Lifestyle

Dziękujemy za ten magiczny czas, za cudowne spotkania, za wiedzę, emocje, które towarzyszyły nam podczas konferencji „Oh!Mamo – jestem kobietą”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 maja 2017
Fot. Twoja Sesja
 

Poukładać myśli i emocje po tak pełnym wrażeń spotkaniu jest niezwykle trudno. Bo jak w słowach zamknąć to wszystko, co się wydarzyło – przecież nie sposób. Myślę od wczoraj robiąc notatki w głowie – nie zapomnij o tym i o tamtym, a jeszcze pamiętasz to?

A tak naprawdę można by było powiedzieć jedynie: DZIĘKUJEMY!

Po pierwsze dziękujemy za to, że wam się chciało – wam uczestniczkom naszej konferencji „Oh!Mamo – jestem kobietą”. Wiemy, że przyjechałyście z różnych stron Polski (i nie tylko!), więc tym bardziej z ogromnym wzruszeniem myślimy ciepło o tych wszystkich z was, które wytrwały z nami od rana do wieczora, o tych, które przyszły na wybrane wykłady. To była ogromna radość spotkać się z wami, niezwykła inspiracja porozmawiać. Przypomina mi się, jak jedna z was rozmawiając przez telefon mówiła: „Jeny, wiesz, to świetny dzień, świetna konferencja, uczymy się, jak ćwiczyć mięśnie Kegla, mam autograf Rafała Ohme, a jeszcze tyle przed nami. Szkoda, że ciebie nie ma”. Nie wiem, z kim rozmawiała, ale usłyszeć takie słowa właściwie przypadkiem – to czego chcieć więcej.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Po drugie – ale kolejność tu się równoważy – dziękujemy naszym prelegentom. To Państwo stworzyli tak niepowtarzalną konferencję. Konferencję, z której każda z nas mogła wynieść coś dla siebie – i wiedzę i samoświadomość i emocje, które staną się, kto wie, może okazją do wzięcia życia w swoje ręce, do zadecydowania o własnym szczęściu. Magda Jarzębowska mówiła o drażliwym odwiecznie dla nas temacie, czyli dietach.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Krzysztof Gojdź w uroczym dla siebie stylu zdradzał nam sekrety medycyny estetycznej.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

O tym, jak żądza, namiętność i miłość wpłynęły na naszą ewolucję w niezwykły sposób opowiadał Andrzej Komorowski. Cudownie posłuchać kogoś z tak dużą wiedzą i taką umiejętnością przykuwania uwagi.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Aneta Todorczuk-Perchuć z Małgosią Ohme porozmawiały o macierzyństwie, o jego blaskach, ale i cieniach. O byciu kobietą także w roli mamy.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Nie sposób nie wspomnieć o wykładzie profesora Rafała Ohme, który tłumaczył, dlaczego mężczyźni są o 100 tysięcy lat w rozwoju za nami – kobietami i jaka emocja jest najważniejsza w życiu każdego człowieka (my już wiemy). Energetyczny wykład, pełen merytorycznej wiedzy podanej w ludzki sposób – rewelacja. Zresztą kolejka, która ustawiła się po książkę Rafała „Emo sapiens. Harmonia rozumu i emocji”, a później po autograf do samego autora, mówiła sama za siebie.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Po profesorze na scenę weszła Joanna Keszka. Ja osobiście nieustannie się dziwię, jak ktoś może nie znać tego wulkanu energii, kogoś, kto o seksie mówi z taką radości i pasją! Joanna oczywiście na swój oryginalny sposób skupiła uwagę wszystkich uczestniczek. Oj myślę, że jej wykładowi dużo możemy zawdzięczać.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Patrycja Załug zdradziła nam sekrety kobiecej pewności siebie, podkreślała, że wszystko, czego chcemy, jak chciałybyśmy żyć, jest w naszych rękach.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Cudowna doktor Ewa Woydyłło opowiadała o trudnej relacji matki i córki. To taka sfera naszego życia, która bardzo nas dotyka, którą nieustannie staramy się zrozumieć i ulepszyć W trakcie tego wykładu moją uwagę skupiły mama i dorosła córka, które trzymając się za ręce słuchały ze wzruszeniem słów Ewy Woydyłło.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

To był jeden z cudów doświadczanych tego dnia. A skoro mówiłyśmy o kobietach, także o kobietach jako matkach, nie mogło z nami zabraknąć Agaty Komorowskiej, która – tym, którzy jej nie znali – opowiedziała o swojej drodze do nieperfekcyjnego macierzyństwa. Agata dla wielu z nas może być niezwykłą inspiracją.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

A kiedy słońce się trochę schowało, gdy każdy puścił już czas nie zerkając nerwowo na zegarek, z głośników popłynęło: „Lubię wracać, tam gdzie byłem już…”, bo Zbigniew Wodecki rozpoczął wykład Małgosi Ohme. Trudno było się nie wzruszyć zdając sobie sprawę, jak mało czasu nam zostało, a jak wiele chcielibyśmy jeszcze zrobić. I jak wiele od nas samych zależy, bo nawet jeśli urodziłyśmy się bez skrzydeł, to możemy je odzyskać…

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Nim się pożegnałyśmy rozmowom nie było końca i zdjęciom, i dzieleniu się wrażeniami. Ale jest jeszcze bardzo ważny element tej układanki, bez której nigdy nie byłoby tak pięknie, jak faktycznie było.

I tu wielkie DZIĘKUJEMY kierujemy do naszych partnerów i sponsorów. Bo dzięki firmie Frisco, Redberry, Bakalland, Ziaja, nowootwartych salonów fryzjerskich w Warszawie Berendowicz&Kublin, Strefie 3, Damulce Braffiting przygotowałyśmy dla wszystkich uczestniczek konferencji wspaniałe torby z prezentami w których znalazły się: kupony o wartości 30 złotych na zakupy w Frisco.pl, kupony o wartości 20 złotych na pyszne mrożone jogurty, krem na dzień z nowej serii – antyoksydacja, jagody acai Ziai, batony zbożowe bez cukru BA!, zaproszenia do Strefy 3 – nowoczesnego centrum fitness i kupony rabatowe na zakup bielizny do salonu z ekskluzywną bielizną oraz profesjonalnym brafittingiem.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

O bardzo atrakcyjne zestawy nagród do specjalnej, konferencyjnej loterii zadbali: Mincer Pharma, producent wyjątkowych i bardzo skutecznych kosmetyków do twarzy z kwasem hialuronowym, Wydawnictwo W.A.B wydawca m.in. niezwykłej książki o niełatwych relacjach rodzinnych „O, matko!”, wydawnictwo Pascal przekazał książki z bestsellerowej serii Nataszy Sochy „Matki czyli córki”, Best Film, dystrybutor nowej komedii „Mamy 2 Mamy”, którą za chwilę będziemy mogły oglądać w kinach, a którą polecamy szczególnie, ufundował zestaw kosmetyków Dove, wraz zaproszeniami na pokaz przedpremierowy i filmami na dvd, marka Janpol – książki na dobranoc oraz L’biotica producent wyjątkowych kosmetyków do włosów marki BIOVAX.

Każda z nas mogła skorzystać z porad braffiterek przy pięknym stoisku Damulki Braffiting, porozmawiać z wykładowcami, kupić ich książki. Wysłuchałyśmy także niezwykłej historii właściciela firmy dystrybuującej płyn na stawy Hyaluditin, Pana Grzegorza Kuczery, którego misją jest pomaganie ludziom, a o tym, że jego produkt jest skuteczny przekonuje się każdego dnia lecząc najbliższych. Nie sposób było przejść obojętnie obok Piotra i LiQberry, który częstował jednorodnymi, pysznymi i zdrowymi pastami owocowymi z zawartością rozerwanej pestki. To prawdziwa bomba z witaminą C, a opowiadał o swoich pastach tak przekonująco, że co chwilę, wokół stoiska gromadziła się kolejka.

Zresztą podobnie było przy stoisku marki Muke – gdzie jej przedstawiciele kusili świeżo wyciskanymi sokami z warzyw i owoców. To prawdziwe szczęście mieć w domu taką wolnoobrotową wyciskarkę, zwłaszcza kiedy dba się o zdrowie dzieci i rodziny. Ogromne podziękowania należą się firmie Frisco, ponieważ do samego końca konferencji nie zabrakło świeżej, pachnącej kawy i słodkich przekąsek. Ciekawe jesteśmy, ilu panów skorzystało z zakupów przez internet, kiedy taki tłum kobiet był na naszej konferencji.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

O obiadowych pysznościach restauracji „Wyspa” już krążą legendy. Kto nie jadł ich kotlecików i kaszy albo nie spróbował muffinek – niech żałuje!

Jest jeszcze nie rzucający się zbytnio w oczy i przyjęty jako pewniak, a jednak jeden z najważniejszych elementów tej naszej konferencyjnej składanki – Studio99, czyli miejsce, gdzie się spotkałyśmy. Nas urzekło od razu, cieszymy się, że was też, bo słów zachwytu nad miejscem nie było końca. I słusznie. Kameralnie, bezpiecznie dzięki fantastycznej menadżerce tego miejsca Klarze, która wszystko miała pod kontrolą i przytulnie, czy można wymarzyć sobie lepsze miejsce na babskie spotkanie, gdzie można posiedzieć w pięknych wnętrzach, wyjść na dwór i usiąść wśród zieleni? A jeśli już o wnętrzach mowa – dziękujemy Black Red White – za niezastąpioną pomoc w dopracowaniu szczegółów wystroju tego wyjątkowego miejsca.

I jeszcze nie możemy nie wspomnieć, co wcale nie znaczy, że na końcu i najmniej znaczące – wręcz przeciwnie! Kasia i Tatiana z Twojej Sesji – niezwykle nam miło już po raz kolejny podziękować wam za to, że z nami byłyście na naszej imprezie! Dziękujemy za oko, za uważność, za wrażliwość i piękne makijaże! Przecież, gdybyście wy tego spotkania nie utrwaliły na zdjęciach, to jak mówić o tym wszystkim tylko słowem.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

A teraz ufff – my bierzemy głęboki oddech, trochę ze smutkiem, trochę z sentymentem chowamy do szuflady wszystko to, nad czym pracowałyśmy przez ostatnie tygodnie. Czekają na nas wakacje, urlopy, praca na portalu, którą dzięki wam kochamy. Ale jedno wam obiecujemy – wrócimy! Zaprosimy was na kolejne spotkanie z nami, bo nic nie daje takiej mocy, takiej energii, nic tak nie ładuje codziennych akumulatorów, jak spotkanie tak cudownych i inspirujących ludzi.

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja

Fot. Twoja Sesja


Lifestyle

9 zachowań, które sprawiają, że zniechęcasz do siebie ludzi

Redakcja
Redakcja
31 maja 2017
Fot. iStock / Fotovika
 

To, czy przyciągamy, czy wręcz odpychamy od siebie ludzi, wynika z wielu rzeczy. Z niektórymi osobami wprost uwielbiamy przebywać i rozmawiać, a na sam widok innych od razu przybieramy niedostępną pozę. W sytuacjach, w których nie mamy ochoty na kontakt z kimś, robimy wiele, by zniechęcić do kolejnej próby. 

I to nie jest wielka zbrodnia, w końcu mamy prawo przebywać z tymi, których towarzystwo jest dla nas miłe. Ale są również osoby, które nieświadomie przyczyniają się do tego, że wokół nich nie ma chętnych do utrzymywania kontaktu. Warto się wtedy przyjrzeć, gdzie tkwi problem.

9 zachowań, które sprawiają, że zniechęcasz do siebie ludzi

1. Nie masz wyczucia

Teoretycznie nie ma nic złego w tym, że mówisz to, o czym myślisz. Jednak błędne przekonanie, że szczerość liczy się przede wszystkim, sprawia, że być może przekraczasz granicę dobrego smaku, delikatności. A wtedy z niewinnej otwartości czy niekiedy ciekawości, padają z twojej strony pytania i stwierdzenia, które mogą być źle odebrane. Np. wypytywanie o ciężką chorobę, czy sytuację finansową może zostać zrozumiane nie jako autentyczna troska, tylko niezdrowa ciekawość. We wszystkim trzeba znać umiar.

2. Liczy się tylko twoje ego

Lubisz mówić o sobie i skupiać uwagę na sobie. W rozmowie i działaniu liczysz się przede wszystkim ty, co nie przysparza ci wielu miłośników. Koncentrując się na sobie nie zauważasz innych tak, jak na to zasługują i czego oczekują. Nikt nie lubi przebywać z egoistami, bo tak naprawdę egoiści nie potrzebują towarzystwa innych dla czegoś więcej, jak własnej przyjemności.

3. Jesteś krytykantką

Cokolwiek się nie dzieje, ty jesteś wiecznie niezadowolona. Nawet najpiękniejszy dzień nie jest dla ciebie wystarczająco piękny. Nie dziw się wiec, że ludzie unikają takiego towarzystwa. Nastawienie na negowanie wszystkiego po kolei i wiecznego marudzenia to skuteczny odstraszacz potencjalnych znajomych. Niestety, postawa na „nie”, udziela się innym ludziom, nic dziwnego, że ci wolą przebywać z uśmiechniętymi optymistami, którzy są dla życia na „tak”.

Fot. iStock / SIphotography

Fot. iStock / SIphotography

4. Oceniasz innych

Jednym rzutem oka czy chwilą rozmowy, wypracowujesz sobie z marszu opinię o rozmówcy. Nie zagłębiasz się, nie dajesz sobie szansy na poznanie drugiego człowieka, często wyrażasz swoje zdanie w towarzystwie o innych, co może zostać odebrane jako zwykłe obgadywanie i plotkowanie. Nie oceniaj, bo to może krzywdzić.

5. Dominujesz

Umiejętność bycia liderem sprawdza się doskonale np. w miejscu pracy. Ale nastawienie na przywództwo nie zawsze się sprawdza w codziennych relacjach międzyludzkich. Nikt nie lubi być ustawiany, kontrolowany czy nawet pomiatany. Twoja potrzeba rozstawiania po kątach, na pewno nie spotyka się z aprobatą otoczenia. Nawet gdy działasz w dobrej wierze, próby decydowania za kogoś nie wywołają entuzjazmu.

6. Jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie 

Nie każdy ma świetnie rozwinięte poczucie humoru i zaśmiewa się z „suchara”, ale zazwyczaj mamy dystans do różnych żartów i dowcipów. W sytuacji, gdy masz problem ze zdrowym podejściem do samej siebie i węszysz wszędzie ukryte złośliwości, mało co jest w stanie cię rozruszać. Szukając ukrytego kontekstu, podszytych uszczypliwości, pokazujesz swoją słabość, niepewność, odkrywasz własne lęki i obawy. Przebywanie z mimozą i uważanie na każdy gest i słowo, bywa męczące dla innych.

Fot. iStock / DeanDrobot

Fot. iStock / DeanDrobot

7. Nie szanujesz czasu innych

Jeśli masz w zwyczaju być wszędzie sporo spóźniona, może to powodować niechęć innych do twojego towarzystwa. Trudno cieszyć się z konieczności kontaktu ze spóźnialskim, który nie przejmuje się czasem innych. A notoryczne spóźnianie się, to zwykły brak szacunku do czasu innych ludzi. Nic dziwnego, że zamiast marnować go na czekanie na ciebie, spotykają się z innymi.

8. Żyjesz światem wirtualnym

Świat online jest pasjonujący i daje ogromne możliwości kreowania swojego życia w pewnym sensie na nowo. Zbyt częste przeglądanie portali społecznościowych, sięganie po telefon może powodować zaniedbanie realnego życia, a nawet uzależnienie od życia w sieci. Oddalając się w świat wirtualny, zaniedbujesz prawdziwe relacje, które wymagają większego nakładu czasu i zaangażowania, od zazwyczaj powierzchownych relacji w sieci.

9. Mówisz wyłącznie o pracy

Dobrze jest mieć fajną, satysfakcjonującą pracę. Miło jest móc się nią pochwalić, ale gdy tematem przewodnim każdej zaczynanej rozmowy jest praca czy kolejny projekt, staje się to po prostu nudne. W pracoholizmie nie ma nic pociągającego, a w dodatku, gdy żyjesz wyłącznie życiem zawodowym a zaniedbujesz bliskich, tak naprawdę nie masz się czym chwalić.

źródło: psycholog-pisze.pl


Lifestyle

4 rzeczy, których mężczyzna nigdy nie powinien mówić kobiecie, jeśli chce z nią stworzyć szczęśliwy związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
31 maja 2017
Fot. Flickr / EMILIE RHAUPP / CC BY

Zawsze szukamy winnego rozpadu lub kryzysu w związku. Zastanawiamy się, czyja wina jest większa, kto popełnił więcej błędów.John Gottman, psycholog i terapeuta, założyciel „Laboratorium Miłości”, gdzie zajmuje się badaniami nad związkami, uważa, że to mężczyźni mają wielką moc zarówno budowania jak i niszczenia związków. Jego teorię potwierdziły badania, według których to, jak mężczyźni zachowują się w związku, co robią, ma znaczący wpływ na jakość danej relacji.

Nie dajcie sobie wmówić, drogie panie, że to tylko wy jesteście winne kryzysom, kłótniom, że to wasze fochy i nadwrażliwość – określana przez facetów często jako upierdliwość, są powodem kłótni i nieporozumień.

Aby stworzyć szczęśliwą relację z kobietą wymaga to zrozumienia przez mężczyzn kilku prostych zasad, to naprawdę niewiele. Jedną z nich jest niemówienie do swojej partnerki tych 4 rzeczy:

„O co ci znowu chodzi”

Jak często to słyszymy? I jak jest nam przykro, gdy te słowa padają ze strony mężczyzny, który rzekomo nas kocha i wspiera? W tym jednym pytaniu zawiera się zniecierpliwienie i gniew dotyczącego tego, co chciałybyśmy powiedzieć, a co dla nas jest ważne. To jedno pytanie gasi jakąkolwiek chęć prowadzenia rozmowy, zamyka drogę do wyrażenia swoich uczuć. Jest w pewien sposób przemocowe, bo w tym komunikacie oprócz złości i braku cierpliwości zawiera się jeszcze: „znowu masz z czymś problem”, „jak zawsze nie wiesz, o co ci naprawdę chodzi”, „znowu będziesz się czepiać bez powodu”. To ignorancja naszych potrzeb i nieuszanowanie emocji.

A wystarczyłoby zamienić to pytanie na: „Co masz na myśli, kochanie?” – jak brzmi to inaczej i zachęca do dialogu?

„Miałaś piękne ciało. Tęsknię za nim”

Klasyczny przykład, jak komplement zmienia się w zniewagę. Niby chciał dobrze, a wyszło jak zawsze. Faceci nie pamiętają, że urodziłaś im dzieci, że hormony w twoim organizmie odpowiedzialne są za to, jak wyglądasz. Pamiętajcie jedno – oni często bezkrytycznie patrzą na siebie. Ja sama na siłowni spotykam zdecydowanie więcej kobiet niż mężczyzn, o czym to świadczy? Otóż o tym, że w większości przypadków (a to i tak nie we wszystkich) dopóki faceci są w stanie sami zasznurować sobie buty, kiedy brzuch im nie przeszkadza, to uważają, że wyglądają świetnie. Najłatwiej jest nas, kobiety, oceniać, zwłaszcza gdy codziennie nasz facet patrzy na setki reklam, z których krzyczy do niego idealna kobieca sylwetka. Tyle, że on nie zdaje sobie sprawy, ile wyrzeczeń kosztuje każdą z tych modelek utrzymanie takiej figury, a ile jest w reklamach photoshop’u.

Poza tym faceci kompletnie nie myślą o tym, że gdyby nauczyli się nas komplementować, mieliby zdecydowanie lepszy seks – tego dowodzą badania. Dlaczego nie mówią o tym, co w nas kochają, tylko co im w naszym wyglądzie przeszkadza?

Czy nie lepiej byłoby usłyszeć: „Świetnie wyglądasz w tej sukience. Kocham cię w tym kolorze”. Prawda?

„Dobrze, niech będzie tak, jak ty chcesz. Zresztą jak zawsze”

A ty, kiedy słyszysz te słowa, dostajesz białej gorączki. Bo co to znaczy, że ma być jak ty chcesz, ty chcesz z nim porozmawiać, usłyszeć, co on sądzi, jakie on ma potrzeby. Tymczasem partner zamyka temat jednym krótkim cięciem, ponadto sugeruje ci, że każda próba rozmowy kierowana jest twoją chęcią zwycięstwa, przeforsowania twojego zdania. A to przecież nieprawda. Ty chcesz rozmawiać, a on tej rozmowy unika, ignoruje cię, nie chce dzielić się swoimi spostrzeżeniami, nie chce nawiązać dialogu, a jeszcze winą za takie podejście obarcza ciebie.

A wystarczyłoby zapytać: „Co czujesz, czego potrzebujesz” i w ten sposób poprowadzić rozmowę tak, by nikogo ona nie krzywdziła.

„Dlaczego ty zawsze musisz czegoś chcieć”

Po pierwsze – to zdanie nas obraża, bo zmienia nasze potrzeby w obraźliwe cechy osobowości, jesteśmy nazywane egoistkami, tymi, którym trudno dogodzić. A przecież każdy z w związku nas ma prawo do swoich potrzeb, do ich wyrażania, a prawdziwa i szczera relacja oparta na miłości sprawia, że druga osoba wychodzi naprzeciw tym potrzebom, chce je zaspokoić, bo zależy jej na naszym szczęściu. Więc, kiedy my mówimy, że potrzebujemy więcej czułości, zrozumienia, że brak nam wsparcia, to nie dlatego, żeby się czepiać – my komunikujemy braki w związku, jeśli facet tego nie zrozumie to… pewnie w końcu zostanie sam, a już na pewno przy swoim boku będzie miał sfrustrowaną kobietę. Jak często my wychodzimy naprzeciw potrzebom naszego partnera? Dlaczego on nie może zrobić tego samego dla nas?

Facetom wiele rzeczy trzeba powiedzieć wprost, jak to ostatnio usłyszałam – najlepiej rzeczownikami, z małą liczbą przymiotników i krótkimi zdaniami. Może jest szansa, że wtedy zrozumieją, jakich błędów w związku nie powinni popełniać.


źródło: gottman.com

 


Zobacz także

Przyjaźń damsko-męska? Jest co najmniej 5 zalet takiej relacji

Przyjaźń damsko-męska? Jest co najmniej 5 zalet takiej relacji

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób 2 – Polub swoje odbicie

Aplikacja MIGAM ułatwi niesłyszącym korzystanie z usług Samsunga