Gotowanie Napoje Przepisy

Lemoniada – idealny napój na upalne dni. Wypróbuj 5 przepisów na zdrowe i orzeźwiające napoje

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 czerwca 2021
Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, z ogórka
Fot. iStock
 

Lemoniada to idealny napój na lato. Odpowiednio przygotowana i schłodzona przynosi ulgę podczas wysokich temperatur. Istnieje wiele przepisów na pełne smaku lemoniady, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować ich co najmniej kilka. Sprzyja temu sezon na świeże owoce, które dodają latem są najsmaczniejsze i najzdrowsze. Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, czy z  ogórka? To tylko kilka możliwości.

Czym jest lemoniada?

Lemoniada znana jest od bardzo dawna. W wersji klasycznej to nic innego, jak przegotowana i schłodzona woda z cukrem, do której  dodaje się sok wyciśnięty z cytryn. Dodać można do niej startą skórkę cytrusów oraz ich całe plasterki. W powstających później przepisach pojawiają się inne warzywa i owoce, które nadają lemoniadzie wyjątkowego smaku. W zależności od tego, jaki owoc lub warzywo zostanie wykorzystane do lemoniady, dostarczy ona nieco innych witamin i składników mineralnych wspierających prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Lemoniada arbuzowa — przepis

Arbuz to owoc, który rewelacyjnie sprawdzi się w orzeźwiającej lemoniadzie na lato. Składa się on w około 92% z wody, zawiera białko, błonnik. Dostarcza do organizmu witaminy A, E i witaminy z grupy B, oraz minerały: potas, żelazo, magnez, miedź, mangan, cynk oraz sód. Jest bogaty w działające antynowotworowo i przeciwstarzeniowo karotenoidy. Jest niskokaloryczny – na 100 g miąższu przypada ok. 30-40 kcal.

Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, z ogórka

Fot. iStock/Lemoniada arbuzowa

Lemoniada arbuzowa — składniki:

  • 1/2 arbuza
  • 1 szklanka wody
  • limonka (lub cytryna)
  • 10 kostek lodu
  • 3 łyżki miodu
  • kilka gałązek świeżej mięty

Przygotowanie:

Z arbuza odetnij skórę i usuń pestki. Przełóż do miski, i zblenduj wraz z miodem i wodą, przelej do dzbanka. Dodaj lód, limonkę pokrojoną w plastry i świeże gałązki mięty. Odstaw na chwilę do lodówki, by smaki mogły się przejść.

Lemoniada truskawkowa — przepis

Warto dodawać truskawki do letniej lemoniady nie tylko dla smaku. Truskawki zawierają więcej witaminy C niż cytrusy, ponadto dostarczają witaminy z grupy B, witaminę E, A, PP. Nie brakuje w nich mikroelementów takich jak: żelazo, fosfor, wapń, magnez, mangan. W 100 g truskawki zawierają tylko 28 kcal.

Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, z ogórka

Fot. iStock/Lemoniada truskawkowa

Lemoniada truskawkowa — składniki:

  • 1 litr wody
  • szklanka świeżych truskawek
  • sok z połowy limonki lub cytryny
  • 3-4 łyżki miodu
  • świeże listki mięty
  • kostki lodu

Przygotowanie:

Truskawki, umyj, usuń z nich szypułki. Wrzuć do miski i dodaj sok z limonki – zmiksuj na gładką masę. Dodaj wodę i miód, wymieszaj. Przelej do dzbanka, dodaj kostki lodu i udekoruj listkami mięty.

Lemoniada z cytryn i limonek — przepis 

W cytrusach znajdziemy witaminę A, C, E, witaminy z grupy B, oraz minerały takie jak: potas, fosfor, magnez, wapń, żelazo i sód. Zawierają przeciwutleniacze zwalczające szkodliwe działanie wolnych rodników. W 100 g cytryny znajduje się jedynie 29 kcal, a limonki 30 kcal.

Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, z ogórka

Fot. iStock/Lemoniada cytrynowa

Lemoniada z cytryn i limonek — składniki:

  • litr wody mineralnej niegazowanej (szklankę wody odlej i odstaw)
  • sok z limonki
  • sok z cytryny
  • cukier lub ksylitol do smaku
  • kostki lodu
  • listki mięty
  • plastry cytryny dla ozdoby

Cytrynę i limonkę wyciśnij do naczynia wodą. W garnku podgrzej cukier lub ksylitol ze szklanką odlanej wody, wymieszaj do rozpuszczenia. Przelej do wody z sokiem, wymieszaj i schłódź. Podawaj z plastrami cytryny i miętą.

Lemoniada z kwiatów dzikiego bzu — przepis 

Kwiaty dzikiego bzu nie tylko cudownie pachną, ale także zawierają cenne dla zdrowia substancje. Znajdziemy w nich bogactwo antyoksydantów, śluzu, olejków eterycznych oraz pewnej ilości garbników.

Lemoniada arbuzowa, truskawkowa, z cytrusów, dzikiego bzu, z ogórka

Fot. iStock/lemoniada z kwiatów dzikiego bzu

Lemoniada z kwiatów dzikiego bzu — składniki:

  • 2 litry wody
  • 15 baldachów kwiatów  dzikiego bzu
  • 3 cytryny
  • 2 łyżki miodu
  • 10 kostek lodu

Przygotowanie:

Kwiaty zbierz z dala od dróg, przełóż do miski i pozwól, by ewentualni lokatorzy opuścili je. Kwiaty wypłucz w misce z czystą, chłodną wodą. Cytryny wyszoruj i sparz wrzątkiem, pokrój w plasterki.

W wodzie rozpuść miód. Cytryny i kwiaty przełóż do wysokiego i pojemnego naczynia, zalej osłodzoną wodą i odstaw do lodówki na dwie godziny. Podawaj z kostkami lodu.

Lemoniada z ogórka — przepis 

Ogórek to orzeźwiające warzywo, które świetnie nadaje się do lemoniady na upalny dzień. Nie tylko chłodzi, ale nawilża organizm i dostarcza cenne dla zdrowia substancje. Ogórek to skarbnica m.in.: witamin z grupy B, witaminy A, C, E i K, oraz minerałów: potasu, fosforu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku, manganu, czy miedzi. Ogórek w 100 g zawiera jedyne 15 kalorii (kcal).

Fot. iStock

Lemoniada z ogórka — składniki:

  • litr wody
  • 2 ogórki
  • miód do smaku
  • kilkanaście listków mięty
  • kostki lodu

Przygotowanie:

Ogórki umyj, pokrój w plastry (nie obieraj). Do wysokiego naczynia przełóż plasterki ogórków, dodaj listki mięty i ugnieć razem z ogórkiem, by oddały smak. Zalej wodą, dodaj kostki lodu i płynny miód do smaku.


źródło:  www.przyslijprzepis.pl 

Gotowanie Napoje Przepisy

„Im było łatwiej, tym było gorzej”. U męża stwierdzono borderline, zostałam wdową w wieku 33 lat

Listy do redakcji
Listy do redakcji
25 czerwca 2021
Photo by Sharon McCutcheon on Unsplash
 

W odpowiedzi na artykuł o depresji u mężczyzn przyszedł do redakcji list. List o tym, co jeszcze może świadczyć o problemie być może bardziej uciążliwym niż depresja.


Wychowywałam się w domu, gdzie tata cierpiał na alkoholizm, a mama na przeniesiony Zespół Munhausena (do dzisiaj mama nie wie, że spuszczałam w toalecie leki, które mi podawała a szkodziły – terapeuta stwierdził u mnie wyjątkowo silny instynkt przetrwania, bo mój brat ma uszkodzone do dzisiaj zdrowie).

Gdy miałam 17 lat po dwóch poprzednich chłopakach poznałam D., który był później moim mężem. Imponowało mi, że ambitny, pracowity, z planem na życie, 3 lata starszy. Co przeszedł z moją mamą, to przeszedł, nie dał się, bo mama nie chciała oddać chomika do eksperymentów, w sensie mnie.

Gdy miałam 18 lat, zaręczyny – choć nie po mojej myśli, poszliśmy na kompromis, że powiemy moim rodzicom za jakiś czas.
21 lat – wprowadziłam się do niego – kochałam go, ale trochę to na mnie wymusił. Inna sprawa, że w domu sytuacja tragiczna. Co wydawało się być szczęściem, stało się później pasmem spraw różnych.  2 lata było cudownie.

W wieku 23 lat ślub cywilny, zaraz po śmierci taty na raka. Wzięliśmy kredyt na mieszkanie, zaraz potem zobaczyłam, że zaczynam być traktowana jak podpis… Kupiliśmy motor. Byliśmy szczęśliwi, mimo poważnego wypadku, który przetrwaliśmy. Zaraz ślub kościelny – wzięty, bo podobno tylko ja chciałam…

D. przeszedł na pracę zdalną, co mogło być zapowiedzią całej reszty. Zaczęła się zazdrość, urojenia, że latam po chłopach. Brak prawa do zakupu lakieru do paznokci, ładnej bluzki, fajnej fryzury.

25 lat – urodził się syn. Szybka decyzja, bo nie było wiadomo, co dalej z moją hiperprolaktynemią. Ciąża mnie osłabiła fizycznie i psychicznie. 9 miesięcy w domu. Miałam status, że nie mam kasy, więc nie mam władzy. Zaczął się brak prawa do  wyjścia z synem bez D., bo mamy być pełną rodziną, a ja go traktuję jak maszynkę do zarabiania kasy. On wyjeżdżał swobodnie, kiedy chciał w delegacje, ja nie miałam prawa. Były kłótnie i kompromisy, bo były rozmowy, ale to się zaraz skończyło. Zaczęło się po porodzie jak usłyszałam, że dla zabawy wydłużyłam akcję.

Po perturbacjach z mieszkaniem przeprowadziliśmy się, a ja za 4 miesiące chciałam się wyprowadzać. Miałam dość. Uprosił mnie, zostałam, chwilę było dobrze. Przy dziecku ani zdrowym ani chorym nie pomagał, oprócz kąpieli, choć był w domu, a ja do pracy chodziłam. Namawiał mnie, żebym zrezygnowała z ciepłego urzędniczego „k**widołka” i z nim pracowała. Odmówiłam. Pretensje.  D. upił nowy motocykl, sportowego diabła. Po kilku przejażdżkach odmówiłam dalszej jazdy z nim – w dupie miał, że ja jestem z tyłu, zaczęłam się go po prostu bać.

W Boże Narodzenie moja mama wkroczyła z policją do domu, że się znęcamy nas synem – pół roku życia z głowy na policji, w pomocy społecznej i w sądzie rodzinnym. Po wszystkim odcięliśmy się od niej.

W niedługo po tym nasiliły mu się bóle głowy, na które D. od zawsze cierpiał – po wielu leczeniach neurologicznych dostał leki przeciwpadaczkowe. Na ból pomogło, zaczęła się w stosunku do nas przemoc słowna, a w stosunku do psa fizyczna. Po pierwszym uderzeniu czworonoga na oczach dwuletniego syna prawie wyszłam z domu – zostałam, uprosił, zmienił leczenie.

Za dwa miesiące skończył się jego świat – obraził mnie przy rodzinnym stole, mówiąc źle o mojej pracy. Zaczęłam po wielu latach dbać o siebie, kupiłam sobie ubranie, kosmetyki, schudłam, „wylaszczyłam” się. Znalazłam kogoś, kto potrzebował tego, co ja – odrobiny czułości i akceptacji. Nie narzekałam z D. na brak seksu, ale to już było mechaniczne, stawało się puste. Równocześnie zniknęła z jego życia koleżanka z branży, co do której ja miałam podejrzenia. Wszystkie problemy u D. się nasiliły. Pretensje, że chcę kupić zmywarkę, pralko-suszarkę, bo jestem wygodna, nie chce mi się robić, a on musi wszystko, bo ja mało zarabiam. Zarabiałam więcej, on też, a im mniej było problemów, tym było gorzej. Zaczęłam go namawiać na terapię – odmówił. Zaczęłam zastanawiać się nad chorobą dwubiegunową – u teściowej identyczny świat, identyczne zachowania.

Zaszłam w drugą ciążę – dla syna, żeby nie był sam, jak to wszystko się rozleci, choć miałam status inkubatora, Niezadowolenie, że chodzę do pracy, nie chcę z nim być, z rodziną. Obie z córką mogłyśmy nie przeżyć, ciąża przenoszona, szybka cesarka, obserwacja, czy nie ma zakażenia. Obrażony, bo nie planował w swoim życiu cesarki.

Było niby lepiej, ale tylko na chwilę. Po 6 miesiącach uciekłam do pracy – pretensje. D. zaczął opowiadać, że ja nie muszę pracować bo on zajebiście zarabia. Zauważyłam, że twarz po prawej stronie mu drętwieje, nie umiał podjąć decyzji, zdania dokończyć, zahaczał prawym bokiem w trakcie chodzenia czy jazdy samochodem. Przyszła pandemia – myślałam, że jest lepiej. Coś się wydarzyło między nim a jego rodzicami, z którymi bardziej się liczył niż ze mną, wreszcie po 10 latach małżeństwa pierwszy raz mi śniadanie zrobił, a ja to miałam już w dupie. Znowu go namawiałam na terapię – nie. Zaczęłam myśleć o rozwodzie, szukać mieszkania – czekałam na koniec wspólnych zobowiązań.

Zaczął się wyżywać na synu, nie udało się, to zaczął na trochę ponad rocznej córce, bo ciągnęła kable od myszki. Wywrzeszczałam mu, że jest ch**jem, w odpowiedzi usłyszałam, że to ja mam problem i dzieci też, bo nie widzimy jego dobroci i przeszkadzamy mu pracować. Czerwony alarm w głowie kazał jeszcze chwilę wytrzymać…

Szykowaliśmy syna do szkoły. W sierpniowy piątek D. pojechał na motocyklu na basen. Długo nie wracał, zaczęłam dzwonić. Odebrał policjant, wypadek. Za 40 minut przyjechali do mnie – śmierć na miejscu, 160 km/h na liczniku. Wezwali do mnie karetkę, byłam wg ich doświadczenia za spokojna. Nie rozumieli, co poczułam. Mimo wielu zobowiązań i problemów, które na mnie spadły, przetrwałam, chodzę zadbana z podniesioną głową. Ale im było łatwiej, tym było gorzej. Nie rozumiałam skąd ta prędkość przy wypadku, w mieście, w godzinach szczytu.

Zgłosiłam się do terapeuty. U D. stwierdzono na podstawie moich licznych żali zaburzenie osobowości typu BORDERLINE, a ja od dnia wizyty policji uczę się radzić sobie z tym, czego sama nie rozumiałam i oni też – z poczuciem ulgi…

To wszystko w dużym skrócie, na szybko przed końcem pracy samotnej mamy biegnącej do dzieci. Zostałam wdową na 3 tygodnie przed 33. urodzinami. Uświadamiajcie ludzi dalej – dodajecie skrzydeł.


Gotowanie Napoje Przepisy

Niestrawność (dyspepsja) – skąd się bierze i jak można złagodzić przykre dolegliwości?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 czerwca 2021
Niestrawność - przyczyny, objawy, leczenie, domowe sposoby
Fot. iStock

Niestrawność jest często występującą przypadłością i może wynikać z różnych przyczyn. Polega ona na zaburzeniu pracy układu pokarmowego, z czego wynikają przykre dolegliwości. Zazwyczaj niestrawność nie świadczy o czymś poważnym, ale warto jej się przyjrzeć, jeśli często nawraca lub wyjątkowo dokuczliwa. Czym jest niestrawność i jakie sposoby mogą ją złagodzić?

Czym jest niestrawność (dyspepsja)?

Niestrawność to nieprzyjemny stan, który najczęściej pojawia się po przejedzeniu. Określamy tym mianem zespół dolegliwości układu pokarmowego, wynikające m.in. z zaburzonej motoryki żołądka lub jelit.

Często powodują ją zwykłe błędy dietetyczne: przejedzenie, spożywanie posiłków w pośpiechu, ciężkostrawna dieta, lub też spożywanie alkoholu. Również nadmiar kawy w ciągu dnia, lub picie napojów gazowanych, palenie papierosów i przeżywanie stresu. Na tę dolegliwość narzekają także kobiety ciężarne, co wynika ze zmian hormonalnych, oraz uścisku na żołądek i jelita powiększającej się macicy, które ustępuje po porodzie. Przyczyną niestrawności mogą być także różne zaburzenia i choroby, tak jak ma to miejsce przy niestrawności organicznej.

Niestrawność - przyczyny, objawy, leczenie, domowe sposoby

Fot. iStock/ Niestrawność

Niestrawność organiczna 

Niestrawność organiczna spowodowana jest istnieniem różnych zaburzeń lub chorób w obrębie układu pokarmowego. Przyczyniają się do niej zarówno problemy przełyku, żołądka, jak i jelit. Zaliczamy do nich mi.n.: refluks, wrzody żołądka lub dwunastnicy, zmiany zapalnych w obrębie dróg żółciowych lub trzustki. Powodem mogą być alergie i nietolerancje pokarmowe. Problemu nie należy ignorować, ponieważ niestrawność organiczna może wynikać także z toczących się chorób nowotworowych. Niestrawność organiczną może także powodować przyjmowanie leków (np. NLPZ, antybiotyków, tabletki z żelazem czy potasem), co określane bywa mianem dyspepsji polekowej.

Niestrawność czynnościowa

Nie powoduje jej istnienie konkretnej choroby. Najpewniej do niestrawności czynnościowej przyczyniają się zaburzenia motoryczne związane z kurczliwością mięśniówki gładkiej żołądka. Należą do nich m.in.: zbyt wczesne lub zbyt późne przechodzenie pokarmu z żołądka, czy nadwrażliwość na jego rozciąganie. Niestrawność czynnościowa zazwyczaj charakteryzuje się bólem w nadbrzuszu i towarzyszącymi jej zaburzeniami poposiłkowymi. Można o niej mówić, jeśli dolegliwości nawracają co najmniej 3 miesiące.

Niestrawność nerwicowa (nerwica żołądka)

Niestrawność nerwicowa zaliczana jest do niestrawności czynnościowej, ponieważ nie jest powodowana chorobami układu pokarmowego. Pojawia się ona w momencie silnego stresu i towarzyszą jej objawy takie jak: ucisk w żołądku, często też wymioty i mdłości u osób wrażliwych na sytuacje stresowe.

Niestrawność - przyczyny, objawy, leczenie, domowe sposoby

Fot. iStock/Niestrawność

Niestrawność — objawy

Niestrawność daje charakterystyczne objawy, takie jak: uczucie przepełnionego brzucha, zgagą, wzdęcia, nudności, czkawka, uczucie wczesnej sytości, brak łaknienia, wymioty, biegunka czy zaparcia. Może pojawić się także pieczenie, odbijanie się oraz nieprzyjemny posmak w ustach.

Ponieważ objawy, jakie daje niestrawność, mogą być powodowane przez inne choroby, warto udać się do lekarza, który w razie potrzeby zleci odpowiednie badania i rozwieje wątpliwości. Wizyta konieczna jest w przypadku, gdy objawy utrzymują się dłużej, niż  2-3 tygodnie, objawy się zaostrzą lub dołączą do nich nowe. Szczególnie pilnej konsultacji lekarskiej wymaga sytuacja, w której pojawiają się smoliste stolce i fusowate wymioty (świadczą o krwawieniu w przewodzie pokarmowym), oraz nasilające się bóle, uczucie kłucia w klatce piersiowej.

Leczenie niestrawności

Doraźnie przy wystąpieniu problemów trawiennych można sięgnąć po preparaty dostępne w aptece, takie jak:

  • leki zobojętniające – stosowane w leczeniu refluksu i zgagi;
  • leki rozkurczowe;
  • preparaty wspierające wydzielanie żółci;
  • leki prokinetyczne – pobudzające perystaltykę przełyku, żołądka i dwunastnicy.

Jeśli sytuacja tego wymaga, należy odwiedzić lekarza. Specjalista przed podjęciem decyzji o leczeniu niestrawności przeprowadzi szczegółowy wywiad, zleci badania laboratoryjne, USG i badania endoskopowe. Leczenie niestrawności organicznej wymaga w pierwszej kolejności zajęcia się leczeniem choroby podstawowej lub zmianą leków. W przypadku niestrawności czynnościowej konieczna bywa konsultacja z psychologiem.

Niestrawność - przyczyny, objawy, leczenie, domowe sposoby

Fot. iStock/Niestrawność

Domowe sposoby na niestrawność 

Doraźnie pomocny może być roztwór łyżeczki sody w szklance przegotowanej wody. Soda oczyszczona neutralizuje kwas solny i przynosi ulgę, ale nie należy nadużywać jej, gdyż nadmiar sody może wpłynąć na zatrzymanie procesów trawiennych. Do domowych sposobów zalicza się także wypijanie szklanki wody z łyżką octu jabłkowego i łyżką miodu, co jest pomocne, jeśli żołądek nie produkuje odpowiedniej ilości soku trawiennego.

Domowe sposoby na niestrawność to również wypijanie naparu z mięty pieprzowej, która ma właściwości rozkurczowe, podobnie jak rumianek, czy koper. Uwaga! Mięty nie należy stosować przy zgadze i refluksie żołądkowo-przełykowym, ponieważ nasila dolegliwości.

Do tego pamiętaj o kilku ważnych zasadach:

  • Jedz bez pośpiechu i dokładnie przeżuwaj pokarm.
  • Przygotowuj małe posiłki w regularnych odstępach czasu.
  • Nie kładź się od razu po posiłku, a kolację jedz około 3 godziny przed snem.
  • Unikaj pokarmów tłustych oraz ostro przyprawionych.
  • Sięgaj po posiłki lekkostrawne, przygotowane w wodzie lub na parze, pieczone i duszone.
  • Sięgaj po przyprawy i zioła poprawiające trawienie, np.: siemię lniane, dziurawiec, karczochy, miętę, imbir, koper, kminek, kolendra, bazylia, cynamon, melisa.
  • Jeśli masz alergię bądź nietolerancję pokarmową, unikaj ryzykownych pokarmów.

źródło:  zdrowegeny.pl

 


Zobacz także

kruche ciastka z cukrem, czekoladą, dżemem

Kruche ciastka – wystarczy kilka składników i dobry przepis, by wypełnić dom cudownym zapachem

placki ziemniaczane klasyczne, z cukinią, z sosem, gulaszem, bez jajka i z piekarnika

Placki ziemniaczane na 6 różnych sposobów. Przepisy dla każdego

Sos kurkowy - fit, z kurczakiem, z plackami ziemniaczanymi

Sos kurkowy – fit, z kurczakiem, z plackami ziemniaczanymi. Nie sposób oprzeć się tym przepisom