Lifestyle

Carrie i Mr Big – wielka miłość czy toksyczny związek?

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
9 grudnia 2021
 

Serialowi Carrie i John James „Big” poznali się jeszcze w pierwszym sezonie serialu. W pierwszej części filmu o tym samym tytule para, po licznych perypetiach, wzięła ślub. W drugiej części filmu producenci scementowali ich związek. Nie ma wątpliwości, że chemia między nimi nie znikła. W końcu to zawsze było ich największą siłą, prawda?

Zastanawiałyście się kiedyś jaki typ związku prezentuje para bohaterów? Zadzwoniłam dziś do paru przyjaciółek, fanek serialu. I można powiedzieć, że to, co mówią bardzo pasuje do skrajnych opinii, które można poczytać na internetowych forach, Od „Ale oni są cudowni” po „te bujdy mieszają dziewczynom w głowie”. Skupmy się, więc może na tym, co w tym filmowym związku jest toksyczne i dlaczego raczej należy unikać takich relacji.

Bojący się zaangażować facet

Czy może być coś gorszego niż facet, który nie jest pewny, że jesteśmy tą jedyną? (Szczególnie, gdy my jesteśmy pewne?). A taki właśnie był Big. Romantyczny, szarmancki, cudowny, ale gdy ona spytała go tuż przed wyjazdem na romantyczny weekend, czy jest „the one”, on uciekł wzrokiem i zaczął coś bąkać! Dopiero w połowie drugiego sezonu para dała sobie drugą szansę, a Big zaczął przedstawiać Carrie jako swoją dziewczynę. Czy to koniec kłopotów? Oczywiście, że nie, bo gdy ona umówiła go na spotkanie ze swoimi przyjaciółkami biedny Mr Big… uciekł.

Facet, który po rozstaniu z tobą szybko żeni się z inną

Albo inna sytuacja. Nagle dowiadujesz się, że on planuje wyjechać na rok do Paryża. Dlaczego ci nie mówił? Dlaczego cię w tym planie nie uwzględnił?
Rozstajecie się, a kilka miesięcy później spotykasz go przypadkiem z inną, młodszą kobietą. Co więcej dowiadujesz się, że on planuje się z nią ożenić. Tak szybko? Tak nagle? „Przecież nie chciałeś się żenić, boisz się zobowiązań” mówiła do Biga Carrie. Siedzieli wtedy w restauracji, bo ona postanowiła, że spróbuje być jego przyjaciółką. A on bez ceregieli odpowiedział coś w stylu: „wszystko się zmienia”.

Ty w roli cierpliwej, wybaczającej nawet jak się złościsz

Dziennikarka, samodzielna, niezależna. W wielkim mieście. A przy mężczyźnie zachowująca się czasem, jak bezradne dziecko. Czy to jednak nie toksyczny związek? Co najmniej kilkanaście razy chciałoby się walnąć serialową Carrie w głowę. I wrzasnąć: „Otrząśnij się, dziewczyno!”. Choćby wspomnijmy o tym nieszczęsnym Paryżu. Carrie się wściekła, że Big jej nie powiedział o wyjeździe, a następnego dnia wraca do niego, słodka i rozkoszna, z paczką z MacDonalda i radośnie szczebiocze, że ona rzuci wszystko i poleci z nim do Europy. Big niekoniecznie jest zadowolony i mówi jej wprost: „Ale poleć dla siebie, nie dla mnie”. Dla siebie? Przecież wiadomo, że chciała to zrobić dla niego. Zresztą Carrie nieustannie analizuje zachowania Biga, każdego faceta porównuje do niego i tak naprawdę zawsze mu wybacza. Prawdziwa miłość, powiecie. No być może. Ale żeby aż tak?

Facet uciekający sprzed ołtarza

Już nie chodzi nawet o tych czekających ludzi, suknie, przygotowania, ale o zawiedzione oczekiwania. Gdy Big w dniu ślubu ma wątpliwości, ona wierzy, że to będzie najszczęśliwszy jej dzień. Co byście powiedziały przyjaciółce, gdyby jej ukochany zwiał w dniu ślubu? Albo kręci nosem? Żeby dała sobie na zawsze spokój! I niby przyjaciółki też jej to mówiły. Tyle że potem i tak do siebie wrócili….

Mężczyzna, który dopada cie tylko, jak jesteś szczęśliwa i… wszystko psuje….

John James „Big” najbardziej kochał Carrie, gdy jej nie miał. Gdy już układała sobie życie z nowym facetem, on pojawiał się, jak bumerang z wyznaniami uczuć, z tęsknotą i wszystkimi tymi wielkimi „ach”. Normalnie powiedziałybyśmy: no narcyz!

Wieczna drama– emocje na wysokim C

Jest tu chyba wszystko, czym toksyczny związek się charakteryzuje: odrzucenia, zdrady, rozstania, powroty. Seks, porywy uczuć, oddalenia. Bliskość, która niemal zawsze kończy się krokiem w tyłu. Do dziś mam przed oczami scenę, gdy Carrie opiekuje się ukochanym w chorobie, troszczy się o niego, a gdy on w końcu się budzi już w lepszej formie, głos mu się zmienia, staje się zimny i znów niedostępny.

Tak, tak wiem, bywały wielkie i cudowne emocje godne pozazdroszczenia. Big potrafił „w romantyzm”. Mieli cudowną chemię, cudowny seks. Scenarzyści nie mogli nam dać stabilnej, spokojnej pary, bo zanudzilibyśmy się na śmierć.
Ale i tak sądzę, że to jednak niebezpieczna, współczesna bajka o bad boyu w przebraniu szarmanckiego maklera i zakochanym w nim dziewczęciu, która nawet, jak buduje nowe związki i tak ma z tylu głowy tego jedynego. Który w końcu przecież uwalnia ją z rąk rosyjskiego „ukochanego” i w Paryżu (ładna klamra) wyznaje jej miłość. Tak, po sześciu sezonach mówi jej wreszcie, że to ona jest „The one”.

Trochę ciary:)

 



Lifestyle

Tak, mają siwe włosy. Tak, wiedzą, że to widać. Dziewczyny z „Seksu w wielkim mieście” powracają!

Redakcja
Redakcja
9 grudnia 2021

Doczekałyśmy się! Już dziś premiera kontynuacji serialu „Seks w wielkim mieście”. Na platformę HBO trafiły pierwsze dwa odcinki „And just like that”. Od miesięcy produkcja dawkowała informacje na ten temat, tłumacząc – słusznie zresztą – że po co psuć niespodziankę. To tak jakbyśmy już w listopadzie wiedziały, co znajdziemy pod choinką. Obejrzymy pierwsze dwa odcinki i na pewno damy Wam znać, jak się ogląda i czy warto! Śledźcie naszą stronę i Facebooka – tekst pojawi się jeszcze dziś!

Informację o tym, że legendarny serial HBO, który przez lata zdobył osiem Złotych Globów i siedem statuetek Emmy, doczeka się kontynuacji w postaci siódmego sezonu, potwierdzono w styczniu. Nowa odsłona serii zatytułowana „And Just Like That…” zaprezentuje dalsze losy bohaterek serialu, ukazując „perypetie i zmagania kobiet po pięćdziesiątce”.

Zobaczcie trailer!

Sarah Jessica Parker umiejętnie podsyca zainteresowanie fanów, publikując zdjęcia z planu – a to z koleżankami, a to ekwipunku, który jej bohaterka będzie miała w jednym z odcinków.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez SJP (@sarahjessicaparker)

Tak, mają siwe włosy. Tak, wiedzą, że to widać

Jak informuje serwis „People”, na pierwszych zdjęciach z planu długo oczekiwanej kontynuacji serialu widać, że… główne bohaterki mają widocznie siwe włosy. „Silver generation” staje się faktem.

Ze zdjęć opublikowanych na Instagramie przez HBO MAX można wywnioskować, że skończył się w życiu bohaterek etap spełniania mniej lub bardziej zwerbalizowanych oczekiwań innych. Parker (która gra Carrie Bradshaw) i Nixon (Miranda Hobbs) wreszcie zaczęły żyć w zgodzie z własnymi potrzebami. A zatem serialowa Miranda zaprezentowała jakże praktyczną fryzurę pixie, przetykaną eleganckimi srebrnymi pasmami, podczas gdy Carrie postawiła na starannie przemyślaną nonszalancję, pozwalając, aby z fal delikatnie przebijało srebro.

O czym będzie nowy sezon? Sarah Jessica Parker w wywiadzie dla „Vanity Fair” zapowiedziała, że scenariusz obejmuje czas pandemii.

„Covid-19 oczywiście będzie częścią fabuły, bo dotknął miasto, w którym żyją bohaterki serialu. Jak zmieniają się przyjaciele, gdy przyjaciele znikają? Mam nadzieję, że scenarzyści dobrze się temu przyjrzą”- mówiła.

„Jak sobie radzą z mediami społecznościowymi? Jak wygląda życia Mirand i Charlotte, kiedy oboje są matkami nastolatków. Gdzie Carrie, której rodziną są przyjaciele, jest teraz zawodowo? Jak zmiany polityczne wpłynęły na to, co robi? Czy wciąż prowadzi swoją rubrykę? Czy napisała jeszcze jakieś książki? A może ma podcast? Co znaczy dla niej teraz moda?” – aktorka nie dała się naciągnąć na wyjawienie szczegółów.

Nie znamy jeszcze szczegółów fabuły, ale wiadomo już, jakich bohaterów możemy się spodziewać. I tak:

Nie będzie Samanthy 🙁

Media od dawna szeroko relacjonują spory serialowych Samanthy i Carrie. Sama Kim Cattrall często i chętnie wypowiadała się na ten temat. Po śmierci brata za pośrednictwem mediów społecznościowych ostro skrytykowała Sarah Jessikę Parker: „Nie jesteś moją przyjaciółką. Piszę więc, aby powiedzieć ci ostatni raz, żebyś przestała wykorzystywać moją tragedię, aby przywrócić swoją opinię „miłej dziewczyny”. Sarah Jessica Parker natomiast nigdy nie wypowiadała się w tym tonie o byłej koleżance z planu. Przeciwnie, w jednym z talk shows powiedziała, że Kim Catrall zawsze będzie jej bliska i zawsze będzie częścią ekipy „SATC”. W 2017 roku, kiedy zaczęły krążyć rozmowy o trzecim filmie „Seks w wielkim mieście”, Cattrall dała jasno do zrozumienia, że nie będzie brała udziału ani w nim, ani w żadnym innym projekcie SATC w przyszłości.

Za to zobaczymy Mr. Biga!

Wielokrotnie to on dostarczał serialowej Carrie Bradshaw inspiracji do jej kolejnych felietonów, stając się jednym z powodów jej sercowych rozterek. Trudno byłoby sobie wyobrazić „Seks w wielkim mieście” bez Mr. Biga. Zapewne tej postaci brakowałoby również w reboocie serialu, nad którym właśnie rozpoczęły się prace. Chris Noth, którego doskonale pamiętamy z serialu zdradził, że początkowo nie był pewien, czy wniesie coś wartościowego i nowego do roli Mr. Biga, która ponownie przypadła mu w udziale. Aktor przyznał jego udział w produkcji stał pod znakiem zapytania. „Nie czułem, że mam coś do zaoferowania w tej roli” – powiedział aktor.

„To były trochę kreatywne negocjacje, ponieważ naprawdę nie czułem, że znów mam coś do zaoferowania w tej roli” – powiedział Noth w wywiadzie dla „Yahoo!”. Na szczęście scenariusz okazał się na tyle kuszący, że Noth nie był w stanie odmówić propozycji, którą złożył mu producent wykonawczy Michael Patrick King.

Do swoich ról powrócą Sarah Jessica Parker, Cynthia Nixon, Kristin Davis oraz serialowi amanci – wcielający się w Mr. Biga Chris Noth i John Corbett, który sportretował na ekranie Aidena. Czekających na premierę kontynuacji serialu widzów rozczarowała jednak informacja o nieobecności Kim Cattrall, czyli Samanthy Jones. Aktorka wyjaśniła, że nie ma zamiaru wracać na plan, gdyż „Seks w wielkim mieście” to dla niej zamknięty rozdział.

 

 

 


Zobacz także

12 cytatów o rodzicielstwie, autorstwa wybitnych pisarzy

Jak gotować, by nie marnować? Wegańskie przepisy Moniki Mrozowskiej

„Chcę byś wiedział, że jesteś dla mnie wszystkim, cudem nad cudami”. Akcja „List do dziecka”