Seks

5 mitów o męskiej seksualności. W które z nich wierzysz?

Seksualnie
Seksualnie
7 sierpnia 2022
fot. Unsplash
 

Jakie znasz mity o męskiej seksualności? Męskość równa się seks. Skojarzenie jest równoznaczne. Na temat męskiej seksualności krąży wiele legend – tych, w których jest trochę prawdy, ale też mnóstwo bajek kompletnie wyssanych z palca. To pewnie one często są przyczyną rozczarowań i seksualnych pretensji, a także braku zrozumienia partnerów.

Bo niby mówi się nam, że to nieprawda, ale czy na pewno w to wierzymy?  Czy przypadkiem mity o męskiej seksualności nie zakorzeniły się w nas zbyt głęboko?

5 mitów o męskiej seksualności. Sprawdź, w które z nich nadal wierzysz

Mężczyźni nie są stworzeni do monogamii, w przeciwieństwie do kobiet

To oczywiście fałsz, co potwierdzają badania. Testy DNA wykazały, że u większości gatunków zwierząt żadna z płci nie wykazuje większych predyspozycji do monogamiczności, choć oczywiście wiele z nich jest społecznie monogamiczne. Tak, jak człowiek. Decydujemy się na związki monogamiczne, ale nie jest prawdą, że to mężczyźni nie są w stanie w niej wytrwać w równym stopniu jak kobiety. Po prostu społecznie kobiety mające więcej niż jednego partnera są piętnowane, kiedyś były nawet za to karane. Nazywa się je puszczalskimi, dziwkami – zresztą epitetów można by mnożyć. To bardzo często powstrzymuje ich pociąg seksualny do innego mężczyzny niż stały partner. O facetach wiadomo – im więcej kobiet, tym najczęściej lepiej to o nich świadczy.

Mężczyźni częściej myślą o seksie niż kobiety

To także fałsz. Oczywiście są kobiety, które w wyniku wielu zdarzeń wykazują zdecydowanie mniejsze zainteresowanie seksem. Często jest to wynikiem doświadczenia przemocy seksualnej, złych doświadczeń, ale także problemów w relacjach z kochankami, braku akceptacji własnego ciała.

Jednak jeśli mamy kochanka, który jest czuły, wrażliwy. Jeśli czerpiemy przyjemność z seksu i jest on dla nas sferą dającą spełnienie i też szczęście, to nie powiecie mi, że nie myślicie o seksie. Przecież każda kobieta mająca naprawdę dobry seks, o nim myśli i chce więcej. Nie ma co zaprzeczać.

Podobno mit o tym, że mężczyźni częściej myślą o seksie bierze się między innymi stąd, że ich narządy płciowe są mniej ukryte i nie mają w sobie tajemnicy, jaką skrywają kobiety. Może? Poza tym to mężczyznom przekazuje się, że seks jest dla nich przyjemnością. Kobietom raczej się mówi, że seksem chwalić się nie powinny, i rozmawiać im też nie przystoi, bo… oczywiście świadczyć to będzie o ich rozwiązłości.

Oznaką osiągnięcia przyjemności w seksie przez mężczyznę jest wytrysk

Cóż, otóż też nie. Brak wytrysku wcale nie musi oznaczać, że mężczyzna nie spełnił się w seksie. Często kobiety sobie zarzucają „Co ze mną nie tak, skoro on nie może skończyć”. A ten koniec wcale nie musi oznaczać wytrysku. Poza tym zdarza się, że mężczyźni wstydzą się wytrysku, zwłaszcza przy kobiecie, na której mu zależy i z którą dopiero zaczyna współżyć. Bywa też i tak, że partnerka nie wie, jak pobudzić mężczyznę, by wytrysk uwolnić. Ale trzeba pamiętać jedno – brak wytrysku nie oznacza braku orgazmu. Dla wielu mężczyzn seks bez wytrysku to taki multi-orgazm, przeżywany na wielu poziomach. Gdy mężczyzna nauczy się osiągania orgazmu bez wytrysku, nie zawsze chce do niego dążyć.

Gra wstępna jest równoznaczna z męską erekcją

To kolejne błędne założenie. Fakt, że często kobiety grę wstępną przedkładają nad sam stosunek, gdyż daje im ona więcej przyjemności, zwłaszcza gdy nie jest jedynie sposobem na to, by partner jak najszybciej mógł przejść do penetracji. Tak często grę wstępną postrzegamy.

Tymczasem możne ona dostarczyć zarówno kobiecie, jak i mężczyźnie wiele przyjemności, zwłaszcza gdy nie skupimy się jedynie na penisie i pochwie. Co więcej, facet może być bardziej wrażliwy na wszelkie doznania, gdy jego penis znajduje się – nazwijmy to, w pół-erekcji. To wówczas staje się bardziej otwarty na doznania całego ciała, a nie skupia się jedynie tylko na penisie. Niestety o tym często nie wiedzą kobiety i podczas gry wstępnej dążą jak najszybciej do erekcji swojego partnera, wierząc, że właśnie tak sprawiają mężczyźnie największą przyjemność i potęgują doznania – to nieprawdziwa teoria.

Im większy penis, tym lepiej

Wiecie, co jest ważniejsze od wielkości penisa – umiejętność z korzystania z niego. Wiadomo, ze duży penis, mała pochwa to niezbyt szczęśliwe połączenie, choć mężczyźni często nie chcą wierzyć, że ich okazały penis to dla kobiety problem. A jednak – panowie uszanujcie to i szukajcie sposobów, by wasza kobieta mogła czerpać przyjemność z seksu.

A co, gdy penis jest mały? To wcale nie znaczy, że mężczyzna jest gorszym kochankiem. Mniejszym penisem łatwiej manewrować wewnątrz pochwy, a tym samym łatwiej odkrywać różne sposoby na zadowolenie partnerki. Tu apel do mężczyzn – nie dajcie się wpędzić w kompleksy. Zresztą nie bez kozery mówi się, że „mały, ale wariat” – w tych słowach naprawdę może być dużo prawdy.


źródło: Psychology Today

 


Seks

Kochanek doskonały, to nie włoski playboy z filmu. O presji udanego seksu w związku

Seksualnie
Seksualnie
7 sierpnia 2022
kochanek doskonały
fot. KovacsAlex/iStock
 

Presja udanego (za wszelką cenę! ) życia seksualnego, gdy nakładamy na siebie same i naszych partnerów coraz większe oczekiwania (również takie, które pozornie dotyczą naszych wspólnych spraw „poza łóżkiem”) to dla związku prawdziwe wyzwanie. Jak tu kochać się namiętnie, spontanicznie i czule, gdy głowa pełna ograniczeń, lęków, niepewności, a myśli uciekają w stronę nierozwiązanych problemów i nierozstrzygniętych konfliktów? Jak tu być dla siebie kochankami doskonałymi kiedy miłość, owszem jeszcze jest, ale brak już sympatii i ciekawości drugiego człowieka?

Udany czyli jaki?

Seks nigdy nie będzie lekiem na związkowe kłopoty, zwłaszcza gdy między partnerami brak zaufania, gdy nie ma poczucia bezpieczeństwa. Ciało nie oszuka twojej głowy, jego reakcje pokażą bezbłędnie tłumione głęboko emocje i uczucia. Kobieta nie otworzy się na swojego partnera i nie da ponieść namiętności, a mężczyzna nie stanie na wysokości zadania, bo oboje gdzieś głęboko czują, że są w tej chwilowej bliskości nieprawdziwi. Cóż więc nam po naszej gotowości do eksperymentowania w łóżku i naszej otwartości na nowinki i gadżety, gdy serce krzyczy „nie mogę, nie rób mi tego”. Niewielu z nas potrafi tak starannie oddzielić emocje i uczucia od pożądania i chęci spełnienia w miłości fizycznej, by dać w łóżku siebie drugiej osobie na 100 procent.

Udany seks w związku nie musi więc oznaczać gotowości do eksperymentowania i imponującej częstotliwości sypialnianych zbliżeń. Udany seks wynika przede wszystkim z porozumienia na dwóch płaszczyznach: emocjonalnej i fizycznej. Kiedy potrzeby emocjonalne obojga partnerów są zaspokojone, a problemy (bo przecież zawsze jakieś się w końcu pojawią) nie zagrażają stabilności relacji, bliskość fizyczna dostaje od nas zielone światełko. Ciało nie spina się już nerwowo pod wpływem jego dotyku, bo jest to dotyk, który zapewnia twojemu sercu psychiczny komfort. Można się zapomnieć, można dać się ponieść.

Kochanek doskonały – co takiego robi, że zasługuje na to miano?

Mężczyzna, partner „dobry w łóżku” to nie hojnie wyposażony przez naturę, umięśniony i opalony chłopak z okładki. Według badań amerykańskich naukowców, panowie oceniani jako tak zwani „playboye” rzadko kiedy okazują się wymarzonymi kochankami. O tym kto zasługuje na tak zaszczytny tytuł decyduje kilka cech, które sprawiają, że u jego nagiego boku, naga czujesz się wyjątkowo.

Nie ocenia

Rzecz niby banalna, niby wiadoma. W sytuacji intymnej stajemy przed sobą bez możliwości zafałszowania rzeczywistości. Twoje ciało jest jakie jest, tobie dobrze znane, przez niego ciągle odkrywane (w końcu jest kochankiem doskonałym). Nie usłyszysz teraz nic prócz słów czy szeptów zachwytu, dającego ci poczucie akceptacji. Jak mawiała Bridget Jones: „On kocha mnie taką jaka jestem”. Bo dla niego jesteś doskonała. On nie porówna cię bezlitośnie do poprzedniej partnerki, nie zasugeruje bezmyślnie w najmniej odpowiednim momencie, że „pora zrzucić parę kilo”.

Szanuje swoją partnerkę

Wie, że słowo „nie” nie jest próbą zbudowania większego napięcia, ani drażniącym przekomarzaniem się. Rozumie, że możesz czegoś nie chcieć, że nie jesteś na coś gotowa. Nie zrobi ci z tego powodu wyrzutów i nie zaszantażuje twoich emocji, wymuszając bliskość, której wcale nie pragnęłaś, albo zabierając cię tam, gdzie wcale nie chciałaś się znaleźć.

Odrzuca egoizm

Ten, który nie pozwala mu dostrzec potrzeb partnerki. On potrafi się na nich skoncentrować, chce się ich uczyć. „Oddaje” siebie naprawdę, jest bacznym obserwatorem twoich reakcji.

Potrafi śmiać się z samego siebie

Nie traktuje namiętnych porywów ze śmiertelną powagą. Wie, że prawdziwy seks niewiele ma wspólnego z filmową fikcją. Potrafi rozładować niepotrzebne napięcie, rozluźnić atmosferę, sprawić, że oboje cieszycie się z tej intymnej bliskości.

Jest otwarty i uważny 

To znaczy chce z tobą szukać tego, co jeszcze bardziej was do siebie zbliży w łóżku, tego co obojgu przynosi satysfakcję. Jemu nie wstydzisz się opowiedzieć o swoich fantazjach. Oprócz tego, że obserwuje, jest skupiony na tobie. Nie odrywa głowy w poszukiwaniu telefonu, nie nasłuchuje wyniku meczu. Jest dla ciebie.

Kochanek doskonały… kocha

Seks bez miłości doskonały nie będzie. Może mieć wspaniały smak, może pachnąć w ekscytujący sposób, ale brak mu elementu spajającego te wszystkie gesty w całość. A czułość między dwojgiem ludzi będzie wtedy chwilowa, pusta.

Czy naprawdę trudno być kochankiem doskonałym?


Seks

5 dowodów na to, że on jest kiepski w łóżku

Seksualnie
Seksualnie
6 sierpnia 2022
kiepski w łóżku
fot. Diego Lozano/Unsplash

Kiedy myślimy o kimś, kto jest dobry w łóżku, wyobrażamy sobie diabelskie stworzenie pełne pożądania, ze wszystkimi tajemnicami ciała na wyciągnięcie ręki. To mit, że istnieją ludzie, którzy emanują seksapilem i są niesamowitymi partnerami seksualnymi dla każdego, kogo spotykają. Świetny seks może się zdarzyć z nieznajomym, ale prawda jest taka: najlepszy seks pochodzi z bycia z osobą, która słucha i uczy się twojego ciała.

Ktoś może wykuć na pamięć Kamasutrę, ale to nie znaczy, że wie, że lubisz, kiedy ktoś gryzie cię w lewy sutek, a nie lubisz w prawy. Ten mityczny bóg seksu nie pozna twoich przeszłych traum, które sprawiają, że pewne rzeczy są dla ciebie niewygodne, lub że chcesz, aby do zabawy zaangażował kostki lodu.

Tak więc, skąd wiadomo, czy ktoś jest kiepski w łóżku?

1. Ocenia

Zdradzę ci sekret: jeśli jesteś z kimś, kto ocenia twoje preferencje seksualne i sprawia, że czujesz się zawstydzona, jesteś z niewłaściwą osobą. Drogi panie, jeśli oceniasz swoją partnerkę za jej preferencje seksualne, wyrządzasz sobie i jej krzywdę. Przestań, bo jesteś przez to kiepski w łóżku.

2. Nie słucha

Eksperymentowanie jest świetne, ale wymuszone eksperymenty są szkodliwe. Weźmy seks analny. Ty nie chcesz, a on bardzo. Normalna sytuacja, ale kiedy jedna strona się zgadza, druga to szanuje. No chyba, że jest kiepska w łóżku, wtedy zamienia się w rozkapryszonego dzieciaka i albo się obraża, albo namawia i naciska.

Jeśli twój partner cię kocha, prawdopodobnie odpuści, wróci do tematu za jakiś czas, ale tylko na zasadzie spokojnej rozmowy. Jeśli zasugeruje małe kroki, rozłożone w czasie; palec, zabawka, to będzie to rozmowa, w której słuchacie siebie nawzajem i tworzycie doświadczenie z kimś, a nie pomimo niego. Ponadto, gdy uprawiasz seks, możesz stwierdzić, czy ktoś nie dobrze się bawi, tylko jeśli słuchasz i uważnie obserwujesz. Jeśli wchodzisz w seks, ignorując swojego partnera i starając się tylko zaspokoić siebie za wszelką cenę, jesteś kiepski w łóżku.

3. Nie mówi tego, co myśli

Mów o tym, czego chcesz i co lubisz. Zbyt często partnerzy wstydzą się tego, co lubią lub boją się powiedzieć o tym swojemu partnerowi, ponieważ martwią się, że ich partner pomyśli, że są dziwni/zboczeni. Taka postawa niestety z czasem niszczy relacje i zdrowie seksualne. Jeśli nie wyrażasz swoich pragnień i nie spełniasz ich, oszukujesz siebie i uprawiasz zły seks.

4. Jest zbyt samolubny lub zbyt dający

Dawanie i branie w seksie wiąże się ściśle ze słuchaniem i mówieniem. Z biegiem czasu seks może stać się nieprzyjemny dla jednego partnera, jeśli nigdy nie ustaliłeś równowagi między dawaniem a braniem. Na przykład prawie każdy lubi seks oralny, ale wiele kobiet przyznaje „on nie lubi mi tego robić”. Kto cię wychował? Czy matka nie nauczyła cię żadnych manier?

5. Nie jest samoświadomy

Jeśli którakolwiek z tych rzeczy dotyczy ciebie i twojego życia, usiądź ze swoim partnerem i porozmawiajcie. Życie jest zbyt krótkie, a seks jest zbyt istotną jego częścią, aby tracić czas na jego kiepską odmianę. Nigdy nie osądzaj swojego partnera i nigdy nie się zawstydzać i osądzać. Zwracaj uwagę na to, czego chce twój partner i upewnij się, że oboje komunikujecie swoje potrzeby i ustanawiacie dynamikę dawania i brania, która kręci was oboje.