Seks Związek

Lepiej być kochanką niż żoną?

Smurfette
Smurfette
17 listopada 2016
 

Wiele osób myśli, że kochanka to ma kiepskie życie. Facet spotyka się z nią głównie dla seksu bez zobowiązań a potem wraca do swojego domu gdzie czeka kochająca partnerka z obiadem. Więc poza prawdopodobnie fajnym seksem nie ma co liczyć na więcej.

Nic bardziej mylnego. Jestem żoną, byłam kochanką. Romans przerodził się w miłość. Odeszłam od byłego męża a On od byłej dziewczyny. Ktoś pomyśli: wygrałaś! Pewnie tak właśnie jest. Nowa rodzina, cudowny mąż, dziecko… Sielanka!

Ale… Ile bym dała by znów patrzył na mnie jak wtedy gdy mieliśmy romans! Stała partnerka, narzeczona, żona to już nie to samo.

Do kochanki przyjeżdżał jak chciał odpocząć od swojej dziewczyny, miał w końcu udany (albo jakiekolwiek) seks, pośmiał się, pogadał. Nikt nie stał mu nad uchem i nie marudził, że naczynia nie pozmywane i że klapa od kibla nie opuszczona. Nikt nie narzekał, że brzuch boli, bo okres się zbliża i nie dzwonił rozżalonym głosem pytając kiedy wróci z pracy, bo obiad czeka juz od godziny…

Kochanka wysłucha tego, westchnie z politowaniem, doleje wina i na pocieszenie zrobi loda. Potem jeszcze ze dwa numerki i pójdą razem spać, wtuleni, zapominając o tym, że mąż ją wkurwia kolejny dzień a tamta dziewczyna narzeka, ze skarpetki leżą w kącie… Wspolna pobudka, uśmiech, namiętne pocałunki i rozstają się jak gdyby nigdy nic, wracając do swoich codziennych obowiązków. W międzyczasie wyślą sprośnego sms i pożalą się, że parterzy znowu coś od nas chcą…

A czy mogliby w końcu przestać COŚ-CIĄGLE-CHCIEĆ?!

A potem cos iskrzy i pojawia się związek. I potem okazuję się, że kochanek staje się mężem a kochanka żoną. Że stają się tymi na których wcześniej narzekali. Że mieszkając razem znowu wkurwiają skarpetki na podłodze i nie opuszczona klapa od kibla, że ona marudzi, bo czeka w domu, bo brzuch boli, bo listonosz nie przyniosł listu. Już nikt nie jest tak idealny.
Bo widząc sie raz na tydzień, glownie w nocy nie widać wad.

Kochankowie zawsze są bardziej idealni od partnerów, bo nie widzimy ich na codzień. Nie musimy znosić ich humorów, bo umawiamy się tylko wtedy gdy jest nastrój. Nie widzimy pryszcza na tyłku, bo nie chcemy go widzieć. Czekamy z ekscytacją na kolejne spotkanie. Lubimy nutkę adrenaliny i tajemniczości, tej nieprzewidywalnosci, ktorej brakuje w stałym związku, w którym znamy się na wylot.

Ewoluując z kochanki na żonę traci się pewność siebie. Bo kochanka zawsze jest wyżej niż stała partnerka. Zawsze jest lepsza, bo nigdy w pełni na własność, zawsze trochę nieosiągalna. A teraz jest ryzyko, że ktoś będzie ponad mną. Że wady staną się zbyt widoczne, a wspólne chwile zbyt męczące. Że zabraknie kogoś komu można ponarzekać na drugą połówkę. Że konflikty trzeba będzie rozwiązywać, że pranie trzeba będzie zrobić. Że wyidalizowany obraz tej drugiej osoby zniknie i zostanie tylko przeciętność i nuda.

Czy da się stworzyć związek przepełniony ogniem namiętności jak romans? Czy da się nie zwracać uwagi na wady i żyć beztrosko jak dawniej? Czy da się mieć na tyle otwartą głowę, żeby nie patrzeć stereotypowo? 

Pewnie tak. Tylko jak?


Seks Związek

To proste! Przyczep szafki – będzie seks!

Smurfette
Smurfette
22 listopada 2016
 

Dziś krótko i na temat.

Facetom wydaje się, że wystarczy się poprzymilać i od razu będzie bzykanie. A to tak nie działa.

Ostatnio mój mąż powiedział, że jego koledzy zdradzają, bo „żony im nie dają”. Zaczęliśmy się zastanawiać z czego wynika fakt, iż większość związków naszych znajomych się rozpada, albo przynajmniej zdarzają się regularne skoki w bok.

Mój mąż powiedział: „to najczęściej faceci narzekają na swoje kobiety„.

Gówno prawda. Ja bym powiedziała odwrotnie, a prawda jest taka, że jest tak samo. Faceci narzekają na kobiety, a kobiety na facetów. Tylko laski nie gadają facetom na innych facetów, a faceci laskom na inne laski. Chyba, że próbują się podrywać.

Dlaczego kobiety nie chcą się bzykać? A faceci uważają, że one ciągle tylko narzekają i „nie dają”?

Facet jak się obrazi na swoją partnerkę to jeśli chce mu się seksu to problemy zamiata pod dywan, bzyka, a potem znowu je wyciąga i jest ok. A kobieta jak ma jakiś problem, to już nie chce jej się seksu. Bo kobiety są emocjonalne.

I tak jak facet mechanicznie podchodzi do seksu, tak kobieta emocjonalnie. Więc ona nie jest w stanie się bzykać jak ciągle ma do niego żal, że od 2 miesięcy nie ma czasu przyczepić jej półek w pokoju (bo według niej, nie jest dla niego taka ważna, więc czemu ma chcieć z nim iść do łóżka?) albo, że prosi go, żeby przestał zostawiać brudne skarpetki w kącie pokoju, a on dalej to robi (według niej ma ją w dupie i ją lekceważy).

Nawet jeśli facet przyjdzie z kwiatkiem, zrobi jej herbatę czy masaż… to ona szybko zapomni o tym co zrobił miłego, bo ciągle jest sfrustrowana widząc te dziury w ścianach, i półki leżące na podłodze zamiast wiszące na ścianie. Potem zapamiętuje już kolejne rzeczy: klapa od kibla nie opuszczona, spóźniony, nie kupił, nie zrobił. A on robi inne fajne rzeczy, ale tego znowu nie widać.

Więc Panowie, lepiej przyczepcie tą półkę tak jak ona chce. Szybko staniecie się bohaterami w domu, najlepszymi mężczyznami, ideałami. My poczujemy się docenione, spełnione, szcześliwe, WAŻNE.

A szczęśliwa żona – to demon w sypialni. Sami sprawdźcie.


Seks Związek

Seks w ciąży – (prawie) dla każdego!

Smurfette
Smurfette
13 września 2016

Dla wielu osób seks w ciąży jest tematem dość trudnym, niektórzy z niego rezygnują na okres całej ciąży (o zgrozo!) a inni odkrywają nowe erotyczne sfery.

Zacznijmy od tego, że faktycznie w kilku przypadkach para musi zrezygnować z seksu na jakiś czas, albo nawet na całe 9 miesięcy. Dzieje się tak m.in.:
– gdy istnieje wysokie wysoko poronienia/ przedwczesnego porodu
– gdy kobieta jest w ciąży pozamacicznej
– przy ciąży mnogiej
– gdy pojawiają się plamienia lub krwawienia z pochwy
– gdy jest łożysko przodujące
– gdy pojawiają się skurcze macicy
– przy niewydolności szyjki macicy
itd
Oczywiście o wszystkim decyduje lekarz. Więc dla bezpieczeństwa zapytajcie swojego ginekologa czy nie ma przeciwwskazań do uprawiania seksu w ciąży. Nawet jeśli, któryś z powyższych punktów Was dotyczy, warto to omówić na wizycie, bo może jakieś niewielkie zabawy jednak Was nie ominą 😉 . Wszystko zależy od przypadku, więc rozmawiajcie z lekarzem i położną.

Natomiast jeśli nie macie żadnych komplikacji, problemów z ciążą itd możecie się bzykać całe 9 miesięcy! 🙂

Jedynie zdania lekarzy są podzielone co do ostatnich tygodni ciąży. Niektórzy mówią, że od 32 do 37 tygodnia lepiej zrezygnować z seksu, ponieważ sperma w pochwie może wywołać przedwczesny poród (sperma zawiera prostaglandyny, hormony, które uelastyczniają szyjkę macicy), tak samo pieszczoty piersi należy wykonywać ostrożnie, ponieważ pobudza to wydzielanie oksytocyny a to również może wywołać skurcze macicy.
Inni natomiast mówią, że nie trzeba się tym przejmować jeśli szyjka macicy jest cały czas zamknięta i nic tutaj się nie dzieje. I tak pod koniec ciąży kobiety odwiedzają ginekologa co 1-2 tygodnie, więc widać czy coś się zaczyna dziać czy nie, więc w razie czego można zabawy modyfikować, albo faktycznie na jakiś czas sobie odpuścić.
Gdy ciąża jest już donoszona (po 37-38 tygodniu) można się bzykać na potęgę, bo to już czas 😉
Wielu lekarzy zaleca nawet seks gdy ciąża jest donoszona, jako tzw. przyspieszacz porodu.

Należy pamiętać o jednej rzeczy i tutaj być bardzo ostrożnym: INFEKCJE. Seks bez prezerwatywy zwiększa ryzyko infekcji dróg rodnych, a to może być bardzo niebezpieczne dla maluszka przy porodzie! Więc higiena, higiena, higiena! Myjcie ręce, penisy, pochwy i usta 😉 .
Tutaj nie ma żartów!

Ok, ale wróćmy do początku ciąży… jak wygląda seks w poszczególnych trymestrach?

I TRYMESTR
Jeśli nie ma przeciwwskazań do stosunków seksualnych, to nie trzeba tutaj zbyt wiele modyfikować. Nie ma jeszcze brzucha, więc każda pozycja jest dozwolona. Jedyny mankament jest taki, że w tym trymestrze kobiety mają kiepsko jeśli chodzi o objawy ciążowe… Wiele z nas nie ma ochoty na seks, bo czujemy się potwornie zmęczone, nie mamy na nic siły, jedne wymiotują, inne mają mdłości, inne zgagę, wzdęcia i inne rewolucje, mogą pojawiać się migreny, bóle brzucha, problemy z pęcherzem, do tego huśtawki hormonalne powodują, że jesteśmy drażliwe, płaczliwe, zdołowane, zestresowane, nasze pochwy mogą być suchawe, a piersi zbyt wrażliwe na dotyk. Aura nie sprzyja niestety łóżkowym igraszkom 😉 , ale jeśli Panowie dobrze ogracie temat, to jest szansa, że jednak coś się w tym łóżku zadzieje. Przede wszystkim pamiętajcie, że na tym etapie musicie wspierać swoje kobiety i okazywać im czułość, zrozumienie i pokazać, że jesteście obok. Wiadomo, że też jesteście zestresowani nową sytuacją, w końcu będziecie niedługo ojcami! ale kobieta poza tym, że się stresuje i obawia nowej roli, to do tego walczy z ogromem koszmarnych objawów, które nie do końca są dla niej komfortowe. Pokażcie, że kochacie swoje kobiety, przytulajcie, mówicie czułe słówka – nawet jak na każde Wasze słowo reaguje agresywnie albo kolejnym napadem histerii 😉 to minie! słowo! 😉
Jeśli kobieta będzie czuła, że ma w Was wsparcie, będzie chętniej się odwdzięczała. Warto też po prostu o tym porozmawiać. Może lodzik zamiast seksu? 😉 Wy też odwdzięczajcie się palcóweczkami, minetkami itd. Jeśli Wasza partnerka kategorycznie odmawia seksu, nie ma co jej zmuszać, bo będzie tylko gorzej, ale może jej odmowa to tylko i wyłącznie kwestia tego, że czuje się zmęczona lub mniej atrakcyjna. Warto wtedy spróbować zacząć podrywy od masażu, albo przygotowania dla niej kolacji 😉 .

II TRYMESTR
Istna rewolucja seksualna! Najlepszy etap ciąży. Większość objawów ciążowych ustępuje, kobieta ma więcej siły, energii, nastrój się poprawia, zwiększa się libido i… brzuch 😉 . Większość par uważa, że w tym okresie mieli najlepszy seks i orgazmy! Wiele kobiet pierwszy raz ma wtedy orgazm pochwowy, albo odkrywa nowe erotyczne doznania. Tutaj nie każda pozycja już staje się wygodna. Brzuszek zaczyna rosnąć, więc niektóre pozycje mogą być niewygodne, albo wręcz bolesne, dlatego lepiej uważać na głębokie penetracje. Niewskazana jest pozycja klasyczna, chociaż na tym etapie jeszcze nie każdemu przeszkadza.

Zalecane pozycje:

– na jeźdźca przodem i tyłem
– na pieska
– na siedząco
– na łyżeczki
– na stojąco
itp.
Lepiej unikać wszelkich akrobacji i sportów wyczynowych, ponieważ kobiety w ciąży mają problemy z równowagą i koordynacją, więc może to grozić upadkiem lub jakąś kontuzją.

U nas na tym etapie było sporo seksu. Faktycznie moje libido było znacznie lepsze niż w pierwszym trymestrze. Brzuch na początku tak bardzo nie przeszkadzał, natomiast pod koniec trymestru był na tyle duży, że potrafiłam będąc na jeźdźca i pochylając się do przodu, przygniatać brzuchem swojego faceta, co nie było dla niego zbyt wygodne 😉

III TRYMESTR
Znowu wracamy do samopoczuciowego I trymestru. Euforia znika, pojawia się znowu zmęczenie, brak siły, energii, boli kręgosłup, puchną ręce i stopy, czujemy się ociężałe i obolałe. Brzuch przeszkadza w podstawowych czynnościach, wraca drażliwość i emocjonalny rollercoaster, czujemy się mniej atrakcyjne i chcemy już jak najszybciej urodzić. Pochwa też jest bardziej wrażliwa, piersi nie zawsze lubią być dotykane – albo wręcz przeciwnie – są wrażliwsze, więc lubią czułości ;). Do tego czasami zaczyna cieknąć z nich siara – pierwsze mleko, co czasami jest zaskoczeniem dla panów jak sobie pościskają i zobaczą żółtawą wydzielinę 😉 . Wiele pozycji jest niewygodnych zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny.

Zalecane pozycje:
– na jeźdźca przodem i tyłem
– na pieska
– na siedząco
– na łyżeczki
– na stojąco
itp.
Zdecydowanie należy unikać wszelkich pozycji gdy kobieta leży na plecach, bo ciężka macica i dziecko mogą uciskać żyłę główną, co może wywołać niedotlenienie dziecka. Oczywiście uważamy, żeby w jakiejkolwiek pozycji nie uciskać brzucha.
Tutaj już trzeba być bardziej ostrożnym podczas seksu, ponieważ jesteśmy na tyle blisko końca ciąży, że wszystko może się wydarzyć. U jednych seks nie będzie problemem, a u innych niestety może. Należy pamiętać o regularnych wizytach u lekarza i omawiać każdą niepokojącą rzecz.

Ogólnie jak widzicie w ciąży przeważnie można się bzykać i to całkiem fajnie, jeśli się pamięta o kilku ważnych rzeczach. Seks oralny nie jest zabroniony, aczkolwiek wydzielina pochwy ma w ciąży dosyć ostry smak i zapach, więc nie każdemu facetowi to pasuje. Panie też nie czują się komfortowo i często odmawiają tej formy pieszczot.

Oczywiście każdy jest inny, każdemu odpowiada też co innego, ale warto szukać swojego złotego środka i jednak jeśli nie trzeba, nie rezygnować z seksu z jakiś prozaicznych powodów. Czasami trzeba wprowadzić większe lub mniejsze modyfikacje, ale czy to źle? 😉

Bliskość w czasie ciąży jest ważna. W końcu niedługo oboje stworzycie rodzinę i będziecie rodzicami! To mega wydarzenie, ale też spora zmiana w życiu. Pary boją się tego co będzie później, dlatego dbajcie o swoją intymną sferę, bo tak budujecie między sobą więź. Unikając kontaktu, możecie zacząć się od siebie oddalać.

Lepiej tego unikać, zwłaszcza, że pierwsze tygodnie po porodzie raczej nie będą łatwe – 6 tygodni połogu, gdzie seks jest zakazany, zmęczenie, niewyspanie, stres, gojenie rany po cesarce albo gojenie krocza, bóle brzucha i znowu huśtawki hormonalne no i dziecko… Więc jeśli w ciąży bliskość zaczęła zanikać, po ciąży zrobiło się jeszcze gorzej, to ciężko Wam będzie uzyskać od siebie wsparcie i zrozumienie, które jest tak cholernie ważne jak dojdzie nowy członek rodziny.

Drogie Panie, z autopsji wiem, że to nie jest łatwe, ale o naszych facetów trzeba też dbać 🙂 wiadomo, że w ciąży oczekujemy, że wszyscy będą wokół nas skakać, ale oni też potrzebują wsparcia, boją się nowej sytuacji.
Wiem, że oczekujemy od naszych Partnerów zrozumienia, wytrwałości, pomocy itd, ale zróbmy też coś dla nich! Oni uwielbiają lodziki i uczucie, że są dla nas atrakcyjni. A jeśli nie mamy ochoty na lodzika ani na seks, to jest jeszcze ręczna robótka 😉 świat nie kręci się tylko wokół nas!

Hands-on-a-pregnant-tummy_630x310