Związek

„Nie umiem żyć na niby, wiedząc, że mój mąż mnie nienawidzi”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
13 września 2021
fot. bymuratdeniz/iStock
 

Moje małżeństwo rozpada od momentu, którego nawet nie jestem sobie w stanie przypomnieć. Jestem Ola, mam 25 lat. Z moim mężem poznaliśmy się cztery lata temu, na imprezie. Nigdy nie ukrywałam, że zwracałam na niego uwagę na długo przed tym , zanim on mnie w ogóle zauważył. Potem wszystko potoczyło się już bardzo szybko.

Właściwie nie wiem, dlaczego go wybrałam. Tak naprawdę zawsze gustowałam w innych mężczyznach, pod każdym względem. Ale kiedy spędzaliśmy razem czas, podczas rozmowy nasze zdania tak jakby wzajemnie się uzupełniały. On mówił zawsze to, o czym ja pomyślałam sekundę wcześniej. Tak samo odwrotnie. Było między nami bardzo dużo różnic, ale też bardzo dużo podobieństw. Coś bardzo mnie do niego ciągnęło. Naprawdę się w nim zakochałam. Drugi raz w życiu.

Dałam się ponieść instynktowi, mając jeszcze całkiem świeżą ranę na złamanym sercu. Wszystko było cudowne: plany o wspólnym domu, o rodzinie, o wakacjach, o zestarzeniu się na jednej kanapie. Ale był jeden szkopuł – chorobliwa zazdrość. Jestem raczej typem ekstrawertyka, zawsze byłam otwarta, śmiała, uwielbiałam imprezować z przyjaciółkami. Ale od momentu kiedy zaczęliśmy być razem nie interesował mnie żaden inny mężczyzna.

Niby ustaliliśmy, że nie będziemy się trzymać w klatce, ale gdy dojechałam na imprezę ze znajomymi, dostawałam SMS od niego, że jeśli tam wejdę, to z nami koniec. Nie rozumiałam, dlaczego mi to robi. Nie chce poszaleć ze mną, i ja sama też nie mogę wyjść z domu. Jakby w ogóle mi nie ufał (cały czas twierdził, że nie ufa facetom, którzy będą na jednej imprezie ze mną).

Oczywiście on prawie codziennie wychodził na piwo z kolegami i wracał późno w nocy. Przestałam spotykać się ze znajomymi, kontaktowałam się z tylko jedna przyjaciółką, rzadko. 8 miesięcy później, w wigilię dostałam pierścionek zaręczynowy – spełnienie moich marzeń. Nie wierzyłam w to, co się dzieje, bałam się, że się z tego obudzę.

Zaczęliśmy planować ślub. Miesiąc później okazało się, że jestem w ciąży. Byłam na 3. roku studiów licencjackich. Zamieszkałam u niego w jego rodzinnym domu. Strasznie się bałam, ale koniec końców zaczęłam się cieszyć, że będziemy mieć dziecko. Całą ciążę dostawałam taką dawkę stresu, jakiej żadna ciężarna nie powinna czuć: codziennie wyjścia na piwo i powroty do domu na gazie. Awantury, że mam pretensje o nic. Że on ciężko pracuje i należy mu się reset.

Po porodzie to samo, ja w domu z dzieckiem, on wieczorem z kumplami. W końcu zainterweniowali moi rodzice, ponieważ nie dawałam sobie już rady psychicznie. Obiecał że nie będzie uciekał z domu, nie będzie mnie stresował, będzie się starał. To trwało tydzień. I znowu recydywa.

Obecnie mamy dwoje dzieci, ja zaraz wracam do pracy. Po każdym lepszym okresie przychodzi gorszy, dłuższy od poprzedniego, z gorszymi skutkami. Jest agresywny, wyrzuca mi, że przyczepiłam się się niego i musiał się ze mną ożenić. Że jestem złą matką. Że za krótko karmiłam. Że nie pomagam mu w pracy. Że za często odwiedzam moich rodziców… To bardzo poniżające. Nigdy mnie nie uderzył, ale podnosi na mnie rękę nie raz, żeby mnie przestraszyć, popycha mnie, poniża, wyzywa. Robi to przy dzieciach. Boję się, że ich przyszłość na tym ucierpi.

Coraz częściej myślę o tym, żeby odejść. Wstydzę się tego, bo wiem, co zrobiłabym swoim dzieciom. Wstydzę się swojej słabości. Boję się, że to wszystko się dzieje przeze mnie, że nie umiem rozmawiać o uczuciach. Wiem, że nie zostawiłabym moich dzieci, że nie odebrałabym sobie życia. Bardzo je kocham. Ale jest mi tak trudno, naprawdę już przestaję widzieć dla siebie drogę. Jeśli od niego odejdę, skrzywdzę dzieci, bo mimo wszystko bardzo go kochają i potrzebują. A jeśli zostanę to czuję, że wpadnę w dół, z którego już nigdy się nie wyczołgam.

Nie wiem dlaczego, ale ciągle bardzo go kocham. Mimo tych wszystkich złych rzeczy, złych słów. Ale czuję, że on już nawet nie może na mnie patrzeć. Że chciałby żebym umarła. Wiele razy pokazuję mu, że potrzebuję tak niewiele – żeby mnie przytulił i pozwolił mi się wypłakać. Ale dla niego to jest oznaką słabości. On nie chciał takiej żony, którą trzeba niańczyć, bo nie radzi sobie z psychika. Nie widzę już drogi. Nie wiem, jak odzyskać, to co straciliśmy. Bardzo chce pełnej rodziny dla moich dziewczynek. Naprawdę nie chce się rozstawać, chociaż dla niego jest to obojętne. Wiele razy kazał mi się wynosić.

Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Ale wiem na pewno, że nie poradzę sobie z tym, nie potrafię się podnieść. Nie umiem udawać obojętnej. Nie umiem żyć na niby, wiedząc, że mój mąż mnie nienawidzi. Staram się o niego dbać, być typową panią domu, dla niego i dzieci. Chciałabym, żeby ktoś też tak o mnie dbał. Żebym była dla niego ważna, żeby mnie szanował. Żeby mnie kochał, tak jak ja go kocham.


Związek

6 niematerialnych dóbr, w które warto zainwestować i dać je własnemu dziecku. Zanotuj tę „listę zakupów”

Redakcja
Redakcja
13 września 2021
fot. evgenyatamanenko/iStock
 

Chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej. Poświęcamy się, wypruwamy sobie żyły, pracujemy ponad siły, żeby im się dobrze żyło, żeby niczego im nie zabrakło. Kupujemy nowe komputery, telefonu, elektryczne hulajnogi, zabawki i co tam jeszcze dusza zapragnie. Ale czy to o to chodzi? Czy to rzeczy warte poświęcania zdrowia, czasu i uwagi? Czy nie ma innej „listy zakupów”, którą powinniśmy zrealizować dla naszych dzieci.

#Oh!Szkoło: Pomóżmy dzieciom znów dobrze poczuć się w szkole. Akcja z nagrodami! ❤ 

  • pewność siebie połączoną z pokorą, która pozwoli naszym dzieciom iść po to, co jest dla nich ważne
  • poczucie własnej wartości – świadomość tego, w czym są mocni, jakie umiejętności powinni w sobie rozwijać (szkoła niestety najczęściej pokazuje tylko to, z czego trzeba się poprawić)
  • radość życia – bo tylko z pozytywnym nastawieniem będą szli do przodu i uśmiechali się do innych, a świat będzie dla nich bardziej przyjazny
  • nadzieja – że nie ma rzeczy niemożliwych, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie to osiągnąć
  • empatia, by rozumieć, jak bardzo potrzebujemy drugiego człowieka, a on nas
  • miłość – zwykłą miłość do świata, życia, ludzi, przyrody. Z tej miłości rodzi się najpiękniejsza i najbardziej wartościowa
  • wdzięczność za to, co mamy
  • a z niej to, czego najbardziej dziś pożądamy – radość z życia
  • poczucie, że jesteśmy we właściwym, dobrym miejscu


Związek

Bóle brzucha, biegunki i wzdęcia to jedne z objawów SIBO. Co trzeba o nim wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
13 września 2021
SIBO objawy
For. iStock

Zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego, czyli SIBO, powoduje objawy, które wpływają na obniżenie komfortu życia. Jest to dokuczliwa dolegliwość objawiająca się zaburzeniami trawienia, wchłaniania, oraz motoryki jelitowej. SIBO jest znacznie mniej znane niż np. alergia na gluten, czy różne nietolerancje pokarmowe, ale potrafi mocno dokuczyć. Czym dokładnie jest zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego i jakie objawy daje SIBO?

SIBO — co to za zaburzenie?

Zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego, zwany w skrócie SIBO (small intestinal bacterial overgrowth), to stan wywołany przez nadmierną kolonizację jelita cienkiego bakteriami bytującymi w okrężnicy. Bakterie te są konieczne do rozkładania resztek pokarmowych. Zazwyczaj w jelicie cienkim znajduje się niewiele bakterii, ale gdy większa ich ilość zaczyna się przedostawać, mimo naturalnych barier (sok żołądkowy, żółć, enzymy trzustkowe, naturalne ruchy jelit, zastawka krętniczo-kątnicza), dochodzi do zaburzeń składu mikroflory w jelicie cienkim i rozwija się SIBO.

SIBO powoduje objawy ze strony przewodu pokarmowego, które przypominają objawy zespołu jelita nadwrażliwego (IBS).

SIBO objawy

Fot. iStock/SIBO objawy

Objawy SIBO  

Jelito cienkie jest najdłuższym odcinkiem układu pokarmowego, który umożliwia wchłanianie do krwiobiegu składników odżywczych z pożywienia i dostarczenie ich do całego organizmu. Gdy przedostają się do niego bakterie, których nie powinno tam być, dochodzi do fermentacji węglowodanów w jelicie cienkim i pojawiają się objawy SIBO. Są one dokuczliwe i utrudniają codzienne funkcjonowanie, wpływając nie tylko na samopoczucie, ale w dłuższej perspektywie także na stan zdrowia.

SIBO wywołuje objawy takie jak:

  • bóle brzucha;
  • wzdęcia, nadmierne gromadzenie i oddawanie gazów;
  • uczucie pełności w brzuchu;
  • biegunki — często biegunki tłuszczowe;
  • u części chorych dochodzi do powiększenia obwodu brzucha i wyczuwalnego poszerzenia pętli jelitowych.

W zaawansowanej postaci SIBO objawy mogą dotyczyć utraty masy ciała, niedoboru witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i witaminy B12: niedokrwistości megaloblastycznej, hipoalbuminemii (zbyt niskie stężenie albumin (białek) we krwi).

SIBO objawy

Fot. iStock/SIBO objawy

Objawy SIBO a diagnostyka

Objawy wskazujące na SIBO wymagają kontroli u specjalisty. Podejrzenie zespołu rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego musi zostać potwierdzone odpowiednimi badaniami. W tym przypadku niewielką wartość diagnostyczną ma badanie endoskopowe i ocena histologiczna wycinków jelita cienkiego. U większości osób skarżących się na objawy SIBO nie stwierdza się zmian patologicznych.

O wiele bardziej istotne są testy oddechowe. Ich przydatność opiera się na wiedzy, że komórki w organizmie człowieka nie wytwarzają wodoru i metanu, które powstają w procesie fermentacji. A to wskazuje na ich pochodzenie z obecności pewnych drobnoustrojów. Powstające w trakcie fermentacji gazy wchłaniane są do krwi, po czym wydalane z wydychanym powietrzem.

Testy oddechowe przy SIBO przeprowadza się po podaniu pacjentowi 75 g glukozy lub 10 g laktulozy rozpuszczonych w 250 ml. W wydychanym powietrzu, po upływie określonego czasu, mierzy się stężenie zarówno wodoru, jak i metanu.

SIBO rozpoznaje się na podstawie zwiększenia stężenia wodoru o ≥20 ppm w stosunku do wartości wyjściowej w ciągu 90 minut. Z kolei stężenie metanu 10 ppm w dowolnej chwili testu świadczy o kolonizacji metanogenami, które nie są bakteriami. W tej sytuacji mówi się nie o SIBO, ale stosuje się określenie „zespół rozrostu metanogenów w jelitach” (IMO).

SIBO objawy

Fot.iStock/SIBO objawy

Aby testy były miarodajne, pacjent powinien pamiętać o kilku ważnych zasadach:

  • przede wszystkim nie należy przyjmować antybiotyków na 4 tygodnie, a leków prokinetycznych i przeczyszczających co najmniej 1 tydzień przed wyznaczonym terminem testów;
  • w dniu poprzedzającym należy unikać spożywania pokarmów fermentujących;
  • należy zachować 8–12-godzinny post;
  • należy unikać palenia tytoniu;
  • niewskazany jest intensywny wysiłek fizyczny przed testami.

Leczenie SIBO

W leczeniu SIBO ważna jest odpowiednio dobrana terapia antybiotykami, która trwa około 2-3 tygodnie. Ponieważ często  zdarza się nawrót zespołu rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego po antybiotykoterapii, profilaktycznie stosuje się leczenie antybiotykiem z innej grupy. Dla opanowania SIBO ważna jest także zmiana diety, szczególnie ograniczenie produktów podlegających fermentacji i pokarmów o małej zawartości błonnika. Należy unikać polialkoholi (sorbitolu, ksytlitolu czy erytrytolu), fermentujących słodzików (np. sukraloza), oraz prebiotyków (np. inuliny). Ponieważ samodzielne wdrożenie takiej diety bywa problematyczne, warto zwrócić się o pomoc do dietetyka.

źródło:  www.mp.pl 

Zobacz także

Nieudany związek? 34 lekcje, które wyniosły kobiety po swoich rozstaniach

11 awantur, przez które przechodzi prawie każde małżeństwo ⚡

„Anka to, Anka sramto…”. Jak to jest być nagrodą pocieszenia dla faceta