Związek

Zastanawiasz się, czy jesteś zbyt wymagająca wobec partnera? Do tych rzeczy masz w związku prawo

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
3 maja 2020
Fot. iStock
 

Czy możesz oczekiwać, że twój mężczyzna będzie informować cię o wszystkich swoich planach? Czy to w porządku, że chcesz spędzać z nim każdy weekend? Kiedy możesz wymagać od niego, że przedstawi cię swoim przyjaciołom i rodzinie?
Na powyższe pytania nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Każdy związek to zupełnie inna historia i inne zasady, według których żyją razem partnerzy. I choć te międzyzwiązkowe różnice mogą być spore, to jest kilka podstawowych rzeczy, których bez względu na rodzaj waszej relacji masz prawo wymagać od tej drugiej strony (i odwrotnie, oczywiście).

Szacunek

Bez względu na różnicę opinii na dany temat, wyznawane poglądy, panującą sytuację czy napotkane trudności – szacunek ze strony partnera to podstawa każdego związku. Masz prawo się z nim nie zgadzać, myśleć inaczej, popełniać błędy, mieć wady i swoje słabości. Nikt nie ma jednak prawa poniżać cię, stosować wobec ciebie przemoc i naruszać twoich granic, nawet (a może i tym bardziej!) twój partner.

Współczucie

Każdemu z nas zdarzają się trudne momenty, bolesne chwile i porażki – naturalnym jest, że potrzebujesz wówczas pocieszenia ze strony partnera, liczysz na jego wsparcie i empatię. Nie chodzi o to, by rozumiał dokładnie, co przeżywasz, ale by był świadomy twoich emocji i by miały one dla niego znaczenie.

Czułość

Wyrażana poprzez dotyk, miłe słowo, przytulenie, trzymanie się za ręce czy pocałunek. To ważne dowody na to, że twój partner cię lubi, pożąda, jesteś dla niego ważna. Czasami miłosne wyznania nie przychodzą mężczyznom łatwo, a i dla nas same słowa to za mało – nie bój się mówić otwarcie o tym, że potrzebujesz czułości na potwierdzenie jego uczuć i zaangażowania w wasz związek.

Troska

Troskliwy partner nie myśli jedynie o sobie, ale ma zawsze na uwadze także i twoje potrzeby. Zależy mu na tobie i twoim samopoczuciu, okazuje to swoim zachowaniem, pyta o twoje potrzeby i opinie na dany temat. I wcale nie chodzi tu o wielkie gesty i popisowe maniery, ale o codzienność, w której czujesz się ważna i kochana.

Wspólny czas

Związek to współdzielenie ze sobą czasu i doświadczeń. Nie chodzi o przebywanie ze sobą 24 godziny na dobę i „przyklejenie się” do drugiej osoby na stałe – indywidualne zainteresowania i przestrzeń tylko dla ciebie/niego są ogromnie ważne! Ale jeśli twój partner nigdy nie ma dla ciebie czasu lub jest z tobą tylko wtedy, gdy jemu to pasuje, to czy możesz to wciąż nazywać związkiem?

Zainteresowanie

Nie musisz być dla drugiej osoby centrum świata, ale powinien interesować się tym, co myślisz, czujesz, robisz – w końcu z jakichś powodów wybrał cię ze wszystkich innych ludzi dookoła. Jeśli czujesz, że partner tak naprawdę nie chce cię poznać lepiej i nie jest tobą zainteresowany, może warto zastanowić się, czy naprawdę kocha, czy może boi się jedynie samotności lub czerpie jakieś zyski z waszej relacji?

Intymność

Poczucie, że łączy was coś wyjątkowego, pewna wspólnota przeżyć i doświadczeń, to, że jesteście ze sobą blisko i tworzycie swój mały, niepowtarzalny świat – to właśnie intymność. Masz prawo jej oczekiwać, pamiętaj jednak, że intymność rośnie i wzmacnia się wraz z czasem trwania związku i coraz silniejszym przywiązaniem – na tę głęboką i silną musicie więc wspólnie zapracować.


Na podstawie: Psychology Today

Związek

Nie taki partner straszny, jak go malują! Jak okiełznać nasze emocje w czasie kwarantanny?

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
3 maja 2020
Fot. iStock
 

Po tygodniu kwarantanny zaczynasz odczuwać, że wasze mieszkanie jest stanowczo za małe dla was dwoje. Po dwóch tygodniach odkrywasz nieznane dotąd nawyki partnera, z którymi – łagodnie mówiąc – nie jest ci po drodze. Po miesiącu masz ochotę pakować mu walizki i ogłosić koniec związku. A może to tylko wpływ obecnej sytuacji i nie taki partner straszny, jak go teraz malujesz? Jak sobie radzić z tymi negatywnymi doświadczeniami, buzującymi w nas emocjami i niekorzystnymi spostrzeżeniami na temat partnera?

Pamiętaj, że teraz możesz odczuwać wszystko bardziej

Jesteśmy w zupełnie innym świecie, zamknięci w czterech ścianach, odizolowani od przyjaciół, pełni lęku, niepewności, strachu – to wszystko wpływa na nasze emocje i może zaburzać obraz relacji. W pewnym okresie kwarantanny pojawi się kryzys, możemy być przemęczeni przeciągającym się zamknięciem, bardziej drażliwi, szybciej stracimy cierpliwość, a nasze reakcje mogą być gwałtowniejsze, niż w normalnych warunkach. Miej tego świadomość i przefiltruj swoje emocje przez tę sytuację, zanim rozładujesz je na partnerze.

Bądź uważna na emocje

Swoje i partnera. Nie zakładaj, że robi ci na złość, denerwuje cię specjalnie, nic go nie obchodzisz. Może nie umie tego pokazać. Może jest zestresowany sytuacją bardziej, niż ci się wydaje. Może nie chce pokazać ci swoich uczuć, w obawie przed uznaniem go za słabego. Bądź uważna na to, co i jak oboje teraz czujecie, zwiększ swoją świadomość i otwarcie komunikuj o swoich potrzebach i emocjach i zachęcaj do tego samego partnera.

Pozwólcie sobie na trudne chwile

Przyjdzie moment wylewania łez, czas, gdy potrzebujemy przytulenia, pogłaskania po głowie i pocieszenia lub postawienia do pionu i solidnej dawki motywacji – i to zarówno u ciebie, jak i u partnera. Pozwólcie sobie wzajemnie na te chwile słabości i trudnych emocji, dajcie sobie czas i przestrzeń na wspólne znalezienie rozwiązania. Nie ignorujcie tego, co przeżywacie – rozmawiajcie otwarcie i bądźcie w tym razem.

Nie bądźcie przesadnie uprzejmi – bądźcie szczerzy

Jeśli coś cię denerwuje, to nie uśmiechaj się uprzejmie i nie udawaj, że wszystko jest w porządku. Twoje emocje wrócą później ze zdwojoną siłą. To nie jest czas na uprzejmości, ale na szczerą rozmowę i mówienie wprost o tym, jak się czujemy, co nam przeszkadza, co sprawia radość. Udając i okłamując partnera zabierasz mu szansę na poprawę zachowania, a wam obojgu na znalezienie wspólnego rozwiązania problemu. Jeśli ty będziesz szczera, partner odwdzięczy ci się tym samym, dzięki czemu pogłębicie swoją relację.

Zmienił się/Zmieniliście się

Kilka dni razem przez 24 godziny na dobę i stwierdzasz, że ON się zmienił. Pewnie masz rację, ale ty też nie jesteś taka sama jak kilka lat temu. Każdy z nas zmienia się wraz z wiekiem i liczbą doświadczeń na koncie, nabywa nowych nawyków, porzuca stare zainteresowania, zyskuje nowe, zmienia opinie na wiele spraw. Zamiast odrzucać te zmiany, postaraj się poznać partnera na nowo, zrozumieć, co stoi za jego zachowaniem i zaakceptować zmianę, jaka w nim nastąpiła.

Zadbaj o przestrzeń i czas tylko dla siebie

Nawet będąc razem tygodniami w jednym mieszkaniu powinniście zadbać o przestrzeń i czas tylko dla siebie. Może to być godzina na samodzielne ćwiczenia w drugim pokoju, kąpiel w wannie z pianą, zaszycie się w kącie z książką czy oglądanie ulubionego serialu w pojedynkę. To nic złego pobyć część dnia osobno – przecież normalnie każdy z was ma swoje sprawy i zainteresowania. Taka organizacja czasu wyjdzie to obu stronom na zdrowie!

Wspominajcie minione lata

To, co was łączy, to wspomnienia – wielki kapitał waszego związku. Kwarantanna to dobry czas, by z niego skorzystać. Dzięki wspomnieniom przypomnicie sobie, ile razem przeszliście, wrócicie pamięcią do dawnych przygód, miłych wspomnień, chwil, gdy byliście dla siebie wsparciem. To skutecznie osłabi wszelką drażliwość i pretensje do partnera, wzmocni poczucie więzi i intymności waszego związku.

Śmiejcie się, a potem… śmiejcie się!

Sytuacja jest trudna, ale okazując dobry humor tylko pomagacie sobie wzajemnie ją przetrwać. Bo śmiech to zdrowie, dobra energia, sposób na rozładowanie emocji, a czasem też skuteczny afrodyzjak! Wyciągnijcie z zakamarków pamięci stare anegdoty, włączcie jakąś dobrą komedię albo stand-up, przygotujcie z dziećmi show, które rozbawi całą rodzinę. Izolacja nie musi oznaczać warczenia na siebie nawzajem i narzekania.


Związek

Najgorsze lęki wg znaków zodiaku – sprawdź, czy to prawda!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
3 maja 2020
Fot. iStock

Jednych przeraża samotność, innych z kolei wizja znalezienia się w centrum uwagi. Ktoś panicznie boi się zmian, ktoś inny wręcz odwrotnie – z przerażeniem myśli o rutynie i stabilnej codzienności. Możemy mówić, że to kwestia charakteru i naszych doświadczeń, albo… spojrzeć w horoskop i sprawdzić, czy nasze najgorsze lęki to czasami nie kwestia daty urodzenia i znaku zodiaku.

BARAN (21 marca – 19 kwietnia)

Uparty i zdeterminowany Baranie, pozornie wydawać się możesz osobą twardą, beztroską, nieliczącą się ze zdaniem i opiniami innych. W rzeczywistości jednak przeraża cię myśl o tym, że swoim zachowaniem możesz odepchnąć od siebie tych, na których najbardziej ci zależy i stracić ich ze swojego życia na zawsze.

BYK (20 kwietnia – 20 maja)

Nie masz nic przeciwko zmianom, pod warunkiem, że dzieją się one powoli i nie w dużych ilościach na raz. Niezależnie, czy dotyczy to życia osobistego i rodzinnego, kariery zawodowej, czy spraw finansowych – lękiem napawa cię myśl o niestabilności, konieczności zmierzenia się z nagłą rewolucją i przebudowaniu całego życia.

BLIŹNIĘTA (21 maja – 20 czerwca)

Lubisz pokazywać innym swoją wyjątkowość, oczarowywać posiadaną wiedzą lub umiejętnościami, zaskakiwać swoim wrodzonym wdziękiem. Najgorszym scenariuszem dla ciebie jest znalezienie się w środowisku, gdzie nie będziesz mieć takiej możliwości lub wśród ludzi, na których twoje zdolności kompletnie nie zrobią wrażenia.

RAK (21 czerwca – 22 lipca)

Zakochanie to twoje naturalne środowisko – uwielbiasz motyle latające w brzuchu i ten upojny stan zauroczenia drugą osobą. Twoim największym lękiem jest perspektywa bycia odrzuconym i samotność do końca twoich dni. Już sama myśl o takiej przyszłości przyprawia cię o dreszcze!

LEW (23 lipca – 22 sierpnia)

Twoim życiowym celem jest to, by inni cię kochali i podziwiali – dzięki temu rozkwitasz, z tego czerpiesz motywację i radość. Nic więc dziwnego, że najgorszym twoim lękiem jest bycie zignorowanym, niezauważonym. Życie gdzieś na uboczu, z daleka od świateł reflektorów skierowanych prosto na ciebie, wydaje ci się przerażające – lepiej więc nie rozważaj tego scenariusza zbyt długo.

PANNA (23 sierpnia – 22 września)

Jesteś doskonale zorganizowana, uporządkowana i lubisz mieć kontrolę nad każdym aspektem swojej codzienności. Nie trudno zatem odgadnąć, że najbardziej boisz się utraty posiadanej kontroli i nastania w twoim życiu chaosu. Masz wrażenie, że bez ram, które sobie wypracowałaś, staniesz się całkowicie zagubiona i bezradna, a codzienność zamieni się w koszmar.

WAGA (24 września – 22 października)

Lojalna i oddana swoim bliskim i przyjaciołom Wago, najbardziej w świecie przeraża cię myśl o zdradzie ze strony kogoś, na kim bardzo ci zależy. I nie chodzi tu wcale o wymiar fizyczny – złamanie obietnicy, niedotrzymanie słowa, nielojalność mogą boleć równie mocno, a może nawet i bardziej. Lepiej zbyt często nie rozmyślaj na ten temat, bo niepotrzebnie napędzisz sobie stracha.

SKORPION (23 października – 21 listopada)

Na zewnątrz jesteś opanowany, spokojny i zrównoważony, w środku jednak znajduje się ogrom uczuć, wrażliwość i potrzeba miłości. I to najbardziej cię przeraża – że ktoś zbliży się do ciebie na tyle, że otworzysz się przed nim, pokażesz swoje prawdziwe oblicze, obnażysz swój słaby punkt. Pamiętaj jednak, że wrażliwość nie sprawia, że stajesz się słabszy, a uczuciowość to nic złego.

STRZELEC (22 listopada – 21 grudnia)

Uwielbiasz odkrywać, doświadczać nowych rzeczy, dowiadywać się, co świat ma ci do zaoferowania. Twoim największym lękiem jest nałożenie na ciebie ograniczeń, pozbawienie prawa do bycia sobą i realizowania własnych pragnień i potrzeb. Potrzebujesz wolności, a zbyt duża kontrola i restrykcje wywołują w tobie chęć ucieczki i przerażenie.

KOZIOROŻEC (22 grudnia – 19 stycznia)

Jesteś przyzwyczajony, Koziorożcu, do ciężkiej pracy zwieńczonej sukcesem, dlatego twoim największym lękiem jest myśl o doświadczeniu porażki, bez względu na to, jak bardzo będziesz się starać i ile wysiłku włożysz w dane działanie. Taka wizja wydaje ci się wręcz niemożliwa – pamiętaj jednak, że błąd mogą popełnić nawet najlepsi, a jedna porażka nie przekreśla twoich wysiłków.

WODNIK (20 stycznia – 18 lutego)

Lubisz iść pod prąd, być w kontrze do innych i wieść życie zgodzie z własnymi zasadami i poglądami. To, co innych przeraża – zmiany, wyzwania, niecodzienne sytuacje – dla ciebie jest niczym powietrze. Twój największy lęk to funkcjonowanie według ogólnie przyjętych norm, konwencjonalne, zwyczajne i nudne. To kompletnie nie dla ciebie i wbrew twojej naturze.

RYBY (19 lutego – 20 marca)

Twoja wrażliwość, chęć niesienia pomocy innym, empatia i życzliwość to coś, co cenią i kochają w tobie inni. Cechy te jednak sprawiają, że trudno jest ci stawić czoło osobom, które bez cienia wrażliwości, surowo krytykują twoje działania – konieczność konfrontacji z nimi to twoja największa obawa i za wszelką cenę starasz się tego uniknąć.

Na podstawie: Thoughtcatalog

Zobacz także

Jak niska samoocena niszczy twój związek

„Już dłużej z nim nie wytrzymam!”. Bo w związku chodzi o to, żeby dać sobie trochę przestrzeni

3 przełomowe momenty w związku. Po ilu latach przychodzi najpoważniejszy kryzys?