Rozwód Związek

„My, ludzie porzuceni. Nie potrafimy zrozumieć, że ktoś przestał nas kochać”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
27 sierpnia 2022
fot. Azat_ajphotos/iStock
 

Jak z tym żyć? Jak w ogóle można jeszcze potem komuś zaufać? I nie chodzi tylko o mnie, kobietę. Że zostawił mnie mąż. Ale też o mojego przyjaciela, którego porzuciła dziewczyna i o drugiego, którego porzucił partner. Jest weekend, siedzimy na działce, pijemy wino i nie możemy uwierzyć…

Ale ten porzucony nigdy nie może uwierzyć, prawda?

W naszych głowach krążą obrazy, gdy ci najbliżsi ludzie nas kochali. Wciąż pamiętamy pierwsze randki, starania się, romantyczne chwile, wyznania. Te wszystkie „Nigdy cię nie porzucę”, „Tylko ty”. I te zakochane oczy. Nie wiem, czy to nie najgorsze. Gdy wciąż pamiętasz zakochane oczy, a widzisz zimne i obce. Jak to możliwe, że to wciąż ta sama osoba?

Potykamy się o wspomnienia na każdym kroku. To irytujące, że słyszymy piosenkę, widzimy film, zdjęcie na półce i uruchamia się jakaś fala bólu. Wciąż się zastanawiam, kiedy to minie i czy w ogóle.

To „niedowierzanie” jest zabijające. Wciąż ci się wydaje, że to przecież niemożliwe i zaraz się obudzicie z tego koszmarnego snu. Że ta osoba powie, że przeprasza, nie chciała, zwariowała, nie wie, co ją opętało. Że znów zjecie razem kolacje, położycie się do łóżka, obejrzycie film.

Gdy widzisz jego/ jej imię na wyświetlaczu telefonu przewraca ci się w żołądku, bo przecież tyle razy dzwonił / dzwoniła, żeby powiedzieć o rzeczach ważnych i nieważnych. Że już dojeżdża do domu, jaki makaron kupić i że w piątek jesteście zaproszeni na kolację. Dzwoniła spytać, jak się czujesz, co w pracy i czy wciąż boli cię głowa.

Teraz dzwoni „ w jakiejś sprawie”. Coś jeszcze chce odebrać z domu, potrzebuje swojego dowodu ubezpieczenia, dokumentów, czegoś…. Albo chce ustalić co z dziećmi. I ten „obcy” głos– jak do pani w urzędzie, męczącej znajomej. W najlepszym razie do obojętnej osoby. Nie do wyobrażenia jest ten ten twardy, poirytowany, neutralno – obcy głos, gdy wciąż się pamięta, gdy głos był miękki, czuły, czasem drżący.

Nie możesz otrząsnąć się pamiętając obietnice, wyznania, wspólny czas, urządzanie mieszkania i tak dalej.

Masz wrażenie, że śnisz, gdy ktoś ze znajomych ci mówi, że on/ ona teraz z kimś nowym. Planują kupno mieszkania, wyjazd, przeprowadzkę, dziecko– rzeczy, które się wydawały oczywiste, że były przeznaczone tylko dla ciebie, dla was.

I to jest straszne, jak inaczej to postrzegamy, gdy jesteśmy porzucani i gdy sami porzucamy.

Gdy porzucamy to po prostu przestaliśmy kochać, mamy dość, chcemy czegoś nowego. Od tego, kogo zostawiamy, opędzamy się trochę, jak od muchy. Jest naszym wyrzutem sumienia.
Tak, kiedyś było miło, ale to się skończyło.

Chciałabym się obudzić z tego koszmarnego snu.
Tyle że codziennie budzę się i dochodzi do mnie, że to nie nie jest jednak sen. A najbliższy mi człowiek już jest obcy i kompletnie go nie obchodzę.

Cholernie ciężko to pojąć….


Rozwód Związek

5 toksycznych sposobów myślenia, których musisz się pozbyć, aby żyć lepszym życiem

Redakcja
Redakcja
28 sierpnia 2022
toksyczne sposoby myślenia
fot. Daniel Salcius/Unsplash
 

Toksyczne sposoby myślenia i nastawienie to przekonania na temat naszego życia lub nas samych, które czerpiemy z niesprzyjających okoliczności, traum, nierozwiązanych problemów z dzieciństwa i życiowych porażek. Zaczynamy rozwijać ten sposób myślenia, a wszystkie te zaszłości, zamiast znikać, rosną razem z nami. Mają moc rujnowania naszego życia lub powstrzymania nas przed życiem pełną piersią, takim, jakiego pragniemy.

1. „Nie jestem wystarczająco dobra”

Jednym z najczęstszych toksycznych sposobów myślenia jest przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, bez względu na to, czy jest to szkoła, praca czy związek, ponieważ w pewnym momencie naszego życia tak bardzo chcieliśmy czegoś i nie udało nam się tego zdobyć/osiągnąć/utrzymać (lub ktoś nam to odebrał). Stąd strach, że nie otrzymamy czegoś, czego pragniemy, stał się naszą drugą naturą. Nie chcemy ponownie odczuwać tego bólu, więc nawet nie próbujemy zawalczyć.

Prawda jest taka, że ​​możemy nie być wystarczająco wykwalifikowani do pracy, o której marzymy i możemy nie być odpowiednią osobą dla kogoś, kogo pragniemy, ale to nie znaczy, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Oznacza to po prostu, że niektóre rzeczy nie są dla nas.

Kluczem jest nie pozwolić, aby ten sposób myślenia sparaliżował cię przed próbowaniem. Ważne, żeby pozbyć się myśli, że nie jesteś godna czegoś lub kogoś, że nie zasługujesz na to, o czym marzysz czy nawet na to, co dostajesz czy osiągasz. Aby zmienić wzorzec, musisz zmienić swój sposób myślenia, nawet jeśli rezultat nie będzie taki, jakiego oczekujesz. Chodzi o to, co dzieje się w środku, a nie o to, co dzieje się na zewnątrz.

„Z byle strachu i lęku oddajemy swoją moc innym. Dlaczego wszystko bierzemy do siebie?” 

2. „Wszyscy mnie opuszczą”

Innym powszechnym toksycznym sposobem myślenia jest przekonanie, że wszyscy w końcu cię opuszczą. Wynika ono z problemów z porzuceniem dzieciństwa lub utraty bliskiej ci osoby w bardzo młodym wieku. Zaczynasz budować mury, aby chronić swoje serce i ostatecznie odtwarzać scenariusz, w którym ludzie, których kochasz, opuszczą cię i skończysz sama. Czasami więc sabotujesz własne relacje. Jest to najbardziej widoczne w związkach, w których jeden partner jest zawsze w defensywie i zawsze czuje się zaniedbany i porzucony.

Aby wyleczyć swoje problemy z wizją porzucenia, musisz najpierw dotrzeć do źródła tego, jak to wszystko się zaczęło i co z tych złych doświadczeń przenosisz do swojego teraźniejszego życia. Czy jesteś urażona, ponieważ twój partner zrobił coś nie tak, czy też dlatego, że jego zachowanie otwiera ci starą ranę, którą się nie zajęłaś i która wciąż broczy?

Samoświadomość i introspekcja we własnych związkach są kluczowe, aby zacząć leczyć problemy z porzuceniem i pozbyć się przekonań, że wszyscy w końcu cię opuszczą lub że wszystko się źle skończy. Twoje relacje z ludźmi mogą się kończyć z wielu powodów. Pomyśl, jak wielką różnicą będzie możliwość spojrzenia wstecz i powiedzenia: zrobiłam wszystko, co mogłam, dałam z siebie wszystko. Nie pozwól, by ograniczenia i niepewność definiowały twoje związki czy relacje z ludźmi.  Nie pozwól przeszłości rządzić twoją przyszłością.

3. „Muszę walczyć o to, czego pragnę”

To przekonanie mamy wgrane chyba wszyscy. Od zawsze towarzyszą nam powiedzonka typu „bez pracy nie ma kołaczy”, „życie jest niesprawiedliwe”, „bez bólu nie ma efektów” itp. itd. Może i pozornie nie brzmi to źle, ale niestety jest to toksyczne przekonanie. Przez takie myślenie wszystko, co przychodzi nam łatwo, sprawia, że mamy poczucie, że na to nie zasłużyliśmy, że nie zapracowaliśmy na to ciężko. Taka mentalność blokuje nas przed… marzeniami. Sprawia, że zduszamy w sobie pragnienia, nie biegniemy za głosem serca, nie szukamy pasji. Wciąż w głowach siedzi nam przekonanie, że musimy ciężko pracować i walczyć o życie, jakiego pragniemy.

Często czujemy się winni, jeśli nie pracujemy tak dużo, jak nasi znajomi, jeśli nie jesteśmy tak zestresowani (!!!) jak oni! Staramy się więc wypełniać nasz czas rzeczami, które nas nie ekscytują, tylko po to, abyśmy mogli wrócić do domu pod koniec dnia i poczuć się „produktywni”.

U każdego wygląda to inaczej, nie można przyłożyć jednej miary, ale jeśli jesteś zadowolona ze swojego życia, nawet jeśli nie pracujesz zbyt ciężko lub nie zawsze jesteś zasypana rzeczami do zrobienia, to tylko to się liczy. To, jak inni postrzegają twoje życie, nie jest twoim problemem. Musimy zacząć wierzyć, że dobre rzeczy mogą być łatwe i niekoniecznie wywalczone na placu boju, a nasze marzenia można spełnić bez bólu i walki.

4. „Nie mogę się poddawać”

Żyjemy w społeczeństwie, które negatywnie ocenia osoby rezygnujące z czegoś – z dobrej pracy, z życia na wysokich obrotach, z posiadania czegoś. Zawsze jesteśmy bombardowani motywacyjnymi wiadomościami, takimi jak „nie rezygnuj”, „poddają się tylko przegrani”, ale czasami rezygnacja z czegoś jest dla ciebie najlepszą i jedyną opcją. Nie chodzi o to, żeby nie walczyć o to, czego chcesz i co kochasz, ale kiedy nie masz już energii, motywacji lub pragnienia, aby iść dalej, kiedy to, w co jesteś zaangażowana, utrudnia ci wstawanie codziennie rano i czucie się dobrze ze swoim życiem lub sobą, możesz zrezygnować.

Rzucenie pracy, która sprawia, że ​​jesteś nieszczęśliwa, jest w porządku. Porzucenie związku, który cię krzywdzi, jest w porządku. W porządku jest rzucić miasto, które wysysa z ciebie życie. W zależności od sytuacji, czasami trwanie w czymś jest bardziej toksyczne niż odpuszczenie.

To tyczy się też ludzi. Czasem jest nam lepiej bez niektórych ludzi w naszym życiu. Zerwanie więzi z przyjaciółmi lub partnerami, którzy nieustannie cię nie szanują lub wprowadzają w twoje życie ciągłe dramaty i problemy, jest dobrym posunięciem. Bycie „mądrzejszą” w takich sytuacjach, przyciąga tylko więcej toksyczności.

W niektórych przypadkach ważne jest, aby być empatyczną, miłą i wyrozumiałą, ale musisz wytyczyć granicę i ustalić granice.

Walcz, trzymaj się, nie poddawaj! A może jednak warto odpuścić i zmienić kierunek?

5. „Muszę być coraz lepszą wersją siebie”

Nasz ulubiony nieustanny rozwój osobisty. Religią ostatnich lat jest niczym niezmącone przekonanie, że cały czas musimy się uczyć, cały czas robić wszystko, żeby być „coraz lepszą wersją siebie”. Pół biedy, że same uległyśmy tym przekonaniom, ale niestety przenosimy to też na nasze dzieci. Niestety to przekonanie może być jednym z bardziej toksycznych. Ciągłe przekraczanie własnych granic i ciągłe „wychodzenie ze strefy komfortu” może nam naprawdę uprzykrzyć życie.

 



Zobacz także

Mężczyzna się nie domyśli – zaplanuj dla niego zadania! Małgorzata Ohme radzi, jak dzielić się obowiązkami domowymi

Zakończyć związek definitywnie, czy dać sobie prawo do przyjaźni z byłym partnerem?

obsesyjna miłość - jak ją rozpoznać?

Kocham go… do szaleństwa! 17 znaków, że twój partner stał się twoim uzależnieniem