Związek

W końcu zmierzy się z nimi każda para. 7 problemów, na które wskazują terapeuci

Redakcja
Redakcja
9 lipca 2021
fot. izusek/iStock
 

Łatwo jest kochać, gdy miłość dopiero się zaczyna. Związek jest taki „świeży”, codziennie uczymy się o sobie czegoś nowego. Patrzymy we wspólną przyszłość z optymizmem. Ale w końcu nadchodzi moment, gdy pojawiają się pierwsze przeszkody na drodze naszej miłości. O siedmiu najczęstszych zdaniem terapeutów par przeczytacie poniżej.

1. Uświadomisz sobie, że twój partner nie jest dla ciebie wszystkim

Oczekiwania mamy wielkie. Partner ma być naszą pokrewną duszą, najlepszym przyjacielem, wsparciem, doradcą finansowym i zawodowym, wspaniałym partnerem seksualnym i cudownym partnerem w rodzicielstwie… Prawda jest taka, że jak na jedną osobę, to naprawdę bardzo dużo ról. Jeśli na przykład ekstrawertyk zwiąże się z introwertykiem, prawdopodobnie będzie potrzebował dodatkowego towarzystwa, by zaspokoić swoje potrzeby.

2. Stanie między wami… telefon komórkowy

Kiedy dopiero zaczęliście się spotykać, telefon był waszym najlepszym przyjacielem: dzięki niemu mieliście ze sobą stale kontakt. Miłosne SMS-y w nocy, emotikony – serduszka w dzień… Im dłużej jesteście razem, tym częściej telefon staje się kością niezgody.  Warto zaskakiwać się wzajemnie propozycją „odstawienia” tego urządzenia na czas wspólnej kolacji czy rozmowy na koniec dnia ze swoim partnerem. Udowodnijmy sobie,  że te chwile razem, w prawdziwym życiu są dla nas o wiele ważniejsze niż to, co pojawia się na ekranie smartfona.

3. Seks nie zawsze będzie taaaaki gorący

Zdajemy sobie z tego sprawę, a jednak zawsze jest to dla nas zaskoczeniem.  W pewnym momencie ogrom naszych obowiązków, stres, problemy zawodowe, czy życiowe zmiany sprawia, że ogień w sypialni nie płonie już tak mocno jak na początku znajomości. Brak intymności jest często wynikiem głębszych kwestii – mówią terapeuci. Remedium jest proste: żeby na nowo wzniecić intymność, trzeba traktować się z życzliwością i rozumieć, że związek przechodzi przez wiele, równie ważnych faz

4. Nie wszystkie oczekiwania wobec związku uda się zrealizować

Jeśli wchodziłaś w związek z konkretną wizją miłości i waszej relacji (zakładałaś na przykład, że będziecie nierozłączni), możesz się rozczarować. Niewiele z tych oczekiwań da się wcielić w realne życie z drugim człowiekiem. I wcale nie znaczy to, że twój związek jest zły, nieudany: relacje między wami mogę być naprawdę doskonałe. Oczekiwania niech zostaną oczekiwaniami, a nie potrzebą.

5. Twój partner nie pozbędzie się złych lub denerwujących nawyków

To może być notoryczne zostawianie na umywalce patyczków do uszu… Albo nieszczęsna, nieopuszczona deska klozetowa… W idealnym świecie, grzecznie wspomnisz o tym raz czy dwa, a on czy ona już zawsze będą po sobie zostawiać porządek :). Ale nie żyjemy w takim idealnym świecie. Kochać znaczy akceptować.

6. Poróżnicie się w kwestii pieniędzy

Miłość to nie zawsze jedyna rzecz, jakiej potrzebujesz do szczęścia we dwoje. Pieniądze również są w związku ważne, zwłaszcza gdy tworzycie rodzinę i jesteście odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale również za dzieci. Według ostatnich badań, stres związany z sytuacją finansową jest główną przyczyną depresji u mężczyzn, ta zaś często powoduje u partnerów tendencję do „wycofywania się” i sprawia, że coraz trudniej rozwiązywać związkowe problemy. Najlepiej jest wtedy, gdy w związku działamy jak dobrze zgrany zespół, i oboje jesteśmy odpowiedzialni za kwestie materialne w naszej relacji.

7. Monogamia okaże się wyzwaniem

Wierność to ciężka emocjonalna praca. Twoja atrakcyjność dla innych nie kończy się przecież w chwili, gdy wchodzisz w związek. Nadal podobasz się, nadal pociągasz nowych znajomych. Być może nadejdzie moment, w którym zaczniesz zastanawiać się, czy dokonałaś właściwego wyboru. Całkiem prawdopodobne, że twoja lojalność zostanie wystawiona na próbę.


Źródło: Huffington Post


Związek

8 powodów, dlaczego nie chudniesz! Mimo diety.

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
9 lipca 2021
Błędne koło odchudzania
Fot. iStock/ereidveto – Błędne koło odchudzania
 
Przechodzisz na dietę. Dzień drugi, trzeci…. ważysz się i nic. Ani drgnie. Zaciskasz zęby i kolejne trzy dni jesz jeszcze mniej. Kiedy wchodzisz na wagę, widzisz pół kilograma więcej. „Co się dzieje?”, pytasz samą siebie. Kiedyś wystarczył tydzień, żeby na wadze zanotować błyskawiczny spadek: przynajmniej trzech kilogramów. A teraz? Właśnie, co dzieje się z tobą teraz?

1. Dieta MŻ = mniej żreć

Powodów braków efektów podczas odchudzania mogą być dziesiątki, ale jeden jest niepodważalny i niestety … trudno się z tym faktem pogodzić. Po prostu nadal za dużo jesz! Spokojnie, nie podejrzewamy cię o to, że kłamiesz sobie w żywe oczy.

Najprawdopodobniej faktycznie zmniejszyłaś kaloryczność posiłków, ale nadal nakładasz zbyt dużo na talerz lub pojadasz pomiędzy obiadem, kolacją i śniadaniem. Prawda jest taka, że większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że kawa z mlekiem to też posiłek, w którym dostarczamy sobie kalorii. Jeśli w ciągu dnia pijesz dwie mleczne kawy, to należy je odhaczyć je w swoim jadłospisie. Musisz też (niestety) liczyć kalorie.

By stracić na wadze tylko jeden kilogram, trzeba odmówić sobie w ciągu miesiąca… 7 tysięcy kalorii. A z pozoru niewinny jogurt w kubeczku 500 gram może mieć tyle kalorii, co panierowany kotlet schabowy. Natomiast porcja sera feta, którą kruszysz do sałatki, bywa tak tłusta jak kiełbasa z patelni. Jeszcze jedna porada: jeśli polewasz sałatkę oliwą, proszę koniecznie odmierzaj tłuszcz za pomocą łyżki. Z doświadczenia wiem, że do jednej porcji sałatki potrafimy wlać z butelki naprawdę zbyt… obfity haust. A to ogrom kalorii!

2. Dymek nakręca

A może niedawno rzuciłaś palenie? Naukowcy twierdzą, że ludzie tyją w ciągu pierwszego roku „rzucania plenia” około 4-5 kg. Dlaczego? Jest kilka powodów. Po pierwsze: nikotyna hamuje nieco łaknienie. Po drugie: odrobinę przyspiesza metabolizm. Po trzecie: kiedy nagle przestajemy ją sobie dostarczać, to musimy inaczej odreagować stres. A nasza szczęka i usta oraz dłonie przyzwyczajone są do pewnych gestów związanych z papierosem. Dlatego niejako „w zamian” papierosów grane są… cukiereczki, chipsy i orzeszki. To wszystko działa na nas jak „środek uspokajający”.

3. Pigułki nieszczęścia

Koniecznie musisz przejrzeć swoją apteczkę. Niektóre lekarstwa mogą sprzyjać przybieraniu na wadze i utrudniają zrzucenie zbędnych kilogramów. Zwróć uwagę na tabletki antykoncepcyjne, lekarstwa przeciwhistaminowe (czyli stosowane na alergie), sterydy (doustne) oraz leki antydepresyjne. Dowiedziono, że niektóre substancje mogą pobudzać apetyt, sprzyjać zatrzymywaniu wody w organizmie, zmniejszać libido i motywację do ćwiczeń. Na szczęście dziś do wyboru różne zamienniki i alternatywy. Porozmawiaj ze swoim lekarzem, czy stosowany od dłuższego czasu lek nie utrudnia ci… chudnięcia.

4. Przyszła baba do lekarza

Czasami zrzucenie kilku kilogramów uniemożliwia choroba związana z zaburzeniami metabolicznymi lub hormonalnymi. Na liście chorób utrudniających utratę wagi są: insulinooporność, niedoczynność tarczycy, zespół metaboliczny X, zespół Cushinga i zespół policystycznych jajników. Dlatego zawsze przed rozpoczęciem diety warto skonsultować się z lekarzem i dokładnie przebadać. To oszczędzi ci niepotrzebnych stresów.

5. Ale flauta

Jeśli na początku twoje kilogramy spadały szybko i codziennie na wadze widziałaś 200 gram mniej, to nakręcałaś się swoim sukcesem. Ale w każdym procesie odchudzania przychodzi faza plateau. Starasz się, jesteś nadal na diecie i waga ani drgnie. Mijają dni, tydzień i więcej i nic. Cóż, trzeba to przeczekać cierpliwie. Nie załamuj się, nie poddawaj. Najprawdopodobniej po miesiączce twoja waga nagle spadnie o kilogram i cały proces ruszy dalej… z kopyta.

6. Sznuruj trampki

Jeśli nie ćwiczysz, chudniesz wolniej. Sport najlepiej podkręca metabolizm. Ale taki, który trwa ponad pół godziny i jest tak intensywny, że lekko się pocisz i łapiesz zadyszkę. Jeśli spacerujesz z psem w żółwim tempie dookoła swojego domu, to niestety nie możesz liczyć, że to wpłynie na twoje odchudzanie. Podkręć tempo. Jeśli ćwiczysz raz w tygodniu, zwiększ ilość treningów do trzech. Jeśli tylko biegasz na bieżni, spróbuj to urozmaicić. Może basen albo rolki? A może wolisz rower, power-jogę lub ćwiczenia z gumą.

Trenerzy twierdzą, że organizm osoby odchudzające się „lubi” być zaskakiwany różnorodnością. Nie przekonuje cię to? To mam jeszcze jeden argument: może zauważyłaś, że mężczyźni z reguły chudną szybciej niż kobiety? Wytłumaczenie jest proste: oni mają więcej mięśni, a skuteczność spalania tkanki tłuszczowej w dużym stopniu zależy od ilości masy mięśniowej. Mówiąc w skrócie: im mamy więcej mięśni, tym spalamy więcej kalorii w ciągu dnia. Dlatego ćwicz i buduj muskuły!

7. Ach te procenty

Nawet jeśli twoja dieta jest dobrana perfekcyjnie, to możesz zaburzać jej działanie, pijąc za dużo alkoholu. Drink tu, piwko tam… Policz: 50 ml wódki to aż 231 kcal, a piwo (które zawiera cukier w postaci maltozy) znajduje się na samym szczycie produktów z wysokim indeksem glikemicznym. Jeśli odchudzasz się i jednak chcesz napić się alkoholu: polecamy pół lampki białego wina wymieszać z wodą i sączyć tak długo… aż do zakończenia imprezy 🙂

8. Koktajl emocji

W pracy stres, a w domu mało snu. Trudno w to uwierzyć, ale te dwa czynniki mogą tak namieszać hormonalnie w twoim organizmie, że trudno będzie ci schudnąć. Wystarczy wziąć pod lupę jeden hormon — kortyzol, który wyrzucany do organizmu pod wpływem niedospania czy stresu w nadmiernych ilościach sprzyja gromadzeniu się tkanki tłuszczowej w obrębie brzucha i wokół narządów wewnętrznych.

Przyrzekam, takich hormonów, które wydzielają się z powodu nerwów i niedoboru snu jest więcej. Domyślam się, że nie chcesz czytać o skomplikowanych procesach biochemicznych, więc uwierz mi na słowo.

Na koniec uprzejmie (niestety) proszę, byś wróciła do punktu nr 1. Bo jednak to, co tam napisałam jest w 90 procentach odpowiedzialne za brak sukcesu w odchudzaniu. A więc MŻ. Przepraszam!


Związek

Mydło marsylskie dla zdrowej skóry i włosów. Kiedy warto go używać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 lipca 2021
Mydło marsylskie - dlaczego warto go używać?
Fot. iStock

Mydło marsylskie to naturalny, tradycyjny kosmetyk, wywodzący się z Marsylii. Znane jest od wieków i doceniane za skład oraz wpływ na skórę. Jak powstaje mydło marsylskie, do czego wykorzystać poszczególne rodzaje i dlaczego warto go używać?

Czym charakteryzuje się mydło marsylskie?

Mydło marsylskie (Savon de Marseille) wytwarza się od co najmniej setek lat na wybrzeżu południowej Francji, w Marsylii. Inspiracją do jego powstania były wpływy syryjskie i powiązane z nimi mydło Aleppo. Początkowo mydło wytwarzano przy użyciu oliwy z oliwek,  która została zastąpiona przez inne roślinne oleje, takie jak: olej palmowy, oliwa z oliwek, olej migdałowy, olej arganowy, olej rzepakowy.

Na początku jego produkcją zajmowały się niewielkie manufaktury, które w XIX wyparte zostały przez większe zakłady, które produkowały go znacznie więcej. Mydło marsylskie jest powszechnie dostępne, ale mydło według tradycyjnej receptury wytwarzają je jedynie cztery francuskie zakłady mydlarskie.

Mydło marsylskie - dlaczego warto go używać?

Fot. iStock/Savon de Marseille

Mydło marsylskie — jak powstaje?

Oryginalne mydło marsylskie powstaje w otwartych kadziach, zgodnie z tradycyjną „procedurą marsylską”. Aby uzyskać mydło, proces zaczyna się od mieszania olejów roślinnych z ługiem sodowym lub potasowym (zmydlanie), które się podgrzewa i gotuje w specjalnych kotłach. Powstałą masę miesza się z solą morską, dzięki czemu wytrąca się mydło. Następnie dodaje się stężony roztwór wodorotlenku sodu. Po tym powstałe mydło poddaje się filtrowaniu. Gotowe mydło marsylskie osusza się, tnie na kostki i ponownie suszy przez kilkanaście dni. Na koniec odciska się na kostkach pieczęć, która stanowi o oryginalności produktu.

Mydło marsylskie — skład

Oryginalne mydło z Marsylii ma prosty i stały skład – 72% zmydlonych olejów roślinnych, woda, wodorotlenek sodu lub potasu. Dopuszczalny jest także dodatek gliceryny, soli, oraz olejków eterycznych. Nie ma w nim miejsca na sztuczne barwniki czy konserwanty, jest produktem ekologicznym i w pełni biodegradowalnym. Nie testuje się go na zwierzętach.

W sprzedaży dostępnych jest wiele wersji mydeł, opierających się na tradycyjnym wyrobie. Można kupić mydła o różnorodnych aromacie i zabarwieniu, co wynika z dodatku olejków eterycznych oraz innych substancji pielęgnacyjnych, np. masło Shea.

Mydło marsylskie - dlaczego warto go używać?

Fot. iStock/Savon de Marseille

Zastosowanie mydła marsylskiego  

Mydło marsylskie w płynie i kostce znalazło przede wszystkim zastosowanie w pielęgnacji skóry. Można go używać jednakowo do wrażliwej skóry dziecka, cery atopowej, normalnej, mieszanej i tłustej. Delikatnie myje i natłuszcza skórę dzięki obecności olejów roślinnych. Jest naturalne dla naszego pH skóry. Właściwości przeciwbakteryjne sprawiają, że mydło marsylskie dobrze sobie radzi w przypadku problemów z trądzikiem i zaskórnikami. Dodatkowo właściwości wspierające regenerację skóry sprawiają, że można go używać na skaleczenia i otarcia jako środek dezynfekujący i ochronny. Tradycyjne mydło z Marsylii nie powoduje podrażnień i alergii.

Można stosować je do skóry twarzy, ciała i okolic intymnych, zamiast płynu. Dobrze się pieni i oczyszcza skórę, więc nadaje się do mycia włosów, także tych z łupieżem. W tym ostatnim przypadku na koniec mycia warto zastosować kwaśną płukankę, np. z dodatkiem octu jabłkowego.

Mydło marsylskie - dlaczego warto go używać?

Fot. iStock/Savon de Marseille

Mydło marsylskie — do czego użyć poszczególnych rodzajów?

Popularne mydło marsylskie lawendowe dedykowane jest skórze mieszanej i tłustej, z problemem z wypryskami i zaskórnikami. Jest łagodnym wsparciem w walce z infekcjami skórnymi i intymnymi, także przy grzybicy.

Mydło oliwkowe dedykowane jest osobom ze skórą skłonną do alergii i z łuszczycą. Wspiera unormowanie skóry łojotokowej, również z trądzikiem młodzieńczym i różowatym. Poleca się je do mycia włosów zniszczonych i suchymi końcówkami.

Mydło z Marsylii palmowe pomoże skórze odwodnionej, naczyniowej i zniszczonej. Poleca się je do skóry zranionej, owrzodzonej, oraz z odleżynami. Zadba o cerę dojrzałą, na której widoczne są zmarszczki.

Mydło arganowe zdecydowanie ujędrnia skóry twarzy i ciała, jest polecane na przebarwienia i plamy. Stosuje się je do mycia wrażliwej skóry głowy i włosów suchych, zniszczonych.

Inne zastosowanie mydła marsylskiego

Płatki z mydła marsylskiego doskonale sprawdzą się w myciu podłóg oraz przy ogólnych porządkach np. w łazience. Poleca się je także do prania ubrań alergików i niemowląt, których skóra jest szczególnie wrażliwa na podrażnienie nawet po praniu w delikatnych płynach lub proszkach. Jeśli nie ma pod ręką gotowych płatków, wystarczy kostkę mydła marsylskiego zetrzeć na dużych oczkach tarki i wykorzystać.


źródło:  www.ekologia.pl 

Zobacz także

Z miłości nie rezygnuje się dla kochanki. Z miłości rezygnujemy, gdy przestajemy kochać

Pójdę z tobą na kompromis, ale się nie poświęcę. Dobry związek nie wymaga rezygnowania z siebie

Co to znaczy, jeśli on głaszcze twoje włosy lub dotyka twojej twarzy