Dom i wnętrze Inspiracje

Przydomowy taras – doskonały pomysł na relaks

Redakcja
Redakcja
27 kwietnia 2021
Przydomowy taras
Fot. Materiały prasowe
 

Przydomowy taras jest ulubionym miejscem spotkań i relaksu. To właśnie taras uznawany jest za największy atut domu jednorodzinnego – pod jednym warunkiem, musi być odpowiednio zaprojektowany. Myśląc o urządzaniu przydomowej przestrzeni najczęściej mamy przed oczyma krzewy, kwiaty czy drzewka owocowe. Jednak nie tylko one sprawiają, że przestrzeń nabiera uroku. Zaprojektowanie tarasu marzeń nie jest trudne – wystarczą wygodne, trwałe i co najważniejsze, dostosowane do naszych potrzeb, meble ogrodowe. Dysponując już nawet niewielkim tarasem można stworzyć wyjątkowe miejsce relaksu.

Tarasowa strefa relaksu

Nowoczesne, inspirowane najnowszymi trendami meble tarasowe to nie tylko stoły i krzesła. By zapewnić sobie odpowiedni komfort podczas relaksu, czy stworzyć miejsce nieformalnych spotkań, w którym będziemy mogli ugościć bliskich, warto posunąć się o krok dalej. Genialnym pomysłem jest wyposażenie przydomowej przestrzeni w fotele, leżanki, sofy, a nawet narożniki. Ciekawie zaprojektowany taras, bliskość słońca i delikatny powiew świeżego powietrza całkowicie zmienią nasze nastawienie do życia.

Luksusowe i ekskluzywne meble tarasowe subtelnie wtopią się w każde otoczenie i znakomicie podkreślą jego naturalny wdzięk. Wybierając komplet wypoczynkowy należy zastanowić się nie tylko nad rozmiarem, ale także wziąć pod uwagę tworzywo, z jakiego został wykonany. Meble technorattanowe, metalowe, jak i z wysokiej jakości tworzywa sztucznego są trwałym i praktycznym rozwiązaniem. Ten typ mebli nie tylko ciekawie się prezentuje, ale co ważne – nie wymaga skomplikowanej konserwacji i wytrzymały jest na warunki atmosferyczne. Ponadczasową, a zarazem bardziej klasyczną alternatywą są tradycyjne, rustykalne meble z drewna dębowego czy też stylowe meble z drewna akacjowego. Te z kolei wymagają regularnej konserwacji i pielęgnacji, a zimą przechowywania w suchym pomieszczeniu.

Stoły tarasowe

Coraz częściej na taras przenoszą się rodzinne uroczystości, poranne śniadania czy romantyczne kolacje, które nabierają zupełnie innego wymiaru. Wraz z pojawieniem się słońca zdecydowanie poprawia się samopoczucie zdecydowanej większości z nas. Niezależnie od tego, w jakim stylu mamy urządzoną przydomową przestrzeń, warto zaopatrzyć się w praktyczny zestaw, który sprawdzi się, gdy zamarzy nam się zjedzenie posiłku na świeżym powietrzu. I w tym przypadku mamy niełatwy wybór. Stół ogrodowy niewielkich rozmiarów idealnie sprawdzi się jako stoliczek kawowy, z kolei ten duży ma charakter typowo jadalniany. Aby dokonać najlepszego wyboru, przed zakupem warto zastanowić się, jak wyobrażamy sobie idealną przydomową przestrzeń, i jak planujemy spędzać w niej czas.

Artykuł powstał we współpracy z portalem ogrodosfera.pl


Dom i wnętrze Inspiracje

Zdrada nie tylko przez łóżko. Istnieje 5 typów niewierności w związku, które mogą być równie bolesne

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 kwietnia 2021
Zdrada nie tylko przez łóżko
Fot. iStock
 

Zdrada kojarzona jest głównie z tzw. skokiem w bok. Jej odkrycie przez zdradzaną osobę zwykle niesie dla związku poważne konsekwencje, łącznie z jego zakończeniem, i może zostawić po sobie trwały ślad w emocjach. Okazuje się jednak, że nie tylko taki akt nielojalności wobec partnera może zaboleć i wstrząsnąć mocno związkiem. Co jeszcze postrzegane jest jako zdrada?

Nawet największa miłość bywa wystawiana czasem na pokusę. Skorzystanie z okazji różnie się może dla związku skończyć, nie zawsze happy endem. Jedni są w stanie wybaczyć wyskok, inni nie wyobrażają sobie ponownie zaufać partnerowi, który okazał się nielojalny. Dla jednej osoby zdradą będzie sam seks, dla kogoś innego niedopuszczalne jest już samo potajemne spotkanie lub fantazjowanie o kimś innym. A ponieważ zdrada to nie tylko seks, warto wiedzieć, co jeszcze jest postrzegane jako łamanie zasad uczciwości i wierności.

5 typów niewierności w związku, które mogą być równie bolesne, jak zdrada fizyczna

Zdrada emocjonalna

To najczęstsza forma zdrady niezwiązanej (przynajmniej na początku) z pójściem z kimś do łóżka. Dzieje się tak, gdy partner, czasem nawet bez świadomości, że robi coś nieodpowiedniego, zaczyna powierzać swoje myśli i emocje komuś innemu. Szczególnie często ma to miejsce, gdy w związku nie dzieje się najlepiej i druga osoba, zamiast zaangażować się w naprawdę, szuka odskoczni od problemów poza domem. Zdrada emocjonalna bywa częstym powodem zachwiania zaufania do partnera, a czasem także rozstania.

Fantazje seksualne  

Nie trzeba ich dosłownie realizować z inną osobą, by zostały uznane za formę zdrady. Wyjątkowo bolesna może być sytuacja, gdy partner, myśląc, mówiąc lub angażując się w seks, zdradzi, że w fantazjach skupia się na innej osobie, która go pociąga (koleżanka z pracy, sąsiadka, a nawet ktoś znany z telewizji). Nie każdy jest w stanie zaakceptować fakt, że nawet w taki sposób pojawia się trzecia osoba w łóżku. Takie zachowanie boli podwójnie, ponieważ niszczy poczucie własnej wartości, oraz powoduje brak zaufania i obawy, że zdrada fizyczna może być tylko kwestią czasu.

Fizyczna obecność

Spotkania w tajemnicy, nawet jeśli nie opierają się na seksie, a na zaangażowanej obecności. Może to polegać na poświęcaniu czasu, pomocy w zakupach, spotkaniach w kinie, wspólnych spacerach, są bardzo bolesne i rozpatrywane najczęściej w kategoriach zdrady. Może to być początkowo przyjaźń, której granice zostają zatarte, lub też celowe działanie dla ubarwienia życia.

Nieuczciwość w sieci

To można określić już mianem klasyki. Nie bez przyczyny się mówi, że portale społecznościowe są częstym powodem rozpadu związków. Internet, szczególnie różne komunikatory, dają ogromne możliwości do flirtowania, co traktowane bywa jako nie do końca moralna, ale pociągająca  zabawa, która pozwala się dowartościować. Niejeden związek rozpadł się w efekcie ujawnienia zaaranżowanego w internecie „skoku w bok”, czy korzystania z wirtualnego seksu, bez świadomości partnera. Ponieważ raczej rzadko partnerzy wymieniają się hasłami do poczty, czy profili, bez większych starań można ukryć romans w sieci, lub po prostu nieuczciwe zachowanie względem drugiej osoby.

Życie poza związkiem 

Życie poza związkiem, czyli brak odpowiedniego zaangażowania partnera jest równie bolesne, co zdrada emocjonalna, a nawet i fizyczna. Nieobecny emocjonalnie partner przestaje wspierać, dzielić ważne chwile, realizować wspólne plany i marzenia. Spycha bliską osobę na boczny tor, i pokazuje tym samym, jak niewiele ona dla niego znaczy. Może się tak dziać, gdy na pierwszy plan wysuwa się pasja, praca, życie towarzyskie poza domem. Może być również efektem manipulacji, gdy partner celowo, często dla różnych korzyści, daje do zrozumienia, że jest zaangażowany w związek, ale nie robi nic, by tak faktycznie było. Druga osoba ma prawo w takiej sytuacji poczuć się oszukana, zdradzona.


źródło:  www.independent.co.uk 

 


Dom i wnętrze Inspiracje

Dlaczego zostałam kochanką? Tak pięknie uwodzą żonaci…

Redakcja
Redakcja
27 kwietnia 2021
Dlaczego zostałam kochanką? Tak pięknie uwodzą żonaci…
Fot. iStock

Jest jakieś dziwne zamieszanie wokół kobiet kochanek. Że to suki podkradające cudzych mężów, wstrętne wiedźmy. Jakby ten mąż był bezwolną amebą, którego ona porywa z ramion żony.  Szanowne małżonki wolą tak myśleć. To lepsze niż uznać, że ich życiowy partner uwodzi, mami i oszukuje też inną.

Nikomu nie przychodzi do głowy, że

kochanka to często kobieta, która szuka miłości i relacji

Gdy poznaje mężczyznę, zwykle nawet nie wie, że on ma żonę. A jeśli nawet wie, on opowiada o niej niestworzone rzeczy. Nie sypiają razem od dawna, ona go zdradza, a on właśnie umawia się z adwokatem, żeby złożyć papiery o rozwód.
Jasne, dojrzała kobieta może nie będzie tego słuchać, ale kobieta niedoświadczona?

Swojego K. poznałam na Tinderze. Byłam po dwóch dniach rozmowy 20 h na dobę, przyznał, że jest żonaty. To związek na wykończeniu, proszę, wiem, jak to brzmi, ale uwierz mi, ona od dawna kogoś ma. Dziś jestem pewien, że chcę się rozstać”. Przyjechał jeszcze tego samego dnia, to była Wielkanoc. Spędziliśmy wieczór i pół nocy. Twierdził, że wychodzi tylko dlatego, że w mieszkaniu jest mój 7- letni syn. Nie chcę, żeby rano zastał obcego pana, jeszcze będzie miał czas mnie poznać”.

Pomyślałam, że skoro spędził ze mną świąteczny dzień, to tam naprawdę nie jest dobrze.

on jest czarujący, jak nikt

Może tak na mężczyzn działa małżeństwo? Są zmęczeni, jakby zamknięci w klatce, z której, nagle, dzięki innej kobiecie, mogą się wydostać. Fruwają. Adorują, zachwycają się. Gdy widzisz takie uniesienie, kogoś, komu tak na tobie zależy, nie przychodzi ci do głowy, że on wieczorem przytula żonę.

Nie, ty go widzisz w dużym pokoju, ją w sypialni. Nie rozmawiają ze sobą. Dlatego, kiedy przyjeżdża do ciebie, to cię zjada. Jest spragniony bliskości, do tego ma fantazję. Chce uciec na kolacje do innego miasta, zabrać cię do hotelu. Zaplanować z tobą kolejne, szalone lata.

Przy tobie zacząłem żyć” mówi.
I ty zaczynasz żyć przy nim. Ja zaczęłam przy K. oddychać pełną piersią.
Poczułam się warta miłości. O naiwna ja.

ale też gra biednego misia

To, co potrafi wymyślić żonaty, wykracza poza wszelkie standardy. Słyszałam różne historie, żona ma raka i on nie może teraz odejść, dziecko ma raka, depresję, myśli samobójcze. Wszystko, co złe blokuje drogę do jego odejścia z domu.

W pewnym sensie to rozumiesz. Przecież sama masz dziecko, jesteś kobietą. W końcu mu nawet współczujesz. On jest taki biedny, rozdarty.

Kuriozalne były sytuacje, gdy mój (nie mój raczej) K. odwoływał spotkania. Mieliśmy spotkać się w piątek, godzinę wcześniej dzwonił i opowiadał, że Ona robi scenę, rzuca naczyniami i on po prostu nie może zostawić dziecka.

A potem godziny nocnego pisania zamieniałam się w darmową pomoc psychologiczną.

daje bardzo dużo w seksie

Wpada do mieszkania i bierze cię na stole, rozbiera na krakowskim Kazimierzu, bo już nie może wytrzymać, a do tego, kiedy lądujecie w łóżku jest długodystansowcem. Daje ci wspaniały, namiętny i gorący seks.
Mówi, że jesteś najlepsza na świecie, że w życiu tak się nie czuł.
Zawsze chce, zawsze może.

Nie przychodzi ci długo do głowy, że może, bo twoje mieszkanie to enklawa. Po prostu podzielił swoje życie na dwie, niełączące się części. Jest rodzina, wspólne zakupy i codzienność, jest kochanka, która pięknie wygląda i głowa ją nie boli…

Waszą namiętność podkręcają chwile dystansu.
Przykro to przyznać, ale nie miałam lepszego seksu niż z nie-moim K.
Brałam to za wyjątkową chemię, która zdarza się rzadko i jest zapowiedzią wielkiej miłości.

potrafi słuchać

Jest taki empatyczny. Godzinami słucha o kłopotach twojego dziecka w szkole, pamięta, o której miałaś spotkanie, lekarza, dopytuje. Ale on jest troskliwy. Facet ideał.

Dopiero z czasem zaczęłam myśleć, że K. jest tak empatyczny, bo chce mi wynagrodzić to, czego mi nie daje. To rodzaj, być może nieświadomej, manipulacji – nieważne, że z tobą nie jestem cały czas, ważne, jak o ciebie dbam. Jak się tobą opiekuję.

często nie daje odejść

Prędzej, czy później, prawie każda kobieta, która została kochanką, wątpi, czy weszła na dobrą drogę. Łączy nitki i przestaje jej pasować to, co wydawało się do tej pory nie do podważenia.

Po pierwsze, zastanawia się, czy on na pewno jest taki nieszczęśliwy. W końcu miało już nie być świąt z żoną, a on właśnie oznajmia, że jedzie na ten OSTATNI urlop, weekend, czas z żoną. Niby chodzi o dziecko, dzieci, ale czerwona lampka już się pali. Skoro ona tak go nienawidzi, dlaczego godzi się na wyjazd?

Po drugie, zaczyna czuć się winna. Jesteś tą trzecią, to jest jednak syf.
Zaczyna się wycofywać, ale on szaleje.

Kilka razy odchodziłamod K. Pierwszy raz po trzech miesiącach. Przyznał mi rację. Po dwóch dniach zaczął pisać i dzwonić, przyjechał w środku nocy, mówił, że jestem sensem jego życia.
Dawałam się na to nabrać. A potem zrozumiałam, że jestem sensem. Ale jego małżeństwa. Podtrzymuję je.

wiele z nas, kobiet, odnajduje się w tym, bo jesteśmy mistrzyniami czekania

Przykre, ale taka jest prawda. Czekamy aż zmienią się nasi mężowie (na lepsze), partnerzy seksualni, którzy nie są pewni, co do nas czują. Tak samo czekamy na żonatych. Bo oni wciąż obiecują. Wiele z nas miało pokręconych ojców, nauczyłyśmy się więc, że miłość jest trudna i niestabilna. Musiałyśmy o rodziców zabiegać, doskonale wychodzi nam więc dostosowywanie się i chowanie w cień.
Żonaty jest najlepszą opcją. Pojawia się i znika. Kocha, nie kocha. Niby chce być, ale nie robi za wiele w tym kierunku.

Jestem wdzięczna za mój romans, bo dzięki niemu poszłam na terapię.
Zaczęłam szukać przyczyny tego, że przyciągnęłam takiego mężczyznę, a przede wszystkim nie skończyłam tego po dwóch dniach znajomości, gdy dowiedziałam się, że jest żonaty.

Czy mam do niego dziś żal? Uważam, że jest draniem? Nie. On wolał uciec w kochankę, zamiast zmierzyć się z prawdą o swoim małżeństwie (jakąkolwiek), ja wolałam żonatego, żeby nie zbudować związku z fajnym mężczyzną, który mnie chce w 100 procentach.

Czasem w nocy do mnie pisze. W jego związku, oczywiście, wciąż źle. Żona składa papiery o rozwód. Żałuję, że nigdy nie poznałam jej wersji. Ale na zdjęciach na Instagramie wyglądają na bardzo szczęśliwych:).


Zobacz także

Jak sprzątać dom szybko i z przyjemnością?

Przygotuj ogród na jesień

Apartament w zabytkowej kamienicy po brzegi wypełniony sztuką