Lifestyle

5 powodów żeby się codziennie przytulać. Warto!

Redakcja
Redakcja
15 kwietnia 2021
Dlaczego warto się przytulać?
zdj. Andrea Piacquadio/Pexels
 

Przytulanie jest nie tylko bardzo przyjemne, ale również zdrowe. To także jeden z najprostszych i najlepszych sposobów, by okazać komuś uczucia, wesprzeć go lub pocieszyć. Nie wierzysz? Zobacz, co na ten temat piszą specjaliści. A najlepiej sama się przekonaj i przytul serdecznie mamę, tatę, babcię, siostrą, brata, córkę, syna, przyjaciółkę, męża albo zwierzaka. Naprawdę warto.

Amerykańska psychoterapeutka Virginia Satir powiedziała „By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie”. Wyniki badań potwierdzają jej słowa.

1. Przytulanie chroni przed infekcjami

Osoby, które często się przytulają, rzadziej chorują. Dowodzi tego badanie przeprowadzone w 2014 roku na uniwersytecie Carnegie Mellon w Pittsburghu. W eksperymencie wzięły udział 404 zdrowe, dorosłe osoby, które celowo narażano na kontakt z wirusem i obserwowano reakcję organizmu. Ochotnicy, którzy mieli w zwyczaju regularnie się przytulać, łagodniej przeszli infekcję lub nie zachorowali w ogóle.

Jak to możliwe? – Ludzie doświadczający częstych konfliktów z innymi lub będący pod wpływem stresu są bardziej narażeni na zachorowanie. Uściski są natomiast formą wsparcia i pomagają redukować stres – wyjaśnia główny autor badań, prof. Sheldon Cohen. W taki sposób przytulanie chroni nas przed infekcjami i łagodzi ich przebieg.

2. Ludzie, którzy się dużo przytulają są szczęśliwsi i mają lepsze relacje z otoczeniem

Bliskość fizyczna sprawia przyjemność i poprawia nastrój. To dlatego, że w organizmie wydziela się wówczas oksytocyna nazywana hormonem szczęścia lub przywiązania. Pozytywnie wpływa ona na nasze samopoczucie, a przy tym pogłębia relacje z drugą osobą.

Amy Muise z Uniwersytetu Mississauga w Toronto zajmuje się badaniem seksualności w związkach. Jeden z jej eksperymentów potwierdził, że pary, które często się przytulają, mają bardziej udane pożycie i lepsze relacje. Ekspertka zwróciła uwagę, że odgrywa to szczególnie duże znaczenie w przypadku osób posiadających dzieci.

Przytulanie w związku może być nawet ważniejsze niż pocałunki i seks. Szczególnie, że na ten drugi rodzaj bliskości nie zawsze mamy ochotę lub siłę.

 

3. Przytulanie łagodzi ból

Wspomniana wcześniej oksytocyna ma również działanie przeciwbólowe. Pamiętacie, jak w dzieciństwie biegłyście do mamy ze stłuczonym kolanem? Wystarczyło, żeby wzięła na ręce lub czule objęła i od razu przestawało boleć. Taka jest moc matczynej miłości, ale również niezwykła rola dotyku.

Naukowcy odkryli, że im bliższa jest nam dana osoba, tym skuteczniej jej dotyk uśmierza ból.

 

4. Przytulanie to jeden z najlepszych i najprostszych sposobów na okazanie pozytywnych emocji

Nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności ani warunków. Przytulić potrafi nawet maleńkie dziecko. Można to zrobić niemalże zawsze i wszędzie. Czasami brak nam słów, żeby kogoś podnieść na duchu lub wyrazić sympatię. W mowie łatwo się zapędzić i powiedzieć coś, co wcale nie pomoże. A wręcz przeciwnie, może pogorszyć sytuację. Większość osób ma serdecznie dość „dobrych rad„, brakuje im natomiast szczerego i serdecznego wsparcia. Przytulenie to doskonały sposób, żeby dać komuś do zrozumienia, że jest dla nas ważny. Ten prosty gest znaczy naprawdę dużo.

 

5. Bliskość fizyczna jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju

Wróćmy jeszcze do cytatu na początku tekstu. Badania naukowe potwierdzają, że przytulanie, bliskość i dotyk naprawdę są nam niezbędne do życia. Młode szczury oddzielone od matki wydzielały mniej hormonu wzrostu, a małpy miały później problem z odnalezieniem się w stadzie.

Kontrowersyjny eksperyment, który przeprowadził w latach 60. XX wieku prof. Harry Harlow z Uniwersytetu  Wisconsin-Madison udowadnia, że ssaki do prawidłowego rozwoju poza pożywieniem potrzebują również bliskości. Badacz zabrał młode małpy od matki i dał możliwość wyboru dwóch imitujących ją kukiełek. Jedna była wykonana z miękkiej, przyjemnej w dotyku tkaniny, do której można było się przytulać. Natomiast druga, druciana posiadała butelkę z pożywieniem. Domyślacie się, którą wolały młode małpki? Zwierzęta znacznie więcej czasu spędzały przy kukiełce, do której mogły się przytulać.

Psychoanalityk René Spitz w latach 30. i 40. XX wieku obserwował niemowlęta w sierocińcach, które były pozbawione kontaktu z matką. Dzieci te w późniejszym wieku doświadczyły zahamowania rozwoju związanego ze wzrostem, wagą, funkcjonowaniem motorycznym, emocjami, relacjami i ekspresją afektywną. Uważano, że wiele form tych ogólnych zaburzeń rozwojowych jest nieodwracalnych, a niektóre prowadziły nawet do ​​zgonów dzieci.


 

Źródła:
https://www.cmu.edu/news/stories/archives/2014/december/december17_hugsprotect.html
https://isthmus.com/news/cover-story/motherless-monkeys-uw-madison-to-revive-controversial-primate-experiments/
https://www.verywellmind.com/harry-harlow-and-the-nature-of-love-2795255
https://www.utm.utoronto.ca/main-news/better-sex-life-try-little-tenderness
https://www.pnas.org/content/115/11/E2528

Lifestyle

„Para znaczy razem. Blisko”. Co zatem ze związkami na odległość?

ROZMÓWKI NIEOBYCZAJNE
ROZMÓWKI NIEOBYCZAJNE
16 kwietnia 2021
 

„Nie wierzę w znajomości na odległość. […] Lubię ciebie i fajnie nam się gada, jednak to, co budujemy, nie ma przyszłości”. – w tym tygodniu Rozmówki Nieobyczajne o związkach na odległość. Czy mogą się udać? 

Marcin Michał Wysocki: Meli, nie wierzę w związki na odległość. Pozwolisz, że wyjątkowo przytoczę dłuższą wypowiedź jednej z bohaterek mojej książki „# Portal randkowy”, która wyczerpująco oddaje, co myślę o takich relacjach:
– „Nie wierzę w znajomości na odległość. […] Lubię ciebie i fajnie nam się gada, jednak to, co  budujemy, nie ma przyszłości. Niepotrzebnie zawracamy sobie w głowach. Zrozum, między nami wszystko jest postawione do góry nogami. […] Jeśli dwoje ludzi się kocha, nawet gdy ich związek ma pewien staż, posiadają dzieci i łączy ich ustabilizowana, dojrzała miłość, to rozłąka, czy to nieplanowana, czy planowana, związana na przykład z rozwojem kariery zawodowej, jest trudnym egzaminem do przejścia. Niełatwo razem dojść do zwycięskiego końca. […] A my stoimy na zupełnie przeciwnym krańcu. Zaczynamy od rozłąki, nie mając żadnych wspólnych punktów stycznych poza garścią żartów, wymianą kilku myśli. Nie łączą nas wspomnienia, wspólne przeżycia, doświadczenia, gesty, dobre i złe chwile. Jak mamy, a właściwie: na czym mamy zbudować naszą przyszłość? To jak rysunek na wodzie, Jean-Marc. ”

Co Ty na to?

Melisandra: Lubię ten moment kiedy zadajesz mi pytanie, a życie pisze odpowiedź. Weźmy na przykład nasze portale randkowe. Dla coraz większej ilości panów, odległość więcej niż 50 km jest nie do pokonania. Za daleko! Choćby pani wyglądała jak Helena Trojańska lub Taylor Swift. Oczywiście pandemia i inne takie, ale coś się stało z tym wygodnictwem. Kiedyś jeden facet jechał do mnie przez pustynię „czekaj będę za dwa dni”, z drugiego końca Sahary. A dzisiaj… 50 km i klops, gdzie dobre drogi, fury, pendolino itp. Nie mówiąc już o wycieczce z Warszawy. Także widzisz, a Ty się mnie pytasz o odległość w związku?

No właśnie. Związek, czyli jest już staż, wspólne przejścia, nawyki, radości, przyzwyczajenia i – na przykład – partner dostaje propozycję pracy na drugim końcu Polski lub zagranicą. Czy wiesz ile jest dyskusji na forach kobiet, które pytają się co mają robić? Czy jechać? Czy zostać? A co z pracą, przyjaciółmi, znajomymi? Powiem Ci, że jestem niepoprawną romantyczką. Jak kocham, to na maksa. Pojechałabym, bo nie wierzę w miłość na odległość. Człowiek jest sam i łaknie drugiego człowieka. Umarłabym z tęsknoty i kołowrotka myśli. Oczywiście jest skype i inne telko, ale dotyk drugiego człowieka, przytulenie, porozmawianie, wspólne śniadanie itp. – budują związek i intymność. Znam też pary, które wyjechały razem, on za pracą a ona, aby być razem. I tam się rozpadli. Nie ma jednej odpowiedzi. Zawsze miałam parterów „z daleka”, żadnemu nie przeszkadzała odległość. Albo wprowadzał się do mnie, albo zabierał mnie do siebie.

Para znaczy razem. Blisko. Jeszcze w kraju tak, ale odległość z innym krajem to jest ciężko. Są oczywiście wyjątki. Są też dziewczyny, które piszą z chłopakiem miesiącami na komunikatorach i się nigdy nie widzieli, a ona mówi, że go kocha. Jak może go kochać, skoro go nawet na oczy nie widziała? Nawet nie wie, jak pachnie. Niby blisko, bo mamy cała technologię, ale daleko…

Marcin Michał Wysocki: Prosto, pięknie i w punkt powiedziane, Meli: „Para znaczy razem. Blisko”. Rozumiem też Twoje tezy:

  1. ludziom (bo nie tylko nam facetom, nie oszukujmy się) nie chce się wysilać i regularnie przemieszczać na większą odległość, aby utrzymywać związek, a przecież teraz ze sprawnym pokonywaniem przestrzeni dzielącej kochanków jest znacznie lepiej, niż w takim średniowieczu
  2. Ty byś pojechała hen w nieznane, albo przyjęła obcomiastowca u siebie, gdyż prawdziwa, żywa, niekłamana relacja, musi oznaczać także bliskość fizyczną. Inaczej to beznadziejne narażanie się na wieczną tęsknotę, ból rozłąki, niepewność prowadzącą do zazdrości i rozsadzenia związku od środka.

Zgoda. Fajnie, że wiesz, co zrobić. Ale co poradzisz innym? Wyobraź sobie: jestem facetem z nieletnim dzieckiem. Mam mu zmienić szkołę, odebrać kolegów, dziadków i wywieźć na koniec Polski, gdzie nikogo nie zna? Tylko dlatego, że tam mieszka rzeczona Helena Trojańska (choć wolałbym Taylor Swift, bo ona zdaje się nie ma męża, a wtedy odpada kolejny problem: co zrobić z ciałem?).

Czyli chcesz powiedzieć, że ludziom, posiadającym swoją ustabilizowaną albo rozwijającą się karierę zawodową; rozległą rodzinę w miejscu zamieszkania, a może nawet opiekującym się rodzicami; osadzonych w jakiejś konkretnej rzeczywistości od pokoleń albo z wyboru, w której mają np. swój rodzinny dom, kazałabyś dla mirażu wielkiej, niekończącej się miłości, porzucić to wszystko i polecieć za obcym facetem czy babką, mimo przerażających statystyk rozwodowych? No, bo jeśli to on się do niej wprowadzi, to także będzie musiał zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Czy to jest Twoja rada dla naszych Czytelniczek i Czytelników? A może tym, co mają dylemat odległości, poradzić, aby w opcjach na portalu randkowym, odgraniczyli odległość w kilometrach, skąd mogą do nich napływać oferty?

Melisandra: Nikomu nie odważę się radzić. Każda sytuacja jest osobliwa i każdy czuje najlepiej, co ma robić. Wszystko zależy od priorytetów. Jeśli priorytetem jest kariera. To masz odpowiedź. Jestem też przeciwna aby własny związek poświęcać ze względu na dzieci i ich szkołę. Partner nie jest mniej ważny niż dziecko. Wracając do pytania. Jak już kiedyś pisałam…
Kobieta wychodzi za mąż, czyli idzie za mężczyzną. Czy Ty, Król Lew Puszczy, wyobrażasz sobie, że pojedziesz na nieznany sobie teren, do nieznanych ludzi, bo Twoja luba ma tam willę i będzie pokazywać kogo przywiozła? No chyba słabo. Czy nie lepiej byś się czuł, kiedy przywieziesz ją do siebie i stworzysz jej warunki, otoczysz opieką, przywieziesz na swój, dobrze znany teren? Oczywiście są wyjątki, czasem jest tak, że ten Król Lew potrzebuje zmienić otoczenie i zacząć od nowa, i też może tego chcieć jego dziecko, bo były takie traumy w domu rodzinnym, że lepiej pójść na nowe. To wszystko jest indywidualne.

Istotne, aby każde się dobrze czuło z partnerów, aby rozmawiać, bo w związku ważna jest komunikacja. Aby mieć własną przestrzeń w domu na swoje rzeczy i odizolowanie się od świata, kiedy tego potrzebujemy. To jest właśnie poszanowanie wzajemnej przestrzeni i granic na nowym miejscu. Kiedy ludzie zapragną być ze sobą to żadna odległość nie jest straszna. Czasem jest się blisko, a mentalnie daleko i to jest przerażające. Poza tym nasze geny kochają się mieszać, kochają różnorodność, a nie ciągłe trzymanie się jednej wsi. Dzięki temu mamy tak cudowną różnorodność i piękno.

Marcin Michał Wysocki:: Ja, Król Lew Puszczy, jak mówisz – btw. dziękuję za komplement – wbrew Twoim przypuszczeniom, wyobrażam sobie, że rzucam wszystko i wyjeżdżam gdziekolwiek. Tak, dobrze usłyszałaś: gdziekolwiek i na każdych warunkach. Moje  doświadczenie mówi, że prawdziwa miłość bardzo rzadko się przydarza. Na pewno nie każdemu z nas. Nie wierzę nawet, że mogłaby się komuś powtórzyć w ciągu jednego życia osobniczego. Ludzie naoglądali się filmów i mylą ją najczęściej z zauroczeniem. Dlatego, zgadzam się także i z
Twoją tezą, bo gdyby taki cud na Ziemi jednak nastąpił, to nie wahałbym się ani minuty i nie znałbym żadnych granic. Taka jest prawda. Moja prawda. Musiałbym się tylko zakochać…

O autorach:

 

Fot. iStock

Melisandra, Projekt Szczęście oraz Inkubator Sukcesu to autorskie inicjatywy fundatorki Fundacji, która występuje pod pseudonimem Melisandra, czyli mityczna kobieta, która służy światłu i wyprowadza innych z cienia. Na co dzień pisze na swoim funpagu Melisandra Fundacja Projekt Szczęście o potrzebach kobiet i ich drodze do odzyskania siebie, prawdzie, autentyczności, kobiecości i miłości. Dla Oh Me o świecie intymnym i delikatności wnętrza kobiecego. Tworzy projekty, które pomagają ludziom dotrzeć do swojej świadomości, akceptacji aby zrozumieć swój cel życiowej podróży. Tworzy przestrzeń szczególnie dla tych, którzy po wyjściu z korpo chcą odzyskać siebie i żyć na swoich warunkach szczęścia. Jej projekty są szczególnym miejscem dla ludzi, bez względu na wiek, którzy po różnych związkach, relacjach i tych rodzinnych, i z pracą i z domem pragną ponownie doświadczyć szczęścia znaleźć swoje nowe miejsce na Ziemi. Gromadzi wokół siebie szlachetnych i doświadczonych przez życie ludzi, którzy chcą się dzielić swoją wiedzą i kompetencjami dla dobra innych, dając unikatowe wartości i szczodrość swojego doświadczenia.

Archiwum prywatne

Marcin Michał Wysocki 

Urodzony w 1965 roku w Warszawie, absolwent kilku fakultetów na uczelniach krajowych i zagranicznych, doktor nauk humanistycznych UŁ. Był m.in. asystentem oraz tłumaczem Jeffa Goffa i Jacka Wrighta w musicalu Narzeczona rozbójnika (Teatr Popularny). W Teatrze Ateneum asystował takim osobowościom teatru polskiego, jak: Laco Adamik, Krzysztof Zaleski, Wojciech Młynarski czy Janusz Warmiński. Współpracował z TVP w programach: LUZ, Sportowa apteka, Kawa czy herbata?. Był autorem muzyki do programów Mur, Sportowa Apteka oraz nagrał autorską płytę Head. Próbował swych sił w roli speakera w Radio Zet u Andrzeja Wojciechowskiego. Dotąd wydano sześć pozycji jego autorstwa: pracę naukową Wyznaczniki tożsamości etnicznej […]; wyróżnioną monografię żołnierza AK, Michał Wysocki. Wspomnienia z lat 1921–1955; impresję historyczną Remedium na śmierć – historie prawdziwe; relacje kombatantów z okresu Powstania Warszawskiego, A jednak przeżyliśmy. Niezwykłe wspomnienia, powieść obyczajową Baku, Moskwa, Warszawa oraz zbiór historii o poznawaniu się przez internet #Portal randkowy.


Lifestyle

Migdały – superfood dla zdrowia. Za co warto je pokochać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 kwietnia 2021
Migdały - właściwości, kcal, wartości odżywcze, przepisy
Fot. iStock

Migdały to produkt, bez którego trudno sobie wyobrazić zdrową dietę. Uważane za najzdrowsze orzechy, prawdziwe superfood, zalecane są jako źródło wartościowych składników, niezbędnych dla zdrowia. Warto wiedzieć, jakie właściwości mają migdały, na czym polega ich blanszowanie i czy rzeczywiście pomagają przy zgadze.

Migdał — orzech czy owoc?

Często można przeczytać, że migdały są najzdrowszymi orzechami. Tymczasem orzechami, wbrew wyglądowi, nie są. Migdałom zdecydowanie bliżej do owoców pestkowych, które rosną na drzewie zwanym migdałowcem. Migdałowiec wytwarza owoce pokryte włóknistą okrywą, w której znajduje się nasiono będące jadalną częścią owocu. Okrywa pęka po osiągnięciu przez owoc dojrzałości, odsłaniając jadalną pestkę z nasionem. Migdałowce można spotkać w Azji Zachodniej, Afryce Północnej, Ameryce,  a nawet i w kilku krajach europejskich.

Migdały - właściwości, kcal, wartości odżywcze, przepisy

Fot. iStock/ Migdałowiec

Rozróżnia się tzw. migdały słodkie, które można zjeść na surowo lub przetworzyć, oraz gorzkie, trujące. Migdały gorzkie zawierają  amigdalinę, która rozkłada się na trujący kwas pruski. Po usunięciu amigdaliny z gorzkich migdałów wykorzystuje się je do wytwarzania oleju migdałowego, sprawdzającego się przy wytwarzaniu likierów oraz esencji zapachowych dla przemysłu spożywczego.

Migdały — wartości odżywcze, kalorie (kcal)

Migdały są odżywczymi, wysokoenergetycznymi elementami diety. Zawierają białko, węglowodany, kwasy tłuszczowe NNKT, błonnik, a także sole mineralne i witaminy. Dostarczają do organizmu witaminy z grupy B, takie jak: B1 (tiaminę), B2 (ryboflawinę), B3 (niacynę), B6, jak i B9 (kwas foliowy), witaminę E. Są również źródłem wapnia, magnezu, żelaza, potasu, fosforu, cynku i sodu.

Migdały — kalorie (kcal)

Nie da się ukryć, że nie należą one do szczególnie dietetycznych przekąsek, ale ze względu na liczne właściwości dla zdrowia, są zalecane w zdrowej diecie. Migdały w 100 g dostarczają ok. 580-600 kcal (ok. 50 g tłuszczu — dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na niego). Jedna porcja migdałów (28 g) dostarcza ok. 164 kcal.

Migdały - właściwości, kcal, wartości odżywcze, przepisy

Fot. iStock

Migdały — właściwości dla zdrowia

Należy je jak najczęściej uwzględniać w diecie, ponieważ mają one potwierdzone właściwości dla zdrowia.

Migdały chronią serce

Jak podaje „Journal of the American Dietetic Association” jedzenie migdałów wpływa na zwiększenie stężenia witaminy E w surowicy. Witamina E, zwana także witaminą młodości, jest silnym antyoksydantem, który zapobiega powstawaniu skrzepów i zwężeń w naczyniach krwionośnych, co wpływa na hamowanie rozwoju procesu miażdżycowego. Migdały mają znaczenie dla zmniejszenia stężenia cholesterolu całkowitego. Kolejne badanie, tym razem opublikowane w czasopiśmie „Circulation” pokazało, u osób z hiperlipidemią zjadanie migdałów na przekąskę pozwala znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby wieńcowej. Wpływać może na to obecność błonnika pokarmowego oraz  jednonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Zmniejszają stres oksydacyjny

Dzięki zawartości antyoksydantów (przeciwutleniaczy), migdały wpływają na łagodzenie stresu oksydacyjnego, który prowadzi do uszkadzania komórek w organizmie. Tę zdolność potwierdziły badania przeprowadzone u 60 mężczyzn palących papierosy. W ich wyniku stwierdzono, że  zjadanie 84 g migdałów każdego dnia w ciągu 4 tygodni obniża parametry stresu oksydacyjnego nawet o 23-34%.

Migdały chronią przed cukrzycą

Migdały obfitują w magnez, którego niedobór może wpływać na rozwój zespołu metabolicznego i cukrzycy typu 2 oraz nadciśnienia tętniczego. U osób ze stanem przedcukrzycowym jedzenie migdałów pomaga zmniejszyć stężenie „złego” cholesterolu LDL oraz poprawia parametry związane z insulinoopornością. Magnez jest niezastąpiony także dla dobrej kondycji układu nerwowego i pomaga łagodzić wpływ stresu na organizm.

Migdały - właściwości, kcal, wartości odżywcze, przepisy

Fot. iStock

Hamują napady głodu

Migdały obfitują w duże ilości białka i błonnika pokarmowego, co ma znaczący wpływ na apetyt. Badania pokazały, że sięganie po 40 g migdałów przez 4 tygodnie wpływa na zmniejszenie uczucia głodu i zmniejszało chęć jedzenia. To działanie szczególnie ważne jest na diecie. Z kolei inne badanie pokazuje, że osoby stosujące w ciągu 24 tygodni ubogokaloryczną dietę z uwzględnieniem 84 g migdałów dziennie, odnotowały aż o 62% większy spadek masy ciała, niż osoby stosujący dietę wzbogaconą w węglowodany złożone.

Migdały na zgagę 

Wiadomo, że jedną z właściwości migdałów jest zobojętnianie kwasów żołądkowych. To wpływa na skuteczne uspokojenie przykrych dolegliwości, jakie powoduje zgaga. Mogą po nie sięgać kobiety ciężarne, które wyjątkowo często mają z tym do czynienia. Migdały na zgagę to nie jedyny powód, dla którego powinny się znaleźć w diecie przyszłej mamy. W dodatku bogate są one w kwas foliowy, niezbędny do właściwego rozwoju m.in. układu nerwowego u płodu.

Migdały blanszowane

Migdały mają szerokie zastosowanie w kuchni. Pasują do sałatek, deserów, jako panierka, ale także mąka czy podstawa mleka roślinnego. Są one niezastąpione w marcepanie, można je także chrupać surowe. Im mniej przetworzone, tym więcej substancji wartościowych dla zdrowia zachowują.

Migdały blanszowane to jeden ze sposobów na przekąskę pozbawioną skórki. Aby usunąć skórkę bez wysiłku, należy je zalać wrzącą wodą i odczekać 10-15 minut, po czym odlać wodę. Gdy przestygną, można je obrać.

Migdały w czekoladzie

Fot. iStock

Migdały w czekoladzie — składniki:

  • 100 g migdałów
  • 50 g czekolady (gorzkiej, mlecznej, deserowej – zależy od indywidualnego smaku)
  • kilka łyżek mleka
  • ew. cynamon, pieprz cayenne, sól gruboziarnista (jeśli lubisz)

Przygotowanie:

  1. Do małego garnka wlej wodę, podgrzej. Nałóż na górę garnka miseczkę i dodaj do niej połamaną czekoladę. Mieszaj do czasu, aż czekolada się rozpuści. Jeśli będzie z tym kłopot, dodaj nieco mleka do czekolady.
  2. Migdały wrzuć do płynnej czekolady, wymieszaj, aż każdy migdał znalazł się w czekoladzie.
  3. Wyłóż je osobno na talerz z papierem do pieczenia i zostaw do zastygnięcia czekolady. Możesz obsypać czekoladę, zanim zastygnie, ulubionymi dodatkami (cynamon, pieprz cayenne, sól gruboziarnista), które podkreślą ich smak.

źródło: www.mp.pl,www.poradnikzdrowie.pl,www.napolslodko.com 

Zobacz także

Jak się dobrze opalać i jaki filtr wybrać na kolejne dni plażowania?

„Historia Kopciuszka pokazuje nam jak jedna para butów może zmienić życie”. Dlaczego kochamy metamorfozy?

Od niego nie usłyszysz „kocham” tak często jak byś chciała. Związek z introwertykiem może być pięknym wyzwaniem, jeśli na to pozwolisz