Lifestyle

Co można zrobić z odpadów? Sprawdź, a już więcej nie zapytasz „po co segregować śmieci”

Redakcja
Redakcja
15 listopada 2021
fot. Group4 Studio/iStock
 

W dobie kryzysu klimatycznego odpowiednia segregacja jest jednym z podstawowych i wydawałoby się najprostszych działań, aby dbać o środowisko naturalne. Jeżeli nie do końca radzimy sobie ze śmieciami, to czy potrafimy zadbać o naszą planetę w innych aspektach? Świadomość ekologiczna – poczucie odpowiedzialności za środowisko naturalne i zasoby Ziemi to ogromnie ważny element edukacji każdego z nas. Żyjemy szybko, intensywnie i zazwyczaj nie martwimy się o to, co będzie za kilka bądź kilkanaście lat. Czas to zmienić.

Wprowadzenie zdrowych i proekologicznych nawyków do swojego życia nie jest łatwe –  początkowo pochłania więcej czasu i często może powodować stres. Są jednak proste metody na to, by żyć w zgodzie z naturą. Dzięki nim poprawimy nie tylko stan planety, ale również nasze samopoczucie.

Przyjęło się mówić, że wyrobienie w sobie nowego nawyku trwa mniej niż miesiąc. Warto spróbować! Matka Ziemia na pewno nam za to serdecznie podziękuje.

  1. Segregowanie śmieci – najbardziej podstawowe, poniżej dokładna ściągawka, jak to robić
  2. Rozważne zakupy – niemarnowanie jedzenia, ograniczenie kupowania ubrań
  3. Zamiana chemii na ekologiczne produkty – kosmetyki, produkty do sprzątania
  4. Kupowanie od sprawdzonych, certyfikowanych dostawców, producentów
  5. Ograniczanie plastiku – noszenie własnych toreb i ekologicznych woreczków na zakupy, pakowanie dzieciom śniadania np. w woskowijki, zwracanie uwagi na to, z czego zrobione są opakowania produktów, które kupujemy

Recykling – dlaczego jest tak istotny?

Jednym z największych, globalnych problemów mórz i oceanów są ogromne ilości plastikowych śmieci. Co roku blisko 10 milionów ton plastiku dostaje się do wód. Z powodu plastikowych odpadów rocznie ginie ponad milion morskich ptaków i sto tysięcy morskich ssaków, a mikroplastik staje się wszechobecny także w naszym pożywieniu. Dla dobra środowiska i nas samych musimy ograniczyć zużycie tworzyw sztucznych, których nie można poddać recyklingowi na rzecz surowców przyjaznych środowisku, np. biodegradowalnego plastiku.

Myślisz, że kupowanie produktów w papierowych opakowaniach to najlepsze, na co możesz się zdecydować? Nie zawsze. Warto uzmysłowić sobie skalę. Świetnym i dobrze unaoczniającym ją przykładem jest komunikat, jaki wydał właśnie producent Bodymax. To jedna z pierwszych marek farmaceutycznych, która w trosce o środowisko wprowadza opakowania zrównoważone. Co to znaczy? Dzięki tej zmianie uda się oszczędzić aż 240 drzew rocznie. Nowe opakowania marki są w 48% wytworzone z plastiku z recyklingu.

Co możemy uzyskać z recyklingowych śmieci?

  • Co powstaje z papierowych śmieci? Wiele sprzętów codziennego użytku, w tym bandaże, opakowania do jajek, doniczki, abażury, filtry do kawy, izolacja samochodowa, a nawet, co pewnie dla wielu będzie zaskoczeniem – banknoty
  • Co powstaje z plastikowych śmieci? Z tych opadów produkuje się butelki, opakowania i torby. Z plastiku powstają też ubrania, meble, zabawki, ramy okienne, słupki drogowe czy płyty termoizolacyjne
  • Co powstaje z recyklingowego szkła? Głównie butelki i inne opakowania, ale także kafelki i izolacje ścienne
  • Co powstaje z recyklingowego metalu? Dokładnie to samo, co wyrzuciliśmy. To tzw. gospodarka obiegowa

Zasady optymalnej segregacji odpadów

fot. Sasha_Suzi/iStock

Najlepszym sposobem segregowania odpadów jest umieszczenie ich w oddzielnych pojemnikach:

Papier to m.in.:

  • opakowania z papieru lub tektury;
  • gazety i czasopisma;
  • katalogi, prospekty, foldery;
  • papier szkolny i biurowy;
  • książki i zeszyty;
  • torebki papierowe;
  • papier pakowy.

Nie powinno się wrzucać do papieru następujących odpadów:

  • papieru powlekanego folią i kalek;
  • kartonów po mleku i napojach;
  • pieluch jednorazowych i podpasek;
  • pampersów i podkładek;
  • worków po nawozach, cemencie i innych materiałach budowlanych;
  • tapet;
  • innych odpadów komunalnych (w tym niebezpiecznych).

Tworzywa sztuczne i metale to m.in.:

  • butelki po napojach;
  • opakowania po chemii gospodarczej, kosmetykach (np. szamponach, proszkach, płynach do mycia naczyń itp.);
  • opakowania po produktach spożywczych;
  • plastikowe zakrętki;
  • plastikowe torebki, worki, reklamówki i inne folie;
  • plastikowe koszyczki po owocach i innych produktach;
  • puszki po napojach, sokach;
  • puszki z blachy stalowej po żywności (konserwy);
  • złom żelazny i metale kolorowe;
  • metalowe kapsle od butelek, zakrętki do słoików i innych pojemników;
  • folia aluminiowa;
  • kartoniki po mleku i napojach – wielomateriałowe odpady opakowaniowe.

Nie powinno się wrzucać do pojemników na tworzywa sztuczne i metale następujących odpadów:

  • strzykawek, wenflonów i innych artykułów medycznych;
  • odpadów budowlanych i rozbiórkowych;
  • nieopróżnionych opakowań po lekach i farbach, lakierach i olejach;
  • zużytych baterii i akumulatorów;
  • zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego;
  • innych odpadów komunalnych(w tym niebezpiecznych).

Zaleca się zgnieść tworzywa sztuczne przed wrzuceniem do worka.

Szkło opakowaniowe to m.in.:

  • butelki i słoiki szklane po napojach i żywności;
  • butelki po napojach alkoholowych;
  • szklane opakowania po kosmetykach.

Nie powinno się wrzucać do szkła następujących odpadów:

  • szkła stołowego – żaroodpornego;
  • ceramiki, doniczek;
  • zniczy z zawartością wosku;
  • żarówek i świetlówek;
  • szkła kryształowego;
  • reflektorów;
  • nieopróżnionych opakowań po lekach, olejach, rozpuszczalnikach;
  • termometrów i strzykawek;
  • monitorów i lamp telewizyjnych;
  • szyb okiennych i zbrojonych;
  • szyb samochodowych;
  • luster i witraży;
  • fajansu i porcelany
  • innych odpadów komunalnych(w tym niebezpiecznych).

Zaleca się wrzucać opakowania opróżnione z produktu, bez zakrętek, starać się nie tłuc szkła.

Odpady „zielone” – roślinne to m.in.:

  • gałęzie drzew i krzewów;
  • liście, kwiaty i skoszona trawa;
  • trociny i kora drzew;
  • owoce, warzywa itp.

Nie powinno się wrzucać do odpadów „zielonych” – roślinnych następujących odpadów:

  • kości zwierząt;
  • mięsa i padliny zwierząt;,
  • oleju jadalnego;
  • drewna impregnowanego;
  • płyt wiórowych i MDF;
  • leków;
  • odchodów zwierząt;
  • popiołu z węgla kamiennego;
  • innych odpadów komunalnych(w tym niebezpiecznych).

Pozostałe odpady trafią do pojemnika na odpady zmieszane.


Lifestyle

Oświadczyny po zaledwie kilku dniach znajomości? Krzysztof z „Rolnika” zaskoczył całą Polskę

Redakcja
Redakcja
15 listopada 2021
fot. Rolnik Szuka Żony TVP/Facebook/materiały na prawach cytatu
 

„Rolnik szuka żony” to jeden z najpopularniejszych programów w ramówce TVP. Przed telewizorami co tydzień zasiada ok. 3,5 mln widzów! Czy kogoś to jeszcze dziwi? Po dziesiątkach artykułów, krytykujących show za uprzedmiotawianie kobiet, do szukających żony panów dołączyły szukające męża/partnera panie. I wzbudzają naprawdę spore emocje. Ale nie o tym! Tym razem o tym, co wydarzyło się w ostatnim odcinku, w którym to rolnicy i rolniczy musieli dokonać ostatecznego wyboru.

Na forach formatu w mediach społecznościowych dywagacje, dyskusje i awantury trwają już od co najmniej dwóch tygodni. Każdy miał swojego faworyta, czy faworytkę i w komentarzach pod zdjęciami na Facebooku czy Instagramie próbował „doradzić” uczestnikom programu jak najlepszy wybór.

I o ile wybory zawsze są subiektywne i trudno z nimi dyskutować, o tyle ogromne – w większości pozytywne emocje wzbudziło to, co wydarzyło się u 55-letniego Krzysztofa. 55-latek z Mazur w swojej wizytówce mówił, że jest po rozwodzie, ma trójkę dzieci i czuje, że jeszcze tak wiele mógłby zaoferować drugiej osobie. Postanowił wziąć sprawy w swoje ręce – zawalczyć, bo samotność dokucza mu coraz bardziej. Latem zachwyca się pięknem mazurskiej przyrody, pływa łódką, łowi ryby, zimą korzysta z sauny i morsuje w jeziorze, aby wzmocnić odporność. Idealna partnerka, to taka, która każdego dnia będzie dla niego wsparciem, kobieta uczciwa, prawdomówna, o dobrym sercu. Podkreśla, że ważna jest dla niego wiara, a podstawą związku, całkowita akceptacja drugiej osoby. Jest wrażliwy na punkcie kobiecych kształtów, nie chciałby, aby partnerka była bardzo szczupła, a nałogi to coś, co może go skutecznie go odepchnąć. Czeka na optymistkę, z którą będzie mógł łapać chwile i korzystać z życia.

Rolnik, o którego względy starały się panie Swietłana, Kasia i Bogusia, dość szybko poczuł miętę (a wręcz zapałał gorącym uczuciem) do tej ostatniej. Dość szybko zaczął mówić, że to ta jedyna, że dawno się tak nie czuł, że to miłość.

A w ostatnim odcinku poszedł jeszcze dalej i w romantycznej scenerii pomostu nad jeziorem oświadczył się swojej wybrance!

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że państwo znają się naprawdę krótko. Niewiele było więc trzeba, żeby na forach rozgorzała dyskusja.

Lepiej żyć krótko a szczęśliwie. W pewnym wieku chyba nie ma co czekać choć to szybko może. E tam, pierścionek może nosić, najwyżej odda go. Pięknie się wypowiadał o Bogusi. Ciekawe ilu z mężów tak umiałoby powiedzieć o swojej żonie.

A dlaczego nie?😊 Ludzie czasami po wielu latach miesiącach poznawania się biorą ślub a za niedługo rozwód a są i tacy co potrafią po paru dniach się na to zdecydować i są szczęśliwi .Miałam okazję poznać taka parę . Nie ma na to reguły albo jest ta miłość zauroczenie i przede wszystkim chęć obu stron albo tego nie ma lub się zagubi gdy się przeciągnie ..hmm tak czy inaczej pięknie to wyszło widać że są szczęśliwi i oby tak dalej. Życzę dużo powodzenia 😊♥️ – pisze pani Izabela

Trzeba brać życie garściami! 💪 – dodaje pan Julek

 

No i super! Jeśli są siebie pewni i to faktycznie przetrwa to znaczy, że to była dobra decyzja 👍 Nie nam oceniać, ale jeśli zdecydowali się na taki „poważny” krok to powodzenia 🍀 – to pani Paulina.

Nie brakuje też głosów sceptycznych. Komentujący zwracają uwagę, że głód miłości i bliskości nie może tłumaczyć aż takiego pośpiechu.

Nie należy ufać mężczyźnie który po 3 dniach znajomości mówi że na pewno kocha.

Co wy na to? Jakie macie doświadczenia?


Lifestyle

„Nasz świat się zatrzymał, a zegar stanął w miejscu”. Agnieszka Hyży, właśnie urodziła

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
13 listopada 2021
Fot. Domena publiczna/creativcommons/CC BY-SA 4.0

Choć minęło już sporo czasu od kiedy jesteśmy RAZEM, wciąż trudno nam w to uwierzyć. RODZINA. Dziś doświadczamy i odczuwamy ją bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nareszcie ….”, napisała na Instagramie Agnieszka Hyży. Dziennikarka bardzo długo starała się o tę ciążę. W końcu możne się podzielić swoim szczęściem.

W sierpniu tego roku, gwiazda podzieliła się ze swoimi fanami na Instagramie informacją o tym, że spodziewa się dziecka. Szczerze przyznała, że długo walczyła o ciążę i w tym czasie potrzebowała spokoju. To nie jedyny powód. Dziennikarka wyznała, że kilkukrotnie poroniła i dlatego teraz chciała cieszyć się ciążą jedynie w gronie najbliższych. Agnieszka i jej mąż do tej pory wychowywali razem trójkę dzieci: ośmioletnią Martę z poprzedniego małżeństwa Agnieszki i bliźniaków – Wiktora i Aleksandra – dziewięcioletnich synów Grzegorza Hyżego z małżeństwa a z piosenkarką Mają Hyży.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Agnieszka Hyży (@agnieszka_hyzy)

 

Niedawno Agnieszka w „Mieście Kobiet” w „TVN Style” opowiadała o swojej walce o powiększenie rodziny:

Była to walka, było to marzenie, które w naszych głowach zakiełkowało wiele, wiele lat temu. Kiedy poznaliśmy się z Grzegorzem pomyśleliśmy, że chcielibyśmy mieć wspólne dziecko. (…) Wydawało mi się, że to będzie proste do spełnienia, a okazało się bardzo trudne. Jak to jest możliwe, że dziewczyna, która jest zdrowa, w sile wieku, nic jej nie dolega, wszystko teoretycznie ma, może mieć jakieś problemy zdrowotne?”.

Agnieszka wyznała, że udało im się, kiedy porzucili już nadzieję. Dziennikarka bardzo szczerze opowiedziała również o swoich najtrudniejszych doświadczeniach życiowych. Kilkakrotnie poroniła.

„Za pierwszym razem to jest chybanajwiększa trauma i największy szok. Nie ukrywam tego, że to nie jest jednorazowa historia, doświadczenie tego stanu spotkało mnie niestety kilkakrotnie. Za pierwszym razem jest jedna wielka niewiadoma, jest mało informacji na ten temat, zarówno pod kątem medycznym jak i opieki psychologicznej. Moment ten wspominam traumatycznie”.

Żona Grzegorza Hyżego zdradziła również, jakie pytania w tej sytuacji najbardziej ją raniły lub irytowały.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Agnieszka Hyży (@agnieszka_hyzy)

 

„Pamiętam problem z rodziną, która obchodziła się wtedy ze mną, z nami, jak z jajkiem. Pytania: „Jak się czujesz?” – bardzo mnie irytowały. A pytania: „Jak sobie z tym poradziliście?” – kompletnie mnie wybijały i wyprowadzały z równowagi. Myślę, że na to nie ma złotego środka i nie ma recepty (…), a potem za każdym kolejnym razem (…) nauczyliśmy się nie informować naszych bliskich. To była nasza zasada. Moja mama dowiedziała się o ciąży, kiedy byłam w piątym, czy szósty miesiącu, kiedy już było coś widać, kiedy miałam pewność, że wszystko jest w porządku. A potem było wielkie zdziwienie, jak mogłam nie powiedzieć… Mogłam nie powiedzieć, wystarczyło mi, że sama musiałam nosić tę informację, więc nie do końca chciałam, żeby inni też wiedzieli i znów byli skrępowani tymi doświadczeniami”.

Gwiazda po raz drugi została szczęśliwą mamą. Jeszcze nie zdradziła ani imienia dziecka, ani jego płci. Serdecznie gratulujemy Rodzicom !

 


Zobacz także

Co mówi o mężczyźnie jego zarost

Malkontentom powiedz: stop! Narzekanie jest dla słabych

Malkontentom powiedz: stop! Narzekanie jest dla słabych

5 sposobów, na jakie drukarka pozwoli stać ci się lepszym rodzicem