proszę, rozmawiajmy o tym co tu i teraz. Co konkretnie ci przeszkadza?

„Bo ja tak chcę!”

Uff. Cóż zrobić. Jeśli nie masz do czynienia z dwulatkiem, którego możesz przytulić, po prostu nie zwracaj na to uwagi.

W wersji ostrej: Rozumiem, ale ja nie.

W wersji łagodnej: Czułabym się lepiej, gdybyś na spokojnie wytłumaczył/-a mi, dlaczego właśnie tak chcesz.

„Jesteś taka sama jak twoja matka”

Ojciec, ciotka, siostra, potwór. W tym komunikacie chodzi tylko o to, by upokorzyć i zbić z tropu. Nawet jeśli takie słowa mówi ktoś ci bliski ( partner?), mówi to z poczucia bezradności.

W wersji ostrej: Cóż, twoje prawo tak sądzić

W wersji łagodnej: Podaj mi konkretne rzeczy, które nie podobają ci się w moim zachowaniu.

„Jesteś głupia, nieuczciwa… etc.” ( generalnie mnóstwo przymiotników)

Zanim dostaniesz szału, popłaczesz się, zdenerwujesz, pomyśl, że tylko ludzie o niskim poczuciu własnej wartości myślą, że ktoś wie lepiej kim są. Ty wiesz jaka jesteś. To naprawdę wystarczy.

W wersji ostrej: Wychodzę i przestaję tego słuchać (do szefowej jednak odpada:) )

W wersji łagodnej: Widzę, że jesteś bardzo zdenerwowany/-a. Spróbuj na spokojnie powiedzieć, o co ci chodzi.

Gdy komunikujesz się w wersji łagodnej, możesz od razu mówić o sobie: „Anioł”.

„Powinnaś zrobić to i tamto”

Najcudowniej znaleźć się blisko istoty wszechwiedzącej. Odetchnij dwa razy.

W wersji ostrej: To ty tak uważasz.

W wersji łagodnej: Dlaczego uważasz, że wiesz lepiej, co dla mnie dobre? (na 100 proc. znokautujesz wszechwiedzącego)


Zobacz także

Prawdziwa miłość istnieje

Kiedy śmiejesz się przez łzy... Co się kryje za twoimi emocjami

Kiedy śmiejesz się przez łzy… Sprawdź, co się kryje za twoimi emocjami

List otwarty do Kasi Nosowskiej! Prosimy, nie załam się. Jesteśmy z tobą!!!