Seks

A co, jeśli on jest z tobą tylko dla dobrego seksu?

Seksualnie
Seksualnie
27 lipca 2022
fot. LanaStock/iStock
 

Znajoma poznała jakiś czas temu faceta i zakochała się bez reszty. Kolacyjki, randeczki i nieziemski seks. Jakoś po trzech miesiącach zaczęła dostrzegać, że coś tu nie gra. Bo związek może i krótki, ale jakoś nie ewoluuje. Seks wciąż jest boski (a który nie jest na początku znajomości, gdy motyle w brzuchu fruwają jak szalone?), ale nic poza tym. Zaczęła się więc zastanawiać, gdy koleś nie jest z nią wyłącznie dla dobrego seksu. Brzmi jak rozterki niedoświadczonej nastolatki, tymczasem mowa o dojrzałej kobiecie po rozwodzie, która najzwyczajniej w świecie jest spragniona bliskości. Można się pogubić, fakt. 

Oczywiście nie ma nic złego w relacji opartej wyłącznie na sferze intymnej. Pod warunkiem jednak, że obie strony ustalą, że chodzi wyłącznie o seks bez zobowiązań i na nic więcej nie można liczyć. Problem w tym, że my, kobiety, raczej nie potrafimy oddzielić uczuć od seksu i nawet jeśli początkowo miłości nie było, szybko może się pojawić. Kontakt fizyczny często jest przecież dla nas oznaką zaufania i przywiązania. Takich intencji próbujemy się też automatycznie dopatrzeć u partnera. Tymczasem niektórym zależy tylko na seksie. I już. Co powinno cię zaniepokoić?

Przeszłość partnera

Jeżeli jego wcześniejsze związki były raczej krótkotrwałe (choć intensywne) i było ich dość sporo, warto zastanowić się, czego on tak naprawdę od życia szuka. Jasne, każdy ma prawo się pomylić i związać z kimś, kto nie do końca mu odpowiada, przez co związek się rozpada. Może jednak jemu zawsze chodziło tylko i wyłącznie o seks? Dopóki było fajnie i niezobowiązująco, byli razem.

Skrywane emocje

W związkach opartych wyłącznie na seksie, nie ma mowy o swobodnym wyrażaniu emocji. Nie, jęczenie w łóżku tu się tutaj nie liczy. Chodzi o bliskość poza sypialnią. Jeżeli on skrywa swoje uczucia i emocje, nie próbuje nawiązać z tobą więzi na innych płaszczyznach, sprawa jest raczej jasna.

Seks na zawołanie

Zauważyłaś może, że godzisz się na seks zawsze, nawet wtedy, gdy kompletnie nie masz na niego ochoty? Zastanów się, dlaczego? Być może boisz się, że on odejdzie? Albo jesteś przekonana, że wtedy w ogóle się nie zobaczycie i nie spędzicie razem czasu? Na początku znajomości na ogół nie chce się wychodzić z łóżka. Gorzej, jeśli nie do końca tego właśnie chcesz, a zgadzasz się.

Brak innych planów

Wspólny obiad? On nie ma czasu. Wypad do kina? Innym razem. Wizyta u twoich znajomych? Nie dzisiaj. On ma wiecznie inne plany, w których ty nie jesteś uwzględniona. Nie ma się co łudzić – nie zależy mu.

Ciągły flirt

Zauważyłaś, że większość z waszym rozmów kręci się wokół seksu? Nawet jeśli zaczynasz jakiś poważny temat, on i tak zaczyna z tobą flirtować? Zapewne powie, że w ten sposób chce cię rozluźnić, rozbawić czy poprawić humor. Coś tu jednak nie gra.

Jeśli poza udanym seksem szukasz także miłości, odpuść sobie takiego gościa. Niech poszuka innej.

Na podstawie: Power of positivity


Seks

Facet dobry w łóżku. Na pewno robi te cztery rzeczy

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2022
dobry w łóżku
Fot. iStock/proud_natalia
 

Facet dobry w łóżku. Nie musi być boski, przystojny tak, że oglądają się za nim inne kobiety. Nie musi codziennie ćwiczyć na siłowni. Nieważna jest ilość pozycji, które zna i lubi. Jednak boski kochanek zawsze robi te cztery rzeczy.

Facet dobry w łóżku znajduje czas

Z raportu: “Seksualność Polaków” przygotowanego przez prof. Zbigniewa Izdebskiego wynika, że Polacy mają problem z pożądaniem, kochamy się coraz rzadziej i coraz krócej, a największą przeszkodą w czerpaniu radości z seksu jest stres i zmęczenie.  Seks uprawia 76 proc. dorosłych Polaków , to o 10 proc. mniej niż było to 10 lat temu i trwa on średnio 14 minut, gdy jeszcze kilka lat temu było to 18 min. Jaki z tego wniosek? Nie ma dobrego seksu bez czasu. Chyba, że stawiamy tylko na szybkie numerki (dobry kochanek na pewno tak nie robi). Po co czas? Właśnie po to, żeby mieć wolną głowę i chęci.

Dobry w łóżku eksperymentuje

Najbardziej w łóżku nie lubimy nudy. To dlatego po początkowym haju seks nam powszednieje, bo jest często ciągle podobnie. Chyba, że… Tak, dobry kochanek lubi eksperymenty. Łóżko? Może być, ale nie tylko. Blat stołu, wanna, prysznic, podłoga, choćby kanapa w salonie. Są małe dzieci? Noc w hotelu jest bardzo dobrym pomysłem dla ludzi zmęczonych rutyną. Samochód też jest niezłym pomysłem. Zresztą nawet w sypialni nie musi by nudno. Dobry kochanek dba o atmosferę, włączy sensualną muzykę, zapali świece. Wie, że każde odstępstwo od reguły jest na wagę złota. Seks też bywa różny, oczywiście nie każdy musi chcieć eksperymentować z BDSM, czy gadżetami erotycznymi, ale…

Interesuje go kobieca łechtaczka i piersi, ale nie robi tego na jedno kopyto

Łechtaczka jest najwrażliwszą seksualnie częścią kobiecego ciała. Ma więcej zakończeń nerwowych niż cały penis. Cóż, jej stymulacja to najprostsza droga do orgazmu. Wielu mężczyzn jednak nie przykłada do kobiecej łechtaczki większej uwagi, szybko dąży do stosunku. Tymczasem kobieta potrzebuje średnio 15 minut, żeby osiągnąć orgazm. Tu potrzeba wytrwałości i chęci partnera oraz…gotowości słuchania. Podobnie, jak kobiety mają różną wrażliwość piersi i każdą podnieca inną forma pieszczot, mają też różne sposoby osiągania orgazmu łechtaczkowego. Dobry kochanek chce się uczyć i jest otwarty.

Nie myśli jednak obsesyjnie, żeby zaspokoić kobietę

Dziś wielu mężczyzn stawia sobie za cel doprowadzenie partnerki do orgazmu. Kobiety z kolei chcą go za wszelką cenę osiągnąć, aby partnera zadowolić. Taka sytuacja sprawia, że im bardziej kobieta chce doświadczyć orgazmu, tym bardziej się od niego oddala. Pojawiają się niechciane myśli: „no gdzie ten orgazm!”. Zdarza się, że jest już bardzo blisko, a nagle wszystko opada. Dlatego kobiety często udają orgazm. Tak, niemal 50 proc kobiet pewnym etapie życia udaje orgazm i jednym z powodów, dla którego to robią jest próba „oszczędzenia” partnera.


Seks

5 fajnych pomysłów na szybkie wakacyjne numerki. Ahoj, seksie w plenerze!

Seksualnie
Seksualnie
27 lipca 2022
fot. Dainis Graveris/Unsplash
Następny

Robiłaś to kiedyś na wydmach, na pomoście, w jeziorze, na desce surfingowej, w kinie albo w samochodzie… Nie? Kobieto, wyluzuj i korzystaj z uroków lata. Nie martw się podglądaczami, wieczornym chłodem i gryzącymi mrówkami, bo wszystkie nasze koleżanki deklarują, że naprawdę warto spróbować. Seks w plenerze dostarczy ci nowych doświadczeń, zbliży was i rozwieje codzienną nudę. Mamy pięć pomysłów na szybkie numerki na wakacje. To są prawdziwe historie…

  1. Na ambonie

Nie miałam świadomości, że to może być takie fajnie. Pamiętam, że kiedy byłam na studiach, mój chłopak próbował mnie namówić na seks podczas spaceru w lesie. Czułam się zablokowana. Nie mogłam się wyluzować, kiedy oparł mnie o drzewo i ściągnął ze mnie bluzkę. Było jasno i bałam się, że zobaczy nas przypadkowy przechodzień. Bałam się też, że nie spodobam mu się w tym mocnym świetle. Nie potrafiłam nic ukryć, ułożyć się w taki sposób, by czuć się szczuplejsza, ponętna, bardziej pociągającą. Dziś z perspektyw czasu wiem, że jemu nie o to chodziło. Był podniecony i pewnie długo myślał, jak wykombinować tę intymną sytuację, bo mieszkaliśmy wtedy w domku u koleżanki po siedem osób na karimatach w jednym pokoju. Zero szans na seks.

Po latach, kiedy już zbliżałam się do czterdziestki, moja fantazja była bardziej rozbuchana. Wtedy sama wyszłam z inicjatywą i zaprowadziłam go na ambonę w lesie (taką dla myśliwych). To była dla mnie sytuacja idealna, ponieważ wiedziałam, że w takim miejscu nie ma możliwości, by ktoś nas nakrył, zaskoczył, zawstydził. Byliśmy sami w pięknych okolicznościach przyrody. Podnieceni. Szczęśliwy. A seks? Wydawał mi się kompletnie inny i ekscytujący. Może dlatego, że czułam się bezpiecznie. Pamiętam, że potem długo wpatrywaliśmy się jeszcze w gwiazdy.

  1. W basenie

Kiedy obejrzałam film „Pamiętnik” z Ryanem Goslingiem i Rachel McAdams, w którym główni bohaterowie kochają się podczas burzy w jeziorze, zamarzyłam, by odtworzyć taką scenę. Wszystko wyglądało w tym filmie tak bardzo namiętnie i romantycznie. Wkoło gwałtowna przegroda i w środku ich wielka miłość. Postanowiłam jednak zacząć na wakacjach od czegoś bardziej lajtowego. Kiedy wyjechaliśmy na Fuerteventurę, w nocy nikt z urlopowiczów nie chodził na basen. Chcieliśmy więc spróbować. Nasze ciała ukrywała woda, dlatego czuliśmy się bezpieczni. Powiem wam, że to było jednocześnie bardzo przyjemne, ale jednak rozczarowujące doświadczenie. Woda powodowała, że mniej czułam go w środku siebie. Seks wydawał mi się mniej intensywny, ale jednak poczucie chłodnej wody na skórze w jakiś przedziwny sposób nas podniecało i intensyfikowało doznanie.  Było inaczej, było fajnie. Gdybym po tych wakacjach nie nabawiła się infekcji (sądzę, że stało się to podczas stosunku w basenie), polecałabym to przeżycie każdej kobiecie.

  1. W lesie

Moja opowieść będzie trochę komiczna a trochę romantyczna. To wydarzyło się kiedy byliśmy jeszcze studentami i jechaliśmy z moim ukochanym na rowerach. Minęliśmy mały zagajnik, polany i nagle on zatrzymał rower i powiedział, że pragnie mnie natychmiast. Tu i teraz. Jego słowa tak bardzo mnie nakręciły, że kochaliśmy na polanie. Było świetnie. Szybko i intensywnie. Do dziś lubię opowiadać tę historię moim  koleżankom, które nigdy czegoś takiego nie przeżyły ze swoimi partnerami. Śmieją się kiedy mówię, że pogryzły nas wtedy mrówki, albo że mój facet przez tydzień narzekał, że położył się niefartownie na korzeniu, który go okropnie uwierał, ale nic nie oponował, bo wtedy ja byłam akurat na górze. Nawet dziś, gdy wspominam tamten lipcowy wieczór, żałuję, że wydarzał się tylko raz. W sumie nie wiem, dlaczego nigdy potem tego już nie powtórzyliśmy. Może to była magia tamtej konkretnej chwili? Byliśmy wtedy młodzi i z bardzo zakochani.