Lifestyle Zdrowie

Bywasz niekonsekwentna na diecie? I dobrze, bo według naukowców możesz w ten sposób stracić więcej kilogramów

Redakcja
Redakcja
23 października 2017
Fot. iStock/wundervisuals
 

Jeśli do tej pory wydawało ci się, że jedynym kluczem do skutecznego schudnięcia jest konsekwencja w przestrzeganiu diety, mogłaś być w błędzie. Jak się okazuje, spełnienia marzenia o szczupłej sylwetce nie zależy wyłącznie od rygoru dietetycznego. Niestety dieta, kojarząca się często z karą, wymaga wyrzeczeń, a wcale nie tak łatwo zrezygnować jest z rzeczy, które wyjątkowo nam smakują, ale nie są łaskawe dla figury.

Przekąski słodkie, słone, tłuste, zabronione podczas diety kuszą szczególnie. Ci, którzy mają silniejszą wolę, wytrzymują narzucony reżim żywienia i ćwiczeń. Ci, którzy ulegają pokusom, do tej pory mogli mieć do siebie pretensje, że ten trud ich przerasta, ale to, co wcześniej wydawało się być zabójstwem dla utrzymaniem diety, może paradoksalnie zadziałać na korzyść odchudzania.

Niekonsekwencja popłaca?

Naukowcy ze Szkoły Nauk o Zdrowiu na Uniwersytecie Tasmania wykazali podczas eksperymentu, że przerwy w diecie mogą sprzyjać chudnięciu. Naukowcy przeprowadzili na dwóch grupach osób odchudzających się badanie — jedna grupa przestrzegała diety bez wyjątku przez sześć tygodni. Druga grupa wyłamywała się ze ścisłej diety po 2 tygodniach, a później uczestnicy z niej rezygnowali.

Specjaliści po zakończeniu obserwacji stwierdzili, że więcej schudła ta grupa, która pozwalała sobie na odstępstwa od diety. Jej uczestnicy nie doświadczyli tak zwanego efektu jojo. Co ciekawe, 6 miesięcy po zakończeniu badania spadek wagi utrzymał się na poziomie średnio 8 kg. Ci, którzy przestrzegali rygorystyczne diety schudli mniej. Głównym problemem jest to, że kiedy zmniejszamy spożycie energii, metabolizm zwalnia. Nazywamy to adaptacyjną termogenezą, która utrudnia chudnięcie, a nawet może powodować nawet delikatne przybieranie na wadze, aby „odbić” zbyt małą ilość kalorii w pożywieniu. Ciało potrafi się zaadaptować do niskiej podaży kalorycznej, przez co zużyje mniej kalorii w ciągu dnia. W odwrotnej sytuacji, im więcej kalorii dostarczamy, tym ciało nie będzie oszczędzać i zużyje więcej energii.

Oczywiście nie oznacza to, że po dwóch tygodniach należy rzucać dietę i czekać na pozytywne wyniki. Raczej należy przyjąć intuicyjne i zdrowsze podejście do jedzenia. Po prostu stała dieta nie pomaga długofalowo, szczególnie gdy jest monotonna i restrykcyjna.


 

źródło: kobieta.wp.platletycznie.com


Lifestyle Zdrowie

Kobieta naukowcem?! Kto to widział! Ona udowodniła, jak wielką siłę mają w sobie kobiety

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
23 października 2017
Fot. iStock / alexey_ds
 

Wiadomo, mamy równouprawnienie. Kobiety mogą, więc obierać taką ścieżkę zawodową, jaka tylko przyjdzie im do głowy. Mimo to, w wielu środowiskach wciąż jesteśmy szykanowane i wyśmiewane. Ba! Nawet w zwykłej korporacji na równorzędnych stanowiskach często zarabiamy mniej niż mężczyźni. To może frustrować i zniechęcać. Ale może też dać kopa do działania. 

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka „Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości”. Byłam lekko zniechęcona tytułem, ponieważ spodziewałam się lektury, przesiąkniętej stylem „eko”, z nudnymi opisami leczniczych właściwości roślin. Jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku stronach nie mogłam odezwać się od tej pozycji. „Lab Girl” to autobiografia znanej i cenionej w świecie nauki, Hope Jahren. Kobiety, która od roku 1996 prowadzi niezależne badania w dziedzinie paleontologii i ma na swoim koncie prestiżowe nagrody. Dziś pracuje na Uniwersytecie w Oslo, prowadzi trzy laboratoria i zajmuje miejsce wśród najwybitniejszych naukowców. Co więcej, ma zaledwie 48 lat. Jak udało jej się osiągnąć tak ogromny sukces?

"Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości" Hope Jahren

„Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” Hope Jahren

Walka o marzenia

Hope Jahren już od dziecka interesowała się nauką i roślinami. Zamiast bawić się z rówieśnikami, wolała spędzać czas z ojcem w laboratorium. Cel miała jasny – zostać naukowcem, odkryć coś niezwykłego. Wtedy jeszcze nie wiedziała, jak trudna droga ją czeka. Jak wiele przeciwności losu napotka i ilu osobom będzie musiała udowodnić, że zasługuje na szacunek i uznanie. Autobiografia, którą napisała jest nie tylko czymś w rodzaju pamiętnika, ale także poradnikiem dla kobiet, którym brakuje wiary w siebie. Które mają marzenia i chciałyby osiągnąć coś wielkiego, ale nie potrafią walczyć o swoje. Autorytetów nigdy dość, prawda?

W trakcie czytania przypomniała mi się moją przyjaciółka, która kilka lat temu zrezygnowała ze swoich marzeń. Chciała pójść do wojska, jednak wszyscy jej odradzali. Mówili, że sobie nie poradzi, że koszary to miejsce dla facetów, że będzie szykanowana, a płeć działa w tym przypadku na jej niekorzyść. Ciekawa jestem, jak potoczyłyby się jej losy, gdyby wtedy trafiła na autobiografię Hope. I zastanawiam się też, ile kobiet po tej lekturze zdecyduje się płynąć pod prąd.

Zmusza do refleksji

Wspomniane przeze mnie wcześniej opisy przyrody, których w książce nie brakuje, znacznie różnią się od tego, co zwykliśmy czytać. Autorka w wyjątkowo magiczny sposób opisuje procesy, zachodzą w naturze. Robi to tak, że nawet czytając o kiełkowaniu roślinki, mamy wrażenie, jakbyśmy uczestniczyli w czymś wielkim i majestatycznym, jakbyśmy podglądali kogoś przez dziurkę od klucza. To, w jak lekki i przystępny sposób Jahren przekazuje swoje spostrzeżenia, dotyczące świata roślin, jednocześnie odnosząc je do relacji międzyludzkich, wzbudza zachwyt i zmusza do refleksji. Może zabrzmi to zabawnie, ale po lekturze „Lab Girl” nigdy już tam samo nie spojrzę na zwykłe drzewo w parku. Ani na inną kobietę, która potrafiła iść wytyczoną przez siebie drogą z dumnie podniesioną głową, wprost do celu.

Z czystym sumieniem polecam tę książkę wszystkim kobietom, którym brakuje odwagi, by sięgnąć po swoje marzenia. Którym wydaje się, że nie są wystarczająco dobre w tym, co robią lub które rezygnują ze swoich pasji w wyniku napotkanych trudności. Choć lektura wymaga od czytelnika głębokiego zaangażowania i zmusza do refleksji na wielu płaszczyznach, warto podsunąć ją także nastoletniej córce. Hope Jahren jest bowiem kobietą, która inspiruje. A nuż jej autobiografia spowoduje, że więcej młodych dziewcząt zdecyduje się zostać naukowcami. To wcale nie jest taka nudna praca, jak mogłoby się wydawać. Nie wierzysz? Sięgnij po „Girl Lab. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości”.

A poza tym, kto powiedział, że nie możesz zacząć wszystkiego od nowa?

"Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości" Hope Jahren

„Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” Hope Jahren


Lifestyle Zdrowie

10 motywów, które najczęściej pojawiają się w koszmarach. Czy wiesz, co chce przekazać twoja podświadomość?

Redakcja
Redakcja
23 października 2017
Fot. iStock / yulkapopkova

Wbrew temu, co często życzymy na dobranoc, nasze sny bywają nie tylko kolorowe. Od czasu do czasu zamiast marzeń sennych, mamy wątpliwą przyjemność przeżywać koszmary, z których budzimy się z przerażeniem.

Według badań koszmary częściej śnią się kobietom, dzieciom i dojrzewającym nastolatkom. Szacuje się też, że 2 do 6% populacji może śnić je nawet raz w tygodniu, szczególnie osoby zestresowane, cierpiące na łagodną postać depresji, zaburzenia lękowe oraz przeżyli traumatyczny uraz. Mogą się przyśnić także podczas choroby połączonej z gorączką, pod wpływem narkotyków, leków czy alkoholu. Gdy przyczyna nie leży w powyższym, koszmary mogą zwiastować nadchodzący kryzys, załamanie psychiczne, co ma przyczynę w realnym życiu.

Zły sen a koszmar, czym się różnią?

Przede wszystkim różni je intensywność — podczas złego snu również odczuwamy strach, lęk i negatywne emocje, natomiast śnimy sen bez nagłego wybudzenia. Koszmary są tak intensywne, że budzimy się gwałtownie, nawet krzycząc. Chyba każdy z nas zna ten moment i towarzyszące jemu uczucie ciężaru, gdy wręcz zrywamy się z łóżka. Mija kilka sekund, zanim na powrót czujemy się bezpiecznie w danej chwili, czując jeszcze rozkołatane serce. Trudno się po tak intensywnych doznaniach wyciszyć i na nowo zapaść w sen. Jedni mają koszmary częściej, inni doświadczają ich sporadycznie, ale każde takie przeżycie niesie ze sobą pewną symbolikę, która pozwala zrozumieć przyczyny pojawiania się koszmarów.

10 motywów, które najczęściej pojawiają się w koszmarach 

1. Śmierć

Jeżeli dotyczy nas, jest odczytywana jako symbol zakończenia jakiegoś etapu w życiu, wejścia na nową ścieżkę rozwoju. W przypadku, gdy śmierć dotyczy najbliższych nam osób, może wyrażać to pragnienie zerwania z nimi mentalnej pępowiny, uwierających więzi. Gdy kogoś zabijamy, podświadomie rozprawiamy się z cechami, których w kimś nie akceptujemy.

2. Choroba

Może być podświadomym sygnałem, że coś faktycznie się dzieje niedobrego w naszym organizmie. Najczęściej symbolizuje nasze wewnętrzne konflikty, z którymi nie umiemy się uporać.

3. Wypadanie zębów

Dawniej uważano, że utrata uzębienia może zwiastować kłopoty w rodzinie, chorobę lub śmierć bliskiej osoby. Może oznaczać utratę sił witalnych, bezradność, strach przed starzeniem się i śmiercią. Najczęściej sygnalizuje dokuczliwy brak stabilizacji w życiu osobistym i lęk przed oceną lub agresją innych.

4. Upadek z wysoka

Może oznaczać utratę przez nas kontroli nad ważnymi sprawami w życiu lub strach przed utratą czegoś. Powiązano tego rodzaju sny z nagłym spadkiem ciśnienia krwi lub niedokrwienia mózgu, warto więc, jeśli taki sen się powtarza, przebadać serce i układ krążenia.

5. Katastrofy, koniec świata

Mogą być odbiciem trudnych emocji z powodu rozstania lub kryzysu, który wymusza na nas reorganizację życia od nowa. Katastrofy naturalne (powódź, tornad) mogą wynikać z silnych i trudnych do okiełznania emocji, wobec których czujemy bezsilność.

6. Ucieczka przed atakiem

Ucieczka obnaża wpływ stresu w prawdziwym życiu oraz unikanie konfrontacji z kimś, kto stanowi zagrożenie, jawnie atakuje w życiu realnym. Taki sen może się pojawiać, gdy w stale odsuwasz na później to, czego boisz się zrobić. Gdy ucieczkę utrudniają nogi ciężkie lub jak z waty, to sygnał o nieskutecznym działaniu w prawdziwym życiu. Jeśli uciekamy przed dzikim zwierzęciem nasza podświadomość może wyrażać obawę o właściwe, moralne zachowanie w obliczu pokus.

7. Uwięzienie

Najczęściej jest wyrazem obaw tego, co nas ogranicza — niesatysfakcjonująca praca, wypalone uczucie w związku i inne sytuacje, które domagają się reakcji.

8. Nagość w miejscu publicznym

Bywa oznaką strachu przed odkryciem własnej słabości i upokorzeniem. Ten motyw pojawia się u osób, które wstydzą się ciała, cech charakteru lub pragnień. Sen o nagości w miejscu publicznym może być zapowiedzią błędów w pracy lub podjęcia złych decyzji.

9. Odejście partnera

Może wyrażać podświadomą obawę, że relacja się rozluźnia, a para oddala się od siebie. Brak pewności siebie w związku oraz pełnego zaufania do partnera czasem jest odzwierciedleniem realnych problemów w związku.

10. Tajemnicze postacie, demony

Mogą pojawiać się duchy, kosmici, demony albo osoby bez twarzy. Co ciekawe, takie spotkanie we śnie może świadczyć o naszych możliwościach, które czekają na odkrycie. W negatywnym kontekście takie postacie zwiastują wypieranie rzeczywistości i oddalanie od siebie tego, czego nie chcemy być świadomi lub co nam umyka.

źródło: www.kroliczekdoswiadczalny.pl, magia.onet.pl


Zobacz także

5 kroków dzieli cię od pięknych ust

Czasami najtrudniejsza w odchodzeniu jest samotność, więc zostajesz, bo znikąd nie dostajesz wsparcia

Wszystkim ojcom dziś życzę, by byli dumni z tego, że ich synowie są do nich podobni!