Lifestyle Macierzyństwo

Dziewczynka połknęła małą baterię, nie udało się jej uratować. Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 lipca 2017
Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię
Fot. Screeny z filmów YT / Choice Autralia / The Children's Hospital of Philadelphia
 

Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię? Bateria w przewodzie pokarmowym może zabić na kilka sposobów. Nawet ta najmniejsza od zegarka. Nigdy nie lekceważcie takiej sytuacji. Czasami dramat rozgrywa się w kilkanaście minut, godzinę innym razem dwa dni. Gdy dziecko połknie baterie, należy natychmiast zgłosić się do szpitala – i jak pokazują ostatnie wydarzenia, domagać się natychmiastowej pomocy i interwencji.

Jeśli wydaje się wam, że malutka zegarkowa bateria nie może być niebezpieczna, raz na zawsze wyrzućcie to z głowy. NIGDY, PRZENIGDY, nie wolno czekać, aż dziecko ją wydali! Tak zmarła niedawno w Polsce pięciolatka.

Dramat rozegrał się całkiem niedawno. Dziecko połknęło niewielką baterię od zegarka. Rodzice od razu zgłosili się do szpitala pediatrycznego. Na swoje nieszczęście trwał weekend. Nie wiadomo, dlaczego sytuacja potoczyło się tak dramatycznie, dlaczego nie zadecydowano o natychmiastowej interwencji. Bateria to nie moneta, którą dziecko może wydalić.

Jak donosi GW, czekano aż dziecko wydali mały przedmiot. Niestety w poniedziałek, wydalenia baterii się nie doczekano, a dziewczynka w dramatycznym stanie – z przepalonym przełykiem i aortą – trafiła na stół operacyjny specjalistycznego szpitala. Lekarze usiłowali uratować jej życie, podjęli się skomplikowanej operacji kardiochirurgicznej z zastosowaniem tzw. „sztucznego serca”, czyli pozaustrojowego utlenownia krwi ECMO. Niestety było już za późno.

A wszystko przez brak wyobraźni i małą kilkumilimetrową, cholerną baterię – wybaczcie, ale tego nie da się inaczej opisać. Gdyby od razu podjęto się zabiegu usunięcia baterii, najpewniej maluch właśnie budowałby zamek z piasku…

Połknięta bateria może zabić na kilka sposobów

Po pierwsze, z wnętrza baterii wydobywają się toksyczne substancje chemiczne. Po drugie,  nawet niewielka bateria wytwarza prąd, o niskim napięciu – a jednak wystarczającym, by przepalić ściany przewodu pokarmowego czy ważnych naczyń krwionośnych.

W internecie dostępnych jest wiele artykułów i filmów edukacyjnych na ten temat, największe kampanie ratujące życie powstały dotychczas w Wielkiej Brytanii i Australii, gdzie tygodniowo do szpitali trafia około 20. dzieci, które połknęły baterie. Niektórych z nich nie uda się już uratować.

Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię

Fot. iStock / pixinoo

Najbardziej lekceważone są malutkie, okrągłe baterie – te, które bardzo często są niezabezpieczone i dostępne: w pilotach, zegarkach, drobnych, niegroźnych urządzeniach domowych, jak spieniacz do mleka czy podświetlany długopis. Takie przedmioty nie są zabezpieczone przed dziećmi, jak zabawki (te z bateriami powinny zawsze posiadać zamknięcie zabezpieczone śrubą).

Apelujemy!

Każdy, absolutnie każdy powinien zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo niebezpieczne jest połknięcie baterii! Na co dzień nikt z nas się nad tym nie zastanawia. Wygląda niegroźnie, nie takie rzeczy dzieci wtykają sobie w nosy, uszy i zjadają, prawda? Z tej zwykłej, ludzkiej niewiedzy kiełkują największe tragedie.

Obejrzyjcie filmy. Podajcie dalej. Tyle każdy z nas może zrobić.

Jakie objawy mogą wystąpić po połknięciu baterii przez dziecko

Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię?  Objawy w takich przypadkach dzielimy na dwie grupy:

Objawy, które występują w bardzo krótkim czasie od zdarzenia:

  • kaszel,
  • ból gardła,
  • trudności w połykaniu i przełykaniu śliny.

Objawy, które występuje po dłuższym czasie od połknięcia baterii:

  • trudności w oddychaniu,
  • ból w klatce piersiowej,
  • ból brzucha,
  • krwawienie z przewodu pokarmowego,
  • wymioty,
  • wstrząs.

Co dzieje się z dzieckiem, które połknęło baterię? Zobaczcie ten wstrząsający film

To nie są filmy, które ktoś dramatycznie podkręcił, żeby dobrze się oglądały. To produkcje organizacji i szpitali, które walczą o życie dzieci. Mam nadzieję, że otworzą wielu z nas oczy, bo naprawdę mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się z baterią, gdy znajdzie się w ludzkim ciele. Taki „drobiazg” zabija, pamiętajmy o tym.

Źródło: wyborcza.pl,  The Childrens Hospital of Philadelphia


Lifestyle Macierzyństwo

Jak jeść lody bez wyrzutów sumienia?

Redakcja
Redakcja
29 lipca 2017
Jak jeść lody bez wyrzutów sumienia?
Fot. iStock / jacoblund
 

Podczas letnich miesięcy, kiedy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, z chęcią sięgamy po zimne przekąski. Nie ma w tym nic dziwnego – lody schładzają organizm i poprawiają nastrój. Dowiedz się, jak je jeść, żeby nie przytyć!

Lody są wspomnieniem lata, przywodzą na myśl wakacje i słoneczne dni. Kojarzą się nam również z dzieciństwem, czasami, kiedy lody były drobną przyjemnością, nagrodą za piątkę z matematyki czy dobre sprawowanie.

Jak jeść lody bez wyrzutów sumienia?

Fot. iStock

Aby humor był lepszy

Zimna, słodka przekąska skutecznie może poprawić nastrój. Już jedna gałka lodów może sprawić, że poczujemy się szczęśliwsi. Po jej zjedzeniu wzrasta w organizmie poziom serotoniny, popularnie określanej jako hormon szczęścia. Podniesienie poziomu tej substancji w organizmie pomaga w utrzymaniu dobrego samopoczucia i ma działanie antydepresyjne. Niski poziom serotoniny może z kolei powodować uczucie zdenerwowania i rozdrażnienie.

Dwa razy mniej kalorii niż baton

Spożywając lody, przyjmujemy węglowodany będące źródłem aktywności zarówno dla najmłodszych, jak i dla pracujących osób dorosłych. Energia, powstająca w wyniku spalania glukozy, pomaga utrzymać ciało w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, a także obniża poziom stresu.

Jak jeść lody bez wyrzutów sumienia?

Fot. iStock / stock_colors

Lody śmietankowe mają ponad dwa razy mniej kalorii niż babka biszkoptowa czy baton czekoladowy. Ba! Dietetycy informują, że po sorbety i lody możemy sięgać nawet wtedy, kiedy jesteśmy na diecie. Są one szybko trawione i nie zalegają długo w organizmie.  Dla porównania jedną porcję zimnego przysmaku jesteśmy w stanie spalić, kosząc trawę przez ok 20 minut czy jeżdżąc na rowerze przez kwadrans.

Lody dla dbających o linię

Czy fakt, że lody mają kalorie, jest wystarczającym powodem, by zrezygnować z przyjemności zajadania się nimi? Nie. Nawet, jeśli zależy nam na smukłej sylwetce i odchudzamy się, sięganie od czasu do czasu po małą porcję nie może zaszkodzić. – Sorbety posiadają najmniejszą wartość energetyczną wśród lodowych przekąsek. W ponad 50% składają się z wody, dlatego mają orzeźwiający i delikatny posmak – mówi Piotr Gąsiorowski, Dyrektor ds. Marketingu PPL Koral, właściciela marki Bracia Koral – Lody Jak Dawniej.

– Sorbety nie zawierają także śmietany, mleka ani jajek, dzięki czemu posiadają zerowy poziom tłuszczu. Warto zajadać je w przeznaczonych specjalnie na lody pucharkach, słodki wafelek to dodatkowa porcja kalorii – dodaje.


Źródło: infowire


Lifestyle Macierzyństwo

Siostry od kuchni polecają: Kremowy sernik z jagodami

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
29 lipca 2017
Fot. Siostry od kuchni

Czas przygotowania: 40 min, czas pieczenia: do 70 min

Kremowy sernik z jagodami

Składniki:

  • 1 kg twarogu mielonego (jedyny słuszny mielony twaróg do sernika to Piątnica, twarogi innych marek są zbyt rozwodnione)
  • 1 opakowanie sera mascarpone (250g)
  • 1 litr świeżych jagód (1 litr to około 700g jagód)
  • 1 opakowanie ciasteczek kakaowych(ok. 120g, ja użyłam Krakusków)
  • 1/3 kostki masła
  • 1 cytryna
  • 1 szklanka cukru
  • 3 duże umyte jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 tabliczka (100g) białej czekolady
  • 2-3 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

Przygotowanie:

  1. Masło roztapiamy w rondelku.
  2. Ciastka rozdrabniamy blenderem lub ręcznie (ciastka można wrzucić do woreczka strunowego i kilkukrotnie „przejechać” po nim wałkiem do ciasta 😉 )
  3. Rozdrobione ciastka łączymy z roztopionym masłem.
  4. Na okrągłą blachę o średnicy 26-28cm wykładamy papier do pieczenia. Do tak przygotowanej blachy przekładamy masę z ciastek i rozprowadzamy równomiernie na całej powierzchni. Blaszkę wkładamy do zamrażarki.
  5. Piekarnik ustawiamy na temperaturę 180 st.C. (gora-dół).
  6. Na dół piekarnika wkładamy dowolną blachę wypełnioną do połowy wrzątkiem. Zamysł tego kroku jest taki, że w tracie pieczenia woda będzie parowała w kierunku sernika umieszczonego wyżej, dzięki czemu sernik będzie jeszcze bardziej kremowy.
  7. Cytrynę sparzamy we wrzątku i ścieramy skórkę na tarce.
  8. Żółtka ucieramy z cukrem przez 4-5 minut, aż większość cukru rozpuści się.  Następnie dodajemy białka, twaróg, mascarpone, utartą skórkę z cytryny, 1 łyżkę soku z cytryny i mąkę. Całość miksujemy na mniejszych obrotach do połączenia się składników (nie dłużej, żeby zapobiec napowietrzeniu się masy).
  9. Tak przygotowaną masę serową wykładamy na masę ciasteczkową, a następnie wykładamy równomiernie połowę jagód, które delikatnie wciskamy w powierzchnię w masy serowej.
  10. Blachę wkładamy do piekarnika na środkowy poziom i w temperaturze 180 st. C pieczemy przez pierwsze 15-20 min. Po upływie tego czasu zmniejszamy temperaturę na 140 st.C i pieczemy przez kolejne 30-50 minut (Czas pieczenia jest uzależniony indywidualnie od piekarnika. Po upływie 30 minut należy sprawdzić, czy sernik zbytnio nie rumieni się. Jeśli tak, to jeszcze bardziej obniżamy temperaturę i wydłużamy czas pieczenia. Docelowo sernik jak jest jeszcze ciepły powinien mieć w miarę sprężystą (nie lejącą) strukturę).
  11. Sernik studzimy w uchylonym piekarniku przez pierwszą godzinę.
  12. Na wystudzony sernik wykładamy drugą połowę jagód i całość polewamy białą czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej z odrobiną mleka (mleko służy jedynie rozrzedzeniu czekolady).
  13. Docelowo sernik chłodzimy w lodówce przez 6-12 godzin. Najlepiej smakuje następnego dnia
Kremowy sernik z jagodami

Fot. Siostry od kuchni

Kremowy sernik z jagodami

Fot. Siostry od kuchni

Zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku!

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu pr


Zobacz także

woda

Ile wody należy pić codziennie, w zależności od wagi?

„Chcę mieć dziecko”. Ona przejmuje kontrolę, a on gubi odpowiedzialność. Pragnienie, które buduje lub niszczy

Choroby dziąseł i rak trzustki mają ze sobą coś wspólnego! Nie ignoruj zagrożenia